w.iwo
02.06.06, 16:13
tak czasem się zdarza że spotykamy na swojej drodze ludzi którzy całkiem
bezinteresownie emanują ciepłem i uśmiechem...
może i to drobna prywata, ale czasem też trudno w realu podziękować szczerze i
odważnie temu komuś...
więc DZIĘKUJĘ z całego serca "mojemu" doktorowi od zwierzątek Panu Jackowi
Bany, że rozmawia z moimi zwierzakami i ze mną (co czasem jest dosyć trudne,
hm... z blondynką)... a szczególnie za to, że tak ciepło i cierpliwie zajmował
się moją małą futrzastą przyjaciółką i że był oparciem dla całej rodzinki w
chwilach kiedy musieliśmy się z nią pożegnać...
PS. nie traktujcie tego jak reklamy, bo nie taki był mój zamiar...
może ktoś z Was chciałby wirtualnie komuś jeszcze podziękować ?
to będzie taki post o wdzięczności
"śpieszmy się kochać ludzi..."
-