Dodaj do ulubionych

spowiedz powszechna...

05.04.06, 16:07
ludzie listy piszą...zwykłe, polecone...a w listach byk czasem obrzydliwy
siedzi. nie taki ortograficzny. inny byk.
napiszemy cos przekonani, ze białe to białe, a czarne to czarne, a za parę
dni diagnoza juz nie wazna bo nam się odwidziało. czern juz nie taka załobna
się wydaje tylko nieco spłowiała, a biel nie taka znow sniezna tylko lekko
przyzołkła.
słowem napiszemy i załujemy, ze to poszło w swiat...miedzy ludzi. a odwrotu
nima. czy chcielibyscie ktorys ze swoich postow wymazac z tego forum? uznac
za niebyły? wywabic z pamięci swojej i czytelnikow? bo za mną chodzi taka
mysl...
Obserwuj wątek
    • w.iwo Re: spowiedz powszechna... 05.04.06, 18:05
      balansować pomiędzy odwagą a ekshibicjonizmem...
      czekać akceptacji czy wzbudzać emocje...
      być albo nie być...
      • guayazyl1 Re: spowiedz powszechna... 05.04.06, 20:01
        moze nie mam az takich dylematow. popelnilem jednak blad i ten post:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35259&w=37883374&a=38058724
        z roznych powodow nie powinien sie tu znalezc. jest mi na prawde glupio.
        szczegolnie wobec Jednej Osoby, ktora jakby zamilkla...
        • ralphie Re: spowiedz powszechna... 05.04.06, 21:26
          Gdyby tak rozważnie pisać każdą wypowiedź, zważając na to, czy nie za wiele sie napisze/powie, taka wypowiedź zdaje się być pustym stwierdzeniem bez emocji. I czy napewno będzie zgodna z własnym przekonaniem? Czy nie będzie odbiciem własnych osądów w krzywym zwierciadle?
          Fakt! Można napisać za dużo, nie tak jakby to druga osoba chciała przeczytać ale czyż nie po to mamy zdolność wybaczania i pewien zakres tolerancji? Co sie stało to się nie odstanie. Zabić nie zabiłeś, więc nie czas już na żal, bo mamy jeszcze zdolność do podawania dłoni.

          • guayazyl1 Re: spowiedz powszechna... 06.04.06, 16:06
            aha...to znaczy, ze łajzą nie jestem - pomyslał guayazyl czytając słowa
            ralphiego.
            ...i z mostu rzucać sie nie musze - dorzucił z ulgą.
            • w.iwo Re: spowiedz powszechna... 07.04.06, 14:40
              słowo pisane już takie jest... wieloznaczne
              piszę i śmieję się a Ty czytasz coś jak śmiertelnie poważnie...

              nie rzucaj się z mostu... brakowało by Cię tutaj

              tęsknię za Madzią69.... :o)
              • guayazyl1 :))))) 07.04.06, 17:00
                nie będę zakladal nowego watku zeby napisac parę zdan, a to co napisze i tak
                miesci sie w temacie spowiedzi. więc co to ja chcialem?..aha...

                jesli wykluczyc raptowne zakochanie się, nieplanowany rozwod czy nieoczekiwane
                tfu...tfu...zejscie kogos bliskiego, to wlasciwie nasze zycie jest monotonnym
                filmem z banalnym zakonczeniem, ktore wszyscy znają. ten sam monotonny rytm
                wieczorow i porankow...wyjsc i przyjsc...poniedzialkow i sobot...por roku,
                imienin, urodzin i swiąt. no i teraz dochodzę do sedna. ledwo pozbylismy się
                choinek, a juz trzeba rozglądac sie za barankiem. czyli nadciąga Wielkanoc. a
                jak nadciąga swięto to w domach jest zazwyczaj tornado. nie będę wam
                przeszkadzal i zniknę sobie na jakis czas. mam nadzieję, ze niedlugi.
                więc pa!
                • ralphie Re: :))))) 07.04.06, 23:21
                  tiaaa, życie toczy się od choinki do choinki, a w międzyczasie baranek :)
                  Życie nie jest jednak monotonią, co ranek to inny widok, inny ptak pod oknem spiewa, bądź kracze :) Każdy poranek i wieczór jest inny i jest fajnie. Co wieczór inne pyfko ;) inny film w TV. Nie jest źle.
                  Guay wracaj szybko, bo co dzień nowy wątek ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka