Dodaj do ulubionych

do pośmiania :-)

    • mike56 Re: do pośmiania :-) 11.01.06, 11:20
      Co powie blondynka, którą poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu?
      - "Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa..."
      ///
      Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicy jednokierunkowej.
      Policjant: "Czy pani wie, gdzie pani jedzie?"
      Blondynka: "Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie
      spóźniona, bo wszyscy już wracają!"
      ///

      Jaka jest różnica między kobietą mającą okres a terrorystą?
      - Z terrorystą można negocjować...
    • aganiok32 Re: do pośmiania :-) 11.01.06, 14:57
      Zagadka dla ludzi lubiacych intelektualne wyzwania !
      Pomyśl!
      Jesli nie zgadniesz odpowiedz jest na koncu.

      Dokladnie w tym samym czasie jest dwoch facetow po przeciwnych
      stronach kuli
      ziemskiej:
      - jeden idzie po linie rozwieszonej miedzy dwoma drapaczami chmur
      - drugiemu 85 letnia kobieta robi loda

      Mysla dokladnie o tym samym.
      W glowie maja jedna i taka sama mysl...
      Jaką?













      NIE PATRZ W DOL !!!!
    • aganiok32 i kilka w 1 wątku 11.01.06, 15:29
      Definicja czasoprzestrzeni
      - Na początku kobieta wymaga coraz więcej czasu, a z czasem przestrzeni.

      - Niech pan się nie martwi... Robiłem to już ze sto razy! Kiedyś musi
      się udać!


      Dentystka przygląda się pacjentowi na fotelu, włącza bormaszynę i pyta:
      - A pamiętasz, jak mnie ciągnąłeś w szkole za warkocze??!


      Facet wybral się na ryby. Gdy wypłynął łodzią w morze, z wody wynurza
      się rekin i ze złowieszczym uśmiechem pyta:
      - Co, na rybki?
      - Na grzyby!! Jak Boga kocham ze na grzyby!!
    • aganiok32 Re: do pośmiania :-) 13.01.06, 11:11

      - Kochanie, co bys chciala w prezencie?
      - Futro.
      - Dobra, kupie ci cos na porost wlosów.


      Pewna kobieta przechodzila obok domu publicznego, gdzie odbywala sie wyprzedaz
      sprzetów. Kupila papuge w klatce, przyniosla ja do domu. Klatka byla przykryta
      plachta, która kobieta podniosla.
      - O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa sie papuga.
      Kobieta szybko zakryla z powrotem klatke plachta. Po jakims czasie ze szkoly
      przychodza córki i dopominaja sie, aby im pokazac papuge. Matka postanawia
      zaryzykowac i odkrywa klatke:
      - O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki...
      Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy maz i tez chce widziec
      papuge. Kobieta postanawia dac jej ostatnia szanse i odkrywa klatke:
      - O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Kaziu ten sam stary,
      wierny klient...
      • mike56 Re: do pośmiania :-) 13.01.06, 13:57
        Stirlitz przyszedł do umówionego miejsca. Zapukał umówione 127 razy.
        Po chwili zapukał jeszcze raz. Zdziwiony wyszedł na ulicę i spojrzał w okno.
        Tak. Nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki.
        ///
        Stirlitz spacerował po dachu Kancelarii Rzeszy.
        Nagle poślizgnął się, upadł i tylko cudem zahaczył o wystający gzyms, unikając
        upadku z dużej wysokości.
        Następnego dnia cud posiniał i obrzękł.
        ///
        Stirlitz zobaczył jak banda wyrostków pompuje kota benzyną.
        Kot wyrwał się, przebiegł kilka metrów i upadł.
        - Widocznie benzyna się skończyła - pomyślał Stirlitz.
        ///
        Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega: może czapka-
        uszanka, może walonki, a może ciągnący się za nim spadochron?
        ///
        Co to jest?
        Owłosione i wchodzi do dziury.








        Mysz po spacerze.
    • aganiok32 ten jest super! 19.01.06, 10:15

      Szara komórka przypadkowo znalazla sie w mózgu mezczyzny.

      Wszedzie ciemno, pusto, ani sladu zycia.

      - Huhu! - wola komórka.

      Zadnej odpowiedzi.

      - Huhu! - wola ponownie.

      Wtem zjawia sie inna szara komórka i pyta:

      - Zwariowalas? Co tu robisz calkiem sama? Chodz, wszystkie jestesmy na dole!

      • guayazyl1 okropnie obrzydlyyyyywy... 27.01.06, 20:33
        Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa. Do baru
        wpada drugi facet, strasznie głodny. Patrzy i widzi, że tamten pierwszy
        czyta gazetę i w ogóle nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna mu jeć zupę.
        Je i je i je, aż na dnie widzi grzebień. Tak mu ten grzebień obrzydził, że
        aż zwymiotował. W tym momencie tamten, co czytał gazetę mówi do tego
        drugiego:
        - Co, pan też doszedł do grzebienia?
        • w.iwo Re: okropnie obrzydlyyyyywy... 28.01.06, 00:10
          trochę ... mi niedobrze ;o) i już wino mi przestało smakować ;o(
    • aganiok32 dla panów..ale panie też mogą poczytać 02.02.06, 10:27
      Zięć do teścia:
      - sssss?
      - sssss sssss!

      Tłumaczenie:
      - Jest żmija?
      - Są obie.

      Idzie Ahmed a przed nim jego żona.
      - Ej, Ahmed, Allah nie tak uczył! W Koranie napisano, że żona musi chodzić
      z tyłu za mężem!
      - Kiedy pisali Koran, nie było przeciwpiechotnych min. Naprzód Fatima,
      naprzód...


      Żona pyta męża:
      - Czy widziałeś kiedyś pogięty banknot 100 zł?
      Mąż na to znudzonym głosem:
      - Nie.
      - To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 100 zł. Po chwili
      znowu pyta męża:
      - Czy widziałeś pogięty banknot 200 zł?
      - Nie - ponownie odpowiada znudzonym głosem mąż.
      - To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 200 zł. Następnie
      pyta:
      - A widziałeś pogięte 100 tys. zł?
      Mąż na to zaciekwionym głosem odpowiada:
      - Nie.
      - To sobie zobacz, stoi w garażu...
      >
      Małżenstwo z dwudziestoletnim stażem: żona krzata się w kuchni, mąż
      cos naprawia. W pewnej chwili maż woła:
      - Stara! Chodz na chwile!
      - Co?
      - Potrzymaj ten drucik.
      Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
      - I co?
      - Nic, widocznie faza jest w tym drugim...



    • aganiok32 hit :-) 02.02.06, 13:45
      W czasie wizyty u dentysty dzwoni komórka pacjentki, która nie może rozmawiać.
      Kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę:
      - Halo... Kto mówi?
      - Jak kto, kto mówi?! Mąż!
      - Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy.... Żona tylko wypluje i natychmiast
      oddzwoni.

      • guayazyl1 czy to prawda?.. 02.02.06, 17:58
        Mężczyźni mają nieco wspólnego ze śniegiem - liczy się ilość
        centymetrów i to, jak długo się utrzyma.
        • aganiok32 Re: czy to prawda?.. 03.02.06, 12:07
          to mit ;)
    • aganiok32 dla zakochanych :-) 03.02.06, 12:07
      Para zakochanych spaceruje po parku:
      - Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię..
      - A jak to się robi?
      - Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę..
      - A to jak?
      - Jak?! Srak! Czytałeś ty coś w ogóle?
      - Tak! Naszą szkapę?. Ugryźć cię może w dupę?
    • aganiok32 kilka 03.02.06, 12:46
      Lekarz skacowany po ostrym weekendowym pijaństwie. Nagle wchodzi
      pacjent, w doskonałym nastroju, i pyta:
      - Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
      Na to opryskliwie lekarz:
      - Ma pan raka!
      - Jak to raka? A przecież wcześniej mówił pan, że to tylko kamienie!
      - Kamienie... A pod każdym kamieniem rak!

      Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,
      gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
      - Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
      Pacjent spokojnym głosem:
      - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy
      sobie ból zadawali... Prawda, panie doktorze?

      Na ławce w parku siedzi chłopaczek i zajada cukierek za cukierkiem.
      Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
      - Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko
      powypadają ci zęby. Malec popatrzył na gościa i odpowiedział:
      - Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
      - Tak? A też jadł tyle cukierków?
      - Nie, on się po prostu nie wpierdalał w nie swoje sprawy.

      W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół
      główki sałaty. Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był nieugięty
      i bardzo napierał, więc sprzedawca poszedł na zaplecze zapytać
      kierownika.
      Przychodzi i mówi:
      - Panie kierowniku jakiś palant chce kupić pół główki sałaty. W tym
      momencie obejrzał się, a za nim stoi klient i patrzy na niego, więc
      szybko dodaje:
      - A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki!
      Kierownik się zgodził, ale potem poszedł do sprzedawcy i mówi:
      - Chłopcze mogłeś mieć niezłe kłopoty dzisiaj, ale wykazałeś się
      opanowaniem i refleksem, potrzebujemy takich ludzi w naszej firmie.
      Skąd pochodzisz chłopcze?
      - Z Nowego Targu proszę pana
      - A dlaczego stamąd wyjechałełś?
      - Wie pan, to miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści.
      - Hmmmm, moja żona pochodzi z Nowego Targu!
      - Taaaak? A na jakiej gra pozycji?

      Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze
      atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja:
      - Co porabiasz, ślicznotko?
      Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
      - Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie,
      na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać
      kogo się da. Od kiedy skończyłam nauki, nie robię nic innego. Na to on:
      - No proszę, coś podobnego! Bo ja też jestem prawnikiem. A pani
      mecenas to w której kancelarii pracuje?

      Młody pirat pyta starego pirata:
      - Czemu masz drewnianą nogę?
      - Kiedyś płynęliśmy i nagle podpłynął rekin i odgryzł mi nogę.
      - A czemu zamiast prawej ręki masz hak?
      - Zdobywaliśmy kiedyś inny statek i marynarz, z którym walczyłem,
      chlasnął mi dłoń szablą.
      - A czemu nie masz jednego oka?
      - A bo spojrzałem w górę i akurat mewa mi narobiła prosto w oko.
      - Przecież od tego oka się nie traci.
      - No tak... ale to był mój pierwszy dzień z hakiem zamiast ręki.

      Na werandzie siedza sobie w bujanych fotelach dziadek z babcia. Nagle
      ni z tego ni z owego babcia wali dziadka w leb tak, ze ten az spada z
      werandy prosto w krzaki. Dziadek, wyczolgujac sie, pyta ze zdumieniem:
      - A to za co bylo?!
      - A za to, ze masz malego ptaszka!!
      Dziadek wgramolil sie na werande, usiadl, i po chwili nagle: lup!
      babcie w glowe, i tym razem ona laduje w krzakach.
      - Hej! A to za co?! - pyta zaskoczona babcia
      - A za to, ze wiesz, ze sa w róznych rozmiarach..

      Do spowiedzi przyszedl facet i mówi:
      - Wybacz mi Ojcze, bo zgrzeszylem... strasznie przeklinalem i to w
      niedziele
      - No cóz... odmów 3 razy "Zdrowas Mario" i staraj sie uwazac na swój
      jezyk..
      - Ale ojcze chcialbym wytlumaczyc okolicznosci - otóz w niedziele
      zamiast do Kosciola wybralem sie z przyjaciólmi na partyjke golfa.
      Juz na pierwszym dolku nie wyszlo mi uderzenie i poslalem pileczke
      miedzy drzewa...
      - I to Cie tak zdenerwowalo, ze zaklales
      - Nie, poniewaz okazalo sie, ze pileczka szczesliwie upadla w
      miejsce, z którego mozna bylo oddac czysty strzal w kierunku dolka,
      ale jak podchodzilem do miejsca, w którym lezala pileczka nagle
      przybiegla wiewiórka, porwala mi ja i uciekla na drzewo...
      - I wtedy wlasnie zaklales
      - Nie, poniewaz zaraz potem wiewiórke chwycil orzel i odlecial...
      - I to Cie tak zdenerwowalo, ze zaczales klac?
      - Otóz nie, bo wiewiórka wypuscila pileczke, a ta spadla jakies 10 cm
      od dolka...
      - No i nie mów, ze kurwa spierdoliles to uderzenie?!
    • aganiok32 lekarz :-) 03.02.06, 16:01
      W poczekalni siedziala kobieta z dzieckiem na reku i czekala na doktora.
      Gdy ten wreszcie przyszedł, zbadal dziecko, zwazyl je i
      stwierdzil, ze bobas wazy znacznie ponizej normy.
      - Czy dziecko jest karmione piersia czy z butelki? - spytal lekarz.
      ..... Piersią - odpowiedziala kobieta.
      - W takim razie prosze sie rozebrac od pasa w góre. Kobieta
      rozebrala sie i doktor zaczal uciskac jej piersi.
      Przez chwile je ugniatal, masowal kolistymi ruchami dloni,
      kilka razy uszczypnal sutki.
      Gdy skonczyl szczególowe badanie, kazal kobiecie się ubrac i powiedzial:
      - Nic dziwnego, ze dziecko ma niedowage. Pani nie ma mleka!
      ... Wiem, - odpowiedziala - jestem jego babcia, ale ciesze sie, ze przyszlam.
    • ralphie trójkącik 14.02.06, 13:46
      Na poboczu autostrady superhiperblondyna w superhipermini wypina swoja
      superhiperpupę, wymieniając koło w swoim superhipersamochodzie. Zatrzymuje
      się policjant i najdelikatniej, jak umie, zwraca uwagę:
      - Rozumiem, że jest pani zdenerwowana, ale stoi pani niebezpiecznie
      wyeksponowana na poboczu, a ja coś nie widzę trójkąta.
      - No.. bo.. ja.. mam wydepilowany - rumieni się dziewczę.

      • w.iwo ... 14.02.06, 16:03

        Po stosunku:
        - Co najgorszego może usłyszeć facet po stosunku z kobietą?
        - "Kochanie, wróciłam !"
        • zuziknatropie Re: ... 24.03.06, 10:19
          ...nie wiem co to było ale szyubko ci poszło"....hehe
      • w.iwo Re: trójkącik 14.02.06, 16:04
        Po kilkumiesiecznej znajomości blondynka pyta swego wybranka:
        - Znamy sie juz tak dlugo. Czy nie powinieneś przedstawic mnie swojej
        rodzinie?
        - Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. Żona z
        dziećmi wyjechala do teściów.
      • w.iwo Re: trójkącik 14.02.06, 16:05
        Synek do tatusia: - Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
        - Syneczku, słoniki są zmęczone.
        - Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
        - Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na twoją prośbę.
        - Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
        - No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!
        - Kooompaniaaaaa! Maski włóż! 3 okrążenia dookoła poligonu!

        • ralphie Naukowiec... 14.02.06, 16:32
          Dlaczego naukowiec powinien mieć żonę i kochankę?
          .
          .
          .
          Żona myśli, że jest u kochanki, kochanka myśli, że jest z żoną, a on myk myk i do biblioteki..
      • ralphie Re: trójkącik 14.02.06, 16:46
        Kowalscy postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba... Ubrali się odświętnie w garnitur i suknie wieczorowa. Ustawili się po bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia:
        - Tristan i Izolda. Dwa poproszę...
        Kowalski jest następny:
        - Zygmunt i Regina. Dla nas tez dwa...

        • zuziknatropie Re: trójkącik 24.03.06, 10:17
          Facet lekko na bani wraca do domu .... Żona od razu, srata-ta- ta, pijak, tylko
          wódka ci w głowie itp... Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
          - OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!
          Żona: - Zobaczymy, czytaj.
          - Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
          - Łatwizna! No chociażby dolar i euro.
          - Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
          - Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać!
          Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandii...
          Żona:
          - .........?.........
          - Milczysz? Ha! Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych k..a
          zainteresowań!...


          Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, ze
          córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, ze
          jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
          - Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z
          żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?
          - Prawda, nawet sie nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
          Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął sie intensywnie wpatrywać się w dal.
          - Panie doktorze, czy coś nie tak?- pyta po pięciu minutach zaniepokojona
          mamuśka.
          - Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje sie
          jasna gwiazda i przybywa trzech króli. I za nic kurwa nie chce tego przegapić.
          • w.iwo Re: trójkącik 26.03.06, 16:43
            fakt z życia wzięty:

            Jakiś pan w słusznym już wieku 80 lat, żeni się z młodą kobietą w wieku ok. 20
            lat. Dorwali go dziennikarze szukający sensacji i pytają:
            - czy pan wie że zbyt częsty seks może doprowadzić nawet do śmierci ?
            - no.... odpowiada mężczyzna, trudno, jak ma umrzeć to umrze...

            -
            Szklą się lodem jeziorka i błota ...
            • w.iwo Re: trójkącik 26.03.06, 16:45
              Starszy pan po 70-tce żeni się z 20-tolatką... jego przyjaciele próbują go
              odwieźć od tej decyzji.
              Wiesz co to będzie za dwadzieścia lat ? - pytają...
              Aaa.... pogonię staruchę.... - odpowiada pan młody...

              -
              Szklą się lodem jeziorka i błota ...
    • martyna.j Re: do pośmiania :-) 30.03.06, 00:00
      Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z
      oknami skierowanymi na historyczna sciana Placzu. Kazdego dnia, kiedy
      spoglada przez okno, widzi starego Zyda Moska z broda energicznie sie
      modlacego. Poniewaz z pewnoscia jest on dobrym tematem na wywiad,
      dziennikarka udaje sie w poblize sciany i przedstawia sie Moskowi.
      Zadaje pytanie: - Przychodzi pan kazdego dnia do sciany, od jak dawna
      pan to robi i o co sie modli? Mezczyzna odpowiada:
      - Przychodze tutaj, by sie modlic kazdego dnia od 25 lat. Rano modle
      sie za pokój na swiecie i za braterstwo ludzi. Ide do domu, pije
      filizanke herbaty, wracam i modle sie o wyeliminowanie chorób i zaraz z ziemi.
      I o to, co bardzo, bardzo wazne, modle sie o pokój i zrozumienie miedzy
      Izraelczykami i Palestynczykami.
      Dziennikarka jest pod ogromnym wrazeniem.
      - I jak pan czuje sie z tym, ze przychodzi tutaj kazdego dnia przez 25 lat
      i modli sie za te wspaniale rzeczy? - pyta.
      Starszy mezczyzna odpowiada spokojnie:
      - Jakbym, k***a, mówil do sciany...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka