Dodaj do ulubionych

Koniec 1 Dywizji

04.06.10, 23:07
To już niemal pewne - 1 Dywizja w postaci dowództwa i batalionu dowodzenia w
Legionowie zostanie zlikwidowana w 2011 roku.
Niech władze Legionowa powalczą o przejęcie terenów powojskowych!
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: Koniec 1 Dywizji 04.06.10, 23:31
      www.amw.com.pl/company.php - to jest ODPOWIEDNIA agenda panstwowa, ktora
      zajmie sie zarowno nieruchomosciami jak i rzeczami ruchomymi, ktore pozostana po
      wojsku.

      I jakby checi wladz moze sa fajne, ale...
      przyda sie przeczytanie
      www.amw.com.pl/UserFiles/File/prawo/Gospodarowanie_niektorymi_skladnikami_mienia_Skarbu_Panstwa_oraz_o_Agencji_Mienia_Wojskowego.pdf
    • margo99 Re: Koniec 1 Dywizji 05.06.10, 14:51
      Legionowo bez wojska, to już nie będzie to Legionowo... :]
      • madziulec Re: Koniec 1 Dywizji 05.06.10, 17:47
        W Legionowie obecnie mieszka sporo ludzi naplywowych, dla ktorych nei ma zadnego
        zwiazku Legionowo-wojsko.

        Nie czuja czegos takiego wygladanei z balkonu, gdy dziecko samo szlo do
        przedszkola wojskowego, albo matka w pracy, ojciec w jednostce itp.
        Po prostu nei wiedza, ze cos takiego istnialo.

        Ja widzialam takie typowe miasteczko wojskowe (prawie zamkniete) na Slasku.
        Mieli wlasne przedszkole, sklepy, utrzymywali wlasne znajomosci itp. Mimo potem
        przenoszenia sie w inne regiony Polski (bylo to cos zwiazanego z lotnictwem) oni
        bylo tylko ze soba zwiazani. Normalka.

        Tu pewnie jest podobnie i mimo to, ze ludzie teraz troche sie mieszaja z innymi
        to wlasnie sa takie glosy, ze Legionow bez wojska to nie Legionowo.
        A ja mieszkam w Legionowie od .. 2002 roku i prawde mowiac bardziej laczylam
        Legionowo z CSP a nie wojskiem.
        • godgod Re: Koniec 1 Dywizji 06.06.10, 00:02
          A mi wojsko w L-wie kojarzy się ze sklepem na Piaskach, gdzie pod koniec lat 80-tych można było kupić moro. Oczywiście dla wybrańców. Ja musiałem kombinować innymi kanałami. Ależ to wtedy był szpan ! I dreszczyk emocji - zabiorą, czy nie, bo noszenie tego było oficjalnie nielegalne.
        • margo99 Re: Koniec 1 Dywizji 07.06.10, 15:13
          madziulec napisała:

          > W Legionowie obecnie mieszka sporo ludzi naplywowych, dla ktorych
          nei ma zadneg
          > o
          > zwiazku Legionowo-wojsko.

          ale mnie to generalnie mało interesuje, napisałam o swoich
          odczuciach, bo mieszkam w Legionowie 32 lata, na Piaskach mz kolei
          mieszkałam lat 24 - to moje/nasze życie. Kiedy były tylko bloki,
          jednostka, przedszkole, a obok nasz "poligon", czyli górki z
          drzewami i piaskiem :) (teraz garaże, Piaskowa, Zespół Szkół nr 4)

          >
          > Nie czuja czegos takiego wygladanei z balkonu, gdy dziecko samo
          szlo do
          > przedszkola wojskowego, albo matka w pracy, ojciec w jednostce itp.

          Nigdy sami nie chodziliśmy do przedszkola, mama zawsze pracowała, i
          to nie w Legionowie...



          > Tu pewnie jest podobnie i mimo to, ze ludzie teraz troche sie
          mieszaja z innymi
          > to wlasnie sa takie glosy, ze Legionow bez wojska to nie
          Legionowo.

          LEGIONOWO, mieszkamy w LEGIONOWIE, a nie w LEGIONIE ;] to tak, jak
          właśnie w tym mieście po raz pierwszy spotykam się z nazywaniem
          Salezjanów w przedziwny sposób, że "dziecko chodzi do Salezjan"...


          > A ja mieszkam w Legionowie od .. 2002 roku i prawde mowiac
          bardziej laczylam
          > Legionowo z CSP a nie wojskiem.

          no cóż... to nie ma nic do rzeczy
          • madziulec Re: Koniec 1 Dywizji 07.06.10, 16:43
            Niedaleko miejsca gdzie ja mieszkalam bylo wojskowe osiedle.
            Ich nazywalo sie zawsze trepami, sklep mieli osobny, w szkole nikt sie z nimi
            nie bawil, na wakacje wyjezdzali do SWOICH osrodkow, mieli SWOJE zaopatrzenie.

            Po tych dobrych czasach zostaly emerytury wojskowe, a niektorzy za nie
            pokupowali dzieciom mieszkania (wiem, bo akurat ktos mi mowil, ze ojciec kupil
            za odprawe z wojska).


            Ale moze nie powinnismy tez zapominac o roli wojska tu
            www.historycy.org/index.php?showtopic=13699

            A potem mowmy sobie "zalujemy"...
            • misiek1974 Re: Koniec 1 Dywizji 07.06.10, 22:31
              madziulec napisała:

              >> Po tych dobrych czasach zostaly emerytury wojskowe, a niektorzy
              za nie
              > pokupowali dzieciom mieszkania (wiem, bo akurat ktos mi mowil, ze
              ojciec kupil
              > za odprawe z wojska).
              >
              > Kto Ci takie bzdury naopowiadał, że za odprawy mozna było
              mieszkania kupić????? Znam wielu byłych wojskowych i ręczę Ci, że
              nikogo nie było stać na taki zakup. Oni jedynie co to mogli wykupić
              służbowe mieszkania. Ach te plotki :)
              >
              • madziulec Re: Koniec 1 Dywizji 08.06.10, 09:21
                misiek1974 napisał:

                > madziulec napisała:
                >
                > >> Po tych dobrych czasach zostaly emerytury wojskowe, a niektorzy
                > za nie
                > > pokupowali dzieciom mieszkania (wiem, bo akurat ktos mi mowil,
                ze
                > ojciec kupil
                > > za odprawe z wojska).
                > >
                > > Kto Ci takie bzdury naopowiadał, że za odprawy mozna było
                > mieszkania kupić????? Znam wielu byłych wojskowych i ręczę Ci, że
                > nikogo nie było stać na taki zakup. Oni jedynie co to mogli
                wykupić
                > służbowe mieszkania. Ach te plotki :)
                Widac sasiedzi sami opowiadaja plotki o swoim ojcu, ktory nie
                wykupil mieszkan, bo nie sa wojskowe ;)))
              • e-legionowo Re: Koniec 1 Dywizji 09.06.10, 23:01
                No cóż zależało dużo od operatywności ale i z kasą nie było tak tragicznie,
                wspólnie znamy pewne małe osiedle domków jednorodzinnych wybudowane przez
                spółdzielnie mieszkaniową założoną przez wojskowych, na takie inwestycje trzeba
                było mieć pewna kasę i jakieś dojścia :)
            • ralphie Re: Koniec 1 Dywizji 08.06.10, 08:20
              madziulec napisała:

              > Po tych dobrych czasach zostaly emerytury wojskowe, a niektorzy za nie
              > pokupowali dzieciom mieszkania (wiem, bo akurat ktos mi mowil, ze ojciec kupil
              > za odprawe z wojska).

              Madziulec, ktoś komuś, gdzieś i plotki powstają :) Goździkowa je jak zwykle
              roznosi ;) Po tych dobrych czasach to tylko złe przyzwyczajenia pozostały...
              • madziulec Re: Koniec 1 Dywizji 08.06.10, 09:24
                Ja juz w tym watku p[isalam o "miasteczku" wojskowym na Slasku.
                Ja tam bylam i to widzialam. Nie jest to plotke, widzialam
                ogrodzenie, widzialam osobne, odseparowane sklepiki, widzialam
                odseparowane szkoly, widzialam niepracujace zony.

                A jednoczesnie potem widzialam w Warszawie wojskowe konsumy (adres
                podac moge). Cholernie wszyscy zazdroscilismy, bo tam zawsze byly
                firmanki, dywany...
                Nie wspominam o braku kolejek po wedline i mieso, choc na kartki.

                Ja wowczas pamietam mojego ojca, ktory noca stal po zamrazarke.
                • margo99 Re: Koniec 1 Dywizji 09.06.10, 12:54
                  madziulec napisała:

                  > Ja juz w tym watku p[isalam o "miasteczku" wojskowym na Slasku.
                  > Ja tam bylam i to widzialam. Nie jest to plotke, widzialam
                  > ogrodzenie, widzialam osobne, odseparowane sklepiki, widzialam
                  > odseparowane szkoly, widzialam niepracujace zony.

                  skoro widziałaś na własne oczy takie "miasteczko", to powiennaś też
                  wiedzieć, dlaczego one nie pracowały - bo nie miały gdzie pracować,
                  bo istniała tam tylko jednostka, proste....
                  A jak wspominałam - moja mama całe życie pracowała, ba, do dziś
                  pracuje, mimo wieku emerytalnego. I wiele, wiele mam moich koleżanek
                  pracowało. Bo tu trochę inaczej było, niż w owym miasteczku.
                  Odseparowane szkoły?? śmieszne, no ale skoro widziałaś...
                  Przedszkola wojskowe? A dlaczego nie??? a gdzie te dzieci mają
                  chodzić, skoro w okolicy jest tylko jednostka.


                  > A jednoczesnie potem widzialam w Warszawie wojskowe konsumy (adres
                  > podac moge). Cholernie wszyscy zazdroscilismy, bo tam zawsze byly
                  > firmanki, dywany...
                  > Nie wspominam o braku kolejek po wedline i mieso, choc na kartki.

                  Osobne sklepiki? Owszem. A dlaczego nie? Żal Ci? Co nie znaczy, że
                  nie było kolejek, bo doskonale pamiętam koszmar stania z mamaą w
                  kolejkach w sklepie mięsnym, gdzie z nudów kopałam ludzi w kostki.
                  Błagam Cię, madziulec, nie znasz sytuacji, nie znasz tak naprawdę
                  realiów WSZYSTKICH - Ppodkreślam - WSZYSTKICH ludzi z rodzin
                  wojskowych. Bo, moja droga, różni się żołnierz po szkole oficerskiej
                  od zwykłego sierżanta, jak i różni się ich stan majątkowy. Więc
                  śmiech pusty mnie ogarnia, jak ludzie opowiadają bajdaluki o super
                  życiu, bajońskich emeryturach.............................
                  A tak poza tym wszystkim - to jest zwykła zazdrość, jak i gadanie o
                  politykach, czy biznesmanach - ile to zarabiają, jakie mają życie. A
                  ja takich zazdrośników pytam - czy ktoś wam bronił zostać żołnierzem
                  zawodowym???? Droga prosta



                  > Ja wowczas pamietam mojego ojca, ktory noca stal po zamrazarke.


                  każdy z nas pamięta swoich rodziców i dziadków, stojących w
                  kolejkach po telewizor, pralkę, itd., itp.
                  • madziulec Re: Koniec 1 Dywizji 09.06.10, 13:18
                    Pewnie kazdy czegos zazdrosci.
                    Zwykly sierzant stal nocami przy koksowniku podczas stanu wojennego
                    i tyle... Co tu duzo mowic.
                    I czego zazdroscic?
                  • ralphie Re: Koniec 1 Dywizji 09.06.10, 13:21
                    margo99 dużo napisała ;) :

                    > Osobne sklepiki? Owszem. ... Co nie znaczy, że
                    > nie było kolejek, bo doskonale pamiętam koszmar stania z mamaą w
                    > kolejkach w sklepie mięsnym, gdzie z nudów kopałam ludzi w kostki.

                    Ja latałem losować numerek do kolejki po mięso na kartki. A ponieważ w grach losowych szczęścia nie mam, schabowego mieliśmy nie często. Polubiłem "kopytki" :)
    • mamazlegionowa Re: Koniec 1 Dywizji 06.06.10, 12:36
      trochę żal...

      Mi osobiście Legionowo nie kojarzy się z wojskiem, chociaż mieszkam
      tu juz od ponad 30 lat. Piaski tak, Legionowo - nie. Juz prędzej z
      Aviotexem ;)

      Chociaż wojsku zawdzięczam fajnych kolegów i kolezanki w LO, z 1 lub
      2 wycieczki, pierwsze strzelanie na kbksie no i jedne wakacje ze
      znajomymi z os.wojskowego :)
      Zawsze było Legionowo i Piaski. I tory jako naturalna granica :)

      • margo99 Re: Koniec 1 Dywizji 07.06.10, 15:04
        mamazlegionowa napisała:

        > trochę żal...


        ufff... choć jeden głos empatii :)


        > Chociaż wojsku zawdzięczam fajnych kolegów i kolezanki w LO, z 1
        lub
        > 2 wycieczki, pierwsze strzelanie na kbksie no i jedne wakacje ze
        > znajomymi z os.wojskowego :)

        brawo :);)


        > Zawsze było Legionowo i Piaski. I tory jako naturalna granica :)

        o tak, o tak - pamiętam to aż do czasów liceum, potem zaczęło się
        zacierać... :):)
        • e-legionowo Re: Koniec 1 Dywizji 07.06.10, 17:23
          margo99 napisała:

          > mamazlegionowa napisała:
          >
          > > trochę żal...
          >
          >
          > ufff... choć jeden głos empatii :)
          >
          Pewnie, że żal ... od chwili powstania Legionowo było związane z wojskowością.
          Tak dumam że mimo likwidacji dywizji zostaną na tym terenie pewne jednostki
          zaplecza chociażby jednostki z Zegrza.

          > > Zawsze było Legionowo i Piaski. I tory jako naturalna granica :)
          >
          > o tak, o tak - pamiętam to aż do czasów liceum, potem zaczęło się
          > zacierać... :):)
          Przy moim zamieszkaniu przy ul. Sowińskiego a uczęszczaniu do SP1 to zawsze była
          wycieczka na Piaski :) Brak autobusów z wyjątkiem okresowo jeżdżącej KL, nie to
          co teraz :P
          Dodatkowo w pewnych widełkach czasowych pobyt tam mógł zakończyć się różnymi
          atrakcjami, jak skini czy też żandarmeria (tak jak wcześniej wspominane akcje z
          noszeniem moro liniowych jednostek chociażby będą w harcerstwie:)
          • margo99 Re: Koniec 1 Dywizji 09.06.10, 12:58
            e-legionowo napisał:

            > Przy moim zamieszkaniu przy ul. Sowińskiego a uczęszczaniu do SP1
            to zawsze był
            > a
            > wycieczka na Piaski :) Brak autobusów z wyjątkiem okresowo
            jeżdżącej KL, nie to
            > co teraz :P

            oooo taaaak, ja z Piasków chadzałam NA PIECHOTĘ :D do SP1 na
            zbiórki, co sobota :) aaaaaaaaaaaallleee to było daleeeeko :):):)


            > Dodatkowo w pewnych widełkach czasowych pobyt tam mógł zakończyć
            się różnymi
            > atrakcjami, jak skini czy też żandarmeria (tak jak wcześniej
            wspominane akcje z
            > noszeniem moro liniowych jednostek chociażby będą w harcerstwie:)


            halo, halo, skini nie pochodzili z Piasków ;> ;p u nas byli
            metalowcy i pankowcy ;];];]
            • ralphie Re: Koniec 1 Dywizji 09.06.10, 13:29
              margo99 napisała:

              > halo, halo, skini nie pochodzili z Piasków ;> ;p u nas byli
              > metalowcy i pankowcy ;];];]

              Kurcze, nie kojarzę ani jednych, ani drugich, ani trzecich... i tak swobodnie
              sobie chadzałem? ;) Pamiętam jedynie patrole "bandaży" :)
              Aktualnie Piaski mocno się "ucywilniły", wojska już tak nie widać, wizualnie nie
              wiele się zmieni...
            • e-legionowo Re: Koniec 1 Dywizji 09.06.10, 22:55
              margo99 napisała:

              > e-legionowo napisał:
              >
              > > Przy moim zamieszkaniu przy ul. Sowińskiego a uczęszczaniu do SP1
              > to zawsze był
              > > a
              > > wycieczka na Piaski :) Brak autobusów z wyjątkiem okresowo
              > jeżdżącej KL, nie to
              > > co teraz :P
              >
              > oooo taaaak, ja z Piasków chadzałam NA PIECHOTĘ :D do SP1 na
              > zbiórki, co sobota :) aaaaaaaaaaaallleee to było daleeeeko :):):)

              to pewnie się znamy, a przynajmniej kiedyś widzieliśmy tak samo jak i misiek :P

              > > Dodatkowo w pewnych widełkach czasowych pobyt tam mógł zakończyć
              > się różnymi
              > > atrakcjami, jak skini czy też żandarmeria (tak jak wcześniej
              > wspominane akcje z
              > > noszeniem moro liniowych jednostek chociażby będą w harcerstwie:)
              >
              >
              > halo, halo, skini nie pochodzili z Piasków ;> ;p u nas byli
              > metalowcy i pankowcy ;];];]

              z tym się nie zgodzę znam co najmniej 4-5 synków wojskowych, którzy byli bardzo
              aktywnymi skinami i nie byli osamotnieni, zresztą ideologią wojskowym bliżej do
              skinów niż do metali czy panków :P
              • margo99 Re: Koniec 1 Dywizji 10.06.10, 08:23
                e-legionowo napisał:

                >
                > to pewnie się znamy, a przynajmniej kiedyś widzieliśmy tak samo
                jak i misiek :P


                zapraszam na priv :) może coś się okaże, kto kogo, gdzie i z kim ;);)


                > z tym się nie zgodzę znam co najmniej 4-5 synków wojskowych,
                którzy byli bardzo
                > aktywnymi skinami i nie byli osamotnieni, zresztą ideologią
                wojskowym bliżej do
                > skinów niż do metali czy panków :P


                a ja żadnego ;p a mieszkałam tak długo ;p No ale zasięgnęłam języka
                u ludzi i rzeczywiście - były u nas wszystkie możliwe grupy :) Myślę
                jednak, że to nie ma wiele wspólnego z wojskiem, w całym Legionowie
                też znajdziemy i punków, i metali i skinów ;]
    • psychomaszyna Redaktorom "To i owo" 12.06.10, 20:13
      Szanownym Redaktorom legionowskiego Tygodnika "To i owo" polecam lekturę
      artykułu Jarosława Ciślaka "Zmiany organizacyjne w Siłach Zbrojnych RP w latach
      2010 - 2011" na stronie 14 najnowszego, czerwcowego numeru 6 "Nowej Techniki
      Wojskowej"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka