bibiszon
15.04.10, 11:52
Witam.
Jak jest z ilością miejsc parkingowych na Waszych osiedlach? Czy
jest ona wystarczjąca?
Oczywiście nie jestem za tym, aby każdy wolny kawałek zieleni czy
skweru zamienić w parkingi. Pytam, bo jestem mieszkańcem jednego z
bloków przy ul. Hetmańskiej, która w zeszłym roku została
przebudowana na odcinku od ul. Rycerskiej do ul. Mieszka I, za
niebagatelną kwotę 484,500 zł, i co najśmieszniejsze ilość miejsc
parkingowych, o zgrozo, zmniejszyła się drastycznie. Owszem,
postawion piękne latarnie, całość z kostki itd. jednak nikt
z "mądrych" nie pomyślał o przebudowie półokrągłego niby-placyku na
którym nie wiadomo jak zaparkować samochód. Do tego dochodzi
sąsiedztwo piekarni do której przyjeżdżają klienci. Na początku
ulicy postawiono znak D-40 (strefa zamieszkania) i nie można
parkować w miejscach innych niż wyznaczone. I tu paradoks, gdzie te
samochody podziać? Pomijam fakt, że kierowcy w nosie mają
ograniczenie prędkości do 20 km/h i nawet progi zwalniające ich nie
powstrzymują od szybkiej jazdy. Bo progi wybudowano na końcu i
początku ulicy. Pomijam fakt nękania nas przez Straż Miejską, gdy
ktoś zmuszony został do zaparkowania na chodniku wzdłuż ulicy. A
dzisiaj jeszcze te słupki, które zakładają wzdłuż ulicy. Po prostu
irracjonalna sytuacja, i beznadziejnie wydane pieniądze.