Dodaj do ulubionych

Mar a Lago czyli

20.01.21, 18:58
walić w łeb kretyna lagą.

https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/s640x640/140417283_10158250901963740_566310262507058109_n.png?_nc_cat=111&ccb=2&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=KDvFRuJWUrsAX-Zb24Z&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&_nc_tp=30&oh=ac9af9bac577a3a53d6be355b636b515&oe=602E6B09

Teraz gdy ten skit wyjechało na Flory D. możemy świętować przywrócenie wielkości Ameryce.

trampek wywiozło pupodajkę do siedziby klubu golfowego, gdzie pobywało jak se chciało pogrzmotać w golfa bez golfa.
Statut siedziby jest jednoznaczny. Nie ma mowy o stałym zamieszkaniu na terenie tej posiadłości. Dopuszczalny czas pobytu to TYDZIEŃ.
Trzeba bardzo gardzić pupodajką (o czym świadczą też liczne zdrady świra także z rosyjskimi zahranicznymi liechkawuszkami), że naraża ją na taki stres - właściciele wydają jednoznaczne oświadczenie w sprawie zaboru miejsca jak wyżej.

Oczywiście świr zignoruje statut i zapragnie zagościć w Mar na stałe.
Ale jest światełko w tunelu.
Wierzyciele już jutro upomną się o zaległe płatności sięgające kilkuset milionów dolarów.Prokuratorzy z Nju Jorku już ostrzą sobie ząbki na matoła.
Żul Jani popuszcza podobno w gacięta.
Cóż tu akurat karma wraca w tym samym ziemskim trwaniu
Obserwuj wątek
          • wscieklyuklad Re: Mar a Lago czyli 20.01.21, 19:55
            Świat bez Trumpa – czy każdy ma kieliszek?
            Pandemia utrudnia wspólne świętowanie, ale aby wypić z radości, nie trzeba koniecznie stukać się kieliszkami.
            Gdy Kaczyński będzie odchodził – obojętnie z jakich powodów, w każdym razie na zawsze, bez prawa i możliwości powrotu do polityki ­– na ulicach polskich miast, w domach, przy stołach, w knajpach i na uczelniach, w szpitalach, pewnie też w kościołach – wszędzie wybuchnie ogromna radość. A gdy ucichnie wreszcie wrzawa, dopiero wtedy dostrzeżemy prawdziwy rozmiar zniszczeń, których dokonał ten obłąkany człowiek. Wielu obywateli chętnie wypije więc w tym pięknym dniu kieliszek czegoś mocniejszego, bo koniec Kaczyńskiego będzie oznaczał szansę na powrót do normalności. Na razie tak się dzieje w USA.
            Polska musi jeszcze trochę poczekać, ale kieliszki, na wszelki wypadek, można trzymać w pobliżu.
            Słynna piosenkarka i aktorka, Cher, powiedziała, że jak Trump wreszcie odejdzie, będzie tańczyła całą noc. Z radości. Ale nie tylko ona.
            Odszedł upadając. Upadając, próbował jeszcze dokonać ostatnich zniszczeń. Ale wreszcie upadł!
            Trumpizm okazał się atrakcyjną propozycją dla klansmenów, rasistów, antysemitów, nazistów i białych ekstremistów. Jawnych i ukrytych. Mniej lub bardziej agresywnych. Dla nich Trump na zawsze pozostanie męczennikiem. Przez następne lata będą więc nieść relikwię jego męczeństwa, powtarzając bez żadnych dowodów, że wybory zostały sfałszowane. Trumpizm potem pewnie przemorfuje w pospolitą nazistowską bojówkę, podobną nieco do polskiego ONR-u. Jego członkowie będą wspominać Trumpa jako najlepszego prezydenta, obchodzić jego urodziny i snuć proroctwa na temat tryumfalnego powrotu. Do którego nigdy nie dojdzie, gdyż Trump prawdopodobnie trafi do pierdla za różne przekręty.
            Jest mnóstwo powodów do radości.
            Wypijmy!
            Dariusz Wiśniewski
            • sorel.lina Re: Mar a Lago czyli 20.01.21, 20:56
              Różnimy się z „angielską” uczestniczką sąsiedniego forum właściwie wszystkim jeśli chodzi o poglądy, sposób widzenia świata, sympatie polityczne, osobiste i pewnie w jeszcze wielu innych sprawach. Mimo to, wydawało mi się, że przymykając oczy na nierzadkie złośliwości ( nawyk? wpływ otoczenia? ) jednak możemy rozmawiać w miarę normalnie, a nawet kłócić się „ przez płot” , zachowując pewne minimum zrozumienia dla swojej odmienności.
              Są posty, które mnie irytują, gniewają nawet, ale gdyby tylko o to chodziło, to, ok, rozumiem i przechodzę nad tym do porządku dziennego. W końcu moje pisanie tez może się komuś nie podobać.
              Jedno jednak trudno mi pozostawić bez reakcji: upartego powtarzania i rozpowszechniania gdzieś zasłyszanych kłamstw, przeczytanych fake’ow, by miało to służyć obronie własnych idoli i zohydzeniu tych, których się nie lubi.

              Nie obraz się, ale i Tobie się to zdarza, forumowa sąsiadko!
              Nasz - jak go nazywasz: faworyt - nie skakał po krzesłach, ani niczego, co nie było jego własnością, nie wynosił z pałacu. Zostało to już wiele razy zdementowane i wyjaśnione przez odpowiednie służby. Zresztą z pewnością sama o tym wiesz, bo przecież inteligencji Ci nie brakuje.Po co więc tłumić ją z czystego zacietrzewienia powodowanego niechęcią do polityka opcji, której nie popierasz?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka