Dodaj do ulubionych

Deb(ill)ata

18.06.20, 06:33
Podsumowanie wczorajszej żenady w mafijnym publikatorzniku.

https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/104438488_3413703945319879_8183575494525234036_n.jpg?_nc_cat=100&_nc_sid=8024bb&_nc_ohc=iy6j3LHntcEAX-8PhNZ&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=9f0f1d2a4c209cb0ad9dccea90942934&oe=5F1071FE

Obserwuj wątek
      • wscieklyuklad Re: Deb(ill)ata 18.06.20, 10:33
        Po debillacie w reżimowej tv przeprowadzono ponoć sondaż oceniający wrazenie widzów. Ze względu na wygraną wizerunkową Szanownego Pana Prezydenta Trzaskowskiego wyników nie udostępniono. Ciemny Lud musiał uwierzyć tuzom publicystyki z kręgów świeci. wPolityce oraz gazety wolskiej którzy obwieścili miażdżące zwycięstwo ratlerka.
          • sorel.lina Re: Deb(ill)ata 18.06.20, 11:42
            Raz na wesoło! big_grin

            A gdyby kandydaci byli kandydatkami? smile

            Kandydatka Duda https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/104771812_3427889490577548_1106491989505391312_n.jpg?_nc_cat=107&_nc_sid=110474&_nc_ohc=N1fKWdtaXdEAX8zSsR9&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=271d081972e8f531512af1b0c27db1de&oe=5F0F773A

            KandydatkaTrzaskowskahttps://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/104436367_3427889057244258_7242028455034178832_n.jpg?_nc_cat=103&_nc_sid=110474&_nc_ohc=coWeiMwtGIAAX_RV0SO&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=dab5a20f5eb39e3c5df6916b93215bde&oe=5F0F73FD

            Kandydatka Hołownia https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/104059195_3427889540577543_1566296360256086003_n.jpg?_nc_cat=108&_nc_sid=110474&_nc_ohc=kvLXGOqoL_8AX_mhAE7&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=08de90275dd1514817ae274b775d651d&oe=5F124FBF

            Kandydatka Biedroń https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/104462739_3427888987244265_3583219270341084383_n.jpg?_nc_cat=103&_nc_sid=110474&_nc_ohc=9CipY_I8TukAX8dfhHL&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=03618434988bf555284b8f0ca5342659&oe=5F1211B5

            Kandydatka Bosak https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/104217260_3427889380577559_7415056478861355828_n.jpg?_nc_cat=108&_nc_sid=110474&_nc_ohc=rw9oKPkuR1wAX_Wr_qA&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=2a86db9d70d5f3fcfbf2c5dabadaad8c&oe=5F0F35A3

            Kandydatka kosiniak-Kamysz https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/104471174_3427889353910895_8898205996974712819_n.jpg?_nc_cat=101&_nc_sid=110474&_nc_ohc=HJgwfi7pLxwAX8nOig0&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=09ebe21b5b9640056607abec16e61a09&oe=5F12989A

            Którą wybieracie? smile
              • sorel.lina Re: Deb(ill)ata 18.06.20, 11:54
                I na poważnie.

                Tak sobie myślę...........

                Debatę obejrzałem. Cała moja psychiką wołała; NIE RÓB TEGO! NIE PRZEKŁADAJ NA TVP! Zawsze gdy wrzucę kanał tej stacji, mogę państwa zapewnić iż wiem co czuli moi dziadkowie oglądając wiadomości PZPR. To jak ktoś kazał mi kopać dołek na podwórku i zmawiał, że to basen.Taki drenaż mojej inteligencji byłby ok jakbym się na to zgodził. W przeciwnym wypadku mówimy o gwałcie na psychice.

                Ale ok, małe piwo i jedziemy.

                Nie ma większego sensu pisać o debacie, która debatą nie była. Zasadniczo można to zatytułować ; Jak dowalić Trzaskowskiemu. Zrobiona byle jak, niechlujnie, czyli po pisowsku. Czyli Pis nawet na swoim terenie nie potrafi nic zdziałać. Całość raczej powodowała u oglądających wzmożoną potrzebę na alkohol.

                Nikt z kandydatów się nie popisał, bo jak tu się popisać? To jakby pytać Alberta Einsteina, na kongresie światowym fizyków czy woli papier toaletowy w serduszka czy w kwiatki.

                Sądziłem, że zaatakuje się kandydatów pytaniami dotyczącymi bieżących problemów Koronawirus- jak zamierzają poradzić sobie z stanem gospodarki i zapaściami do których przyczyniła się pandemia. Obecnie mimo wzrostu zachorowań, panuje ignorowanie jakieś tematu. Jeszcze chwilę a okaże się, że koronawirus leczy raka, ale żeby nie leczył za szybko, wprowadza się zakaz obcinania paznokci u stop.

                Czekałem na pytania dotyczące śledztwa umorzonego przez osobę, której w pracy nie było, 100 tysięcy podpisów pod kandydaturą, o której sam kandydat nie wiedział, 80 ton maseczek z certyfikatem, którego nie posiadają, 30-to milionowy nakład kart do głosowania pod ustawę, której nie ma, Glapińskiego drukowanie pieniędzy, których nie ma. Ale się nie doczekałem......
                Magiczny, 100-milowy las z osiołkiem, krasnalem ogrodowym, Pinocchio i Brodatą Śpiącą Królewną na czele.Gdzie słowa głowy państwa o podludziach są ''wyjęte z całości'', a propaganda podawana jako rzeczywistość. No i te dodatkowe 10 minut dla PAD-a po debacie...

                T. Sierakowski
                • sorel.lina Re: Deb(ill)ata 18.06.20, 12:28
                  Moja ocena wczorajszej . tzw. debaty. Odniosę się do samych kandydatów, nie do treści ich przekazu.

                  Hołownia. To nie mój faworyt, ale podczas tzw. debaty wypadł bardzo dobrze, chyba najlepiej z kandydatów. Konkretny, merytoryczny, zdecydowany, wyrazisty.

                  Trzaskowski. Wypadł dość dobrze, ale gorzej niż zwykle. Brakowało tej energii i poweru, do których nas przyzwyczaił. Wyczuwalne było spięcie (choć skrywane). Nic dziwnego, bo cała ta niby debata była wyraźnie tendencyjna, ustawiona przeciwko niemu. W sumie wybrnął całkiem dobrze.

                  Kosiniak- Kamysz. Nieźle. Spokojnie, choć trochę bez ikry. "Tygrysek" prawie bez pazurków..

                  Bosak. Odważny, celnie wytykał władzy jej błędy, a TVP - tendencyjność. Nie najgorzej.

                  Biedroń. Monotematyczny i - jak dla mnie - "sloganowy".

                  Duda. Bezbarwny, "hasłowy", powtarzający wciąż te same "przekazy dnia", do znudzenia piejący chwałę rządów swoich i PiS-u. Słaby, nieprzekonujący, mimo wyraźnej "przychylności" prowadzącego.

                  O reszcie kandydatów - to plankton, może z wyjątkiem całkiem niezłego Witkowskiego z Poznania., ale żaden z nich nie ma szans.
                        • wscieklyuklad Re: Deb(ill)ata 18.06.20, 15:27
                          To są wasze terapie, panie prezydencie, prawda?
                          Mam 13 lat i wilgotne elektrody przyklejone do jąder. Jestem gejem i zaraz popłynie prąd przez moje jądra żeby mnie uleczyć. Mój terapeuta wyświetla rzutnikiem zdjęcia kobiet. Mój mózg ma pamiętać, że widok kobiet jest dobry. Nastepny obraz. Zdjęcie mężczyzny. W tym momencie do moich jąder dopływa elektryczny szok i wbija piorunem w mózg. Teraz zimne waciki elektrod płoną między moimi nogami. Chyba zamoczyłem spodnie. Ból odpływa powoli, falą gorąca. Na ekranie pojawiają się zdjęcia kobiet. W tej chwili patrzę na te kobiece twarze z ogromną przyjemnością odchodzącego bólu. Ale znowu zmienia się zdjęcie i na ekranie widzę męską twarz i natychmiast elektryczny szok przeszywa mi jądra. Krzyczę. Płonie mi odbyt, znowu się moczę. Terapeuta mówi, że to koniec na dzisiaj. Podaje mi papierowe ręczniki. Wycieram podłogę.
                          Przerwa
                          Marzec 2018 roku. Parlament Europejski głosuje rezolucję potępiającą terapie przekształcające gejów w hetero. 435 za rezolucją, 109 przeciw, czyli za kontynuacją terapii.
                          Sala Pooperacyjna
                          Mam 15 lat i nie mam łechtaczki. Jestem lesbijką. Wycięcie łechtaczki zalecili specjaliści od terapii, która ma mnie zrobić hetero. Rodzice znów będą mnie kochać. Teraz boli bardzo. Nie wstaję. Mam podłączony cewnik.
                          Przerwa
                          Marzec 2018 roku. Parlament Europejski wzywa kraje członkowskie Unii Europejskiej do zaprzestania i zakazania gejowskich „conversion therapies”. Europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski jest przeciw. Terapie maja trwać.
                          Salka terapeutyczna
                          Mam 14 lat, tabletkę i szklankę z wodą. Połykam tabletkę. Terapeuta włącza telewizor. Oglądam pary hetero, które się całują i obejmują. Piękne krajobrazy. Terapeuta zapala lawendową świecę. Zmysłowa muzyka. Mija piętnaście minut i zaczyna mi być niedobrze. Nudności podbijają mi pod gardło. Tabletka na wymioty zaczęła działać. Terapeuta podaje mi wiadro. W torsjach opróżniam żołądek. Gdy prostuję się na ekranie są pary homoseksualne. Terapeuta przesuwa mi pod nosem wacik, który śmierdzi zepsutą rybą. Wymiotuję. Na ekranie geje całują się jak zwierzęta. Pęka mi głowa. Wacik pod moim nosem tym razem śmierdzi gównem. Wymiotuję żółcią. Na ekranie geje. Wymiotuje niczym, śliną. Geje na ekranie. Mdleję.
                          Przerwa
                          Marzec 2018 roku. Parlament Europejski. Europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski jest w grupie swoich byłych kolegów z PiS. Wszyscy głosują za tym, by nie przerywać terapii uleczających gejów.
                          Piwnica kościoła
                          Mam 12 lat i leżę przywiązana do stołu skórzanymi pasami w mrocznym pokoju. Płonie tylko kilka świec. Ksiądz macha nade mną kadzidłem i krzyczy na kobietę-demona, by opuściła moje ciało, bo moje ciało jest chłopcem. Dym kadzidła gryzie mnie w gardle. Ksiądz krzyczy i uderza mnie rytmicznie po całym ciele małym batem z warkoczykami. Duszę się, dym jest gorący, duszący i już nic nie widzę. Szarpię pasy, którymi jestem przywiązana. Chcę uciec. Krzyczę: jestem chopcem, jestem już chopcem!!! Wiem, że tylko to mnie wyzwoli, że muszę to powiedzieć, by kobieta-demon mnie opuściła i ksiądz przestał.
                          Przychodnia
                          Mam 17 lat, jestem gejem i wypijam pod okiem terapeuty cyproterone acetate. Ten lek brał Alan Turing. Rośnie mi od niego biust i sadło. Mąci mi się głowie. Drętwieją mi ręce, dostałem nerwowych tików. To chemiczna kastracja odwracalna. Mój terapeuta pokazuje mi zdjęcia mężczyzn i każe się masturbować. Jestem obolaly od prób, ta chemia zabija pragnienie seksu.Nie chce mi się nic, nie chce mi się żyć. Za trzy miesiące będzie lepiej. Wtedy już nie będę brał tej chemii. Wtedy będę musiał masturbować się patrząc na zdjęcia kobiet. Będę uczyć się tego co jest naprawdę przyjemne dla hetero.
                          ***
                          Te terapie nadal trwają w kilku krajach europejskich i w USA. Na życzenie pobożnych rodziców młodzi ludzie są siłą doprowadzani do ośrodków, które dokonują konwersji gejów. Prowadzone są głównie przez organizacje religijne i religijnie afiliowane ośrodki medyczne. Wśród metod uleczenia były i/lub są:
                          - wymiana jąder geja na transplantowane jądra osoby hetero.
                          - lobotomia wykonywana szpikulcem do lodu wkładanym przez nos.
                          - „masaże” odbytu ostrymi obiektami
                          - płukania pęcherza moczowego
                          - przymusowe akty seksualne z osobami przeciwnej płci
                          - kastracje operacyjne
                          - uszkadzanie zakończeń nerwowych genitaliów
                          Te przymusowe terapie dla młodzieży LGBTQ prowadzone są przez nielicencjowanych terapeutów i potępione przez wszystkie znaczące organizacje psychologów, psychiatrów i seksuologów.
                          Rocznie poddawane jest im około miliona dzieci i młodzieży LGBTQ oraz dorosłych. Jeszcze w tym roku, w samych Stanach Zjednoczonych, 20 000 młodych gejów i lesbijek zostanie siłą doprowadzonych do takich ośrodków.
                          ***
                          Post scriptum: Jest to fragment tekstu, który napisałam przed wyborami parlamentarnymi, gdy KM Ujazdowski startował w wyborach w okręgu warszawskim, na który głosowała zagranica.
                                  • wscieklyuklad Re: Deb(ill)ata 18.06.20, 18:55
                                    Ja na tego brudasa nie oddam głosu (pewnie dlatego, ze jestem spoza tej grupy wiekowej).
                                    Chyba, ze będzie czyściejsze (cokolwiek ten potworek słowny znaczy).

                                    Czyste CZYSTSZE lub BARDZIEJ CZYSTE.

                                    Chyba, że coś ma muzgowe czyszczenie.
                                    • wscieklyuklad Re: Deb(ill)ata 18.06.20, 19:07
                                      Jeszcze przed debatą pojawiły się głosy, że Andrzej Duda zna pytania, które zostały przygotowane dla kandydatów na urząd prezydenta. Oczywiście sztab wyborczy urzędującej głowy państwa wszystkiemu od początku zaprzeczał, ale jest jeden fakt, który mocno podważa tę teorię.
                                      "Trzy pytania z pięciu były identyczne (treściowo) z pytaniami ze spotu Andrzeja Dudy 'Czas wyborów, czas pytań'" – zauważyła na Twitterze działaczka społeczna Anna Mierzyńska.
                                      Sam spot Dudy trafił do sieci już tydzień temu, bo dokładnie 10 czerwca. Które pytania z debaty się w nim znalazły? To "Czy podpisałby pan ustawę o przymusowej relokacji imigrantów", "Czy podpisałby pan ustawę wprowadzającą małżeństwa i adopcję dzieci przez pary homoseksualne", "Czy podpisałby pan ustawę zastępującą złotówkę walutą euro".

                                      https://pbs.twimg.com/media/EavWC5PXYAU-UkQ?format=jpg&name=360x360

                                      Ktoś może powiedzieć – przypadek. Zbieg okoliczności jest jednak dość zastanawiający. Po pierwsze: pytania są identyczne. Po drugie: trudno o przypadek, że w debacie powtórzyły się te same pytania, które są aktualnie tak nieistotne dla Polaków.
                                      Już w trakcie samego wydarzenia komentatorzy podkreślali bowiem, że pytania zadane kandydatom na prezydenta nie mają większego sensu i są ustawione pod Dudę.

                                      naTemat
                                        • wscieklyuklad Re: Deb(ill)ata 18.06.20, 19:19
                                          Ci wszyscy politycy opozycji, którzy konstytucją wycierają sobie usta na co dzień i cały czas krzyczą +konstytucja+, +konstytucja+, przez całe lata swoich rządów najnormalniej w świecie łamali konstytucję codziennie.

                                          Więcej: wiadomosci.radiozet.pl/Polityka/Wybory-prezydenckie-2020/Duda-w-Opocznie-politycy-opozycji-codziennie-lamali-konstytucje?fbclid=IwAR0a8PP0pbV48ki07NnhDDAVfqEGz8L2EDDgzeY8M7V4wDduOht_Kf4B9ak

                                          Bidne toto bo nieuleczalne
                                                  • sorel.lina Re: Deb(ill)ata 18.06.20, 21:46
                                                    Buhahahahaha! 😄

                                                    „…połowa „EUROPY” trzymała kciuki za „Anżeja” Dudę podczas wczorajszej tzw. „telewizyjnej debaty wyborczej”
                                                    …zdjęcie zamieszczone przez europosła Rycharda ,Henryego, Johna Tzharnetzyego…

                                                    https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/p720x720/83608859_3254513247933769_2299341916129130563_o.jpg?_nc_cat=104&_nc_sid=ca434c&_nc_ohc=xutMsLBaEa8AX-_RZHH&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&_nc_tp=6&oh=dac03b539b6d38b494ced11bf75f1873&oe=5F1321FD
                                                  • sorel.lina Re: Deb(ill)ata 19.06.20, 00:09
                                                    Z netu.

                                                    Tak jak Wy przecierałem uszy i oczy ze zdumienia, gdy słyszałem kolejne pytania do kandydatów, kierowane przez nadwornego PIS-dzielca, Adamczyka. Skoro nawet dziennikarz "Do Rzeczy" M. Makowski, którego trudno nazwać obiektywnym, podsumował to arcydzieło sztuki medialnej słowami "to jest po prostu debata Trzaskowski kontra Kurski", to chyba wystarczy za cały komentarz. Wszyscy spodziewali się ataku na RT, ale nie tak zmasowanego, a jednocześnie idiotycznego i żałosnego. Paradoks polegał na tym, że Nowogrodzka chciała, aby na owe 5 pytań odpowiadał tylko Trzaskowski, oczywiście pocąc się i jąkając. A musieli na nie odpowiadać wszyscy kandydaci. Intencje "Kurwskiego" stały się dla nich szybko oczywiste i stąd pewnie rozbawienie na ich twarzach oraz ironiczne uwagi typu "niezły odlot miał ten, co wymyślał te pytania".

                                                    „Kurwski” i PR-owcy z Nowogrodzkiej (oraz zapewne Bielan) nie wykazali się choćby minimum finezji, przebiegłości i fachowości, nawet nie starali się zachować pozorów bezstronności. To tak, jakby dokonywać operacji na otwartym sercu za pomocą siekiery. Jestem pewny, że gdyby nie to, że za 10 dni mamy I turę wyborów, to już w tej chwili po ulicach Woronicza i Nowogrodzkiej toczyłoby się kilka odciętych łbów PIS-dzielców odpowiedzialnych za wczorajsza kompromitację „kurwizji” i samego PIS.

                                                    Moim zdaniem zwycięzcą tej żenady był jednak Trzaskowski. Nie dlatego, że sprawił na widzach najlepsze wrażenie. Tylko dlatego, że udało mu się w ogóle przeżyć tę wizytę na Woronicza. Widać było, że jest zdenerwowany i nieco wybity z konceptu, ale dał radę. Nie mówił tak płynnie i przekonująco, jak na spotkaniach z wyborcami, ale trudno o popisy oratorskie kogoś, kto ma świadomość, że scenariusz całego spektaklu został pomyślany tak, aby pozbawić go życia.
                                                    A sytuację miał wyjątkowo trudną. Gdy PIS-dzielec zadaje pytanie zaczynające się od słów "pięć lat temu rząd Ewy Kopacz zdecydował się przyjąć uchodźców, po zmianie władzy zmieniono te decyzje...", to przecież wiadomo, że chodzi o "rozstrzelanie" jedynego przedstawiciela rządu Kopacz obecnego w studio i ułatwienie jednocześnie zadania "główce" (prącia Prezesa –przyp. aut.).
                                                    Gdyby w jakiejś niezależnej TV prowadzący debatę zadał pytanie typu "urzędujący Prezydent złamał 14 artykułów polskiej Konstytucji. Czy jesteś za przestrzeganiem tej Konstytucji?", to "główce" nie pomogłyby ani sole trzeźwiące, ani defibrylator, ani by-passy.

                                                    A tak a'propos Bosaka, to pisałem niedawno, że nie wiedzieć czemu komentatorzy polityczni uznają elektorat narodowców za pewnych sojuszników "główki" w II turze wyborów. Tymczasem większość wyborców Bosaka co najmniej bardzo nie lubi PIS i "główki". To, że Bosak stanął wczoraj niejako w obronie Trzaskowskiego, wbijając przy okazji grubą szpilę organizatorom „debaty”, zauważyli wszyscy.
                                                    W kilku słowach dał wyraźnie do zrozumienia, że tylko debile mogą wierzyć w bezstronność pytań wymyślonych przecież na Nowogrodzkiej. Bosak ma swoje porachunki z „Kurwskim” i jego hienami, więc wczoraj wziął mały rewanż. A że powiedział to prostymi słowami, to elektorat PIS-u musiał zrozumieć, że ci „mniej inteligentni” to właśnie oni. Ale już nie wszyscy zauważyli, że Bosak był również jednym z najostrzej atakujących rząd PIS i samego "główkę". Konfederacja i PIS walczą o ten sam prawicowy elektorat, więc Bosak, waląc jak w bęben w rząd i „główkę”, liczył na uszczknięcie im części wyborców. Jest to o tyle korzystne, że im ostrzejsze są ich wzajemne ataki i głębsze animozje, tym mniejsza szansa na zyskanie przez „główkę” w II turze sympatii wyborców Konfederacji.

                                                    W każdym razie „główka” wypadł beznadziejnie, choć pomagały mu nawet „ściany” i jestem przekonany, że na długo przed „debatą” znał treść pytań, jakie zostaną zadane. Większość z nich pokrywała się zresztą z pisemnymi pytaniami, które jego sztab zadał niedawno kontrkandydatom. Przypadek? Raczej lenistwo i debilizm… Komuś na Nowogrodzkiej nie chciało się zmienić choćby szyku zdań.

                                                    Biorąc pod uwagę podwójny handicap od „Kurwskiego”, „główka” powinien dosłownie roznieść głównego przeciwnika. Podwójny, bo tak jak pytania były wyraźnie wymierzone w RT, tak były również wprost wymarzone dla „główki”.

                                                    Moim zdaniem „główka” wypadł wczoraj jeszcze gorzej, niż jego pan i władca Kaczyński podczas słynnej już debaty z Donaldem Tuskiem. Po raz kolejny udowodnił, że nawet minimalna presja jest dla niego zabójcza. Dobrze się czuje tylko w gronie swoich zwolenników, gdy gada to, co mu ślina na język przyniesie, w dodatku bez limitu czasowego. Jest wtedy pewny siebie, arogancki, ale i przymilny, rozluźniony i zawsze nakręca się własnymi słowami. Warczy, pokrzykuje, oskarża innych, straszy i chwali się, czym tylko popadnie.
                                                    Wczoraj nie potrafił nawet składnie i sensownie mówić, a i chwalenie się wychodziło mu kulawo oraz nieprzekonująco. Jąkał się, gubił, przy odpowiedziach na każde pytanie połowę czasu przysługującego na odpowiedź tracił na jakieś jałowe dukanie. Nie od dziś wiadomo, że „główka” nienawidzi krytyki własnej osoby i nie radzi sobie z tą krytyką. A tu miał 10 konkurentów, z których każdy, przynajmniej w jednej swojej wypowiedzi, wytykał mu błędy, zaniechania i całkowicie poddańczą postawę wobec jego Prezesa.

                                                    W każdym razie w skali od 1 do 5 dałbym wczoraj „główce” najwyżej „2”.

                                                    RT wyszedł obronną ręką ze starcia nie tylko z 10 rywalami, ale z całą machiną propagandową autokratycznego państwa. Może nie zrobił tego w zbyt widowiskowy sposób, ale miał zadanie dwa razy trudniejsze, niż pozostali kandydaci. Nie stracił dystansu do ”główki”, a nawet nieco go zmniejszył. Czyli w tych warunkach osiągnął cel z nadwyżką.

                                                    Kto wie, czy nie znacznie bardziej przykre dla "główki" konsekwencje niż przebieg „debaty” spowoduje wczoraj zaawizowane wydarzenie. Czyli wizyta „główki” w USA. Jeśli ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, że w sztabie „główki” są sami debile i nieudacznicy, to chyba może się tych wątpliwości definitywnie pozbyć. Wymyślić wizytę za oceanem na kilka dni przed I turą wyborów, w dodatku wyłącznie w celu spotkania ze skompromitowanym i budzącym wściekłość swoich rodaków Trumpem, mogli tylko desperaci lub… sabotażyści w sztabie „główki”. Spotka się dwóch błaznów, których słupki poparcia lecą ostatnio na pysk… Ciekawe, który którego będzie się starł wywindować w górę. Bardzo możliwe, że „główka” zapierd… do USA aby gasić pożar, który sam wywołał swoją homofobią i atakami na środowiska LGBT. Nie jest już tajemnicą, że jego wypowiedzi wywołały furię zarówno w otoczeniu Trumpa, jak i wśród polityków USA przebywających w Europie

                                                    Dziękuję za uwagę.
                                                    I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da...
                                                    Jacek/Olga

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka