sorel.lina
18.08.21, 15:02
Marszałek Witek, tłumacząc swoją decyzję w sprawie reasumpcji, mówiła, że w czasie przerwy "zasięgnęła opinii pięciu prawników" na ten temat. W poniedziałek Centrum Informacyjne Sejmu opublikowało te opinie. Wcześniej Witek pokazała je na żywo w telewizji rządowej.
Wszystkie pięć opinii pochodzi z kwietnia 2018 roku. (!)
W środę Miłosz Motyka, rzecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego, w rozmowie z reporterem TVN24 zaprezentował kolejną opinię prawną, tym razem sporządzoną bezpośrednio w związku z tą sprawą. Zamówił ją Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z ramienia tej partii. Opinię sporządził doktor hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. Dokument datowany jest na wtorek 17 sierpnia.
- Z tej opinii wynika jasno, że pani marszałek Witek nie mogła sobie pozwolić na reasumpcję, bo nie było żadnego powodu, żeby taką reasumpcję przeprowadzić - powiedział Motyka.
W opinii czytamy między innymi, że "w doktrynie prawa konstytucyjnego przyjmuje się założenie, że posłowie działają racjonalnie, tj. przystępując do aktu głosowania wiedzą, co jest jego przedmiotem, wiedzą, jakie są skutki podejmowanego rozstrzygnięcia (ex ante przeprowadzona ocena skutków działania)".
Doktor habilitowany Jacek Zaleśny zaznacza w konkluzjach do opinii, że "reasumpcja głosowania jest instytucją prawa parlamentarnego przewidzianą na ściśle określoną okoliczność" i "można ją stosować wyłącznie wtedy, gdy uzasadnione wątpliwości budzi wynik głosowania, tj. został on błędnie ustalony".
"Zgodnie z przepisami regulaminu Sejmu, Marszałek Sejmu nie może poddać reasumpcji głosowania, głosowanie dotyczące odroczenia obrad, gdy wnioskodawca ściśle określił czas, do którego ma trwać odroczenie posiedzenia, argumentując, że posłowie nie wiedzieli nad czym głosowali. Gdy w złożonym wniosku poseł-wnioskodawca ściśle określił czas, do którego ma trwać odroczenie posiedzenia Sejmu i wynik przeprowadzonego w tej kwestii głosowania Sejmu został prawidłowo ustalony, to nie zachodzi przesłanka przeprowadzenia reasumpcji głosowania" - pisze dalej prawnik.
Dodaje, że "reasumpcji głosowania nie można przeprowadzić w celu zmiany w danej sprawie stanowiska przez posłów".
Na zakończenie konstytucjonalista stwierdza, że "przeprowadzenie reasumpcji głosowania ze względu na (nie mającą umocowania w stanie prawnym) argumentację, że posłowie nie wiedzieli nad czym głosują, może uwłaczać powadze Sejmu jako organowi władzy publicznej i posłom jako osobom piastującym mandat przedstawicielski".