Dodaj do ulubionych

Marcin M. - przestępca na liście

21.01.06, 17:00
witam,

Jak wszyscy wiedzą, w okolicy grasuje janosik-samozwaniec. Niejaki Marcin M.,
znany w gminie, opisywany w lokalnych mediach. No kawałek suk...syna, kawałek
ledwie, bo postury mikrej on, wręcz nikczemnej. Niczym nie przypomina zbója z
Podhala, czego sam żałuje. Wieść gminna niesie, że osobnik ten nie należy do
przyjaznych i spokojnych, straszny to raptus i pamiętliwiec. Życie mu odpłaca,
i słusznie, bo jak ktoś jest odludkiem i prostakiem, to włamania i
nieszczęścia mu pisane. No, po polsku, to one mu się należą, jak slońce na
niebie. Ten Marcin M. to strasznie sobie ostatnio poczynia - po włamaniu, co
na przednówku 2005 było, miał czelność zwrócić uwagę lokalnemu Paniczowi, co
to w gminie rządzi. Panicz, ludzki pan, nie kazał chłopa wybatożyć, ale jak
zwykle, zbył go byle słowem. Zawszeć pomagało - gawiedź się zbierała, raz
nawet u marcina M. w chałupie, coś tam marudziła, coś chciała od Panicza, ten
naobiecywał i na chwilę miał spokój. Jak to w każdym feudalnym obrządku,
Panicz miał prostaków i wsiórów gdzieś. Obiecał? a kto by tam pamiętał!
Paszoł! A co!

Marcin M. marudził Paniczowi z gminnego pałacu, że będzie źle, jak panicz
słowa nie dotrzyma, bo to jesień idzie i zbójcy wrócą. Panicz za nic to miał,
herolda w spódnicy do niego wysyłał, co to tylko oczy mydlił chłopinie, nic
ponad to. Marcin M. żył, rozglądał się na duktach, z Siłami Porządku
współpraował, starał się, ale to prosty chłop, co innego mógl robić? Sąsiedzi
też mówili, że idzie jesień, czuli, że będa problemy, Marcin M. wciąż meczył
Panicza, Panicz już lękliwe uciekał z pałacu na widok nieszczęśnika.

Janosik-samozwaniec znów został obłupiony przez innych, coraz to sprytniejszch
zbójców. Tak w połowie listopada, jak się chłopinie zdawało, bo toż nietrudno
zostać prorokiem we własnej wsi. Zbójcy ci sami, kradli wciąż bezkarnie dobra
wszelakie, co to jest Marcin M. tak zbierał po targach, co je zwoził ze
świata. Cud, że kiełbasy i syrów spod powały nie zabrali, bo by dzieci
głodować zimą musiały. Gawiedź okoliczna też została ograbiona, w gminie
pojawiło się mnóstwo Sił Sprawiedliwości (strasznie mnie tu korci, by przejść
na język "Gwiezdnych Wojen").

Nic to, Marcin M., pomny pustych zapewnień Panicza, złożył mało zapowiadaną
wizytę Paniczowi lecz ten nie znalazł odwagi do spotkania. Zbójec M. ponoć w
ataku szału, wtargnał był do Paniczowego gabinetu i chcąc zwrócic uwagę na
niebezpieceńtwo w gmienie, szurnął Ważne Papierzyska, co je Panicz na biurku
zwykł trzymać na klepisko wprost. Nie żadna tam zemsta, tylko jasny przekaz
"jest problem Paniczu i papierami panie się nie zasłaniaj, a jak przeszkadzają
miłościwemu, to ja je usunę z drogi szybciorem".

Straszny rejwach się uczynił, były Siły Sprawiedliwości, skończyło się
rozstaniu bez wielkiej urazy. Panicz wyglądał, że zrozumiał problem wśród
gawiedzi. Tak mineła jesień.

Teraz sięgniemy po daty, snadniej będzie opowiadać:

14 stycznia (sobota to była) spotkanie w powiecie. Siły Sprawiedliwości je
zrobiły, bo zbójców chyciły i wielka wódka im za to należna! Amen, ksiądz
dobrodziej też ich chwalił! Panicz chyba pojednał się z Marcinem M, bo grabule
obaj uścisneli na tymże spotkaniu, parę zdań zamienili, zastępca Panicza też
pogadał, ot o tym co to w gumnie słychać. Marcin M. to prosty facet. Może
teraz będzie już lepiej, pomyślał.

Domorosly Janosik miał parę pytań do Panicza. No chciał wiedzieć, co Panicz
zamierza. Zadał je na tym metingu, co je powiat zrobił. Panicz, jak w serialu
z TVP; tam chyba był Margrabia, niewiele konkretów miał do powiedzenia. W
stresie ci on wielkim był, oj wielkim (znaczy stres a nie Panicz), aż głos
Panicza dźwięczał wyżej od skrzypek, co to Marcinowa Baba pogrywa w mieście.
Niewiele się Marcin M. dowiedział, oj niewiele. Minął rocek a Panicz wciąż te
same historyje rozpowiadał, "że to nic pewnego nie wiadomo". Po spotkaniu były
pożegnania i ukłony, niby Wersal a nie wieś spokojna, ech, łza się kręci, jaka
to elegancyja była.

15 stycznia (niedziela) Panicz przepomniał se o marcinoej napaści z listopada
i do Sił Porządku pognał, co by donieienie zrobić na Zbója. Gazeta miejscowa
"Dookoła nas" opisała co następuje:

"Pewnego dnia do gabinetu wójta gminy Jabłonna wtargnął Marcin M. i obwiniając
go o kilkakrotne włamania do swojego domu, dokonał spustoszenia wśród
dokumentów znajdującyh się na biurku. Napastnik odpowie z pararafu 51 kodeksu
wykroczeń".

No i teraz się Marcin M. sumituje: warto to było Paniczowi rękę podawać? Bo
niby prostak Panicza o włamania podejrzewał? Ejże, może to tylko taki błąd co
to go chochlikiem drukarskim zwą? A teraz zbójcem Marcin M. został. Ot, historyja.

I Janosik-amator już wie - wygrał sprawę złodziei w powiecie, bo Siły
namierzyly i capneły zbójów. Przegra z Paniczem, bo... no właśnie, dopiszecie
mi, moi mili, zakończenie tej historyi?

pozdrawiam,

Marcin (M.)

PS. 20 stycznia było drugie spotkanie, tez o zbójcach i co by robić, co by
zbójców pognać precz. Policyja się spisała, nie ma dwóch zdań. A Panicz nie
miał czasu na spotkanie z mieszkańcami. Radni z gminy, łepskie sąsiady, to
mówili, że Panicz ma zaliczenie z jakiegoś "prawa" na swoje sesji, co to na
uniwersytetach w miastach mają. Prosty janosik nie wie co to takiego te
uniwersytety, ale sesyja co jest o 20.00 w piątek, to dziwna się Marcinowi
zdała. Nie mówił już nic, no bo co tu jeszcze dodać mógł.
Obserwuj wątek
    • mr.hydro Re: Marcin M. - przestępca na liście 21.01.06, 23:07
      Wtedy, kiedy walczysz o słuszne, społeczne sprawy - popieramy Cię.

      Wtedy, kiedy się lansujesz, korzystając z forum - tym nie zyskujesz sympatii. Na
      pewno nie u mnie.

      To początek jakiejś kampanii przed wyborami do samorządów w tym roku?
      • chotomow72 Re: Marcin M. - przestępca na liście 22.01.06, 00:41
        Hydro,

        Czy ja wyglądam na polityka albo gadam jak oni? Nie, zdecydowanie nie - to nie
        moja działka. Ja prosty czlowiek jestem, mam swoją robotę i nawet wczoraj
        radnym, co pytali mnie, czy wystartuję w wyborach, powiedziałem - nie, i to z
        prostego powodu - ja pracuję w Warszawie i gdybym opowiadał, że będę miał czas,
        by uczciwie pracować w gminie - skłamałbym. Gmina potrzebuje gospodarza a nie
        gościa z doskoku. Jablonna jest zbyt fajnym miejscem, by zajmować sią nią na pół
        gwizdka.

        Więc nie startuję, nie popieram i nie jestem wrogiem. Nie dziele na mohery i
        resztę, bo to nie moja gra. Ja (z powodów zawodowych) nie mam poglądów
        politycznych. Ale jak chcesz zobaczyć, czym różni sie dobrze zarządzana gmina od
        zarządznej slabiutko, to przejedź z Tarchomina do Jabłonny - do znaku Jabłonna
        jest odśnieżone, nie ślisko, oświetlone. Za znakiem jest biało, nie ma chodników
        dla ludzi a na wyjeźdie z jablonnej, w stronę Nowego Dworu, to już jest
        syberiada. Więc to nie polityka, tylko nasze własne życie.

        Radni byli mi potrzebni do pokazania, jak naprawdę wygląda życie na naszym,
        drobnym poziomie. Radni znają wójta niektórzy po naście lat. I jeśli publicznie
        robią sobie żarty z niego, to co tu politykowć - na takim szczeblu, jak Jabłonna
        mówienie o polityce to raczej nieporozumienie. Jeden z radnych, ni brat mi ni
        swat, powiedział, że budżet gminy zwiększył się w kategorii "z podatków
        osobistych" z 3 mln zl do 9 mln rocznie, czyli wzrost 300% i udział w budżecie
        circa 40%, i że on rozumie moją irytację. Bravo! To chyba spora róznica jak na
        taką gminę jak Jabłonna. Wczoraj byli ludzie z drugeigo końca Chotomowa i
        obserwacje mają takie same - włodarze gminy mają nas w... w pamięci nas mają :)
        Niemcy mówią na to "Heimat", co najbliższe jest do... "Małej/sąsiedzkiej
        ojczyzny". No więc w naszym heimacie coś nie bangla. A ja nie boję się
        powiedzieć, co nie gra.

        Więc ten strzał z polityką - niecelny raczej. Ja jedynie chcę żyć w normalnym,
        sprawnym miejscu.

        pozdrawiam,

        Marcin
        • gapajestem Re: Marcin M. - przestępca na liście 22.01.06, 22:22
          Chyba forumowiczom nie chciało się historii do końca przeczytać, albo ja coś nie zrozumiałem.
          Wedle mojego rozumienia, to chłopaka będzie prokurator zaraz ścigał, za te papiery z biurka. Jak rozumiem czynna napaść na wójta?
          To mamy kolejnego co go prokuratura ściga, zamiast się przestępcami zajmować, nieźle...
          • chotomow72 Re: Marcin M. - przestępca na liście 22.01.06, 22:39
            witam,

            tak, chłopa pogonią z Kodeksu Wykroczeń. Znaczy się - mnie :)

            pozdrawiam,

            Marcin
            • e-legionowo Re: Marcin M. - przestępca na liście 22.01.06, 23:48
              juz raz o tym pisalem, a teraz to powtorze dodatkowo wspierajac sie watkiem o
              wypadku na torunskiej i rownym traktowaniem kazdego w obliczu prawa, oczywiscie
              abstrachujac od kwestii pogodzenia sie "stron zajscia" podczas spotkania w sali
              SMLW. Skoro wymagacie rownego traktowania wszystkich to czemu zabraniacie
              Wojtowi zlozenia zawiadomienia o wtargnieciu sila do jego gabinetu i "napasci"
              lub napasci na niego jako na urzednika administracji publicznej? A idac dalej
              skoro wojt zlozyl zawiadomienie to Policja ma obowiazek ta sprawe rozpatrzyc i
              podjac odpowiednie kroki w celu zasadnosci tego zawiadomienia lub jej braku.
              • chotomow72 Re: Marcin M. - przestępca na liście 23.01.06, 09:37
                witam,

                ja nie odmawiam Panu Kubalskiemu niczego, służy mu prawo i skorzystal z niego.
                Mnie jedynie zastanawia sekwencja ruchow, dlatego wlasnie upubliczniam to,
                zebysmy wiedzieli, jak dziala Urzednik :) Ja, jako oskarżony sprawca, mogę
                jedynie oddać się w ręce sprawiedliwości, a to, jak zajmie się tym Policja i Sąd
                da mi wartościowe doświadczenie, jakiekolwiek ono będzie.

                pozdrawiam,

                Marcin
                • juros1 Re: Marcin M. - przestępca na liście 23.01.06, 11:13
                  Marcinie-chyba zapomniałeś że urząd jest dla urzędnikow i nie wolno
                  przeszkadzać w ich "tworczej pracy",a efekty widzimy i ocenimy.Pozdrawiam.
                  • keechaczu Re: Marcin M. - przestępca na liście 23.01.06, 12:20
                    mysle,ze zbytnio uogolniasz - nie mierz ludzi jedna miara.
                  • chotomow72 Re: Marcin M. - przestępca na liście 23.01.06, 12:21
                    witam,

                    ja sie bede jednak upierał - urząd jest dla nas. Im częściej będziemy się o to
                    upominać, tym badziej urzędnicy będą pamiętać, dlaczego tam są. Zesztą - ja
                    jestem wrogiem dzielenia na urzędników i ludzi, w moim małym doświadczniu
                    magicznie działa powiedzonko "czy chciałaby by Pani/Pan być tak potraktowana jak
                    ja teraz jestem?". Wtedy, gdy urzędnik myśli (a większość to przecież ludzie jak
                    my), od razu łapie, że niczym się nie róznimy.

                    Więc trochę życzliwości pomaga.
                    A jak nie pomaga życzliwość - trzeba egzekwować swoje prawa.

                    pozdrawiam,

                    Marcin
                • yes90125 Re: Marcin M. - przestępca na liście 23.01.06, 12:00
                  Masz jak w banku wyrok za te zrzucone papiery.
                  Jesli ci to "wisi" i sama grzywna (z 500 zł jak myślę) to dla Ciebie nie
                  problem to śpij spokojnie, ale moim zdaniem powinieneś spróbować coś ugrać -
                  może przy okazji sprawy o wykroczenie zainteresuj media (Fakt, SE , GW - co tam
                  wolisz) problemem kiepskiego - według Ciebie - gospodarowania w gminie. Kto
                  wie, może oddzwięk w prasie skłoni wojewodę do przyjrzenia się problemowi?
                  • gapajestem Re: Marcin M. - przestępca na liście 24.01.06, 10:38
                    Raczej powinieneś zainteresować media tym absuradnym oskarzeniem. Ciekawe, gdyby
                    oskarżenie wniósł inny wójt, burmistrz, prezydent (odpowiednie podkreślić)
                    liczba postów i ich wymowa byłaby by inna ???
                    • chotomow72 Re: Marcin M. - przestępca na liście 24.01.06, 13:08
                      witam,

                      Ja własnie nie chcę robić z tego zadymy w mediach - po pierwsze nie to jest moim
                      celem, po drugie - ja rzeczywiście to zrobiłem i nie sensu się wypierać, że mi
                      papiery wypadły z ręki. Byłem u Wójta, który zwodzi nas, mieszkańców, od blisko
                      roku. Wielokrotnie zwracał mu uwagę, że ta bezczynność spowoduje pwrót
                      złodzieji. I co? 4 włamania jednego dnia.

                      Chcę tylko, by upublicznić, jak się sprawy mają, jak postepuje opłacny z naszych
                      podatków urzędnik. Wnioski niech wyciągają sami mieszkańcy.

                      pozdrawiam,

                      Marcin
                      • w.iwo Re: Marcin M. - przestępca na liście 24.01.06, 21:13
                        Do Panica psychodzi gawiedź śmielsa i to juz jest decko podejzane, bo i po co
                        sie pcha na dywany. A jak jesce nie schyli karku nisko i mientosąc w rękach
                        capkę dopomina sie o cosik... no to juz rozbój, dyć to nie wypada.. nic tylko w
                        dyby zakuć coby gawiedź rezolutno miała powazanie dla władzy ;o)
                        • chotomow72 Re: Marcin M. - przestępca na liście 25.01.06, 10:48
                          witam,

                          Panicz, co to Boga nie bojaźliwy, gawiedź durną za nic ma. Ale dudek nie trza
                          długo smolić i szybciorem gumno, co to takie mało bojaźliwe ostatnio,
                          porządeczek zrobi w pałacu. Panicz książki mądre cyta, niech no poszuka takiej,
                          co to zapowiadała onegdaj, że nieposłuszęństwo obywatlskie toć same problemy w
                          gminie nieie. A przeca ławiej pomagać, niż po sądach się targać, boć to śmiechu
                          warte a wsiury słuchają i słuchają. Reytmonta nie cytoł na juniwerystach? Oj, to
                          na bidnym bezrobociu pocyta ci on, pocyta, jak to ciemny naród z pałacu go pogoni.

                          pozdrwiam,

                          Marcin
    • aganiok32 Re: Marcin M. - przestępca na liście 24.01.06, 23:39
      dobre :)
      • w.iwo Re: Marcin M. - przestępca na liście 26.01.06, 19:37
        Panie Marcinie może pojawi się Pan od czasu do czasu na Cafe Legionowo. Tematy
        lżejsze, pół żartem pół serio i cieplej w te mrozy...
        Podziwiam talent pisarski :o)
        No no aż krakowiankę wciska w fotel ;o)
        • chotomow72 Re: Marcin M. - przestępca na liście 26.01.06, 23:11
          witam,

          To ja zerknę, może jutro, ale ja strasznie poważny facet jestem :)

          pozdrawiam,

          Marcin
          • w.iwo Re: Marcin M. - przestępca na liście 28.01.06, 00:55
            :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka