Dodaj do ulubionych

ostatnie pytanie na dzisiaj

01.04.06, 20:12
Gdzie się podziały dawne prywatki to niektórzy wiedzą, ale gdzie sie zagubili:
zizikna tropie,
aganiok32,
madziulec,
psychomaszyna,
kotka-psotka,
ptaku,
madzia69,
eklerk,
aretah,
narewa,
itp. itd.,
to ja nie wiem?
Obserwuj wątek
    • w.iwo Re: ostatnie pytanie na dzisiaj 01.04.06, 20:45
      też się tak zastanawiam czemu nas zostawili ;o(
      • guayazyl1 Re: ostatnie pytanie na dzisiaj 02.04.06, 20:37
        ja to mam pamiec wylacznie do kobiet:)
        w swoim czasie bardzo duzo tu pisaly: blannka, patriszia, anexa, willga1...
        moze nas jeszcze czytaja ale nie maja odwagi wlaczyc sie do rozmowy. a przeciez
        nie przestalismy byc dla siebie znajomymi z netu.
        moze ustalimy dla nich Dzien Otwarty Dla Starych Znajomych? wybierzmy ktorys
        dzien tygodnia w ktorym wszyscy sie spotkamy. co?..
        • dr.odsiedmiubolesci Re: ostatnie pytanie na dzisiaj 02.04.06, 20:43
          mike56 zapomniał, ze ja tez sie udzielałem.
          • corka.grabarza Re: ostatnie pytanie na dzisiaj 02.04.06, 20:49
            a o mnie nikt tu nie pamieta?
            --
            Wysoka Izbo! Nie po raz pierwszy staje mi...
            • aretah Re: ostatnie pytanie na dzisiaj 02.04.06, 22:11
              jestem... podziewałam się na wyjeździe u rodzinki, ale wróciłam... jakos
              ostatnio brak weny...
            • mike56 Re: ostatnie pytanie na dzisiaj 03.04.06, 08:21
              Pamięta, pamięta. Mam nadzieję, że wymieniłeś już wszystkie swoje osobowości.
    • narewa Re: ostatnie pytanie na dzisiaj 03.04.06, 09:54
      ależ ja jestem..w niedzielę byłam na spotkaniu 'jajeczkowym' absolwentów liceum
      naszego,o czym kiedyś pisałam..
      ale tak w ogóle to chyba nie tylko mnie ogarnia wiosenne zmęczenie,nie chce się
      nawet popukać palcem w klawiaturkę..Mam tez swoje prywatne problemy,jak
      większość z nas..Zycie,życie...


      powiedziałam,co wiedziałam..
      • w.iwo Re: ostatnie pytanie na dzisiaj 03.04.06, 16:47
        witamy gorąco ... jak miło w Cafe zobaczyć znajome twarze...
        jak jest pusto, człowiek (przepraszam kobieta) zagląda w filiżankę i zastanawia
        się czy smaku nie ma i karaluchy nie tańcują... bo niby czemu pusto... a potem
        przenika taka myśl... że pusto tylko wokół ciebie... i patrzę czy skarpetki
        zmieniłam, zęby umyłam i wychodzi na to że to osobowość odstrasza ;o)
        no dołuje mnie wasze znikanie....
    • psychomaszyna Re: ostatnie pytanie na dzisiaj 03.04.06, 19:04
      Tia, widzę, że gua się tak rozmnożył na forum (w tym wątku w trzech loginach),
      że już nie ma miejsca dla innych...
    • aganiok32 jakos nie znajduję ciekawych dla mnie tematów 03.04.06, 19:56

      • psychomaszyna Re: jakos nie znajduję ciekawych dla mnie tematów 04.04.06, 06:31
        A ja staram się pisać konkretnie o tym co mi leży na wątrobie tylko wtedy kiedy
        ma to sens, a nie pleść trzy po trzy, aby polać wody i podbić licznik postów na
        forum.
      • guayazyl1 hejjj...Agniecho! 04.04.06, 16:58
        z góry zapowiadam, że w tekscie moga pojawic sie wyrazy, za co przepraszam
        adresatke oraz innych czytaczy. tekst bez wyrazow czasem bywa bez wyrazu.
        przeczytalem Agnieszko Twoj post...a wlasciwie sam tytul z mina srajacego kota.
        jak wyglada taka mina?..ano tak :(
        dopadla mnie podczas tego krotkiego czytania rownież refleksja. ale żeby
        wyrazic swoje zdanie musze cofnac sie do prehistorii.
        swego czasu przez forum przeszla burza. ubolewano strasznie nad marnym poziomem
        dyskusji. jeden z rozmowcow wypadl niezmiernie oryginalnie. powiedzial on mniej
        wiecej, ze poziom faktycznie jest nikczemny ale on nie przyloży reki do
        forumowej naprawy i nie bedzie strzepic jezora bo za wielka cnote uwaza
        milczenie. i tu padla znana dewiza "mowa jest srebrem a milczenie zlotem" czy
        na odwrot. no ludzie! poki co , poziom ksztaltuja nie ci co czytaja, tylko ci
        co pisza. jak ma byc dobrze to trzeba lepiej pisac.
        zdaje sobie sprawe, ze fajnych miejsc gdzie mozna sie zaczepic i swobodnie
        wyrazic swoje zdanie jest w samej Wyborczej do cholery. Cafe w pipidówce takiej
        jak Legionowo to żadne mecyje. ale po co wywolywalismy te burze sprzed
        roku?..po co wygladalismy ożywczego deszczu?..żeby teraz mowic, ze nie ma tu
        ciekawych tematow?..jeszce nie tak dawno pisalas Agnieszko, ze to forum moze
        sie nazywac Cafe aganiok. tak Cie rozpieraly pomysly. nie pitol mi wiec tylko
        zawijak rekawy i pisz. pozdrawiam:)

        pees: pewnym usprawiedliwieniem dla piszacych w tym miejscu moze byc fakt, ze
        wbrew pozorom nie jest tak latwo napisac dobry tekst o niczym, ktory wpadalby w
        klimat internetowej kafejki. znacznie latwiej napisac na aktualny i nosny
        temat, ktory może nawet wypromowac autora. przy niewielkich zabiegach
        redakcyjnych autor interwencyjnego tekstu wyrasta od razu na ludowego trybuna,
        na obywatela, ktoremu nie wszystko jedno, ktory sie przejmuje i moze komus
        swoim tekstem dla dobra sprawy przypieprzyc.

        no to wylalo sie ze mnie troche żólci.
        • w.iwo najlepiej to narzekać.... 04.04.06, 17:45
          narzekać też trzeba umieć kochani, to wielka sztuka ;o)
          ostatnio na forum dostatecznie realnym i życiowym, spotkaniu oczy w oczy, nie
          wytrzymałam i zjechałam ostro w słowach kobitkę, która przyszła na zebranie (ani
          razu nie przyłożyła ręki do niczego) psiocząc i jęcząc co 5 minut i nijak...
          nijak z nią nie można było ruszyć do przodu z załatwieniem problemu, bo
          wynajdowała tysiące przeszkód i powodów... no cóż, problem załataliśmy i to nie
          dzięki a mimo tej osobie.... niestety nie pojawiła się na żadnym następnym
          zebranku.... myślę że ją straciliśmy... ale myślę też że po prostu nie chciała z
          nami być... opowieść nudna, morał sami wynajdźcie... a... i nie do twoich słów
          Syropku to było, raczej żółcią się trochę zaraziłam ;o)



          forum jest jak przypływy i odpływy
          ludzie zmieniają się i tylko niektórzy przychodzą w miarę punktualnie
          najlepiej ludziska reagują na trole, świetny trol potrafi nabić licznik
          a ja jak taki co lata w płaszczu po zmroku odchylam czasem nudne tematy i
          straszę niektórych ;o)
          i traktuję to Cafe jak cafe a nie jak przystanek autobusowy z ogłoszeniami
          jak kogoś nudzę lub wkurzam czy deprawuję to jest taka funkcja jak
          nieprzyjaciele ...
          w cafe można się dosiąść do stolika lub iść do innego ;o)
          po prostu pogadać....


          a Agniecha przecież całkiem całkiem no nie czepiaj się tak kobitki ;o)
          dajcie lepiej jakiegoś trola to się towarzystwo rozbudzi, ponawrzuca sobie i
          będzie żwawiej
          trochę haotycznie... ale taka dziś jeZdem niepozbierana :o)
        • aganiok32 Re: hejjj...Agniecho! 04.04.06, 18:02
          Gua przecież ja pisuję i na Cafe i na forum Legionowo, ale że nie wszystko mnie
          interesuje i nie wszystko mam ochotę skomentować...
          • w.iwo Re: hejjj...Agniecho! 04.04.06, 18:08
            spoko Agnieszka... Syropek jak się odkręci czasem to wylać się musi ;o))))
            • w.iwo a tak przy okazjiii 04.04.06, 18:15
              a tak cichacem skoro towarzystwo już trochę rozwrzeszczane to spytam co z tym
              Heniem.... bo nie wiem czy ciągniemy dalej losy biedaka, czy dajemy mu zginąć po
              stertą wirtualnych postów ?

              bo ostatnio tylko ja odchylam płaszcz jak ekshibicjonista i piszę głodne kawałki
              czuję się trochę niesfffojo, jak jakaś grafomanka (choć może i tak być, chcę
              zachować pozory normalności ;o)

              najchętniej wszyscy by czytali... a przecież dolne bestyje jesteście...
          • guayazyl1 Re: hejjj...Agniecho! 04.04.06, 18:13
            juz wszystko jest okej...myslalem, ze masz ochote gdzies od nas prysnać.
            • w.iwo Re: hejjj...Agniecho! 04.04.06, 18:17
              Syropek ty też ostatnio niezbyt angażowałeś się, taki układny i sympatyczny,
              choć może i taka twarz Twoja ;o), przestań pisać o pogodzie i zachowuj się
              normalnie trolowato ;o)))))
              • w.iwo Re: hejjj...Agniecho! 04.04.06, 18:19
                pryskam od Was zażyć kolejną nospę, zresztą i tak mnie zaraz mój tygrys wyhakuje
                od kompa.... w młodocianym narzeczu hejka.... ;o)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka