zaq1975
06.09.10, 22:24
Szedłem sobie ostatnio w nocy od biurowca SMLW wzdłuż hydroforni PWiK i nieszczęśliwie nadepnąłem na leżącą na chodniku butelkę . Wywinąłem pięknego orła jeszcze teraz boli mnie tyłek. Siedzę teraz i myślę dlaczego tam jest tak ciemno, żadnej latarni...i myślę i myślę i przypominam sobie inne osiedla/miejsca w zasobach/ SMLW gdzie także ciemno jak w dup-ie u afropolaka. Oczywiście butelka nie znalazła się tam sama, młodzież okupująca plac zabaw między pobliskimi blokami miała z tym coś wspólnego, często puste butelki po piwie, wódce gdy spełnią już swoją role lądują na tym chodniku. Pewnie gdyby SMLW lepiej oświetlała swoje osiedla to nie było by tylu aktów wandalizmu, tylu leżących puszek, butelek i śmieci po zakończonych nocnych imprezach które najlepiej organizuje się na ciemnych placach zabaw między blokami. A i mnie nie bolała by du-pa gdybym szedł dobrze oświetlonym chodnikiem. Ciekawe czy tylko mnie wkurzają te ciemności??? Poważnie to mnie tylko boli tyłek ale ile osób zostało skrojonych/ dostało propozycje nie do odrzucenia /gdy z ciemnego zaułka koło huśtawki wyłoniło się kilku podechlanych mięśniaków w dresach???