korwin3
16.02.05, 00:09
Dzisiaj ok. godz. 13.00 moja żona z dwójką dzieci jechała pociągiem z
Legionowa do Warszawy Woli. W kasie poprosiła o bilety do Woli ale pani
kasjerka wydrukowała je do Gdańskiego. Żona oczywiście nie sprawdziła treści
bIletów i tuż przed Wolą została zaatakowana przez "panów" z Renomy. Nie
pomogły żadne tłumaczenia i dumny ze swej "władzy" "funkcjonariusz"
tejże "firmy" wlepił jej trzy kary na łączną sumę ok. 350 zł. W uzasadnieniu
na blankiecie wybazgrał ,że niedopłata jaką żona nie uiściła za przejechanie
tego odcinka wyniosła 3 x coś tam 69 gr = 2 zł 07 gr.
Niezłe przebicie za tak wielkie przestępstwo.
Mamy zamiar odwołać się do WYDZIAŁU PRZEJAZDÓW BEZBILETOWYCH PKP,który jak
wiadomo mieści się w .....GNIEŹNIE.