patriszia
30.08.04, 14:25
pamiętam swego czasu czyli jakieś 8 lat temu czasami korzystałam z usług
zielonych autobusików bo nie chciało mi się na piechotę do znajomych iść w
obydwie strony. i było wszystko fajnie.
ostatni się jednak załamuje. jakiś rok temu kumpel mi się skarżył że na gapę
jeździ 801 a potem dochodzi piechotą do pracy (magazyny geanta) bo na 1
zmianę nie ma jak inaczej dotrzeć. kilka razy próbowałam gdzieś dojechać i po
20 minutach czekania (w środku tygodnia) stwierdziłam że idę piechotą bo się
nie doczekam. ceny biletów ponoć też nie najniższe (chyba) 2,5 czyli niewiele
tanie niż do Warszawy. autobusy jeżdżą puste. jednym słowem linie są
utrzymywane z naszych (podatników) pieniędzy, zamiast przeznaczyć je inne
ciekawsze/potrzebniejsze rzeczy. co wy o tym myślicie czy też macie wrażenie
że miasto dokłada do utrzymania komunikacji lokalnej zamiast przeznaczyć te
pieniądze na np. asfaltowanie ulicy np Suwalnej