leg35
02.07.14, 15:50
Nie wiem kogo prosić o pomoc więc piszę na forum. Na przystanku w pobliżu nowego tunelu jest rondo na rondzie jest oddział banku PKO w którym dokonuję opłat a obok banku sklep całodobowy. Koło tego sklepu niemalże całą dobę stoją te same twarze pijaczków. Jeszcze do niedawna zatrzymywali ludzi których znali z przed lat np. z podstawówki. Teraz tak się rozbestwili że nagabują każdego. Dziś miałem wątpliwą przyjemność być poproszonym o 2zł. Dać niedużą kwotę to zmrowią się i już nigdy nie będę mógł przejść spokojnie koło tego sklepu a nie dać to być może narazić się na pobicie. Nie wiem co robić, na policję nie ma co liczyć. Mieszkam na Przystanku kikadziesiąt lat i na palcach jednej ręki mógłbym policzyć ile razy widziałem radiowóz.
Co robić panie Premierze, jak żyć ?????