Dodaj do ulubionych

Tapczan na drodze

21.10.14, 12:14
Próbuję zrozumieć kierowców, którzy robią sztuczne korki na drodze wlekąc się niemiłosiernie na drodze i zostawiając przed sobą miejsce na całego TIRA. Ale jak tylko chcesz wiecheć w ta lukę to Gwałtownie dodają gazu. Czasem zdarzają się takie tapczany zwane gondolami, które bez względu na innych kierowców jadą na 1 biegu non stop.

co tacy kierowcy myślą?
Obserwuj wątek
    • 3goust Re: Tapczan na drodze 21.10.14, 14:17
      Ale jak zostawiają miejsce, i to miejsce się nie zwiększa, ani nie zmiesza to znaczy że jadą w jednym tempie co auto ich poprzedzające.
      TIRA.... dzięki za napisanie dużymi literami bo mógł bym uznać za tira - potoczna nazwa na ciągniki siodłowe z naczepą lub przyczepą. A tak TIR i każdy wie że to konwencja międzynarodowa dotycząca przewozu zwierząt i produktów w ramach świadczonych usług na terenie kilku krajów. Tak wiec zostawia miejsce że zmieści się TIR fiat 125p przed nim... to nie za dużo. Odpowiednio do prędkości odstępy między pojazdami powinny rosnąć.

      Nie wiem co myślą kierowcy tacy, ale na pewno lepiej myślą niż kierowcy co skaczą z pasa na pas, i gwałtownie wpychając się by na światłach stając max 7 metrów od miejsca gdzie by stali jak by tak nie skakali a jechali płynnie.
      • ralphie Re: Tapczan na drodze 21.10.14, 14:47
        To może wypowiem się jako tapczan, no może półtapczan, bo jak znajdzie się taki co ma ochotę w tę lukę wjechać to mu nie przyspieszam.
        Otóż myślę tak. Jeśli będę jechał maska-klapa-maska-klapa, to jadę skokami. Jedynka, dwójka, stop... jedynka dwójka, stop.... A tak, wrzucam jedynkę, czasem dwójkę, bez wciskania gazu auto się toczy. Zanim dojadę do auta przede mną to kolumna już rusza (nieważne, światła, skrzyżowanie, itp.). Wszyscy skaczą, a ja sobie jadę jednym tempem, i wszyscy za mną też. W sumie kolumna za mną cały czas się jakoś porusza i generalnie widzę, że nawet 10km/h ale do przodu, jakoś ludzi mniej stresuje, niż przestoje.
    • leg35 Re: Tapczan na drodze 21.10.14, 17:17
      Niezawidzę kierowców jadących tuż za mną w odległości 1 metra od mojego bagażnika. Im taki burak będzie jechał bliżej tym ja będę jechał wolniej. Chyba miała być kara za zbyt bliską jazdę ale nie wiem kiedy to wchodzi w życie oby jak najszybciej.
    • zchotomowa Tapczan do ciebie 21.10.14, 22:05
      greendin napisał(a):

      > Próbuję zrozumieć kierowców, którzy robią sztuczne korki na drodze wlekąc się n
      > iemiłosiernie na drodze i zostawiając przed sobą miejsce na całego TIRA. Ale ja
      > k tylko chcesz wiecheć w ta lukę to Gwałtownie dodają gazu.

      to ja jestem takim tapczanem.

      i jest ku temu racjonalny powód: przy prędkości 80-90 km/h, jeśli ważę blisko 3 tony (na oko 2 razy tyle co ty), to nie mówimy o tym, jaką mam drogę zatrzymania, ale jaką mam energię w momencie uderzenia. Jeśli nie spałeś na fizyce, to policz sobie jak zmienia się energia w przypadku uderzenia przez samochód o dwukrotnie większej masie. Jeśli więc widzę ciebie i tobie podobnych (jak np. dziś, Kubicę w kubotach, w czarnym Focusie kombi, co musi wyprzedzić w kolumnie każdy samochód), to blokując ci taki manewr wjechania przede mnie "na styk", ratuję ci życie. Olewam frontalnie kwestię kultury czy płacz twoich bliskich - mój święty spokój od problemów, wynikających z twojego zachowania na drodze, jest ważniejszy.

      Nie musimy gadać o bezpiecznym odległościach, bo tego nie rozumiesz. Ale jeśli zapamiętasz, że masa ma wpływ połowy kwadratu masy (przyjmuję, że prędkość nas tu nie zajmuje, ceteris paribus), to takie wjechanie przede mnie "bo na pewno się zmieścisz", może być poważną przymiarką, czy oby zmieścisz się we własnej trumnie. Moja bezwładność masy mnie obroni, ale energia (Ek=mv2/2) musi zostać przekazana/rozproszona. Prosto w pojazd przede mną, którego kierowca zapewne tylko przez pomyłkę nie jest na short-liście Ferrari Rosso (F1) i myślał, że zdąży. Podpowiem: nie, nie będę wówczas sprawcą. Żeby uniknąć takich dyskusji w razie kolizji, pokażę zwykłe nagranie wideo z taniej kamery.

      A jeśli trenujesz tailgating (ang. "siedzenie na zderzaku"), to pamiętaj, że tu moja masa znowu działa przeciwko tobie a niewidoczne oczko na tylnej ścianie pojazdu, to kolejna kamera. właśnie na takich "pusherów".

      Pomyśl więc o odstępach pomiędzy pojazdami nie jak o pole position, ale jak o gwarancji bezpieczeństwa własnej dupy. W cywilizowanych krajach mówi się, że dobry odstęp, to 2 sekundy od poprzedzającego samochodu. Potrafisz policzyć, ile to jest metrów przy V=50km/h?

      Obstawiam, że nie. To tu masz gotowca: www.prawko-kwartnik.info/images/k1.html

      twój Tapczan
      • ralphie Re: Tapczan do ciebie 22.10.14, 07:48
        zchotomowa napisał(a):

        > Ale jeśli zapamiętasz, że masa ma wpływ połowy kwadratu masy (przyjmuję, że
        > prędkość nas tu nie zajmuje, ceteris paribus),

        Połowy kwadratu prędkości ;) Ewentualnie połowy masy ;) Co nie zmienia jednak faktu, że wolę mieć Cię przed sobą ;)
        • greendin Re: Tapczan do ciebie 22.10.14, 09:48
          Nie jestem PIRATEM drogowym, tylko normalnym kierowcą, który chce jeździć efektywnie. Ze skrzyżowania zjeżdżam szybko, aby jak najwięcej aut przejechało, aby nie robić korków. Zawsze używam kierunkowskazów, dużo wcześniej informuję innych kierowców o tym, że zmieniam pas - a robię to często, bo TAPCZANY jeżdżą lewym pasem 30km/h ;) Zawsze staram się przepuszczać pieszych na przejściach widocznych i niewidocznych. Czasem trzeba podjechać blisko innego samochodu, aby go wyprzedzić bo najgorsze to jest spotkać DWA TAPCZANY na drodze, jeden na lewym pasie a drugi na pasie obok i patrzeć jak nieudolnie się wyprzedzają.

          A jak spadnie deszcz (w ciepłe dni) to TAPCZANIŚCI zmniejszają prędkość z 30km/h do 20km/h bo jeszcze wpadną w poślizg i zaczną dachować? Najlepsza jest zima, bo TAPCZANY jeżdżą komunikacją miejską i wtedy jest łatwiej poruszać się po mieście :)
          • em-k-a Re: Tapczan do ciebie 22.10.14, 09:55
            greendin napisał(a):

            > Nie jestem PIRATEM drogowym, tylko normalnym kierowcą, który chce jeździć efekt
            > ywnie. Ze skrzyżowania zjeżdżam szybko, aby jak najwięcej aut przejechało, aby
            > nie robić korków. Zawsze używam kierunkowskazów, dużo wcześniej informuję innyc
            > h kierowców o tym, że zmieniam pas - a robię to często, bo TAPCZANY jeżdżą lewy
            > m pasem 30km/h ;) Zawsze staram się przepuszczać pieszych na przejściach widocz
            > nych i niewidocznych. Czasem trzeba podjechać blisko innego samochodu, aby go w
            > yprzedzić bo najgorsze to jest spotkać DWA TAPCZANY na drodze, jeden na lewym p
            > asie a drugi na pasie obok i patrzeć jak nieudolnie się wyprzedzają.
            >
            > A jak spadnie deszcz (w ciepłe dni) to TAPCZANIŚCI zmniejszają prędkość z 30km/
            > h do 20km/h bo jeszcze wpadną w poślizg i zaczną dachować? Najlepsza jest zima,
            > bo TAPCZANY jeżdżą komunikacją miejską i wtedy jest łatwiej poruszać się po mi
            > eście :)

            POPIERAM WSZYSTKIE TAPCZANY ŚWIATA :-)
            nie przyszło Ci człowieku do głowy, że takie dwa tapczany solidaryzują się ze sobą i próbują wyeliminować kolejnego chojraka co się rzuca po pasach jak wesz na grzebieniu???
            za zajeżdżanie drogi, wskakiwanie przed poprzedzający pojazd, jechanie na zderzaku, mruganie światłami i inne dziwne,niezrozumiałe i głupie zachowania powinni prawo jazdy zabierać...
            • greendin Re: Tapczan do ciebie 22.10.14, 10:02
              Ja staram się jeździć do 50km/h czyli przepisowo, a jak widzę PIRATA który jedzie lewym pasem 30km/h (to jest łamanie prawa drogowego) to nie mrugam, tylko omijam takiego delikwenta (bo ciężko to nazwać wyprzedzaniem). Jeśli jadą dwa TAPCZANY obok siebie to też łamią przepis ruchu drogowego, bo utrudniają jazdę innym kierowcom i właśnie takim kierowcom powinno zabierać się uprawnienia do kierowania samochodami.
              • zchotomowa Re: Tapczan do ciebie 22.10.14, 23:13
                greendin napisał(a):

                > Ja staram się jeździć do 50km/h czyli przepisowo, a jak widzę PIRATA który jedz
                > ie lewym pasem 30km/h (to jest łamanie prawa drogowego)

                może ustalmy wspólny mianownik:

                w Polsce nie ma czegoś takiego jak "prawo drogowe". Zaczynam się poważnie niepokoić, jak "efektywny kierowca" nie czai, jak się zowie podstawowy akt normujący zasady zachowania na drodze. Bo to by wskazywało, że nigdy go nie czytał, nieprawdaż?

                I secundo: przepisowo można jechać nawet dwukrotnie szybciej. I co z tego wynika? Nic.

                Marcin
          • zdebeq Re: Tapczan do ciebie 22.10.14, 09:55
            to musisz popracować nad techniką wyprzedzania o ile nie masz samochodu o mocy min 200 KM. Bo jesteś w błędzie z tym podjeżdżaniem.
            • greendin Re: Tapczan do ciebie 22.10.14, 10:03
              Co rozumiesz przez pojęcie podjeżdżanie?
              • zchotomowa Re: Tapczan do ciebie 22.10.14, 23:20
                greendin napisał(a):

                > Co rozumiesz przez pojęcie podjeżdżanie?

                Ha Zdebie, zostałeś pokonany!

                :) M
                • zdebeq Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 00:17
                  greendin napisał(a):

                  > Co rozumiesz przez pojęcie podjeżdżanie?

                  Ha Zdebie, zostałeś pokonany!

                  :) M

                  rozłożony na łopaty niemalże.
                  poprzez podjeżdżanie rozumiem podjeżdżanie:

                  cyt; "Czasem trzeba podjechać blisko innego samochodu, aby go wyprzedzić bo najgorsze to jest spotkać DWA TAPCZANY na drodze, jeden na lewym pasie a drugi na pasie obok i patrzeć jak nieudolnie się wyprzedzają."

                  A Ty co rozumiesz?
                  • jarexa Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 05:50
                    Obserwowałem tą dyskusję i teraz już wiem, że jeszcze długo nie będzie u nas normalnie.
                    Jeśli tak duża grupa osób nie rozumie, że można jeździć z rozsądną prędkością, dynamicznie i z wyobraźnią to nic dziwnego, że mamy np. korki.
                    No a jeśli ktoś chlubi się jazdą 30km/h lewym pasem i uważa, że robi tym dobry uczynek to ręce opadają.
                    Proponuję zakończyć tą żenującą dyskusję bo niczego ona nie zmieni...
                    Tapczany były, są i pewnie będą, dopóki nie zmieni się podejście do nauki jazdy.
                    W czasie kursu nie ma mowy o włączaniu się do ruchu z wykorzystaniem pasa "rozbiegowego", zajeżdżania na rondach i skrzyżowaniach przy skręcie na sąsiedni pas obok samochodu przepuszczającego pieszych, albo o jeździe z dozwoloną prędkością 60 km/h także przed fotoradarem na Modlińskiej (nie trzeba zwalniać do 40).
                    Itd, itp.
                    Jedna rada - róbmy swoje - jakoś musimy z tymi tapczanami żyć :)
                    • zdebeq Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 10:17
                      A mi się ostatnio zdarzyło jechać przez Niemcy i Austrię do Włoch i z powrotem, ale już przez Czechy.
                      w Niemczech po autostradzie można ciąć i dwie paki i jakoś nikt nikomu jadąc 120 lewego pasa nie blokuje. w Austrii to samo.
                      We Włoszech natomiast stałem 3 godziny w korku na autostradzie, podobnie jak i w Polsce. Burdel jest taki sam jak u nas. Tylko trąbią do okoła na siebie i tyle.
                      • 3goust Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 10:54
                        > w Niemczech po autostradzie można ciąć i dwie paki i jakoś nikt nikomu jadąc 120 lewego pasa nie blokuje.

                        Bo tam w odróżnieniu od Polski nie można na drogach wieloposowych wyprzedzać z prawej strony. Dodatkowo prędkości na drogach są ustawione od prawej od najniższej do najwyższej. Prawy chyba nakaz jazdy 50 km/h, środkowy nakaz 100 km/h a najbardziej lewy nakaz jazdy 130 km/h.... W Polsce taki manewr jest dopuszczalny, bo u nas pasy służą do zwiększenia przepustowości. I stosujemy zakaz 100 km/h zakaz 70 km/h Wiec ta podstawowa zmiana u podłoża KRD powoduje żę u nas jest inaczej. Niemiec u nas jedzie i nie umie wyprzedzić z prawej strony jadącego auta, - jedno z częściej karanych wykroczeń w Niemczech na autostradach.

                        • zdebeq Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 12:28
                          W Polsce jest przepis że wyprzedzać można z prawej strony jeżeli do ruchu w jednym kierunku są przeznaczone 2 pasy w terenie zabudowanym i 3 w terenie niezabudowanym.
                          w naszym kraju większość autostrad nie ma 3, a 2 pasy i mieszczą się poza teren zabudowanym, zatem w większości przypadków wyprzedzanie z prawej strony jest niedozwolone.
                      • ralphie Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 12:54
                        zdebeq napisał:

                        > A mi się ostatnio zdarzyło jechać przez

                        A mi się ostatnio zdarzyło jechać przez Słowację. Drogi porównywalne do naszych, może "autostrady" lepsze, bez stopów co paręnaście kilometrów, a tak to w większości jednopasmówki. Wszyscy jadą nie przekraczając 90km/h, nawet jak trafi się mazgaj, albo ciężarowy, nie wyprzedzają chyba, że na polskich, albo ukraińskich blachach.
                        Ale za to u nas na takich drogach baaaaardzo sporadycznie ktoś zjedzie lekko na pas pobocza, a tam zapomnij. I nie ma tylu fotoradarów, przed którymi, tak jak na Modlińskiej, hamują stając dęba ze 100km/h do 40km/h, nie wiedzieć czemu - być może jakieś wrażliwe pedały?
                        • zchotomowa Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 19:39
                          A ja dla odmiany regularnie jeżdżę I95.

                          Na różnych odcinkach (najładniejsza jest w stronę Key West, gdy przechodzi w "jedynkę" albo przy Fort Lauderdale). I tam nikt nikomu nie zajeżdża, każdy ma świadomość, że nawet drobny z pozoru pick-up + za duża pośpiechu = śmiertelny scenariusz. I właściwie, to po co się spieszyć, skoro wszyscy jadą tak samo, więc aż tak wielu nie wyprzedzimy?

                          Na I75, w stronę Tampy, gdzie długie proste tną przez bagna Everglades, aż by się prosiło zrobić 240 km/h. A wszyscy jadą 80-85 m/h. Nawet jeśli na wschodniej obwodnicy Miami Ferrari czy Lambo są tak oczywiste, jak u nas Skoda Superb, to nikt nikomu nie jedzie na ogonie ani nie spycha. Wyższa kultura? Bynajmniej: za tailgating (który masz prawo zgłosić telefonicznie w trakcie jazdy), na dzień dobry jest 500 USD a za dyskusję - kolejne 500.

                          Nie damy rady wszystkich wyedukować. Więc pozostałych proponuję surowo karać. Moje dzieci są ZNACZNIE ważniejsze, niż czyjaś "efektywna jazda". Rajdowcom polecam pokonanie trasy Legionowo do PKiN w tempie "efektywnym" oraz w tempie "pojadę po prostu środkowym pasem" vel "jestę tapcznę". Różnica? od 3 do 8 minut, warto poczytać raporty ZDM.

                          pozdrawiam,

                          Marcin
                    • greendin Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 14:40
                      Już straciłem nadzieję, że są tu jacyś normalnie kierowcy.
          • zchotomowa Re: Tapczan do ciebie 22.10.14, 23:10
            greendin napisał(a):

            > Nie jestem PIRATEM drogowym, tylko normalnym kierowcą, który chce jeździć efekt
            > ywnie.

            aha, a rozwiniesz co przez to rozumiesz? :)

            Marcin
          • zchotomowa Re: Tapczan do ciebie 22.10.14, 23:19
            greendin napisał(a):

            > Zawsze staram się przepuszczać pieszych na przejściach widocz
            > nych i niewidocznych.

            zasadniczo to jest to Twój prawny obowiązek a nie łaska.

            > Czasem trzeba podjechać blisko innego samochodu, aby go wyprzedzić

            niestety - bredzisz. Idź do WORD i to powiedz, to wezwą Policję :)

            > A jak spadnie deszcz (w ciepłe dni) to TAPCZANIŚCI zmniejszają prędkość z 30km/
            > h do 20km/h bo jeszcze wpadną w poślizg

            Śliskość nawierzchni nie zależy od temperatury otoczenia, chyba że masz na myśli przemianę fazową di-wodoro-tlenu. No, wtedy to wtedy wiadomo - klękajcie narody i jak koła nie są pompowane czystym azotem, to nie masz szans :)

            Marcin
            • prawdziwy_jankiel Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 11:17
              zchotomowa napisał(a):

              > i jak koła nie są pompowane czystym azotem, to nie masz szans :)
              >
              > Marcin

              Ja do tematu staram się podchodzić poważniej i pompuję koła azotem w około 78% i tlenem w około 21% uszlachetniam to 1%-ową mieszanką kilku innych gazów. Oczywiście zawsze staram się jak najbardziej zachować proporcje. :)
              • zchotomowa Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 19:14
                no tak, technika poszła do przodu...

                i niektórzy mogą już jeździć na szlachetnych mieszankach...
                a wentyle mają wtedy zatyczki jakie, pozłacane?

                pozdrawiam ;)

                Marcin
            • greendin Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 14:38
              No wiesz, bardzo dużo jeżdżę po stolicy i takich jak ja kierowców (którzy zatrzymują się przed przejściem dla pieszych, albo takich którzy nie wyprzedzają na pasach) to jest bardzo mało. Niby to nie Łaska, ale jakoś mało kierowców tak robi.

              Nie ma bata na TAPCZANY, a ja TAPCZANISTĄ nigdy nie będę, jak chcesz to jedź na Policję i powiedz im jak się jeździ poprawnie wg. waszej techniki. Z pewnością będą wyrozumiali, może nawet skierują Cię na dodatkowe jazdy na Odlewniczą?







              • zdebeq Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 15:12
                ja mam pytanie poza tematem.
                Czy jak już pokonasz tego tapczana i go wyprzedzisz to dalej jest problemem? Czy już zapominasz i jedziesz dalej?
                • greendin Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 15:14
                  hahahhah.... :)
              • zchotomowa Re: Tapczan do ciebie 23.10.14, 19:16
                greendin napisał(a):

                > No wiesz, bardzo dużo jeżdżę po stolicy (ciach)

                szczerze zazdroszczę.

                I myślę, że zwyczajnie kabelek ci się poluzował, sprawdź.

                Marcin
                • greendin Re: Tapczan do ciebie 24.10.14, 09:03
                  Wnioskuję, ze twoja wypowiedź jest efektem bezradności. Jak tu mu dopiec, aby się wkurzył..... ;) Pozdrawiam :)))))
                  • zchotomowa Re: Tapczan do ciebie 24.10.14, 20:06
                    wnioskujesz zdecydowanie słabo.

                    tobie się wydaje, że mnie obchodzi twoje wkurzenie?
                    To wyjaśnijmy to sobie - absolutnie mam to w du.pie :)

                    M
                    • greendin Re: Tapczan do ciebie 26.10.14, 15:51
                      hhahha... :) Nie zdenerwowałem się, ale po twoich komach widać, że do tego chciałeś doprowadzić.

                      Ps. Co masz jeszcze w d? ;)
                      • zchotomowa Re: Tapczan do ciebie 26.10.14, 17:47
                        greendin napisał(a):

                        > hhahha... :) Nie zdenerwowałem się, ale po twoich komach widać, że do tego chci
                        > ałeś doprowadzić.

                        jedną z popularnych przyczyn kolizji/wypadków jest przekonanie kierowcy, że wie lepiej, co myśli inny kierowca. Jakie jeszcze wnioski wyciągasz z moich komentarzy?

                        Marcin
                        • greendin Re: Tapczan do ciebie 26.10.14, 18:24
                          Nikt nie wie co inna osoba może zrobić na drodze. Trzeba bardzo uważać i mieć oczy z tyłu głowy. Szczególnie jak jedzie kierowca w kapeluszu to trzeba mieć się na baczności ;)

                          Marcinie wolę fakty, ale nie myl proszę tego z pewną telewizją ;)



                          • zdebeq Re: Tapczan do ciebie 26.10.14, 20:18
                            ja myślę, że jak ktoś ma oczy z tyłu głowy, to chyba taka wada go dyskwalifikuje jako kierowcę. Nie wiem czy kapelusz decyduje, a czapka rogatywka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka