Dodaj do ulubionych

Energia w domu

28.01.13, 11:09
Autor: ralphie  28.01.13, 08:46
Jaki jest zatem średnioroczny orientacyjny koszt miesięcznego ogrzania 1m3 domu?
Przy gazie wychodzi mi ok. 1zł/1m3 miesięcznie włączając w to koszty energii elektrycznej.
Do tego koszt instalacji. Piec kondensacyjny (c.o + c.w.u) i instalacja wraz z grzejnikami zamknęła mi się w 15 tys. zł. Korzystając z kalkulatorów, np:
vikersonn.pl/pompa-ciepla/52.11.122
czy dane stąd:
ekoterm.net/index.php?id=2
Koszt instalacji w moim przypadku jest 3-4 krotnie wyższy niż dla gazu. Do tego koszty serwisowe (gaz - 500/rok, PC - podobno 1500-7000/rok). Rozumiem, że zysk jest ekologiczny ale z drugiej strony czynnik roboczy stosowany w instalacji pompy ciepła to podobno gazy cieplarniane. Czy i jak często należy go wymieniać?
--

to może odpowiem po kolei, bo będzie łatwiej rozmawiać:

a) Liczenie kosztów ogrzewania w przeliczeniu na m3 jest mało precyzyjne. Dla przykładu ja mam w salonie do sufitu ponad 6 metrów, więc kubatury mam nieco więcej, niż w standardowym domu. Zazwyczaj zużycie energii w domach i mieszkaniach podaje się w kWh lub w kJ a potem można to podawać na miesiąc, rok oraz na powierzchnię. Przyjmijmy, że zużycie 2 ciągu roku 60 kWh/m2 jest uznawane za "dom energooszczędny".

b) koszt takiej energii jest prosty do policzenia: zerkacie w faktury, albo na licznik, albo idziecie do biura dostawcy energii i prosicie o policzenie zużycia w ciągu roku. Na moim przykładzie - rocznie zużywam 16.130 kWh (dużo). Ale z tego prądu mam wszystko. Rocznie przy stawce 0,5 zł za 1 kWh płacę więc 8.065 zł brutto. Urządzenia elektryczne (lodówka, komputery, lokówka Żony) zużywają miesięcznie ok. 350 zł, czyli rocznie ok 4.200 zł. Oznacza to, że pozostałe 3.865 zł kosztuje mnie rocznie ogrzewanie i ciepła woda (miesięcznie: 322 zł). Rodzina 2+2.

c) koszty eksploatacji pompy ciepła w ciągu ostatnich 12 lat wyniosły: 6 przeglądów po 150 zł = 900 zł (autoryzowany serwis Viessmana, połowa tej kwoty to pewnie dojazd). Czynnika roboczego nie stwierdza się, więc koszty = zero (może ralphie pomylił PC z solarami? Nawet jeśli, to ralphie - glikol do solarów kosztuje 150 zł co trzy lata: allegro.pl/ergolid-eko-20-37-glikol-instalacji-solarny-20l-i2943931354.html)

d) koszty instalacji to temat rzeka i nie za bardzo wiem, co tu porównywać. 12 lat temu, ajk powiedziałem, czego potrzebuję, to nawet państwo z Viessmana patrzyli na mnie dziwnie :) ale udało się ich przekonać. Podobnie jak z solarami - moim powodem wcale nie była ekologia (nie miałem wtedy takiej świadomości), ale zwykły rachunek ekonomiczny. Pewnie, wolałbym ogrzewać dom gazem ziemnym, ale w momencie podejmowania decyzji o budowie domu gazu u mnie nie było. A gaz ze zbiornika okazał się finansowo zabójczy, stąd wybór pompy ciepła.

e) 12 lat temu pompy ciepła to było science-fiction w Polsce. Dziś jest mnóstwo producentów i gdybym budował się dziś, wybrałbym polskie, bardziej skomplikowane rozwiązanie. Porównywalna pompa ciepła kosztuje 14k zł (www.hewalex.pl/oferta/pompy-ciepla-gruntowe-serii-wke/)
dla przykładu piec kondenacyjny o tych samych parametrach: 12k zł: (www.tanie-ogrzewanie.pl/piece-gazowe-junkers/kociol-junkers-kondensacyjny-cerapur-smart-14kw-zasobnik-biawar-220l,,rid,6757.html)
cała reszta zależy od wyboru technologii, montażysty i osprzętu. Jak widać sława mołojecka "drogich technologii" zazwyczaj opiera się na informacjach zasłyszanych, tak samo jest solarami a za chwilę będzie z technologią PV, my Polacy tak już mamy :)

Aha, nie jestem sprzedawcą czy monterem, jestem wyłącznie użytkownikiem-praktykiem, wskazane wyżej oferty to jedynie pierwsze z brzegu wyszukiwanie z gugla :) jeśli ktoś chce zobaczyć PC w praktyce - mogę pokazać.

pozdrawiam,

Marcin
Obserwuj wątek
    • kka69 Re: Energia w domu 28.01.13, 11:58
      Czemu podajesz , że przeliczenie kosztów na m3 jest mało precyzyjne?
      Zupełnie inne są koszty ogrzewania przy tej samej powierzchni i wysokości pokoju 2,6m, a inne przy 6 metrach wysokości.
      Oczywiście ocieplenie budynku tez ma znaczenie, ale i temperatura, którą się utrzymuje w mieszkaniu.
      Podobno podniesienie temperatury o każdy 1C powoduje wzrost kosztów o 10%.
      Zauważyłem też, że wyjątkowo dużo zużywasz energii elektrycznej , tej nie związanej z ogrzewaniem.
      U mnie całkowite ( razem z obsługą pieca ) koszty za energię elektryczną wychodzą 180-220 zł / miesiąc, to wyraźnie mniej .
      • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 13:05
        przeliczanie kosztów na m3, bez info o charakterze budynku, nie ma sensu, bo to jest liczenie "in & out" - nie znając strat ciepła budynku nie policzysz jego zużycia energii dla temp. constans:

        W moim domu mam 1.200 m3 kubatury, ponieważ na pokładzie jest dwójka małych dzieci, to utrzymujemy temp 21-23'C (średni 22'C). Podniesienie temp o 1'C powoduje zwiększenie kosztów, ale to nie jest takie proste, bo we wzorze masz deltę między wnętrzem a dworem + współczynnik przenikalności ścian, różny dla różnych przekrojów ścian/okien. Z mojej obserwacji podniesienie o 1'C zwiększa koszty o ok. 15% i różnice u mnie wynika z przeszkleń.

        EE (poza ogrzewaniem i CWU) wynika ze zwykłej konsumpcji, tę możemy mieć różną, bo różne zabawki możemy mieć w domu (mam Wattsona i nie waham się go używać :). Sam standby domu z różnymi aktywnymi instalacjami to 150W, więc takie porównania sensu nie mają.

        pozdrawiam,

        Marcin
    • ralphie Re: Energia w domu 28.01.13, 13:20
      Marcinie,

      a) W domu ogrzewamy powietrze - w projektach podawana jest kubatura - a nie samą podłogę ;) Obliczyłem energooszczędność mojego domu. Z ilości pobranego gazu i jego kaloryczności wychodzi ok. 140kwh/m2 rocznie... Muszę poważnie porozmawiać z projektantem lub wykonawcą lub teściową lub dostawcą gazu ;) No tak ale wynik ten jest obarczony błędem, bo z tego gazu mam jeszcze obiad i ciepłą kąpiel...

      b) Porównując Twoje i moje miesięczne koszty ogrzewania i ciepłej wody, jesteś na plus 72gr/(m2 * m-c). Czyli zysk z pompy ciepła jak widać jest. Znalazłem kosztorys instalacji dla mojego domu (od 46.000zł z kolektorem płaskim, do 56.000zł z kolektorem pionowym). Przyjmijmy niższą stawkę i odejmijmy od tego koszt instalacji dla gazu, co daje ok. 30.000 więcej. Biorąc pod uwagę te 72gr zysku, dodatkowy koszt instalacji z pompą zwróciłby mi się po ok. 28 latach.

      c) Koszty serwisu, jak widać są podobne, można je pominąć. Czynnik roboczy: "Jako czynniki robocze stosowane są zazwyczaj: R407C, R410A, R404A i R134A – nie zawierają halogenów, są nietoksyczne, biologicznie degradowalne i niepalne." - Źródło - ok. jest bezpieczny.

      e) Ale podałeś ceny samej pompy i samego pieca ;) A pozostałe elementy? Poza tym mnie koszt pieca z zasobnikiem wyniósł 7.000 zł, obecnie jego nowszy model jest 500 zł tańszy - dwa przeglądy gratis ;)

      I tak na prawdę nie mogę doliczyć się tego zysku ekonomicznego. Dla małych i średnich domów zysk jest wątpliwy, dla dużych obiektów już mniej. Podobny rachunek wychodził mi z kolektorami słonecznymi. Rzeczywiście w czasie użytkowania jest trochę taniej ale koszt startowy (nawet z dotacjami) i czas jego zwrotu to kubeł zimnej wody. ;)
      • kka69 Re: Energia w domu 28.01.13, 13:33
        Faktycznie , koszt zwrotu takiej instalacji o porażka, ja tego nie dożyję. :(
        Do tego trzeba doliczyć też koszty napraw tej instalacji, bo na pewno same przeglądy tu nie wystarczą żeby działała.

        Cena pieca , co podał ralphie też jest jakaś duża, mój piec Vitopend firmy Viessman kosztuje obecnie poniżej 2700zł, tu jest przykład ceny:
        allegro.pl/kociol-viessmann-vitopend-100-turbo-2funk-i2951834833.html
        Analizując różnic zwrotu kosztów do tego pieca , to inwestycja w pompę ciepła zwróci się może po 30 latach?
        Fakt, że w tym czasie ten piec może być już wymieniony na nowy, ale pompa ciepła tez nie jest wieczna.
        • ralphie Re: Energia w domu 28.01.13, 13:43
          Piec, o którym pisałem to ten: www.ceneo.pl/1715369;0280-0.htm#tab=click (trochę takie all-in-one).
          Średnio piece "sypią się" po ok. 10 latach, zatem przez te 28lat piec wymienię 2,8 raza ;)
        • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 14:06
          bzdura :)
          M
      • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 14:06
        Ralphie,

        a) Nie. Nie ogrzewasz wyłącznie powietrza, bo w ten sposób zapominasz o stratach ciepła. Ogrzewasz całą masę domu, wszystkie jego elementy. Gdyby to chodziło tylko o objętość powietrza, wszyscy żylibyśmy w foliowych namiotach :) 140 kWh/m2/rok to niemało. Looknij tu: termodom.pl/inne/komfort_cieplny/zuzycie_energii_w_budynkach , obstawiam dach, bo to duża różnica jest do średniej (a więc i czynnik musi być w splicie ucieczki ciepła duży).

        b) pokaż tutaj te obliczenia, jestem ciekawy :) idąc Twoim tokiem (nie znając skąd to wziąłeś): 0,72*250 m2*12 miesięcy=2.160 zł oszczędności rocznie (czyli w kwotach netto, powinniśmy do tego jeszcze doliczyć PDOF). Jeśli Twoje obliczenia są prawidłowe a ja używam pompy od 12 lat, to oznacza, że zaoszczędziłem 12*2.160=25.920 zł.

        Jeśli więc przyjmiemy Twoje ceny (30k kosztów więcej), oznacza to, że moja instalacja zwraca się po 14 latach, czy ROE (pl.wikipedia.org/wiki/ROE) = 7,14%. Teraz pokaż mi taką lokatę bankową (max na dziś to 5%), która przy okazji ogrzeje Tobie dom.

        c) Czy kiedykolwiek uzupełniałeś "czynnik roboczy" w swojej lodówce? Ja jeszcze nigdy, ani w klimie, ani w lodówce, ani w pompie ciepła (w wymienniku gruntowym - też nie). Koszt tego jest zerowy a nawet w razie mega-awarii, jak sam znalazłeś, wszystko to jest biodegradowalne.

        d) Tak, dlatego powtórzę: to, jaką chcesz instalację ogrzewania, to już zupełnie Twoja fantazja i potrzeby. Najprostszy przykład: są zasobniki CWU/Ogrzewania o tej samej pojemności za 1.200 zł i 7.000 zł, to od Ciebie zależy, do czego to ma służyć, a to tylko jeden z wielu elementów do wyboru. A możesz, jak ja, mieć dwa, to tylko kwestia świadomości dot. energii.

        e) kolektory słoneczne - jak założysz oddzielny wątek, to wytłumaczę, bo chyba coś nie teges z Excellem ;) Ostatnio taki wykład, że "to się nikomu nie opłaca", dostałem od hydraulika, co nie zakłada solarów, bo "Panie, przecież to niepotrzebne jest". To się chyba nazywa samospełniająca prognoza :)

        pozdrawiam,

        Marcin
        • kka69 Re: Energia w domu 28.01.13, 14:44
          Te wyliczenia są naprawdę trudne.
          Ja podam na przykład, że za cały rok 2012 wydałem na gaz ( ogrzewanie, kuchenka, i ciepła woda) kwotę 3000 zł.
          Dom o całkowitej powierzchni 240 m2 , 4 osoby.
          Jak to się ma do kosztów pompy ciepła?
          • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 19:52
            :)

            Nie, nie jest tak źle, nie są. Na początku to faktycznie jest czarna magia, ale potem się łapie. Wg mnie takie wydatki na gaz (na podobnym poziomie co u mnie w złotówkach), mogą (nie muszą) oznaczać, że koszty ogrzewania masz dość wysokie. Dlaczego? Na logikę gaz jest najbardziej efektywnym paliwem, więc jeśli koszty masz podobne do moich (a chyba powinieneś płacić mniej), powierzchnia naszych domów jest zbliżona, to może warto poprosić o termowizję - za nieduże pieniądze można taką usługę kupić i zobaczyć, czy ciepło gdzieś nie ucieka (już drugi sobie obiecuję, że też u siebie to sprawdzę, i ciągle odkładam). A może po porstu masz większe straty, np na popularnej, słabszej izolacji dachu.

            Żeby ostudzić spiskowe teorie: takich usług też NIE ŚWIADCZĘ I NIE OFERUJĘ, może ustalmy, że jak poczuję potrzebę, żeby coś Wam zaproponować komercyjnie to:
            a) kupię w tym celu reklamę albo
            b) wyraźnie o tym napiszę :)

            pozdrawiam,

            Marcin
        • ralphie Re: Energia w domu 28.01.13, 16:05
          Marcinie,

          a) No właśnie coś mi tu nie gra :) Ale średnio miesięczne zużycie gazu to ok. 150m3/m-c, a przy wartości opałowej 9,4 kWh/m3 (34MJ/m3), przez powierzchnię daje właśnie te 140kWh/m2 rocznie... gdzie popełniłem błąd?

          b) Z podanego przez Ciebie rocznego zużycia energii (16130kWh) i wskaźnika 60kWh/m2 - wyszła mi powierzchnia jaką ogrzewasz (z tego co widzę, wyszła mi za duża :) ). Dla nowych danych, dzieląc teraz 322zł/250m2 wychodzi 1,29zł/m2 - miesięczny koszt c.o i c.w.u. za m2 dla pompy. Z moich 235zł/m-c i powierzchni (122) wychodzi 1,93zł/m2 (miesięczny koszt c.o i c.w.u. za m2 dla gazu) to daje teraz różnicę 64gr. I widzisz, przy mojej powierzchni roczna oszczędność to już tylko 0,64*122*12 to 937 zł (u Ciebie jest to 1920 rocznie), w ciągu 12 lat dało by 11244zł (u Ciebie 23040 - c.a. 2x więcej), a mi brakuje jeszcze 18.700 do wkładu w instalację z pompą, Tobie 7.000 zł ;) W latach daje to 30.000/937 - 32 lata (u Ciebie 30.000/1920 - 15 i pół roku). Moje ROE to 3,12%, Twoje to 6,4% - to trochę przekonuje ale ja do procentów jak do jeża ;) Oczywiście wszystko przy założeniu, że wschód kurka nie przykręci, a elektrowniom węgla nie zbraknie, pieca lub pompy po drodze szlag nie trafi. ;)

          e) Dawaj tutaj. Nie będziemy szaleć po forum, bo nas administracja przegoni ;)

          Pozdrawiam
          • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 18:13
            no dobra, specjalnie sprawdziłem i gąszczu taryf widzę, że z gazy są dwa:

            1) Gaz wysokometanowy (GZ50) ma:
            - ciepło spalania - 38,147 MJ/m3
            - wartość opałowa - 34,43 MJ/m3

            2) Gaz ziemny zaazotowany (GZ-35) ma:
            - ciepło spalania - 26 MJ/m3
            - wartości opałowa - 25 MJ/m3

            Więc zacznijmy od tego, że zerkniesz na fakturze, co Ty tam palisz :) jeśli palisz ten drugi, to wyniki będą dla Ciebie lepsze.

            b) powierzchni wyszła Tobie za duża, bo to wygląda tak: 16.130 kWh to całość zużytej EE. To dzielisz przez 63 kWh/m2/rok (dokładnie takie mam zużycie na 1 m2 rocznie) = 256 m2 zasilanej powierzchni (po zredukowaniu jednostek po obu stronach). i gitara, teraz się zgadza.

            b1) wszystkie Twoje obliczenia skwituję tak: dobrze, wszystko wskazuje, że wnioski są poprawne - rozwiązania energooszczędne dadzą większe oszczędności (lepszy wynik ekonomiczny) przy dużych powierzchniach i kubaturach. I tak, owszem, ROE tej samej inwestycji w różnych powierzchniach będzie różne ALE:

            zapominasz, że dla 122 m2 domu nie potrzebujesz pompy ciepła 14 kW (tak jest u mnie), więc mniejsza pompa (zakładam, że wystarczy 6-7 KW) będzie kosztowała tak samo połowę. ROE, nawet jeśli się pogorszy, to nie o połowę, może o 15-20%. IMHO pompa ciepła jest nadal dla Ciebie, przy średniej wielkości powierzchni ja bym postawić a powietrze (oszczędzisz na kolektorze gruntowym) popatrz na to: www.hewalex.pl/oferta/pompy-ciepla-powietrzne-serii-wbc/pompa-ciepla-powietrzna-wbc-78h-b2p.html

            e) solary:
            1. koszt zestawu: 7.900 + VAT (www.hewalex.pl/oferta/zestawy-solarne-z-kolektorami-plaskimi/zestaw-solarny-hewalex-3-tlpam-300w.html)
            2. koszt instalacji: 5.000 + VAT,
            3. razem: 12.900+VAT (z czego połowę można dostać z NFOŚ: wyborcza.pl/eko/1,113774,10411581,Zakladamy_Solary___krotki_poradnik_finansowy.html ) czyli płacisz 6.500 + VAT. W tekście jest też wytłumaczone, dlaczego opłacalność solarów jest różna. Ja jestem zadowolony bardzo, bo alternatywą dla mnie jest prąd.

            pozdrawiam,

            Marcin
            • ralphie Re: Energia w domu 28.01.13, 23:14
              Niestety jest to 50-tka, czyli matematyka mówi - 140kWh/m2. Co ciekawe projekt przewiduje zużycie o 1/3 większe niż jest rzeczywiste.

              Patrząc na kosztorys instalacji z pompą dla mojego domu, mogli rzeczywiście przesadzic z cena pompy. Odejmijmy te 10 kzł i mamy 20 lat oczekiwania na zwrot. ;) Trochę te oszczędności przypominają tankowanie w sąsiedniej wiosce, bo tam za litr jest 10gr taniej ;) Fakt, tu mamy ok. 80zł miesięcznie mniej do rachunku, a to jest miesiąc e-palenia ;)
              Gdyby jednak nie te koszty startowe podejrzewam, że ziemia szybko by ostygla ;)
      • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 14:18
        Ralphie:

        Zapotrzebowanie na ciepło:
        - dla domu niskoenergetycznego kształtuje się na poziomie od 30 do 60 kWh/ (m²/rok).
        - W przypadku budynku tradycyjnego wzniesionego zgodnie z obowiązującymi przepisami wartość ta wynosi od 90 do 120 kWh/ (m²/rok).
        (za: pl.wikipedia.org/wiki/Dom_niskoenergetyczny)

        Więc albo dach, albo błąd w obliczeniach.
        Ja jestem w niskoenergetycznym (co kiedyś mnie pozytywnie zaskoczyło, ale fizyka nie kłamie).

        pozdrawiam,

        Marcin
    • blablakus Re: Energia w domu 28.01.13, 17:55
      Najtańsze jest ogrzewanie węglem i długo jeszcze tak będzie - ekologia jest ważna ale droga.
      Na stronie Urzędu Miasta w pytaniach do prezydenta jest pytanie i odpowiedź na ten temat.
      "Pytanie:Panie Prezydencie, proszę o pilne zajęcie się sprawą wprowadzenia zakazu opalania węglem na terenie miasta. Kraków właśnie wprowadza takie rozwiązania. Smog w Legionowie jest bardzo uciążliwy, czy dopiero przypadki omdleń i zatruć są niezbędne do zajęcia się tematem?
      (Tadeusz , 28-01-2013)Odpowiedź:
      Panie Tadeuszu, w Legionowie nie mamy problemu ze smogiem, a już na pewno nie było przypadków omdleń czy zatruć. Nie możemy nakazać mieszkańcom montażu bardzo kosztownych pieców gazowych czy elektrycznych, w przeciwieństwie do Krakowa, Legionowo nie ma w budżecie dotacji na wymianę pieców. Kraków tylko w tym roku zarezerwował 2,8 mln zł, które w 100 procentach pokrywa koszt wymiany. Nie można także zapominać, że węgiel jest nie tylko stosowany przez legionowski PEC, lecz także znacznie tańszy niż gaz czy olej opałowy. Ponieważ problem smogu w Legionowie praktycznie nie istnieje, nie planujemy wprowadzenia takiego rozwiązania".
      • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 18:27
        :)

        tak, jeśli warunek wyjściowy brzmi: "kasy nie ma i nie będzie", to dalsze rozumowanie jest oczywiste a węgiel jawi się zbawcą :) Rzeczniczce UM Legionowa już raz udowodniłem, że plecie androny i myli wszystko ze wszystkim, więc chyba czas, żeby wybrała się na górkę do obserwatorium IMiGW. Tak dowie się i o smogu, i o zapyleniu; nie jestem meteorologiem, ale wykład w trakcie Pikniku Naukowego zrozumiałem aż nadto dobrze. Wątku z PEC nie rozumiem, więc nie potrafię tego "argumentu" skomentować.

        pozdrawiam,

        Marcin
        • blablakus Re: Energia w domu 28.01.13, 18:55
          zchotomowa napisał(a):

          > :)
          >
          > tak, jeśli warunek wyjściowy brzmi: "kasy nie ma i nie będzie", to dalsze rozum
          > owanie jest oczywiste a węgiel jawi się zbawcą :) Rzeczniczce UM Legionowa już
          > raz udowodniłem, że plecie androny i myli wszystko ze wszystkim, więc chyba cza
          > s, żeby wybrała się na górkę do obserwatorium IMiGW. Tak dowie się i o smogu, i
          > o zapyleniu; nie jestem meteorologiem, ale wykład w trakcie Pikniku Naukowego
          > zrozumiałem aż nadto dobrze. Wątku z PEC nie rozumiem, więc nie potrafię tego "
          > argumentu" skomentować.
          >
          > pozdrawiam,
          >
          > Marcin
          Kolego nie po fachu, ja w tym fachu robię wystarczająco długo, żeby nabrać wątpliwości, czy nie działasz bezinteresownie robiąc takie wpisy.
          Twoje spory z rzecznikami prasowymi, komendantami policji, starostwem, wójtem, ośrodkami naukowymi i większością wszystkich innych są w zasadzie ogólnie znane.
          • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 19:27
            nie, nie, nic z tego - kolegami nie jesteśmy.

            Patrząc na nowy nick i aktywność oraz na aferę wokół Pana Syguły w lokalnej gazecie, widzę, że nic więcej, ponad bla, bla z siebie nie wydusisz. Twoje wątpliwości i teorie spisku - szkoda na to czasu; o całej reszcie spraw pojęcie, jak widzę, masz nieduże. A, zapomniałeś jeszcze dopisać Prezydenta RP, ospę wietrzną i Świętą Trójcę :)

            Marcin
    • blablakus Re: Energia w domu 28.01.13, 18:17
      zchotomowa napisał(a):


      > Aha, nie jestem sprzedawcą czy monterem, jestem wyłącznie użytkownikiem-praktyk
      > iem, wskazane wyżej oferty to jedynie pierwsze z brzegu wyszukiwanie z gugla :)
      > jeśli ktoś chce zobaczyć PC w praktyce - mogę pokazać.
      >
      > pozdrawiam,
      >
      > Marcin

      Na pewno?

      "Atom Group Marcin Mizgalski
      Ul. Stefana Kisielewskiego 5H,
      05-123 Chotomów
      e-mail: marcin.mizgalski@gmail.com
      Atom Group jest jednoosobową działalnością gospodarczą, która jest wehikułem do realizacji projektów własnych na styku edukacji, ekologii i biznesu.
      Początkowo Atom Group było podmiotem skoncentrowanym na usługach reklamowych dla firm farmaceutycznych, jednak powoli zmierzało to w stronę zarządzania coraz większymi projektami inwestycyjnymi i przedsiębiorstwami. I tak, w ciągu ostatnich 6 lat wnioskodawca był Dyrektorem Marketingu i Edukacji Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie a następnie Dyrektorem Relacji Inwestorskich w Telekomunikacji Polskiej i Orange (działającej jako spółka PTK Centertel).
      Dziś, w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, Wnioskodawca zarządza na stanowisku Prezesa Zarządu spółką Mobijoy Sp z o.o., firmą działającą na styku nowych technologii i komunikacji społecznej. Spółka ta należy do Grupy One-2-one, notowanej na warszawskiej giełdzie".
      www.bonkowski.co/klienci/70/atom,group,marcin,mizgalski.html
      • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 18:30
        na pewno :), można to sprawdzić w CEIDG, polecam :)

        pozdrawiam,

        Marcin
    • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 20:00
      a tak z innej beczki:

      Sąsiedzi czasem przychodzą i dzielą się obserwacjami. Ostatnio powiedzieli, że dom ogrzewają olejem i że to im wychodzi tyle samo, czyli 3k zł/rok. Czy ktoś z Was ogrzewa dom olejem, tak orientacyjnie, żeby można było zobaczyć, jak wychodzi ogrzewanie tym paliwem? Ktoś używa?

      pozdrawiam,

      Marcin
      • kka69 Re: Energia w domu 29.01.13, 17:36
        Mój sąsiad pali olejem w bardzo podobnym domu co ja.
        Gdy u mnie koszt gazu do wszystkiego wynosi 3000/rok , to u niego olej tylko do grzania i zimą do podgrzewania wody kosztuje prawie 5000 /rok
        • zchotomowa Re: Energia w domu 29.01.13, 20:05
          hm. to daje jakieś pojęcie, na mój gust to olej musi być droższy, ale może piece olejowe są teraz jakieś "nowocześniejsze"?

          pozdrawiam,

          Marcin
    • nielot_dodo Re: Energia w domu 28.01.13, 21:25
      W tych wyliczankach gdzieś mnie tu umknęła kotłownia w salonie, zwana pieszczotliwie kominkiem, (bogatemu zabronić się nie da), którą czasami trzeba pobielić ;-)

      Nie ma domu pasywnego. Pasywna może być jaskinia.
      • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 21:39
        Tak, zgadzam się: domu idealnie pasywnego nie ma. Ale dążenie do obniżania zapotrzebowania na energię przez dom sens ma; przynajmniej moje oszczędności mają sens dla mojego portfela. Niby drobna rzecz: przy okazji remontu dachu po kunie (ooooddzielna historia do opowiedzenia), wymieniłem izolację i dołożyłem wełny na dach. Efekty widzę.

        Wkład kominkowy, pieszczotliwie zwany "kotłownią" przez Nielota_dodo, nie zniknął, ale nie potrafię tego policzyć w bilansie (a pamiętasz, jak liczyliśmy, ile to ogrzanego powietrza zjada kominek i że nikt tego nie zauważa? Dzięki tym naszym dyskusjom doprowadziłem kanał dolotowy, zwiększyłem przepływ wokół wkładu i wkopałem wymiennik gruntowy, byłbyś ze mnie dumny :-P

        pozdrawiam,

        Marcin
        • nielot_dodo Re: Energia w domu 28.01.13, 22:34
          Każdy przypadek jest indywidualny i musi być rozpatrywany oddzielnie.
          Sens ma tylko jaskinia i ognisko w środku a bliżej równika termitiera.
          Nie można mieć 4 drzwi na taras 2,5x2,5 i palić głupa z domem pasywnym, to jak z Polonezem na wtrysk - ile chce tyle weźmie. Nie można mieć nowocześnie, jasno i przestronnie a jednocześnie energooszczędnie. Ściana ma wsp. 0,26 a przegroda 2,5~2,8 czyli 10 x więcej.

          Nigdzie nie liczysz amortyzacji PC ani solarów a to nie są tanie rzeczy. Przy sporych przeszkleniach musisz dać jakieś radiatory typu fancoil przy przegrodach a to już inna bajka niż z podłogówką, jeden stopień więcej i koszty x 2.

          Teraz generalnie jest tak, że PC i solary opłacają się przy 50% dofinansowania i nie ma co liczyć.
          Przelicz mi 5 ~ 6 osób (+ czasem 2 gości) na solary, tylko bez grafika kąpieli tzn. wchodzi jedna po drugiej albo 3 kabiny - kolejka mniejsza ;-). Ile paneli i jaki bufor, żeby gaz się nie załączał. Tylko pamiętaj!!! jak zimna woda to najpierw w dziób od kobiet a potem wykłady o ekobzdurach ;-) ew. przed podpisaniem umowy na solary powiększyć kojec i ocieplić budę ;-)

          • zchotomowa Re: Energia w domu 28.01.13, 23:01
            a) hy hy, ja ma tego przeszklenia więcej, bo 24 m2 i już liczyłem, że następny krok to okiennice. Ale bez okiennic mam ok. 50 kW/m2 (bo z tych 63 mam już EE na zabawki). Mam więc i nowocześnie/jasno, i niskie zużycie energii i pomysły na przykręcenie jeszcze w dół,
            b) Jasne, że nie liczę amo, bo i po co? Liczysz amortyzację od samochodu szanownej Małżonki?
            c) fancoil zbędny - jak jest za ciepło, to zamykam wszystko i uruchamiam wymiennik gruntowy. W największe upały mam na wylocie +12-16'C i 22-23'C w całości kubatury. Działa sprawniej, niż klimy w znanych mi domach. Na zimno - nie będę robił kurtyn powietrznych :)
            d) Poszedłbym o krok dalej w uproszczeniu i powiedzmy sobie szczerze: 50% dofinansowania zawsze się opłaca :)
            e) ja tam wiem, ile te Twoje Baby wylewają wody, więc solarów musiałbyś mieć poletko a zamiast zasobnika - basen :) Ale też Kazek, poważnie: 2+2 dajemy radę bez wyrzeczeń z 3 paneli i 300L zasobnika.

            pozdrawiam,

            Marcin
            • guayazyl1 czapki z głów... 29.01.13, 06:14
              ...Panowie nad Waszą wiedzą ale dyskusja: co jest kaloryczniejsze w kominku - gazety czy drzewo sandałowe to do Muratora a nie na forum legionowskie.
              Tak gwoli trzymania się tematyki tego forum :)
              Pozdrawiam.
              • kka69 Re: czapki z głów... 29.01.13, 17:39
                Bardzo zacna uwaga.
                W kwestii powrotu do Legionowa, czy budowa siłowni wiatrowej ma sens w naszej okolicy?
                • zchotomowa Re: czapki z głów... 29.01.13, 17:42
                  Nie, moim zdaniem nie ma. Jest za mała wietrznosc. Robiłem badanie u siebie, przez 1,5 roku na wysokości 14,5 metra, Wiatrak w przedziale 5-15 kW nie zwróci sie nigdy, nawet przy założeniu kupienia 5kW bezpośrednio z Chin.

                  Pozdrawiam,

                  Marcin
                  • kka69 Re: czapki z głów... 29.01.13, 19:31
                    Ja myślałem o nie za dużym wiatraku, takim max do 1 kW, nie mam miejsca na większy. :(
                    skłonny by bym właśnie spróbować z wiatrakiem, bo ze słonecznością w naszym rejonie też nie jest za dobrze, szczególnie kiedy potrzebujemy energii ( noc i zima) .
                    Mając taki sprzęt o mocy 400W, w wietrzne dni można mieć praktycznie ciepłą wodę dla domu "gratis".
                    Wiadomo będzie się nagrzewała kilka razu dłużej niż przy normalnym zasilaniu z sieci, ale przez noc boiler by się nagrzał :)
                    allegro.pl/elektrownia-wiatrowa-500w-turbina-generator-12v-i2959195340.html

                    • zchotomowa Re: czapki z głów... 29.01.13, 20:03
                      ja też myślałem o małym wiatraku - taki,jak w linku, to tyle, co nic (niestety, bo pomysł mi się bardzo podoba). Wiatrak większy, taki 2-3 kW miałby głęboki sens, bo to nadal montuje się na kominie: allegro.pl/elektrownia-wiatrowa-wiatrak-2kw-i2987042948.html a prąd podłącza się bezpośrednio do grzałki w zasobniku wody. Ale niestety - za mało jest wiatru w mojej okolicy - zadrzewienie i ogólnie Mazowsze jest słabe, jeśli chodzi o warunki wietrzności (czyli prędkości i masy powietrza, bo w wiatrakach chodzi o to, żeby to była stała siła a nie podmuchy). Ale jeśli założysz - będę trzymał kciuki, żeby się udało.

                      Słońca jest Polsce, na Mazowszu, całkiem dużo, wiem, bo używam od blisko 10 lat solarów do podgrzewania wody a przymierzam się właśnie do fotowoltaiki (czyli prądu ze słońca). Z solarów mam od kwietnia do końca września 70-90'C stopni (oczywiście: nie ma słońca = nie ma gorącej wody).
                      Z fotowoltaiką - opowiem, jak już się zainstaluję i będę po pierwszych pomiarach. Mapy nasłonecznienia wyglądają tak: www.solar.junkers-energieodnawialne.pl/cms,95,mapa_nasłonecznienia.html (UWGA: to nie jest reklama) i to są naprawdę dobre wartości, uzasadniające sięganie po słońce.

                      pozdrawiam,

                      Marcin
                    • nielot_dodo Re: czapki z głów... 29.01.13, 20:42
                      A ja Wam radzę: jaskinia i chrust.
                      Jak można mówić o podgrzaniu CWU do kąpieli grzałką nominalnej mocy 500 W zasilanej 12V?
                      Nominalna: znaczy mooooże będzie osiągnięta przy optymalnej i stałej prędkości wiatru ~ 8; 10 m/s. Przeważnie będzie to max. 200 W. Spróbuj nagrzać wodę do kąpieli czymś takim: allegro.pl/super-grzalka-12v-do-wody-samochodowa-i2946313915.html
                      Czy zdąży się nagrzać czy wcześniej się wykruszy (ze skóry) ;-) Z resztą, po co się myć w jesieni jak na wiosnę łórka??? a potem można już do zalewu.

                      Czajnik elektryczny ma 2200 W i zasilany jest 230V, proszę spróbować dla porównania skali i nie wypisywać farmazonów.
                      • zchotomowa Re: czapki z głów... 29.01.13, 20:52
                        Kazek,

                        Wiatrzaczek 3kW i zwykła grzałka stałoprądowa, to naprawdę działa, widziałem :) Ale u nas, powtórze, za mało wieje.

                        pozdrawiam,

                        Marcin
                      • kka69 Re: czapki z głów... 30.01.13, 08:51
                        Jeżeli czajnik ma moc 2000W i grzeje wodę w minutę, to gdyby miał grzałkę 500 W zagrzał by wodę ( teoretycznie w 4 minuty) , pewno wyszło by troszkę dłużej.
                        Ale jak byś miał ta energię "za darmo" , to może warto poczekać.
                        Podobnie z grzaniem wody w boilerze, na zasilaniu sieciowym woda się grzeje np godzinę, a na takiej grzałce przez całą noc, ale akurat ten czas mi nie przeszkadza.
                        • nielot_dodo Re: czapki z głów... 30.01.13, 19:58
                          A o czym Ty w ogóle piszesz???
                          Przyjmuję do wiadomości, że wiatrak daje nominalnej mocy 500W ale jaką grzałkę ma ruszyć? przy 12 V jaki daje prąd? Dla grzałki 500 W musiałby być prąd 42 A!!!
                          To jaką moc grzałki proponujesz??? żeby ją w ogóle takie goowienko ruszyło? Tak wiem akumulator.... to zrób tak: podłącz akumulator samochodowy pod prostownik - to jakby non stop wiało 10m/s i nagrzej wannę wody. Straty ciepła będą większe niż dostarczona energia.

                          Jestem audytorem energetycznym z certyfikatem FPE i entuzjastom takich rozwiązań dobrze radzę: jaskinia i chrust ;-)
                          Spadam pa.

                          • loguszka Re: czapki z głów... 30.01.13, 20:23
                            nielot_dodo napisał(a):

                            > A o czym Ty w ogóle piszesz???
                            > Przyjmuję do wiadomości, że wiatrak daje nominalnej mocy 500W ale jaką grzałkę
                            > ma ruszyć? przy 12 V jaki daje prąd? Dla grzałki 500 W musiałby być prąd 42 A!!
                            > !
                            > To jaką moc grzałki proponujesz??? żeby ją w ogóle takie goowienko ruszyło? Tak
                            > wiem akumulator.... to zrób tak: podłącz akumulator samochodowy pod prostownik
                            > - to jakby non stop wiało 10m/s i nagrzej wannę wody. Straty ciepła będą więks
                            > ze niż dostarczona energia.
                            >
                            > Jestem audytorem energetycznym z certyfikatem FPE i entuzjastom takich rozwiąza
                            > ń dobrze radzę: jaskinia i chrust ;-)
                            > Spadam pa.
                            >
                            Zgadzam się całkowicie.
                            Przy tak małej mocy np. 500 W trzeba też uwzględniać i to koniecznie, straty ciepła w zasobniku - mimo że izolowany - ciepłej wody użytkowej, straty ciepła w rurze cyrkulacyjnej itd.
                            To wszystko pomniejsza moc użyteczną grzałki i jej moc użyteczna do ogrzewania wody będzie mniejsza od 500 W. Rozpatrywanie tak małej grzałki dla przeciętnego budynku jednorodzinnego jest bez sensu - minimum ok. 1500 W z zasobnikiem o pojemności ok. 120 L, żeby zrównoważyć nierównomierność rozbioru ciepłej wody przy rozsądnym natężeniu prądu .
                            • zchotomowa Re: czapki z głów... 30.01.13, 21:13
                              pozostaje się tylko zgodzić - 500W wiatraka to może być na jacht, gdzie masz gwarantowaną wietrzność. Minimum to 5-10kW, ale powtórzę - do tego jest u nas za mało wiatru, niestety, efektywnie to pracować u nas nie będzie nigdy.

                              pozdrawiam,

                              Marcin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka