wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 17:49 POLITYCZNA SZOPKA 2026 🧨 Nowy chrześcijański zwyczaj: „Raca na tacę”! 🔥 Na Jasnej Górze zamiast baranków – „rycerze ortalionu”, a w roli głównej Karol N. rozdający pampersy stadionowym bandytom. 🍼 Kiedy Kancelaria przepisuje uzasadnienia ustaw z etykiet słoików po musztardzie, a Bosak zalicza studia w Collegium Tumanum szybciej niż rakieta Muska, wiesz, że Polska to nie kraj – to stan umysłu. 🤡 W internecie można wszystko: propaganda, kłamstwa i lewe dyplomy. Rezydent Belwederu vetuje, a kibolska ferajna zaciera ręce. Czy to jeszcze państwo, czy już tylko kiepski mem? 🏴☠️💸 #Polska2026 #Nawrocki #Bosak #Patopolityka #CollegiumTumanum #RacaNaTacę Adam👀 Domański Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 17:54 Jurnemu prezydentowi znad Wisły „serdeczna przyjaciółka” G. Meloni pokazała gest Kozakiewicza.🤣😂😂 Otototo, fucktycznie! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 18:03 Piotrek Kaczyński To już nie była wpadka. To była deklaracja. Jawna. Głośna. Ostentacyjna. „Czołem kibice” to nie powitanie. To hasło rozpoznawcze. Odpowiedź „czołem Panie Prezydencie” zamknęła obieg. Władza podała rękę ulicy. Ulica ją uścisnęła. Mocno. Bez rękawiczek. Od tej chwili kibol nie jest problemem. Jest zasobem. Jest zapleczem. Jest tarczą i pałką. Kto go ruszy ten rusza władzę. Kto go skrytykuje ten obraża świętości. Najlepiej od razu naród i wiarę. Mechanizm stary jak świat. Brutalny. Skuteczny. Jasna Góra została użyta jak dekoracja. Krzyż poszedł w ruch jako rekwizyt. Flagi jako zasłona dymna. Miejsce modlitwy zamieniono w scenę politycznej demonstracji. Bez wstydu. Bez refleksji. Bez granic. To już nie profanacja z przypadku. To plan. Nie ma tam Boga. Nie ma chrześcijaństwa. Są hasła. Krzyki. Agresja. Jest plemienność. Jest kult siły. Jest przekaz prosty jak cep. My jesteśmy lepsi. My mamy rację. My mamy ochronę. Kościół udaje że nie widzi. Hierarchowie spuszczają wzrok. Cisza staje się zgodą. Milczenie staje się wspólnictwem. Gdy sacrum służy polityce przestaje być sacrum. Staje się narzędziem. Tępym. Groźnym. Państwo wchodzi na stadion i przejmuje jego reguły. Krzyk wygrywa z prawem. Tłum z argumentem. Pięść z konstytucją. To nie jest folklor. To nie są emocje. To budowanie zaplecza przemocy. Kibolskie bojówki? One już istnieją. Mają twarze. Mają symbole. Mają poczucie misji. Brakuje tylko jednego. Oficjalnego przyzwolenia. I właśnie je dostały. Nie mówcie że to przesada. Tak zaczyna się każdy upadek. Od normalizacji agresji. Od święcenia brutalności. Od robienia bohaterów z ludzi którzy znają tylko siłę. To nie jest spór o gest. To alarm. Państwo flirtuje z przemocą. Religia robi za tarczę. Władza gra va banque. Stawka jest wysoka. Cenę zapłacą wszyscy. To jest Kiboland. I to jest totalny upadek. Toto z fotografii ściskało się serdecznie z szefem kibolstwa białostockiego - handlarzem drugów Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 18:05 Batyr leci do UK. Król nie chce go widzieć😃Zwiedzi Londyn,krzyknie czołem i wróci. Bo król spotyka się tylko z dżentelmenami a nie z alfonsami! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 18:07 Tomasz Lis, tymi oto słowami, przepięknie "podkreślił" Nawrockiego...🤘 "Do Nawrockiego i do Polaków: Panie kolego Dyzma! Jak Tusk pracował dla ojczyzny - to Ty zanieczyszczałeś pieluchy! Jak Tusk robił wielką politykę i walczył z kryzysami, w tym światowym - Ty napie*dalałeś się z półgłówkami po lasach!!! Jak Tusk dbał o rodzinę, ciężko pracował, wychowywał i kształcił dzieci - to Ty chadzałeś "z doskoku" do panny z dzieckiem, a rodzinę założyłeś, kiedy sam spłodziłeś jej dzieciaka... Jak robiłeś kilometry, wożąc panienki do Grand Hotelu - to Tusk budował Ci drogi... Jak Tusk ściągał do Polski miliony euro - Ty wyciągałeś od nieporadnego życiowo człowieka oświadczenia i podpisy, żeby przejąć jego mieszkanie! Jak pisałeś, kołku stadionowy, swój nędzny doktoracik o gangsterach - to Tusk rządził Europą! A teraz, kiedy Tuska z uśmiechem i uznaniem poklepują po ramieniu przywódcy obcych państw - na Twój widok odwracają głowy, bo nawet na forum ONZ nie potrafisz się powstrzymać od pakowania do mordy białych woreczków... Jak zwykły menel! Mały, chory człowiek, z wielkim ego i sku*wysyństwem w życiorysie😡 Panie Dyzma! Tusk jest premierem i został nim po raz drugi! A Twojego nazwiska nikt by nawet nie kojarzył, gdyby nie Kaczyński! Taka jest między Wami różnica! Kończąc, chciałam zapytać wyborców Nawrockiego... Czy Wy, którzy robicie z Tuska demona - zastanowiliście się choć przez chwilę, dlaczego nikt nie nazywa go ćpunem, alfonsem, kibolem, naciągaczem? Dlaczego nie padł wobec jego osoby nawet cień podejrzeń, nie ukazał się nawet jeden spreparowany news, który pokazałby go w złym świetle jako człowieka, męża, ojca, dziadka, współpracownika, sąsiada? Dlaczego? Może dlatego, że wobec Donalda Tuska, nie ma i nigdy nie było choćby cienia podejrzeń o niemoralne postępowanie! I nawet Kaczyński tego nie zmienił, chociaż bardzo się przez całe swoje życie starał!" Zapraszamy do obserwacji OstatniNormalni❗ Wesprzyj nas❗ Link w komentarzu pod naszym postem ☕ Każda kawa to wsparcie w walce z PiS, Konfą i Braunem! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 18:08 CYFROWA AMERYKANKA – MADE IN POLAND Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą DSA, bo – uwaga – uznał ją za zamach na wolność słowa. Tak, dobrze czytasz. Prezydent RP porównał unijną próbę wprowadzenia procedur i kontroli nad Big Techem do totalitaryzmu. Orwell, cytowany przez prawicę tak często, że biedny George przewraca się w grobie z prędkością wirnika w pralce, znowu posłużył jako mem. Tyle że tym razem użyto go jako argumentu przeciwko temu, by Polacy mogli wiedzieć, dlaczego usunięto im konto. Nawrocki – ten sam, który wita się na Jasnej Górze z oskarżonym o promowanie nazizmu – uznał, że większym zagrożeniem jest to, że Urząd Komunikacji Elektronicznej dostanie możliwość przyjęcia skargi na Facebooka. „DRAGON” MOŻE, UKE NIE Bo przecież jeśli można klepać po plecach Dragona, to dlaczego nie dać kuksańca unijnym wartościom? Przepisy DSA miały wprowadzić proste zasady: masz miliardy z reklam? Musisz się liczyć z odpowiedzialnością. W Niemczech, Francji, Holandii – to działa. Użytkownik nie jest bezbronny. Ma ścieżkę odwoławczą. W Polsce? Może sobie napisać maila na support@zignorujplik.pl, albo szukać sprawiedliwości w jakimś Dublinie. Prezydent za to mówi: „wolność słowa”. I podpisuje się pod logiką Donalda Trumpa, który DSA uważa za europejski zamach na jego prawo do pisania, że wybory sfałszowała pizza z dziećmi w piwnicy. CYFROWY DZIKI ZACHÓD Z POLSKĄ W ROLI STATYSTY Weto Nawrockiego nie tylko zatrzymuje reformę. Ono cofa nas do czasów, gdy jedynym regulatorem internetu był mem, fake news i bot z farmy trolli pod Petersburgiem. Gdy unijne państwa walczą z dezinformacją, Polska bierze prysznic z błota i mówi: „to aromaterapia”. Dodajmy do tego fakt, że uzasadnienie weta do reformy edukacji zawierało krytykę przepisów, których… nie było. Albo już obowiązywały. Jakby Kancelaria Prezydenta czytała ustawy tak, jak przeciętny Polak czyta regulamin Netflixa – czyli wcale. I to wszystko dzieje się tu i teraz, w kraju, który ma ambicje być liderem regionu, ale aktualnie przypomina cyfrowy skansen, w którym rządzi konserwator zabytków absurdu. A NAWET JESZCZE LEPIEJ – ZAPROŚMY TRUMPA Na deser – zapowiedź, że Karol Nawrocki zaprosi do Polski Donalda Trumpa. Bo najwyraźniej kontakt z człowiekiem, który próbował obalić wyniki wyborów we własnym kraju, to świetna okazja do wymiany poglądów o wolności słowa. Zresztą Trump ma świetne wspomnienia z Polski. Mówił kiedyś, że to „jedna z najlepszych grup ludzi, jakie poznał”. Prawdopodobnie zaraz po Proud Boys i CEO TikToka. I tak oto zamykamy koło absurdu: z jednej strony państwo, które nie potrafi przyjąć prostej ustawy cyfrowej, z drugiej – prezydent ściskający się z kibolami, potem zapraszający amerykańskiego politycznego pirata na dywanik. Jakbyśmy oglądali remake „The Wire”, ale pisany przez Czarzastego i reżyserowany przez TV Republika. Wolność słowa nie polega na tym, że właściciel serwisu może robić, co chce, a użytkownik ma się uśmiechać i płacić abonament. DSA daje narzędzia – Nawrocki odebrał nam młotek i śrubokręt, zostawiając tylko modlitwę i opcję: „Zgłoś problem, ale nikomu to nie przeszkadza”. Internet nie jest już placem zabaw. To infrastruktura demokracji. Nawrocki tymczasem podciął światłowód, bo bał się, że ktoś go oskarży o cenzurę. Efekt? Cyfrowy Dziki Zachód. Z nami – obywatelami drugiej kategorii – w roli zagubionych osadników. Ktoś zapyta: i co teraz? Odpowiedź? Może ktoś się w końcu obudzi. Może ktoś przeczyta tę ustawę. A jeśli nie – cóż. Przynajmniej mamy Dragona. I Trumpa. I kurtuazyjne weta. Bo jak wiadomo – Polska lubi być na opak. Nawet jeśli za to płaci dostępem do prawdy, wolności i własnych danych. Bielejewski Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 18:27 www.facebook.com/reel/596832076821825 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 18:33 www.facebook.com/reel/24974860942189166 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 18:44 www.tokfm.pl/polska/kim-jest-naukowiec-ktorego-profesure-wstrzymali-duda-z-nawrockim?fbclid=IwY2xjawPSEiBleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHt-6MLqTf36ksSC_ERkM-Bf2sSqDobzRZOR3v6mtgtYbE8X0yE1XVNTrI5g6_aem_xKMttzVTmqIeKKJB6wjYbg Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 18:48 To nie jest 'niefortunne zdjęcie' – to jest polityczny rynsztok i moralna gnojowica! 🤮🤮 Kapelan z Pałacu Prezydenckiego pije wódkę i ściska się z neonazistowskim ścierwem, które nosi na ciele portret Hitlera? 🤬 Nazwanie tego skandalem to komplement – to jest ostateczne splunięcie w twarz milionom ofiar i każdemu uczciwemu Polakowi. 🇵🇱❌ Skończmy z bajkami o 'niewiedzy'. ✋ Jeśli siadasz do kielicha z kryminalistami, ludźmi z burdelową przeszłością i fanatykami swastyki, to znaczy, że to jest twoje naturalne środowisko. 🥃 Pałac Prezydencki stał się meliną dla hołoty, która za parawanem krzyża i godła kumpeluje się z najgorszym mętem społecznym. 🏚️🐀 PiS nie tylko zniszczył instytucje – oni doprowadzili do całkowitego rozkładu moralnego państwa. 📉 To woła o pomstę do nieba! Każdy, kto po czymś takim jeszcze ich broni, nie ma prawa mówić o honorze czy patriotyzmie. 🚮 To jest cywilizacyjna hańba, której Polska wam nigdy nie zapomni, a sprawiedliwość dopadnie was szybciej, niż zdążycie wytrzeźwieć. ⚖️🔥 Adam 👀Domański #Nawrocki #Skandal #Hańba #PiS #Polska #KryminalisciWPalacu #Neonazizm #Ziobro #Jadczak #WirtualnaPolska #Onet #TVN24 #DziennikarstwoSledcze #JasnaGóra #Profanacja #UpadekMoralny #KoniecPiS Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 20:19 www.facebook.com/reel/1399392508547534 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 20:25 www.facebook.com/reel/1334672908460156 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 12.01.26, 20:26 wiadomosci.onet.pl/kraj/przywitanie-nawrockiego-z-szefem-gangu-kiboli-rzecznik-prezydenta-komentuje/g7gq9x5?utm_campaign=onetwiadomosci-page-post-post&utm_content=article-fresh&utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_term=cde-facebook-fresh-articles-daytime-3317&fbclid=IwY2xjawPSKgJleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHnJd1YUnnR1ss8jGzzkB3l4pEyqTfOZriR_vztz3qUR44uP2Pg1wDWpK2qlZ_aem_5wK2fcyjHPR4RhVctVpePg NIE PIER-DOOL Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 14:26 Nawrocki jest pierwszym prezydentem Trzeciej RP, który podczas pierwszej wizyty w Wielkiej Brytanii nie otrzymał zaproszenia od rodziny królewskiej. To zbyt duże ryzyko, aby ktokolwiek z rodziny królewskiej fotografował się z człowiekiem uzależnionym od nieznanej substancji... którą aplikuje sobie publicznie... Nikt z rodziny królewskiej nie zaprosi do pałacu człowieka o wątpliwej przeszłości. No ok, zaprosili Trumpa, ale umówmy się, że sądzili, że robią to dla wielkiej sprawy - pokoju w Ukrainie. Zapewne kariera w Grand Hotelu, ustawki, przyjaźnie z osobami z półświatka i przejęcie kawalerki od emeryta nie są biletem na dwór królewski. Wyobrażacie sobie, jak Batyr dałby w dziąsło w Pałacu? 🤦🏻♀️ Tak więc nasz Karol poleci sobie na wycieczkę do Londynu. 🤷🏻♀️ Bajki Polityczne I tam toto pluło na Naszą Nayukochańszą Oyczyznę! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 14:29 A na czyj to koszt toci zwiedzają sobie Lądyn? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 14:49 Trudno się dziwić, nie spotykają się z byle kim.... Aleksander Kwaśniewski nawet mieszkał z rodziną przez trzy dni w pałacu Buckingham Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 14:53 BAJKA O MĘŻU STANU I „DOKTORZE” Z GRAND HOTELU 📖✨ Usiądźcie wygodnie, bo to opowieść o dwóch równoległych światach, które spotkały się na polskiej scenie politycznej. To historia o tym, że jeden człowiek może budować drogi, a drugi... po prostu po nich jeździć w poszukiwaniu przygód. 🚗💨 Kiedy DONALD TUSK, w przypływie masochizmu, postanowił zająć się ratowaniem gospodarki przed światowym kryzysem i użeraniem się z europejskimi liderami, nasz bohater dnia, PAN NAWROCKI, postawił na survival. Podczas gdy jeden negocjował miliardy euro dla Polski, drugi biegał po lesie z kolegami, udając, że wielka polityka to to samo, co zabawa w podchody. 🌲🏃♂️ Spójrzmy na te imponujące kontrasty: 📍 LOGISTYKA: Tusk zajmował się budową autostrad, żebyśmy mieli po czym jeździć do pracy. Nawrocki w tym czasie testował przepustowość tych dróg, kursując do GRAND HOTELU. Można powiedzieć, że panowie idealnie się uzupełniali: jeden dostarczył asfalt, drugi – pasażerki. 🛣️💃 📍 KARIERA NAUKOWA: Podczas gdy Tusk „nudził się” rządzeniem Europą, pan Nawrocki pisał doktorat o GANGSTERACH. Widać, że od zawsze ciągnęło go do… ciekawego towarzystwa. To w sumie logiczne – po co zajmować się nudną dyplomacją, skoro można analizować psychikę "chłopców z miasta"? 🕵️♂️🏙️ 📍 WYSTĘPY MIĘDZYNARODOWE: To mój ulubiony fragment. Donald Tusk na salonach zbiera uściski dłoni i uznanie. Nawrocki za to na forum ONZ funduje nam widowisko godne osiedlowej bramy, aplikując sobie BIAŁE WORECZKI do ust. Klasa, szyk i elegancja. Prawdziwy ambasador polskiego stylu życia, nie ma co. 👔💊 Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że od lat cała armia ludzi, z samym prezesem na czele, dwoi się i troi, żeby znaleźć na Tuska choć jeden prawdziwy skandal. I co? I nic. Żadnych „lewych” mieszkań wyciągniętych od nieporadnych ludzi, żadnych podejrzanych oświadczeń, żadnych filmów z Grand Hotelu. Nuda. Tylko rodzina, praca i sąsiedzi, którzy o dziwo nie chcą o nim złego słowa powiedzieć. 👨👩👧👦🏠 A Nawrocki? No cóż, gdyby nie opiekuńcze skrzydła Jarosława, prawdopodobnie jedyne miejsce, w którym ktokolwiek kojarzyłby jego nazwisko, to BRAMKA W GRAND HOTELU. Bo prawda jest taka, że on z tej bramki nigdy mentalnie nie wyszedł – zmienił tylko dres na garnitur, a „chłopców z miasta” na polityczne salony. 🏨🚪👊 DRODZY WYBORCY, zanim zrobicie z jednego z nich demona, zastanówcie się: czy wolicie premiera, który potrafi rozmawiać z NAJWAŻNIEJSZYMI LUDŹMI TEGO ŚWIATA, czy kogoś, kto na salonach zachowuje się jak turysta, który pomylił ONZ z ławką w parku? 🌍🤝🏛️ Różnica jest taka, że jeden stworzył siebie sam, a drugiego trzeba było po prostu WYMYŚLIĆ. 💡 #Tusk #Nawrocki #Polityka #GrandHotel #Wstyd #Polska #BiałeWoreczki #ONZ #Skandal #Wybory #MążStanu #Bramkarz #ZPrezesemNaCzele #PanSnus Adam 👀Domański Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 14:54 Otototo, fuctycznie i susznie! O taką właśnie kwotę! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 15:19 www.facebook.com/reel/1504201573992837 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 15:38 www.facebook.com/reel/1415737810132237 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 15:40 Nawrocki już wie, że jest źle. Przebadano 250 obwodowych komisji wyborczych. Nie tysiąc. Nie dziesięć tysięcy. Zaledwie 250. I co się okazało? W 34 procentach z nich wyniki były fałszywe. Jedna trzecia. Co trzeci przypadek. To nie jest margines błędu. To jest system. System, który promował Nawrockiego. Jeżeli ktoś po takich danych mówi, że „wszystko było w porządku”, to nie kłamie z braku wiedzy. Kłamie z wyboru. A teraz najlepsze: skoro 250 komisji dało taki wynik, to co się stanie, gdyby policzyć wszystkie? Komisji jest prawie 30 tysięcy. Proste przeliczenie pokazuje, że skala „odzyskanych” głosów idzie w setki tysięcy. Różnica między kandydatami wyniosła około 369 tysięcy głosów. I nagle pytanie nie brzmi „czy były fałszerstwa”, tylko „dlaczego nikt z polityków PiS nie chce wiedzieć, ile ich było naprawdę”. Bo Polacy już wiedzą. Są pewni. Dzisiaj już wiemy, że wybory były sfałszowane. Nie dlatego, że ktoś tak czuje, tylko dlatego, że liczby aż krzyczą. Jedna trzecia sprawdzonych komisji miała fałszywe wyniki. Jeżeli to nie jest dowód, to co nim jest? Czterdzieści procent? Pięćdziesiąt? A może dopiero sto, kiedy już nie będzie czego ratować? Najbardziej obraźliwe w tej historii nie jest samo fałszowanie. Ono zawsze było, jest i będzie próbą siły. Najbardziej obraźliwe jest wmawianie ludziom, że jedna trzecia to „nic”, że kilka tysięcy odzyskanych głosów to „szum”, a matematyka to „polityczna interpretacja”. Nie. To nie interpretacja. To rachunek sumienia, którego nikt nie chce przeprowadzić. Bo wynik tego rachunku jest zbyt niewygodny. Karol Nawrocki najprawdopodobniej przegrał te wybory prezydenckie. Wygrał Rafał Trzaskowski. To są fakty wynikające z liczb. I trzeba te wszystkie głosy przeliczyć. WSZYSTKIE. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 15:42 PATRONI PIELGRZYMEK: MORDERCA, PEDOFIL, NAZISTA… Zdjęcie górne – to ujęcie archiwalne, przedstawia jeden ze słynnych „marszów z pochodniami” ulicami Berlina po dojściu Hitlera do władzy w 1933 roku. W marszach tych brali udział członkowie SA i SS, czyli "elita" późniejszych hitlerowskich zbrodniarzy i oprawców. Zdjęcie dolne – 2026 rok, pielgrzymka kiboli i różnych religijnych oszołomów na Jasnej Górze, nazywana „Ogólnopolską Patriotyczną Pielgrzymką Kibiców”. W tym roku honorowym uczestnikiem tego kibolsko-katolickiego spędu był „Alfons”. MORDERCA. Pomysłodawcą organizacji pierwszej (w 2008 r.) kibolskiej pielgrzymki do jasnogórskiego Sanktuarium był niejaki Marcin Duffek (ps. „Duf”), oczywiście kibol. Zasłynął w środowisku stadionowych bandytów i zdobył jego szacunek dzięki temu, że już jako 16-latek zadźgał nożem na śmierć człowieka. I do dziś jednym z patronów pielgrzymek kiboli na Jasną Górę jest ten pospolity morderca. PEDOFIL. Drugim patronem jest nieżyjący już pedofil, były proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku ksiądz Henryk Jankowski. Co ciekawe, kibole podobno brzydzą się i potępiają pedofilię, a w dodatku otwarcie głoszą hasła antysemickie, antylewicowe i antyniemieckie, tymczasem ks. Jankowski był nie tylko pedofilem, ale także Niemcem z pochodzenia! Jego matka była Niemką, a ojciec – żołnierz Wehrmachtu – walczył i zginął na froncie wschodnim. W domu rodzinnym późniejszego pedofila Jankowskiego mówiło się po niemiecku, a nie po polsku. Znanym z antyniemieckich fobii kibolom to jednak zupełnie nie przeszkadza… Tak jak nie drażni ich wizerunek swastyki i pisane gotykiem hasło „Sieg Heil!”, które wielu z nich ma wytatuowane na plecach, karkach lub ramionach, nierzadko obok wizerunku Matki Boskiej. NAZISTA. Trzecim i zarazem ostatnim (i jedynym jeszcze żyjącym) patronem kibolskich pielgrzymek na Jasną Górę jest słynny „Wąsal”, czyli ksiądz salezjanin Jarosław Wąsowicz, od kilku miesięcy nadworny kapelan „Alfonsa”. Jest on od lat także jednym z głównych organizatorów tych kibolsko-katolickich spędów. To antysemita, homofob i fanatyczny nacjonalista, człowiek o poglądach neonazistowskich, nienawidzący wszelkich „multi-kulti, islamistów, lewaków i poprawności politycznej”, jak sam chętnie przyznaje. W 2022 roku został wybrany „Człowiekiem Roku” Klubów Gazety Polskiej i już samo to jest chyba wystarczająco wymowne… „Wąsal” to brunatna, bardzo niebezpieczna gnida, która dziś jest jednym z najbliższych współpracowników „Alfonsa”, jego powiernikiem, spowiednikiem i ideologicznym kamratem. Nie są żadną tajemnicą jego kontakty z gangsterami, szczególnie z Trójmiasta. „Wąsal” wywodzi się zresztą z kibolskich ultrasów klubu Lechia Gdańsk, jest z nimi blisko związany do dziś, a jest to właściwie zorganizowana grupa przestępcza, której członkowie specjalizują się m.in. w handlu narkotykami. „ALFONS”. Wszystko wskazuje na to, że kibole znaleźli sobie właśnie kolejnego patrona. Do wspomnianej „trójcy” dołączył „Alfons”. Kibolom jego przestępcza przeszłość oczywiście nie przeszkadza, bo kibole to są na ogół zwykłe tępaki, które mają w dodatku zupełnie wykolejoną, patologiczną mentalność i często przestępcze epizody w życiorysach. To nie przypadek, że większość przywódców grup kibolskich to kryminaliści. Tacy jak np. Tomasz P. (ps. „Dragon”), lider kiboli Jagiellonii Białystok, z którym „Alfons” na Jasnej Górze witał się wyjątkowo serdecznie. „Dragon” ma zapewne na swoim koncie więcej wyroków skazujących, niż ja mam palców u obu rąk. I nie są to wcale wyroki za udział w kibolskich burdach, tylko za napad z bronią w ręku (na funkcjonariusza publicznego), rozboje, pobicia, kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, podżeganie do napadu, w którym zginęła niewinna osoba, zastraszanie świadków, handel bronią itp. Czyli „Dragon” jest nie tylko kryminalistą, ale także bandziorem pełną gębą, hersztem zorganizowanej przestępczości na Podlasiu. Jest także starym, dobrym kumplem „Alfonsa” i stąd te ich serdeczne uściski na Jasnej Górze. Formalnie „Dragon” nie jest obecnie przestępcą, bo jego ostatni wyrok skazujący (za propagowanie nazizmu, bo „Dragon” jest także neonazistą) nie jest jeszcze prawomocny, a sąd – na wniosek jego adwokata – podjął decyzję o wcześniejszym zatarciu jego poprzednich wyroków. Jawną kpiną i szczytem bezczelności oraz obłudy było przemówienie, jakie „Alfons” wygłosił na Jasnej Górze do tego tłumu kiboli z płonącymi racami… To zaiste dziwne, że nie udławił się mówiąc (a właściwie wrzeszcząc), iż pielgrzymka jest okazją do wspólnego manifestowania wartości chrześcijańskich, takich jak: miłość, miłosierdzie i otwartość na drugiego człowieka! Jeden kibolski bandzior, sutener i złodziej, serdecznie dziękował, pozdrawiał i wychwalał pod niebiosa patriotyzm, miłosierdzie i chrześcijańską postawę kilku tysięcy takich jak on bandziorów i kiboli! Ich miłość bliźniego i „otwartość na drugiego człowieka” przejawia się najczęściej laniem innych po mordzie, łamaniem kończyn i kopaniem leżących do nieprzytomności, a w skrajnych przypadkach chlastaniem ich maczetami lub siekierami. Im któryś z nich potrafi mocniej przypieprzyć bliźniemu, tym jest lepszym patriotą, katolikiem i Polakiem. Jestem niemal pewien, że gdyby choć jeden z naszych prawdziwych dawnych bohaterów i patriotów – choćby z czasów okupacji – mógł zmartwychwstać i wysłuchać tego przemówienia „Alfonsa” na Jasnej Górze, to by nie wytrzymał i tak przypie*dolił mu w ten jego kretyński, sztuczny uśmiech, że wszystkie zęby by „Alfonsowi” odbytem wyleciały… Mamy więc mordercę, pedofila, nazistę i byłego sutenera jako „zespół patronów” kibolskich pielgrzymek na Jasną Górę. A kibole w swojej masie mają dość ograniczone zdolności intelektualne i samodzielnego myślenia. Zdarzają się wśród nich ludzie całkiem niegłupi i zachowujący się na co dzień zupełnie normalnie, ale w chwili, gdy znajdą się w tłumie innych kiboli, momentalnie głupieją i zaczynają zachowywać się tak, jakby byli w jakimś zbiorowym amoku. Stają się wyjątkowo agresywni, chamscy, aspołeczni i często zupełnie nieobliczalni. Stają się również bardzo podatni na wpływ różnych skrajnych, niebezpiecznych ideologii oraz swoich przywódców lub ludzi, których uważają za autorytety, takich jak „Wąsal” lub „Alfons" cdn Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 15:42 I to ci przywódcy wskazują im aktualnych wrogów lub cel ataku. Grupy kiboli przypominają sekty, łatwe do zamanipulowania, ze ściśle określoną hierarchią władzy, ślepym posłuszeństwem wobec liderów i bezwzględną plemienną lojalnością. Pod tym względem kibole przypominają partię Kaczyńskiego. I podobnie jak PIS za nic mają obowiązujące prawo. Oni wręcz lubują się w łamaniu prawa i jest to dla nich powód do dumy. Wyrok skazujący i pobyt w więzieniu są dla nich formą nobilitacji, jak odznaczenie bojowe. Jednak kibole – w przeciwieństwie do PIS – stanowią realną i groźną siłę fizyczną. Może nie jest ona zbyt liczna, ale jest za to bitna, zaprawiona w różnych burdach i fanatyczna. Bojówkarze „Solidarności” Dudy – którzy od lat stanowią „zbrojne ramię” PIS – aż tak lojalni, posłuszni, bitni i fanatyczni nie są. Ostatnia kibolsko-katolicka pielgrzymka na Jasną Górę wzbudziła wyjątkowo duże zainteresowanie mediów. Przed napisaniem tego felietonu przeczytałem chyba z pięć artykułów opisujących szczegółowo jej przebieg, w których przytoczono m.in. wypowiedzi uczestników tego spędu. W niemal wszystkich znalazły się odwołania do patriotyzmu i miłości do Polski, przewijało się hasło „Bóg, Honor i Ojczyzna”, ale także wyrazy silnej więzi, szacunku i wdzięczności dla „Alfonsa”. Kibole wpadają wręcz w ekstazę, gdy o nim mówią. Nazywają go „jednym z nas”, „bratem po szalu” lub „bratem pośród braci”, który „spełnił obietnicę i przyjechał na pielgrzymkę oraz zawsze walczył dzielnie o dumną, katolicką Polskę”. Na największy ich szacunek „Alfons” zasłużył sobie nie tylko wiernością swojemu klubowi Lechii Gdańsk, ale przede wszystkim tym, że „przelał za niego krew”! Wszyscy kibole pamiętają, że w 2010 r. „Alfons” stał w pierwszym szeregu (czyli wśród największych zakapiorów) kibolskiej ustawki i bił się z kibolami Lecha Poznań. Po zaprzysiężeniu „Alfonsa” na prezydenta kibole z Gdańska wywiesili nawet okolicznościowy baner z napisem: "Lech Poznań pamięta wpie*dol od prezydenta!". Jeden z uczestników kibolsko-katolickiej pielgrzymki powiedział: „To jedyne miejsce na świecie, gdzie za spacer z rozwiniętym szalikiem nie dostaniesz w mordę od przedstawiciela zwaśnionej drużyny. I prawdziwy raj dla polskiego patrioty. Nikt z czerwonej hołoty nie ma tu wstępu! Żydokomunę i niemieckich sługusów prawdziwy polski kibic wyczuwa na kilometr”. I to niech wystarczy za cały komentarz do atmosfery, negatywnych emocji i ideologicznego zacietrzewienia, jakie dominowały ostatnio na Jasnej Górze. I oni to nazywają „pielgrzymką do miejsca świętego”… Inna uczestniczka wspominała, że gdy słyszała skandowanie przez tłum imienia „Karol, Karol”, to łzy jej do oczu napłynęły, bo „to tak jakby skandowali imię świętego Jana Pawła II”. Wśród uczestników pielgrzymki dziennikarze dostrzegli członków: Narodowej Częstochowy, Wojowników Maryi, Klubów Gazety Polskiej, Ruchu Obrońców Granic, Opoczniańskich Patriotów, Żołnierzy Chrystusa… Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy te oszołomy udały się na Jasną Górę jako goście lub gapie, czy też są także kibolami i regularnymi uczestnikami spędów na Jasnej Górze. I pomyśleć, że jeszcze w 80. latach XX w. wielu z nas było dumnych z postawy piłkarskich kibiców, ale także kiboli! To oni m.in. ochraniali uliczne protesty nielegalnej wówczas „Solidarności” i patriotyczne msze w kościele św. Brygidy, bili się z ZOMO i NOMO, byli pałowani i zamykani w aresztach. Podczas słynnej nocnej bitwy z ZOMO-wcami na wrocławskim placu Pereca (13 czerwca 1982 r.) obok siebie widziałem właśnie głównie kibiców Śląska Wrocław, szaleńczo odważnych i zdeterminowanych. To ich szturmujący ZOMO-wcy bali się najbardziej. Gdy kilka miesięcy później Śląsk grał na Stadionie Olimpijskim mecz pucharowy z Dynamem Moskwa, od pierwszego do ostatniego gwizdka słychać było ryk 70 tysięcy ludzi: „Breżniew chuj! Solidarność! Breżniew chuj!”. I to w czasie, gdy w całym kraju panowała atmosfera beznadziei i zwątpienia, marazmu i rozpaczy. Do końca życia tego ryku nie zapomnę… Bo dla takich chwil warto się urodzić. I jestem pewien, że to kibole zaintonowali ten ryk tłumu. Przedziwnie potoczyło się koło historii… Już od dawna nikt nie szanuje kiboli i nie podziwia ich odwagi, może poza „Alfonsem” i jemu podobnymi kanaliami. Dziś ta stadionowa subkultura kojarzona jest nie tylko z trudną do wytłumaczenia agresją i notorycznym łamaniem prawa, ale także z ruchami nacjonalistycznymi i neonazizmem, ksenofobią i rasizmem, atakami na mniejszości seksualne… A największymi autorytetami dla kiboli stali się „Alfons” i Braun. Stadionowi ultrasi stali się subkulturą skrajnie prawicową, otwarcie nawiązującą do tradycji i haseł faszystowskich. To znamienne, że kilka lat temu - w czasach rządów PIS - „ochronę” demonstracji Strajku Kobiet stanowili zamaskowani członkowie antyprawicowej Antify i Czarnego Bloku, zaś atakowali protestujące kobiety funkcjonariusze PIS-owskiego aparatu represji wespół ze… zorganizowanymi grupami kiboli! I to głównie z kiboli oraz kundli Bąkiewicza składał się „ruch obrony kościołów”, ochraniający świątynie przed rzekomą agresją pokojowo protestujących kobiet. PS. Kibole-neonaziści, kibole-faszyści lub kibole-rasiści są także w Niemczech, Austrii, Francji, UK, Belgii, Hiszpanii lub Włoszech. Oni też w zdecydowanej większości są wyznawcami ideologii skrajnie prawicowych i nacjonalistycznych. Oni też chlubią się swoimi tatuażami przedstawiającymi hitlerowskie symbole i hasła. I oni też tworzą często zorganizowane grupy przestępcze i pozostają w permanentnym konflikcie z obowiązującym w tych krajach prawem. Tyle tylko, że żadnemu z przywódców tych państw, żadnemu z czołowych polityków lub wysokich funkcjonariuszy publicznych nawet nie zaświta w głowie, by się z tym kibolami utożsamiać, solidaryzować lub ostentacyjnie obściskiwać, wychwalać ich patriotyzm, obywatelską postawę albo wierność jakimś wartościom chrześcijańskim! Tam nikt nie "legalizuje" działań i postaw stadionowych bandytów! A blatowanie się polityków z kibolami jest niczym innym, jak właśnie "legalizowaniem" tej patologicznej subkultury i przyzwalaniem na jej dalsze bezkarne funkcjonowanie. I to u polityków naszej prawicy stało się to już normą! Przypomnę, że swego czasu „główka prącia Prezesa” nazywał kiboli „najwartościowszą i najbardziej patriotyczną częścią społeczeństwa”. Zaś kilka miesięcy temu – w trakcie kampanii prezydenckiej – porównywał kibolskie ustawki do „dżentelmeńskich umów” i siłowania się chłopców, lubiących się poszarpać i zachowujących się „jak takie małe niedźwiadki, czy małe tygryski”. Jego śladem poszli później inni politycy PIS, a dziś „Alfons” kontynuuje ten żenujący i skandaliczny spektakl kadzenia kibolom, wychwalania ich rzekomych zasług i patriotycznych walorów oraz przemilczana ich przestępczych zachowań. Nadal mam bana na udostępnianie postów w grupach. www.facebook.com/profile.php?id=100090158624547 Dziękuję za uwagę. I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da... Jacek Bohdanowicz (vel Jacek Awarski/Nikodem/Winiarski) Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 16:17 Pojechał do Londynu. Nieogolony. W sumie już zaczynał się golić, ale pozacinał się w ucho i odpuścił. Otototo i fucktycznie - uszko jakieś jebnięte do krewki! Czyżby to kocię premiera toto podrapało? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 16:51 OPERACJA "BATYR"! Dlaczego rosyjskie sluzby GRU, FSB przeprowadzily akcje obsadzenia Karola Nawrockiego na urzedzie Prezydenta RP w 2025? By osmieszyc, oslabic Polske, by zrujnowac nasza dobra reputacje, ktora z wysilkiem budujemy od 1989. Polska od roku 2000 jest postrzegana przez Rosje jako wrogie panstwo, dlatego jej sluzby robia wszystko by nam zaszkodzic. Kim jest Karol Nawrocki? Na 100% nie jest legalnym Prezydentem Polski. Duzo wskazuje, ze moze byc biologicznym, nieslubnym dzieckiem Nikodema Skotarczaka, ps. "Nikos", ktory byl powiazany z mafia i rosyjskimi sluzbami. Matka Karola Nawrockiego znala sie z matka "Nikosia", ktory w latach 80-tych byl "krolem trojmiejskiego polswiatka", a w 1982 za sponsorowanie Lechii Gdansk otrzymal od wladz nagrode " Zasluzony dla Gdanska". Nikos, ktory prowadzil rozwiazly tryb zycia w 1982 rozwiodl sie z zona. W 1982 pani Nawrocka zaszla w ciaze, a Karol urodzil sie w 1983. Jako dorosly czlowiek Nawrocki pod pseudonimem "Tadeusz Batyr" napisal ksiazke "Nikos" o Nikodemie Skotarczaku. Kto upatrzyl sobie, przystojnego, mlodego Karola, ktory pracowal jak ochroniarz i pomocnik rajfura w sopockim Hotelu Grand? Oczywiscie Slawomir "Cycu" Cenckiewicz, ktory twierdzi, ze nie jest homoseksualista. Dziadek Slawomira Cenckiewicza, agent NKWD, UB i SB rowniez pracowal w Hotelu Grand. Z kim w Gdansku powiazany byl Slawomir Cenckiewicz? Z agentami KGB, UB, SB, ktorzy zalozyli stowarzyszenie by moc werbowac do swoich struktur mlodych ludzi. Natomiast Cenckiewicz byl wypromowany przez Antoniego Macierewicza, czlowieka Rosji. Razem w 2006-2007 na polecenie Jaroslawa Kaczynskiego, ktory otrzymal polecenie z Kremla, zlikwidowali Wojkowe Sluzby Informacyjne, jeden z najlepszych wywiadow swiata. Karol Nawrocki w szkole podstawowej i sredniej byl slabym uczniem. Ale byl pod patronatem Cenckiewicza, zapewne tez "Nikosia". Sposob formulowania zdan, niski poziom wiedzy i analizy potwierdzaja, ze Karol Nawrocki ukonczyl studia historyczne z czyjas wydatna pomoca, a prace doktorska ktos mu napisal. Po studiach rozpoczal prace w IPN, opanowanym przez PiS, ale wciaz byl aktywny w srodowisku kibolskim, bral udzial w przestepczych ustawkach. Karol Nawrocki kryminalna nature odziedziczyl w genach oraz dzieki wychowywaniu sie w przestepczym srodowisku Trojmiasta. Wszedzie gdzie Nawrocki zaczyna swoje rzady, Muzeum Drugiej Wojny Swiatowej, IPN, od 2025 Palac Prezydenta RP, prawo i przyzwoitosc przestawaly obowiazywac, a publiczne pieniadze w podejrzanych tranzakcjach wydawane sa w milionach. W swietle prawdy oraz polskiego i europejskiego prawa Karol Nawrocki nie jest prezydentem Polski. Wybory Prezydenta RP 2025 zostaly sfaszowane. Do 13.06.2025 trwalo ponowne liczenie glosow... I nagle ktos podjal decyzje o wstrzymaniu liczenia. Sluzby sojuszniczego panstwa, zmanipulowane przez sluzby rosyjskie, poprzez nasze sluzby wywarly nacisk na Marszalka Sejmu Szymona Holownie by ten szantazem zerwania K15X przekonal premiera Tuska do wstrzymania ponownego przeliczenia glosow we wszystkich OKW. Premier Donald Tusk jako najbardziej doswiadczony polski polityk rozumial, ze pojscie na konfrontacje z PiS-em, wspieranym przez Konfederacje, PL2050 oraz naszego najpotezniejszego sojusznika, w warunkach wojny w Ukrainie, grozilo powaznymi zamieszkami w kraju i kryzysem panstwa. Karol Nawrocki nieswiadomy szkod jakie wyrzadza Polsce, zostal sila wsadzony na urzad Prezydenta RP, by poglebiac podzialy, chaos prawny i w konsekwencji doprowadzic do upadku rzadu Donalda Tuska. Zdradziecki plan rezimu Putina i sluzb rosyjskich, ktorym udalo sie zmanipulowac, oszukac Prezydenta USA Donalda Trumpa i duza czesc jego administracji , zaklada przejecie wladzy w Polsce przez ugrupowania prorosyjskie i antyunijne, Nawrockiego, PiS, Konfederacje i Korone Brauna. Rosyjska propaganda forsuje w mediach narracje, " ze mlodzi Polacy chca wyjscia z UE". Prawicowa Polska jako duzy kraj ma odegrac role "konia trojanskiego" w rozbijaniu Unii Europejskiej. Czy mozemy wygrac konfrontacje i uratowac silna Polske w UE i NATO? Absolutnie tak. 1. Nalezy zaczac stosowac Konstytucje. Zgodnie z art. 129 Nawrocki nie jest prezydentem Polski. 2. Zarzadzic ponowne przeliczenie glosow we wszystkich OKW zgodnie z art. 129 Konstytucji oraz art. 315 par. 2. Kodeksu Wyborczego. 3. Przyspieszyc rozliczenia przestepcow z PiS. 4. Przywrocic praworzadnosc. Z pomoca naszych przyjaciol z UE, UK, NATO, G7 nasz rzad musi przekonac przyjaciol z USA, ze zdradziecki plan Putina rozbcia UE í NATO we wspolpracy z administracja Prezydenta Trumpa to scenariusz obliczony na uderzenie w USA, ktora swa potege opiera na sojuszach z neciszcza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 13.01.26, 18:45 Nawrocki w Londynie nie spotkał się z nikim z rodziny królewskiej. Przedstawili go kotu Larremu 🥴 Sukces goni sukces. I nawet ten kot toto olał! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:13 AMBASADOR USA KLASZCZE, NAWROCKI ZAWETOWAŁ W Polsce — kolejny akt sztuki pod tytułem „Zawetuję, bo brzmi groźnie”. Karol Nawrocki, ten sam, który myli urząd z kanałem YouTube, zawetował unijną ustawę o usługach cyfrowych (DSA), tłumacząc, że to „cenzura” i „zamach na wolność słowa”. Problem polega na tym, że DSA miała chronić użytkowników przed przemocą, dezinformacją i nienawiścią w internecie. Czyli dokładnie tym, co stanowi naturalne środowisko wyborców Karola. Na pomoc ruszył amerykański ambasador Tom Rose – człowiek, który prawdopodobnie myśli, że Polska to stan między Iowa a Ohio. W nocy (!) napisał, że Nawrocki zasługuje na wielkie uznanie. Może miał gorączkę. Może pisał po winie. Może nie wie, kto to Nawrocki. W rzeczywistości wygląda to tak: ambasador państwa, które samo z brakiem cenzury walczy jak z hydrą o trzech głowach, klepie po plecach prezydenta, który zawetował ustawę chroniącą dzieci przed internetową przemocą, bo pomylił ją z cenzurą memów. To tak, jakby weterynarz pochwalił właściciela psa za to, że nie szczepi zwierzaka, bo „nie ufa igłom”. Tom Rose pisze o „polskiej innowacyjności” i „brukselskich audytorach”, jakby właśnie wrócił z objazdu po świecie, którego nie rozumie, ale chętnie komentuje. Jego wizja Polski jako cyfrowego dzikiego zachodu, w którym każdy może powiedzieć, co chce, łącznie z nawoływaniem do nienawiści, to nie jest suwerenność – to regres intelektualny w rytmie country. ZAKOŃCZENIE: KRAJ NADZIEI I ABSURDU A więc mamy czwartek. Kaczyński przegrywa, Trump bredzi, Nawrocki zawetował, ambasador klaszcze. Polska polityka przypomina dziś kabaret, w którym wszyscy zapomnieli, że to nie żart. Czy jest w tym wszystkim promyk nadziei? Owszem. Nazywa się „umorzenie postępowania” i właśnie dał Polakom to, czego dawno nie mieli: małą, złośliwą satysfakcję. Bo choć Kaczyński potrafi wytoczyć działo, to czasem sędzia mówi „Nie dziś, panie prezesie. Proszę zapłacić koszty”. I tego się trzymajmy. Felieton pisany przez osobnika logicznego, który czyta świat z przymrużeniem oka i rumieńcem zażenowania. Bielejewski Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:19 Lomatkoboska! A snusię nicziewo (kacapczyzm) nie wiedziało! A o nominowanych łoficerach kce wiedzieć wsio (kacapczyzm) Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:20 Profesor Andrzej Zoll o sposobie na wetujących "Batyropodobnych": "Te weta to jest paraliż władzy legislacyjnej i nadużycie kompetencji przez prezydenta. Polacy odczują to, ponieważ po to jest Sejm i rząd, żeby porządkować sprawy. Prezydent ma możliwość skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Pomijam, że trybunał obecnie nie działa. Trzeba się zastanowić i w przyszłości być może wprowadzić poprawkę do konstytucji odbierającą prezydentowi możliwość wetowania ustaw. Jestem za takim rozwiązaniem, ponieważ do kontroli konstytucyjnej wystarczy dobrze działający Trybunał.” Andrzej Zoll www.fakt.pl/.../prof-zoll-odpowiada-na.../b3997cr No cóż, piszący Konstytucję nie przewidzieli Nawrockiego. Ale dopóki lokatorzy Pałacu mają na rząd maczugę w postaci wet, to należy sobie z nimi radzić inaczej. I tak właśnie z pałacowym zamierza sobie poradzić premier Tusk, który po ostatnim spotkaniu z wetomanem stwierdził: "Nie będę narażał Polski i instytucji publicznych na ciągłe zwarcie i wetowanie. Znajdziemy sposoby na zwiększenie bezpieczeństwa w sieci." Ten wpis premiera dotyczy akurat jednego z ostatnich wet, ale to ono właśnie wyczerpało cierpliwość premiera. Podczas konferencji prasowej po spotkaniu premier Tusk oznajmił, że wyda swoim ministrom polecenie, aby od tej pory przygotowywali rozporządzenia nie wymagające podpisu Batyra, a nie ustawy, które tego wymagają i które będzie notorycznie wetował. A czemu wetuje? Bo tak! Dlaczego więc rozporządzenia? Bo tak! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:21 Marta Mor Wszyscy nabijają się dziś z Alfonsa i jego wizyty w Londynie... A mnie się zwyczajnie chce płakać i ciagle zadaję sobie pytanie: coście sku*wysyny uczynili z tej krainy? Z tej mojej pięknej, polskiej krainy! Pytam moich rodaków. Pytam polityków. A w myślach przeklinam ich wszystkich. Coście zrobili Polsce!? Gdzie nasz rozsądek, gdzie duma, gdzie ambicje?!!! Człowiek, którego w normalnym życiu większość z nas omijałaby na ulicy szerokim łukiem - reprezentuje mój kraj, mnie, moje dzieci... Człowiek, którego stawiałabym dzieciom za przykład, jak nie należy w życiu postępować - każe się nazywać "Prezydentem" i stawiany jest za wzór cnót wszelakich. Człowiek do szpiku kości zły, cyniczny, zdemoralizowany - żąda szacunku i zginania przed nim głów, jednocześnie kpiąc i śmiejąc się z porządnych i uczciwych ludzi! Co zrobiła z umysłami porządnych Polaków propaganda Kaczyńskiego, że wydają się być ślepi, kiedy ich idol ściska się z bandytami. Co zrobiła z ludźmi, że są głusi na wszelkie doniesienia na temat jego burzliwej, podłej, szemranej przeszłości! Kim są ci ludzie, że nie dostrzegają w wystąpieniach, zachowaniu, gestach, mowie ciała tego człowieka, iż to typowy wzór patologicznego, zaburzonego narcyza i manipulanta!? Prymityw bez ogłady, bez wiedzy, bez umiejętności... Widzi to cały świat. Nie widzą rodacy. Wstyd... Światowe media od wielu miesięcy piszą o Alfonsie. O jego szemranej przeszłości i związkach ze światem przestępczym. O faszystowskich zamiłowaniach. O używkach. Jednak przywódcy obcych państw, nawet jesli szokują ich te informacje, mimo niechęci, muszą spotykać się z Alfonsem. Bo jest przywódcą państwa, wybranym w demokratycznych wyborach. Jednak w spotkaniach tych nie widać żadnej ludzkiej serdeczności. Jedynie konieczność wypełnienia protokołu dyplomatycznego. Nic poza tym. Tak jak w Londynie, podczas spotkania z premierem Wlk. Brytanii. Wypełniono protokół, ale po rozmowie, odstąpiono nawet od zwyczajowego odprowadzenia gościa do drzwi. Dobrze, że chociaż kot Larry poprzedził wyjście Nawrockiego, przynajmniej ten miał z kim zapozować do wspólnego, pożegnalnego zdjęcia. Starmer pozbył się Nawrockiego, niczym intruza. Szybko zamknął za nim drzwi. Rodzina Królewska z Nawrockim nawet rozmawiać nie chciała. Zaraz nasi prawi, polscy przyjaciele zakrzykną, że to wina mediów, które na Nawrockiego szczują... Naiwne i głupie. Bo kim jest nasz umiłowany kibol z Burdelwederu - pokazał światu on sam, upokarzając publicznie przywódcę innego kraju. Przywódcę, który od kilku lat walczy niestrudzenie o swoją ojczyznę i swoich obywateli, stawiając bohaterski opór zbrodniarzowi z Kremla... Nasz umiłowany kibol z Burdelwederu, w przeświadczeniu o swej wielkiej mądrości i nieomylności, na oczach świata potraktował umęczonego wojną człowieka, niczym śmiecia. I o ile świat mógłby zlekceważyć medialne doniesienia o przeszłości naszego Alfonsa, o tyle zniewagi Zełenskiego już mu nie wybaczy! Nasz kibol, jako prezydent, bramek nie strzela. Za to strzela sobie w kolano za każdym razem, kiedy próbuje udawać kogoś, kim nie jest... Mam nadzieję, że światowy ostracyzm trochę zapędy kibola ostudzi. A jego wyborcy wreszcie zrozumieją, jakie kukułcze jajo im podsunięto. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:23 USA tupnęły nogą. I nagle stał się cud. Nawrocki, który jeszcze wczoraj udawał, że MSZ nie istnieje, dziś grzecznie zaprasza Sikorskiego na spotkanie. Bo z Waszyngtonu przyszło przypomnienie o elementarzu. Polska to nie folwark. To parlamentarna demokracja. Rząd rządzi. Nawet jeśli komuś się to bardzo nie podoba. Administracja Trumpa nie ma złudzeń. Przez kolejne dwa lata trzeba rozmawiać z rządem. Z ludźmi, którzy mają większość, kompetencje i odpowiedzialność. Nie z figurantem od konferencji i obrażania się na rzeczywistość. Nie da się prowadzić polityki zagranicznej przez kaprysy i ambicje. Trzeba dogadywać się z tymi, którzy mają realną władzę. Z ministrem spraw zagranicznych. Z rządem. Z państwem, a nie z ego. I nagle słyszymy, że ambasador Thomas Rose i Marco Rubio znaleźli wspólny język z Radosławem Sikorskim. Oczywiście. Bo Sikorski mówi językiem dyplomacji, a nie Twittera. Zna świat. Zna Amerykę. I nie musi udawać, że jest kimś innym niż jest. Cała ta historia obnaża jedno. Nawrocki nie zaprosił Sikorskiego z dobrej woli. Zaprosił, bo kazano. Bo zorientowano się, że bez rządu nie da się załatwić nic. Ani bezpieczeństwa, ani polityki. To nie triumf Nawrockiego. To jego kapitulacja. Cicha, wymuszona, bez fanfar. USA pokazały, kto tu rozumie realia, a kto żyje w iluzji własnej wielkości. I że w polityce międzynarodowej nie liczą się fochy. Liczy się konstytucja i fakty. A fakty są takie. Rząd jest. MSZ działa. Sikorski gra w lidze światowej. Reszta może tylko dołączyć do stołu. Jeśli dostanie pozwolenie. Piotrek K. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:24 Tak się przyjmuje Mężów Stanu w odróżnieniu od alfonsuf Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:27 Piotrek Kaczyński To już nie była wpadka. To była deklaracja. Jawna. Głośna. Ostentacyjna. „Czołem kibice” to nie powitanie. To hasło rozpoznawcze. Odpowiedź „czołem Panie Prezydencie” zamknęła obieg. Władza podała rękę ulicy. Ulica ją uścisnęła. Mocno. Bez rękawiczek. Od tej chwili kibol nie jest problemem. Jest zasobem. Jest zapleczem. Jest tarczą i pałką. Kto go ruszy ten rusza władzę. Kto go skrytykuje ten obraża świętości. Najlepiej od razu naród i wiarę. Mechanizm stary jak świat. Brutalny. Skuteczny. Jasna Góra została użyta jak dekoracja. Krzyż poszedł w ruch jako rekwizyt. Flagi jako zasłona dymna. Miejsce modlitwy zamieniono w scenę politycznej demonstracji. Bez wstydu. Bez refleksji. Bez granic. To już nie profanacja z przypadku. To plan. Nie ma tam Boga. Nie ma chrześcijaństwa. Są hasła. Krzyki. Agresja. Jest plemienność. Jest kult siły. Jest przekaz prosty jak cep. My jesteśmy lepsi. My mamy rację. My mamy ochronę. Kościół udaje że nie widzi. Hierarchowie spuszczają wzrok. Cisza staje się zgodą. Milczenie staje się wspólnictwem. Gdy sacrum służy polityce przestaje być sacrum. Staje się narzędziem. Tępym. Groźnym. Państwo wchodzi na stadion i przejmuje jego reguły. Krzyk wygrywa z prawem. Tłum z argumentem. Pięść z konstytucją. To nie jest folklor. To nie są emocje. To budowanie zaplecza przemocy. Kibolskie bojówki? One już istnieją. Mają twarze. Mają symbole. Mają poczucie misji. Brakuje tylko jednego. Oficjalnego przyzwolenia. I właśnie je dostały. Nie mówcie że to przesada. Tak zaczyna się każdy upadek. Od normalizacji agresji. Od święcenia brutalności. Od robienia bohaterów z ludzi którzy znają tylko siłę. To nie jest spór o gest. To alarm. Państwo flirtuje z przemocą. Religia robi za tarczę. Władza gra va banque. Stawka jest wysoka. Cenę zapłacą wszyscy. To jest Kiboland. I to jest totalny upadek. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:29 A teraz jaka jest prawda co do wizyty Alfonsa w WB. Przejrzałem informacje w Europie oraz polonijne podcasty. I tak Cała wizyta u sir Kira Starmera trwała około 15 - 20 minut. Samo przywitanie i publiczne mowy obu głów państw o dup*e Maryny trwały 10 minut. Pozostałe 8 - 10 minut rozmów w ctery łocy z Alfonsem Ćpunem przeznaczono na: 1. Poruszono współpracę przemysłów obronnych obu krajów 2. Kwestie ekonomiczne omówiono i współpracę wojskową 3. WB wykazała solidarność z Polską po ataku dronów, było to przedmiotem naszej dyskusji 4. Omówiono współpracę przy budowie "Mieczników" oraz systemów obrony przeciw lotniczej Narew 5. Mówił też o G20, rozmawiano o mniejszości w WB. 6. Nie rozmawiano zaś o kwestiach związanych z Ukrainą 7. Rozmawiał też o wartościach wolnego świata, którego Polska jest częścią! Potem dodał, że w Polsce jest łamana konstytucja, nie ma praworządności oraz ścigana jest opozycja w tym były min. Ziobro. 8. Omówił też, że chce załatwić w WB, aby Polacy mogli zdawać maturę w jęz. polskim. Zapomniał baran, albo nie ma pojęcia, że w WB Polacy od dawna zdają maturę w jez. polskim, jeżeli tylko chcą. W każdym mieście średnim i większym w WB są centra egzaminacyjne i polscy nauczyciele. Natomiast w każdej szkole są asystenci, polscy nauczyciele. A to wszystko omówiono w 8 minut, bo wizyta zaczęła się o godz. 13-tej, a prezydent III RP został wywalony za drzwi o godz.13 i 18 minut wraz z kotem Larrym na siku. Tak naprawdę, po co Alfons przyjechał na dwudniową wizytę do Londynu nikt nie wie. Media w UE wogóle o niej nie informowały, a zwłaszcza BBC. Tylko w części polskiej BBC dała krótką notę, że był u premiera Kir Starmera rezydent III RP. W pierwszym dniu spotkał się z Polonią w WB. Ale wszyscy Polacy tam mieszkający go ola*i i musiał zrobić "spotkanie" w Brytyjskim Muzeum Wojkowym z uwagi na pustkę polonijną. Kto wziął udział w Wielkim spotkaniu z Polonią? Cztery osoby Polacy, których Alfons miał odznaczyć medalami, służba dyplomatyczna w WB, ochrona prezydenta oraz pracownicy muzeum wraz z derekcją tegoż. Zapomniałem, były też dyżurne panie w zapaskach ludowych, czyli 5 puć. Rezydent TEJ Polski powiedział: Każdy z państwa reprezentuje realną siłę w relacjach z WB. Jesteście ambasadorami polskości. Uczestników jw. którzy wzięli udział było w sile 20-cia osób, oczywiście, pracownicy muzeum też byli. I tyle o całości spotkania rezydenta III RP tej Polski z Polonią. O komentarzach lepiej abym nie pisał, bo wszystkie negatywne i obraźliwe. Na koniec "spotkania" Alfons Ćpun "wyszedł" na ulicę, gdzie miał konferencję ze światowymi mediami i tak: Była RusRepublika, wPolsce 24TV, Kanał Zero, TV Trwam, TVN 24 telewizja niemiecka i obowiązkowo Polskie Radio oraz TVP Info, bo to media publiczne. Razem było aż 7 stacji nadawczych i wszystkie polskie, oprócz TVN 24 bo to stacja niemiecka. Oczywiście rezydent pluł na rząd Tuska, który prowadzi Polskę do upadku, a z drugiej strony mówił o silnej Polsce, która jest w G20. Porąbało mu się w głowie. Polsce grozi upadek finansowy i zły budżet. Żeby była jasność:- za to wszystko ponosi odpowiedzialność rząd Tuska. Zapowiedział odesłanie budżetu do TK, ale nie wie co zrobi, kiedy już podjął decyzję, wiecie jaką... ta konferencja była żenująca. Można zadać pytanie, dlaczego tak potraktowano Snusa (sir) Alfonsa Ćpuna vel Kibola? W Anglii nie tolerują chorobliwie Alfonsów. Premier WB odwołał ambasadora za kontakty z alfonsami w organizacji Epsteina. Rodzina królewska odizolowała księcia Andrzeja, również za kontakty z alfonsami, z grupy Epsteina. Myślę, że teraz rozumiecie dlaczego król WB Karol III potraktował prezydenta III RP jak księcia Andrzeja, a sir Kir Starmer jak swojego ambasadora... I to by było na tyle. Tego w TEJ w Polsce nie dowiecie się. Korzystałem wiele z podcastu Piotra Surmaczyńskiego. Dzięki. KURRRFFFFAAA A ja się pytam gdzie było a74? Czema nie zorganizowało właściwego spotkania z Wolonią? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:34 Alicja ✍️🌸: To Kancelaria Prezydenta w ostatniej chwili typowała osoby, które tam będą.😏🤔 My zabezpieczaliśmy wydarzenie tylko pirotechnicznie - mówi płk Bogusław Piórkowski, rzecznik Służby Ochrony Państwa. 🤔🤷♀️ Dodaje, że „grono uczestników tego spotkania było zamknięte"‼️ To oznacza, że Tomasz P. ps. „Dragon", przestępca i lider kiboli Jagiellonii Białystok, został oficjalnie dopuszczony do rozmowy z Nawrockim. 🤦♀️😠 A Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wiedziała, kogo zaprasza.🤷♀️🤦♀️ Zadaniem służb ochrony jest monitorowanie tego, kto będzie na spotkaniu z ochranianą osobą i zapobieganie zagrożeniom. Ale żeby tak było, służby muszą dostać wykaz gości‼️ Ciągnie wilka do lasu.🤢 No bo z kim Batyr ma sobie swobodnie pogadać jak nie ze swoim naturalnym środowiskiem❓ Widać jak się męczy na spotkaniach z ludźmi światłami, wykształconymi, kulturalnymi i na poziomie. 😏🤭 Nie ma to jak wśród swoich‼️ A że to bandyci i kryminaliści...oj tam, oj tam‼️ Grunt że to elektoratu nie razi-tego swojskiego. Resztę można olać.🤷♀️😏🤭🫣 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:37 A deszczyk kapukap na narcystyczną czachę - i ni widu, ni słychu parasolki! SUKCES MARSZAŁKA SEJMU w BERLINIE i tragedia Batyra w Londynie. Zaledwie parę tygodni Czarzastego na urzędzie pokazuje, jaką wagę ma on przy mądrym sprawowaniu. Tą drogą odnowi Lewicę w 2026 i pozostanie koalicjantem Tuska po 2027 r. Tylko pod ich egidą Polska wykopie zdradziecką PiSoKonfę z gry i będzie nadal kwitła przy boku EU. Serce rosło widzieć, z jaką atencją Niemcy GO podejmowali i jak dużo osiągnął dla harmonii w EU. Jednocześnie taka sama wizyta Batyra w Anglii to katastrofa: król go zignorował nie zapraszając do Pałacu, a premier zlekceważył nie towarzysząc za drzwi swej rezydencji. Zupełnie inaczej wyglądały kiedyś wizyty Wałęsy i Kwaśniewskiego, a dziś Tuska lub Sikorskiego, którym czapkują wszystkie stolice Europy. Te wydarzenia pokazują raz na zawsze, że w Polsce żyją dwa przeciwstawne plemiona: ..demokraci Tuska (KO i Lewica) zapewniający krajowi bezpieczeństwo i dobrobyt, ..zdrajcy Kaczyńskiego (PiS i Konfy) narażający kraj na pastwę dzikich hord ruskich. z neciszcza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:41 13 stycznia alfons zapamięta na długo. Pogłaskał kota na 10 Downing St🇬🇧 potem kazali mu go wyprowadzić wraz z ministrem głupich kroków.🤣🤣🤣 W angielskim języku dyplomacji został potraktowany jak kibol, czyli tak jak się należy.👌👉 Otototo, fucktycznie i susznie! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:44 Wczoraj napisałam, że prezydent całą tą żenującą podróż do UK odbył wyłącznie w celu propagandowym, by sobie narobić fajnych fotek, bo wiadomo, dla tego elektoratu liczą się obrazki. No i dziś prosze bardzo. Podobno nasz pan rezydent był w BBC!!! BBC News!!! Brzmi poważnie, prawda? To wciąż jedna z najbardziej prestiżowych stacji informacyjnych na świecie, domyślnie i najczęściej kojarzona z telewizją. Wywiad w BBC czy CNN to wciąż prestiż. A fakty? Otóż. Pan prezydent udzielił wywiadu. W radiu. BBC4. Tak, ta czwórka ma znaczenie też Tak, zdjęcie nie jest falszywką, ale czyż to nie jest manipulacja? A kłamstwem jest użycie nazwy BBC News. Taką nazwę nosi TELEWIZYJNY kanał informacyjny. Powyżej - screen z oficjalnej strony Kancelarii Prezydenta RP na Facebooku Hahahahahahahahahaha! Jak toto tęskni za wizerunkiem - dotychczas z powodzeniem tylko wśród bandziorów i besmusgofcuf niemieckojenzycznych! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:47 www.facebook.com/reel/1572669897287009 Wizerunkowy i znaczeniowy DRAAAAMMMMMAATTTT! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 14:59 wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/weto-w-sprawie-uslug-cyfrowych-weglarczyk-ostro-o-decyzji-prezydenta/t3bsj50?utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=onetwiadomosci-page-post&utm_term=autor_15&fbclid=IwY2xjawPV0etleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHgeCd2umtBDS9hyr7mH7bS9XcOWvF5GV6Dq_zud9_nQMNo9NI5BIe4nLQWoY_aem_goOwm0PRPChDh3O0h6WnIg Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 15:00 KOCIA DYPLOMACJA W Polsce zawsze ceniono dobre żarty, humor i satyrę. Nic więc dziwnego, że w kraju działa wiele popularnych kabaretów np. Kabaret Moralnego Niepokoju, kabaret Ani Mru Mru, Neonówka, czy Kancelaria Prezydenta Nawrockiego. Ten ostatni jest najśmieszniejszy. W kancelarii prezydenckiej udało się zgromadzić niezwykle ciekawych komików, którzy bawią nie tylko Polaków, ale także cały świat. Ostatnio jej czołowy dowcipniś zwany Batyrem, Dyzmą lub Vetomatem pojechal z oficjalną wizytą do Anglii, by spotkać się z kotem premiera Wielkiej Brytanii. Karol zdziwił się, że kot nie jest na łańcuchu, ale wiadomo, że Angole robią wszystko inaczej. Na przyklad mają w swoich samochodach kierownicę odwrotnie niż pozostali w Europie. Podczas żartobliwych pieszczot z kotem, satyryk Karol przekazał kotu premiera gorące pozdrowienia od kota Jarosława Kaczyńskiego. Były też sympatyczne pogaduszki o karmie i wylegiwaniu się na kanapie. Omówiono wiele ważnych kocich problemów takich jak czyszczenie kuwety i dostawa świeżego żwirku. A teraz koniec żartów. Po raz kolejny okazało sie, że dyplomacja jest dla zawodowców i doświadczenie z ringu i sali gimnastycznej niewiele na salonach dają. Człowiek podający się za prezydenta Polski został podczas oficjalnej wizyty w Anglii, potraktowany jak przechodzień, który pyta, czy można skorzystać z toalety. Podczas wywiadu dla BBC zaprezentował sie jako gorliwy pomagier Trumpa, co tylko rozbawiło Angoli i pogorszyło ogólne wrażenie. No cóż dyplomacji nie da się zastąpić okrzykami i odpalaniem racy, a Downing Street 10, to nie stadionowa żyleta, o czym boleśnie przekonał się Karol Nawrocki podczas swej mocno komediowej wizyty na ziemiach Albionu. Z kimś takim jak "walczący z wiatrakami" Karol, to my nie zbudujemy potęgi Polski, a co najwyżej trzeciorzędny, osiedlowy kabaret z domu kultury. 🙂 z neciszcza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 15:11 -Pięknieś nam to zawetował, panie Karolu. - Ja wam zawsze wszystko zawetuję panie ambasadorze. Otototo podnóżku świrzęcia! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 15:26 Ćpunię może se co najwyżej pomarzyć! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 15:26 Ćpunię może se co najwyżej poszlochać! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 15:28 Prawda o spotkaniu Nawrockiego z premierem Keirem Starmerem. Czas trwania 18 minut. 10 minut-oświadczenia stron, 3 minuty-zabawy z kotem, 1 minuta-droga do drzwi. Przez pozostały czas Starmarem próbował rozpoznać język, którym posługuje się gość z Polski. Najważniejsze, że światowe media dopisały. Jest TV Republika, TRWAM i wPolsce. O KURRFFFAAA! FUCKTYCZNIE! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 15:29 Błazny jak Duda bywają na dworach królewskich, były sutener, kibol, kumpel bandziorów, ćpun nie jest tego godny. Wstyd dla Polski! Z neciszcza Otototo, fucktycznie i susznie! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 15:35 Za długo nie trzeba było czekać żeby dyplomaci w USA i zapewne sam Donald Trump zorientowali się, że niejaki Karol Nawrocki to tylko zawsze czyjś chłopiec. A sam sobą reprezentuje tylko wstyd, krzyk , dym z rac i głupie uśmieszki. Poza tym jakby próżnia. Coraz wyraźniej widać, że Waszyngton przestał traktować Nawrockiego poważnie. Przez moment można było robić wrażenie, że da się omijać rząd i MSZ, uprawiając dyplomację na konferencjach i w mediach społecznościowych. Ale ta iluzja właśnie się skończyła. Administracja USA doszła do prostego wniosku: Polska ma ustrój parlamentarny, a realne decyzje zapadają w rządzie. Bez współpracy z MSZ nie da się rozmawiać ani o bezpieczeństwie, ani o relacjach międzynarodowych. Efekt? Nawrocki, który wcześniej ignorował rząd i udawał, że coś może osiągnąć w dyplomacji nagle musi zapraszać ministra spraw zagranicznych do rozmów. Amerykanie nie potrzebują politycznych popisów ani urażonego ego. Potrzebują partnerów, którzy rozumieją świat i zasady dyplomacji. Dlatego ich kontakty naturalnie koncentrują się na Radosława Sikorskiego — polityka, który ma doświadczenie, kompetencje i język, którym mówi się w poważnej polityce. Cała sytuacja pokazuje jedno: bez rządu nie da się nic załatwić. A próby grania „ponad państwem” kończą się dokładnie tak jak teraz — cicho, bez fanfar, ale jednoznacznie. Wygląda na to, że nawet w USA zorientowano się, kto jest realnym partnerem do rozmów, a kto jedynie przez chwilę udawał, że nim jest. Otototo, fucktycznie i susznie! Dtageo toto pręzy muskuły na lokalnym podwórku (zbieżność nazwy miejsca prężenia przypadkowa) Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 15:39 Prezydent Wałęsa był przjmowany z honorami a nawet jechał z Królową Elżbietą karetą ulicami Londynu a batyr dostąpił zaszczytu pogłaskania na przyklęku angielskiego kota! Z neciszcza Otototo i fucktycznie! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 15:46 W czasie gdy prawica kazała Wam spanikować, że z powodu plastikowej zabawki w szkole w Kielnie w Polsce mają miejsce masowe profanacje i raniony jest religijny uczuć - no więc niemal dokładnie w tym samym momencie, prawica zorganizowała na Jasnej Górze osiemnastą już pielgrzymkę kibiców, która po raz kolejny była zwykłym politycznym wiecem, a na której prezydent Najjaśniejszej ściskał się z neonazistą. Panie Areczku, dla pana to jest inba o plastikowy krzyż/nie krzyż i Wielką Profanację Kaszubską. Dla zarządu jest "Donald matole, twój rząd obalą kibole", "Polska to my, a nie Donald i jego psy" wykrzykiwane w miejscu świętym dla milionów polskich katolików, tuż pod świętym obrazem, za to wymieszane z retoryką typu "miłujmy się" oraz klasycznym "trwa nieustanna walka z polskością, szkalujo papieża, niszczą fundamenty, tylko pod krzyżem, wyklęci" itd. A jakby tego było mało, pielgrzymkę od lat organizuje ks. Wąsowicz, gęściutko siedzący w środowisku trójmiejskich ultrasów i przestępców, normalnie mający z nimi fotki. A jakby tego było mało, z tego samego środowiska wywodzi się przecież prezydent. Dlatego nie dziwi, że w trakcie sobotniej pielgrzymki Nawrocki serdecznie wyściskał się z neonazistą. I to jest ten moment, w którym możecie sobie zadać pytanie: no, ale czy to nie przesada nazywać kogoś neonazistą? Na co odpowiem, że o gościu już dekadę temu było wiadomo, że owszem jest jednym z liderów białostockich neonazistów, są zdjęcia jak hajluje, są jego zdjęcia z neonazistowskiego koncertu, pełnego innych typów z wytatuowanymi swastykami czy "Blood & Honour" - nazwą brytyjskiego ruchu, a jakże, neonazistowskiego. No i był skazywany. A ja tylko przypomnę, że niedawno minął rok od kiedy dowiedzieliśmy się, że prezydent wywodzi się z takiego właśnie środowiska. Że wstawiał się za gangusem wytatuowanym w swastyki. To znaczy, że za jakieś góra dwa miesiące minie rok, odkąd okazało się, że Polaków to nie obchodzi. Więcej o pielgrzymce i o przedstawionej tam alternatywnej historii kibicowskiej przeczytacie w moim krótkim tekście w Wyborczej. wyborcza.pl/7,75968,32523626,co-zobaczylem-na-pielgrzymce-kibicow-radykalny-wiec-polityczny.html?_gl=1%2A1cexmx6%2A_gcl_au%2AMTIxNTM1NDIxLjE3NjYwNjk5MzI.%2A_ga%2ANDA2ODM5NTY0LjE3NjYwNjk5MzI.%2A_ga_6R71ZMJ3KN%2AczE3NjgzNzk4NTkkbzgkZzAkdDE3NjgzNzk4NTkkajYwJGwwJGgw&fbclid=IwY2xjawPV3OJleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhKW-RI0U3x0HHZn_kp9gn0A4UgDRpnV23hDc0tiD6Bp_6X_ycB8J6o-uQ5j_aem_WxDSq0w3Bnbi13chUJwDRw Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 15.01.26, 16:08 Krzysztof Ocieczek porteosnSd.u2gl21h0t32m77tt tgl0iz36c1750td23l24578a10ot3cu7 · Oto samotna konferencja Karola Batyra Nawrockiego po spotkaniu z Premierem Wielkiej Brytanii Keir Starmerem przy 10 Downing Street w Londynie . Po 18 minutach spotkania z których 10 minut zajęła kurtuazja , przywitanie i głaskanie kota Larrego podjęto 8 MINUTOWE ROZMOWY ! Nasz prezydent na tej konferencji poinformował dziennikarzy że rozmawiał głównie o sprawach bezpieczeństwa i kwestiach gospodarczych, ale zaznaczył, że poruszono także tematy G20, współpracy przemysłów obronnych oraz możliwości wprowadzenia języka polskiego jako języka obcego w brytyjskich szkołach . Mówiono również o wojnie w Ukrainie . Te wszystkie tematy zajęły 8 MINUT !!!! Strasznie dogłębnie musiał Batyr Nawrocki rozmawiać o tych sprawach ! Nastepna sprawa to własnie ta konferencja po 18 minutowym spotkaniu . Od jakiegoś czasu posłowie PiS , TV Republika , TV TRwam , WPolsce24 głoszą wszem i wobec że Karol Nawrocki jest najbardziej rozpoznawalnym i szanowany Polskim politykiem na świecie . Że cały świat interesuje się jego działaniami i wypowiedziami . że jest pokazywany za wzór dla innych światowych liderów politycznych . Hmmm spójrzcie na mikrofony stacji TV nadające jego wypowiedzi po tym spotkaniu . Nie ma żadnej Brytyjskiej , nie ma z innych krajów , są tylko Polskie , a wśród tych 8 mikrofonów jest 5 usłużnych partii PiS i Batyrowi Nawrockiemu . Widocznie cały świat ma w dup ... , sorki , miało być w nosie , kibola Batyra Nawrockiego , budującego sobie swoją prywatną armię kiboli u stóp Jasnej Góry , gotową na każde jego wezwanie . A na koniec tak dla kontrastu pokazuję zdjęcie po spotakniu Keira Starmera z Zełeńskim miesiąc temu , 8 grudnia ....... gdy odprowadzał go do samochodu ze swojej siedziby . MI 5 i MI 6 jednak dobrze pracują i wiedzą z kim ich premier powinien się jednak za bardzo nie afiszować .... 😎😁 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 17.01.26, 07:04 Musiałbym być idiotą, by uwierzyć, że Karolek nie zna „Dragona”… A takiego idiotę ze mnie i wszystkich nas stara się zrobić „duży pałac”. SOP z kolei rżnie głupa, że nie wiedział kto będzie na spotkaniu z Karolkiem na Jasnej Górze… To wszystko wygląda źle. A w kategoriach bezpieczeństwa państwa - wręcz niebezpiecznie. Zacznę od SOP. Ta formacja odpowiada za ochronę najważniejszych osób w państwie. Jak ona chciała chronić prezydenta jeżeli nie wiedziała kim jest te kilkaset osób dopuszczonych do bezpośredniego kontaktu z nim, i to bez fizycznego pierścienia ochrony? SOP tłumaczy się, że było to spotkanie zamknięte, a „gości” zapraszał pałac, więc nie wnikali… To chyba najgorsze tłumaczenie z możliwych. Oznacza ono wprost, że służba odpowiedzialna za bezpieczeństwo głowy państwa abdykowała ze swoich podstawowych kompetencji, bo… „tak kazano”. Ochrona każdego prezydenta na świecie ma prawo wydawać mu polecenia gdzie może lub nie może iść. W przypadku zagrożenia prezydent ma psi obowiązek podporządkować się ochronie. Ale Trump pokazał, że nie musi… Ten, tuż po zamachu na jego ucho, demonstracyjnie zignorował procedury, nie jest wzorem - jest ostrzeżeniem, jak kończy się lekceważenie zasad bezpieczeństwa. W Częstochowie wyglądało to podobnie. Karolek też nie uznaje zasad. „Duży pałac” z kolei twierdzi, że spotkanie było otwarte, a Karolek nie wiedział z kim się wita… To równie wielka bzdura, bo nie wytrzymuje zderzenia z obrazem. Jak się popatrzy na mowę ciała - jak uśmiechnięty Karolek walił wprost, z wyciągniętą ręką, w stronę „Dragona”. Jak do starego zioma, z którym się wyściskał. Tomasz P. ps. „Dragon”, wielokrotnie karany lider gangu kiboli. Zapewne przypadkowo związany z sutenerstwem, pobiciami, wymuszeniami, który podżegał do przestępstw, a i ustawiał ustawki… Karolek - jako bokser - szedł zawsze w pierwszej linii… Czy zatem Karolek - z jako pierwszym - przywitał się ze swoim „byłym szefem”? (nie do końca, bo on to Lechia, a tamten Jaga). Dlatego ten skazaniec i recydywista (ma obecnie nieprawomocny wyrok na karku) trafił do „pierwszej linii”… na Jasnej Górze? Jest jeszcze coś - nazizm… Tu konieczne jest jedno zastrzeżenie - kibol nie jest kibicem. Jak mówi prokuratura, kibole to grupy przestępcze, które pod płaszczykiem barw klubowych prowadzą swój przestępczy proceder. Oni nie kibicują, a jakoś tak wiele z nich łączy ideologia nazistowska. „Dragon” również miał zarzuty o szerzenie tej ideologii, ale dzięki braku działań poprzedniej władzy, te się przedawniły. Karolek wyściskał się z naziolem, ale dla niego to nie pierwszyzna - nawet wewnętrzny raport pis publikował wizerunki nazioli w otoczeniu Karolka… Czy to nie jest jakiś koszmarny chichot historii, że człowiek otaczający się naziolami zostaje dyrektorem muzeum IIWŚ? Że kibole i naziole robią sobie zlot na Jasnej Górze, czyli pod patronatem KK, a Karolek ryczy przez głośniki: jestem jednym z was…! Czy czeka nas „Polska kibolska”? Czy Karolek ze starych druhów z ustawek uczyni swoje „SA”? Zadaję tylko absurdalne na dziś pytania, ale podobne brzmiałyby równie głupio w 1930 w Monachium… Dodajmy do tego Konfę i Brauna, by obrazek był pełny… Rasizm, szowinizm, ksenofobia, prorosyjskość… jako zaplecze polityczne Karolka. Ktoś powie, że to jakieś bzdury i czarnowidztwo. Może… i oby tak było, ale zastanawiam się co będzie z Polską, jak te nurty staną wokół Karolka… Państwa nie rozpadają się w chwili puczu. Rozpadają się wtedy, gdy przestają działać instytucje, służby i procedury, a ekstremiści czują się bezkarni i „u siebie”. Jak w opisanym przypadku… PS. To „gorzka chwila”, jak skomentował prokurator, który oskarżał „Dragona”… wiadomosci.wp.pl/dragon-nie-odpowie-za... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 17.01.26, 10:14 Nawrocki jest w Anglii. Jako pierwszy niby prezydent nie będzie na audiencji u Króla Karola III. Spotkania nie będzie bo... nikt prostaka powiązanego z półświatkiem przestępczym nie zaprosił. Wywiad Wielkiej Brytanii jest bardzo sprawny i Pałac Królewski ma pełne informacje o Nawrockim. Nie będzie sobie Król zawracał głowy taką osobą o renomie uzależnionego sutenera powiązanego z przestępcami i bandytami. Do tego wspieranego przez zorganizowaną grupę przestępczą PIS i Konfederację, organizacje i grupy skrajnie prawicowe, a wszystko to barachło pro rosyjskie i powiązane z służbami kremla. Pałac Królewski się szanuje i nie traci swojego cennego czasu na osoby takiego pokroju. Nie będą robili z Pałacu dziupli i slamsów. Możliwe, że jakby Król Karol III był jak Trump - niezrównoważonym gościem, przestępcą, kolaborującym z Putinem to pewnie nawet zrobił był bal, a tak Batyr jedynie może zobaczyć pałac na widokówkach lub z okna samochodu. Ależ go musi zżerać złość. Tylko żeby z nie przedawkował woreczków z białym proszkiem. *z netu * Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 18.01.26, 10:46 www.facebook.com/reel/818993977836859 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 18.01.26, 10:52 naijasitemarket.com/przygotowania-do-ponownego-przeliczenia-glosow-sedzia-sadu-najwyzszego-oglasza-decyzje-ujawniono-date-rozpoczecia-karol-nawrocki-i-jaroslaw-kaczynski-w-panice-ue-zaangazowana/?fbclid=IwY2xjawPZjK5leHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHvV5Cg5KZS__M-f6uwQImnq3FNZGsFfGkb0edGOXLSSYpc2zhOXvKockA4Un_aem_1GwS5CMAaM9PkNYrOzE0Fw Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 18.01.26, 12:44 WICEKRÓL PODNIEBNEJ GŁUPOTY, CZYLI NAWROCKI W KRAINIE LODU Karol Nawrocki, samozwańczy strażnik suwerenności, obrońca dobrego imienia, a od niedawna także ekspert od geopolityki lodowej, wylazł właśnie z politycznej zamrażarki, by uraczyć nas swoją diagnozą sytuacji Grenlandii. Według niego sprawa wyspy to „kwestia między Donaldem Trumpem a premierem Danii”. Słodkie. Niczym broszka w kształcie orła, przypięta do marynarki zdradzającej lekki zapach wazeliny. Oto prezydent, który bardziej przypomina figuranta w makiecie państwa niż głowę republiki. Facet, który w sprawie amerykańskiej agresji ekonomiczno-politycznej na Europę potrafi jedynie westchnąć i zacytować Trumpa jak nastoletni fan k-popu. Dla Nawrockiego Donald Trump to nie tylko sojusznik. To objawienie. To zbawiciel w garniturze, który wali cłami jak cepem po ryjach europejskich demokracji – i wzbudza tym u naszego prezydenta szczere wzruszenie. Trudno się dziwić, że Nawrocki zbiera gratulacje od Viktora Orbána – wiecznego wielbiciela Putina i pogrzebacza demokracji. Gdy Orban mówi „Dobrze powiedziane!”, powinno się zapalić czerwone światło i zawyć syrena alarmowa. Ale nie – u Nawrockiego to raczej dzwonek do kolacji z faszerowaną naiwnością i sosem z błędnych diagnoz geopolitycznych. Serwilizm, ten polityczny – lepki, błyszczący, nieznośny – wylewa się z każdego zdania Nawrockiego. To człowiek, który zamiast reprezentować interesy Polski, reprezentuje święte przerażenie, że Trump się na niego obrazi. Polska nie wysyła wojsk na Grenlandię, bo Nawrocki nie chce podpaść idolowi z Truth Social. Bo może jak się grzecznie uśmiechnie, to Trump pogłaszcze go po głowie i da pozwolenie na wspólne zdjęcie, z podpisem: „To mój człowiek w Europie Wschodniej”. To nie jest prezydentura. To służba. Służba bezrefleksyjna, bezradna i bez wstydu. W sytuacji, w której większość państw Europy Zachodniej wysyła kontyngenty wojskowe na Grenlandię jako wyraz solidarności i sprzeciwu wobec imperialnych zapędów Trumpa, Polska pod Nawrockim... rozgląda się, czy Trump nie patrzy, i chowa się za krzakiem. Zgięta, pokorna, gotowa na każdą reprymendę. Tak właśnie wygląda polityka zagraniczna w wydaniu polskiego Trumpoluba. Zero strategii, zero odwagi, za to cała torba zachwytów nad człowiekiem, który w 2026 roku otwarcie flirtuje z Putinem, rozbija NATO i grozi Europie cłami jak domokrążca grożący, że „wróci z kierownikiem”. Otoczenie Nawrockiego nie odstaje. Przydacz – rzecznik absurdów, specjalista od odpowiadania nie na to pytanie, które padło. Bogucki – eksperyment retoryczny polegający na tym, że im mniej ma do powiedzenia, tym dłużej mówi. Cenckiewicz – historyk, który chyba pomylił IPN z agencją PR do promowania własnej wersji rzeczywistości. Razem tworzą gabinet strachu przed rzeczywistością i tęsknoty za Ameryką, której już nie ma. A jeśli jest, to przypomina pijanego wujka Trumpa z bejsbolem i ambicją wykupienia Arktyki. Prezydentura Nawrockiego przypomina wypchaną sowę w muzeum. Ma oczy, ale nie widzi. Ma dziób, ale nie mówi. Ma pióra, ale nie leci. Reaguje tylko wtedy, gdy Trump tupnie nogą. A jeśli ktoś nie wierzy – niech sobie przypomni, że to ten sam Nawrocki, który wetuje ustawy naprawcze, żeby przypadkiem nie urazić Republikanina z Florydy. A wszystko to, w momencie, gdy Europa próbuje trzymać linię wobec Ameryki osuwającej się w nacjonalistyczną farsę. Gdy Macron, Kristersson, von der Leyen bronią zasad, Nawrocki broni... uczuć Trumpa. Polska polityka zagraniczna w jego wydaniu to papierowy samolot z logo „Wierny Sojusznik”, który leci zawsze w kierunku ostatniego tweeta Donalda. To już nie tylko problem wizerunku. To zagrożenie dla realnych interesów Polski. Bo Trump – w odróżnieniu od Nawrockiego – nie ma sentymentów. On nie chce mieć przyjaciół. On chce mieć właścicieli franczyz. I widzi w Polsce tanią filię: bez własnej woli, bez własnego głosu, za to z banerem „Make America Grenland Again”. Zimna wojna o Grenlandię to test dla Zachodu. A my? My stoimy z boku, bo nasz prezydent się boi, że jeśli postawimy się Trumpowi, to nie przyśle kartki na święta. To nie jest polityka. To nie jest dyplomacja. To nie jest powaga państwa. To kabaret, w którym Nawrocki gra główną rolę: lokaj w zamrażarce, z ręką podniesioną w geście „czy mogę coś jeszcze, panie Donaldzie?”. Na tym tle stanowisko rządu brzmi jak głos dorosłego w pokoju pełnym rozhisteryzowanych dzieci. Premier Donald Tusk jasno powiedział, że Polska nie zamierza wysyłać wojsk na Grenlandię, bo byłaby to polityczna katastrofa. Jak podkreślił, próba zaboru terytorium państwa NATO przez inne państwo NATO oznaczałaby "koniec świata, jaki znamy" – koniec porządku, który przez dekady dawał Europie bezpieczeństwo. I dodał coś, czego w pałacu prezydenckim najwyraźniej nie rozumieją: w przypadku Donalda Trumpa każdy scenariusz jest możliwy. To stanowisko chłodne, trzeźwe, pozbawione trumpowskiej egzaltacji i nawrockiej uniżoności. Ale nie wszyscy patrzą na sprawę tak samo. Generał Roman Polko, były dowódca GROM, nie zostawił na tej decyzji suchej nitki. Nazwał ją wprost tchórzostwem, chowaniem głowy w piasek i rezygnacją z bycia graczem. W jego ocenie symboliczna obecność polskich żołnierzy na Grenlandii niosłaby minimalne ryzyko, a ogromne znaczenie polityczne. Kto nie jest obecny – mówi generał – ten przestaje się liczyć. I trudno z nim polemizować, gdy widzi się, jak Francuzi, Niemcy i Skandynawowie budują wspólny front, a Polska coraz częściej zostaje poza rozmową. Między tymi dwoma stanowiskami – ostrożnością Tuska i wojskową bezpośredniością Polski – rozciąga się prawdziwy dramat polskiej polityki zagranicznej. Ale jedno jest pewne: serwilizm Nawrockiego wobec Trumpa nie jest ani strategią, ani rozwagą. Jest tylko strachem przebranym za realizm. A strach, jak uczy historia, nigdy nie był dobrą doktryną obronną. Bielejewski Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Szarż de afer11 18.01.26, 13:08 Za busa dla osób niepełnosprawnych i z wykluczeniem komunikacyjnym zapłacił PFRON z pieniędzy unijnych. Tymczasem w maju 2025 r. na wiec wyborczy Karola Nawrockiego pojechali nim z Biłgoraja do Warszawy działacze PiS, w tym starosta Andrzej Szarlip. Prokuratura nie widzi w tym jednak problemu i właśnie umorzyła postępowanie - dowiedziała się WP. z neciszcza Tyle badziewia w proKURAturze pozostawiła po sobie mafia! Odpowiedz Link