Dodaj do ulubionych

Hieny z Renomy

16.02.05, 00:09
Dzisiaj ok. godz. 13.00 moja żona z dwójką dzieci jechała pociągiem z
Legionowa do Warszawy Woli. W kasie poprosiła o bilety do Woli ale pani
kasjerka wydrukowała je do Gdańskiego. Żona oczywiście nie sprawdziła treści
bIletów i tuż przed Wolą została zaatakowana przez "panów" z Renomy. Nie
pomogły żadne tłumaczenia i dumny ze swej "władzy" "funkcjonariusz"
tejże "firmy" wlepił jej trzy kary na łączną sumę ok. 350 zł. W uzasadnieniu
na blankiecie wybazgrał ,że niedopłata jaką żona nie uiściła za przejechanie
tego odcinka wyniosła 3 x coś tam 69 gr = 2 zł 07 gr.
Niezłe przebicie za tak wielkie przestępstwo.
Mamy zamiar odwołać się do WYDZIAŁU PRZEJAZDÓW BEZBILETOWYCH PKP,który jak
wiadomo mieści się w .....GNIEŹNIE.
Obserwuj wątek
    • grracjan Re: Hieny z Renomy 16.02.05, 00:27
      Spróbuj, może się uda uniknąć kary. Tylko nie wiem, czy PKP już obniżyło
      wysokość opłaty manipulacyjnej przy takich sprawach. Kiedyś to było coś koło 50
      złotych :(
    • kwitkows Re: Hieny z Renomy 16.02.05, 09:03
      Nie chce Cie atakowac, ale Renoma od tego jest zeby sprawdzac bilety. I dobrze ze nie robia wyjatkow, bo tak ma byc. Chociaz mnie tez spotkaly kiedys nieprzyjemnosci z ich strony to jak najbardziej ich popieram. Co prawda czasami przeginaja szukajac gapowicza na sile, ale to tylko czasami... Co do Twojej zony, bez obrazy, to bardzo czesto widze ze ludzie kupuja bilet "do Warszawy" a nie na konkretna stacje. I stad pozniejsze problemy. Inna sprawa, ze kiedys sprzedawano tylko bilety strefowe a teraz kasjerki z reguly wciskaja te na kilometry.
      Co do odwolania to jak najbardziej to zrob, latwo tam postawic na swoim. Czasami moze to trwac bardzo dlugo ale sie udaje (wyprobowalem).
      Oplata za odwolanie teraz jest 12zl.
      • korwin3 Re: Hieny z Renomy 16.02.05, 22:49
        To prawda. Tylko ,że w Polsce od czasu okupacji i komuny panuje tendencja ,że
        obywatel jest stuprocentowym oszustem i krętaczem. Co innego gdy człowiek
        oszukuje a co innego jak się pomyli. "Panowie" z Renomy takich delikwentów bez
        problemu odróżniają. Nie oszukujmy się. Jak się pracuje w takiej branży to to
        się ma oko. Tylko ,że oni chcą się nachapać jak najwięcej. Żona miała bilety.
        Wystarczyłoby wystawić bilet wyrównujący: róznica w cenie biletu + ew. dopłata
        za wydanie biletu w pociągu. 20 zł to nie 350. Nadal uważam ,że Renoma to hieny.
        • kwitkows Re: Hieny z Renomy 17.02.05, 09:17
          Problem w tym, ze Renoma nie ma prawa wystawiac biletow. To sa tylko kontrolerzy. I dobrze, ze sa, bo jak sobie przypomne co sie dzialo w pociagach przed ich pojawieniem sie to az sie chce plakac. Ja tam wole takie hieny niz konduktorow-lapowkarzy, przez ktorych uczciwi ludzie musza placic coraz drozej za bilety.
    • stary.prochazka Re: Hieny z Renomy 16.02.05, 22:46
      Żona oczywiście nie sprawdziła treści
      > bIletów i tuż przed Wolą została zaatakowana przez "panów" z Renomy

      korwinie (piękne madziarskie nazwisko:), też nie przepadam za Renomą ale w
      zasadzie to jest obowiązek podróżnego i nawet wiszą takie informacje przy kasach.

      Też mam swoje przejścia z Renomą ale z trochę innej beczki. Kilka lat temu
      (byłem w liceum) na WKD nie było jeszcze elektronicznych kasowników, tylko takie
      zwykłe dziurkacze w których układ dziurek zawierał jakąś tam informację.Jako
      "cwany" osobnik, przez dłuższy czas jeździłem kilkakrotnie na skasowanych
      wcześniej biletach. Ale nosił wilk razy kilka - kiedyś jechaliśmy z kumplami do
      kina do Wawy i trafił się taki kanar co miał ze sobą jakiś wzorek tych dziurek.
      No i zabuliłem.Jakoś dało mi to do myślenia i przestałem okradać Wukadkę, teraz
      zawsze mam bilet.
      • korwin3 Re: Hieny z Renomy 16.02.05, 22:53
        Wszystko prawda. Tylko, że żona miała bilety. Odyłam do odpowiedzi jakiej
        udzieliłem w poprzednim poście.
        • stary.prochazka Re: Hieny z Renomy 16.02.05, 23:53
          a czy w pociągu można kupić bilet u konduktora?
          Pytam bo nie jeżdżę PKP więc nie wiem; na wukadce można kupić u maszynisty.
          • korwin3 Re: Hieny z Renomy 17.02.05, 00:54
            Można. Tylko trzeba złapać konduktora. Jeżeli na stacji nie ma kasy biletowej
            to nie płaci się nawet opłaty za wydanie biletu w pociągu. Czasami konduktorzy
            mają litość i nie biorą opłaty sprzedając bilet fikcyjnie od stacji na której
            nie ma kasy.
    • misio_patysio taka profesja 23.02.05, 16:10
      kiedyś jadąc czerwoniakiem byłem świadkiem śmiesznej sytuacji, smieszne było
      tłumaczenie kanara ktory chciał wlepić karę jakiejś kobiecie. W połowie
      Jabłonny zmienia się strefa biletowa, kobieta skasowała tam bilet jednorazowy a
      do tamtego przystanku jechała na miesięcznym (miejskim?), kanar stwierdził że
      trzeba wysiąść z autobusu, wtedy przestaje obowiązywać bilet miesięczny wsiąść
      z powrotem i skasować jednorazowy. ludzie się na niego żucili skleli go tak że
      nie dokończył kotrolować autobusu.
      • korwin3 Re: taka profesja 23.02.05, 21:29
        Tak. Kanary to bardzo ciężki przypadek. Skrzyżowanie hieny z mułem i osłem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka