w.iwo
08.09.06, 20:57
Przychodzi blondynka do sex-shopu:
- Dzien dobry. Chcialabym kupic sobie wibrator.
- Prosze sobie wybrac - tam mamy cala kolekcje.
- Juz wybralam. Poprosze ten czerwony po lewej.
- Przykro mi, prosze pani, ale wibratory sa OD GASNICY W PRAWO.
---------OooO---------
Zakłady Mięsne (byłego już) senatora Stokłosy. Rzeźnia nr 5. Stoją dwie krowy:
- Jestem Mućka, cześć.
- Krasula.
- Pierwszy raz tutaj?
- Nie, k..., debilko, drugi.