wscieklyuklad
07.01.22, 17:38
Fijołek był inwigilowany w czasie kampanii na prezydenta Rzeszowa !!!
Takiej ewentualności nie wyklucza nasz rozmówca, który przyznaje, że podczas kampanii wyborczej "za dużo było zbiegów okoliczności", "wiedziano o każdym kroku". Sztab najpierw podejrzewał "kreta", ale - jak przekazuje nasz rozmówca - "sytuacja uspokoiła się, kiedy ograniczono kontakty telefoniczne".
- Znano każdy nasz krok. To nie mógł być przypadek - informuje nasz rozmówca, który był blisko sztabu wyborczego Konrada Fijołka.
Wtedy jeszcze nie podejrzewali, że mogą być inwigilowani
Na początku kampanii sztab Fijołka podejrzewał, że wśród siebie mają tzw. "kreta". Rozglądano się, kto mógł nim być. W pewnym momencie - jak mówi nam nieoficjalnie nasz rozmówca - zapaliła się przysłowiowa czerwona lampka. Natychmiast podjęto decyzję o zaprzestaniu rozmów telefonicznych.
www.facebook.com/groups/2649677882028035/posts/2980346338961186
Z neciska