grzegorz290
21.12.10, 16:55
Między Piłsudskiego a karcherem kwitnie handel choinkami,i nie było by w tym nic dziwnego, gdyby odbywał się na targu nie ulicy. Oszczędność handlarzy?
Do tego ludzie "święte krowy" maszerujący środkiem.
Dzwonie do SM i słyszę patrol już tam był,zrobił porządek ale podjedziemy jeszcze raz.
Czy naprawdę tak ciężko włączyć myślenie,prowadzić sprzedasz na targu,do chodzenia używać chodnika "do tego służy".
Osobiście prawie przewiozłem jedna Panią na masce samochodu.
dosłownie jak Święta wyskoczyla z za auta zaparkowanego na poboczu.
Rozumiem wszystko ale choinka nie przyda nam się jeżeli w najlepszym wypadku wylądujemy w szpitalu.
Pozdrawiam