Dodaj do ulubionych

garść humoru na weekend ;o)

08.09.06, 20:57
Przychodzi blondynka do sex-shopu:
- Dzien dobry. Chcialabym kupic sobie wibrator.
- Prosze sobie wybrac - tam mamy cala kolekcje.
- Juz wybralam. Poprosze ten czerwony po lewej.
- Przykro mi, prosze pani, ale wibratory sa OD GASNICY W PRAWO.


---------OooO---------

Zakłady Mięsne (byłego już) senatora Stokłosy. Rzeźnia nr 5. Stoją dwie krowy:
- Jestem Mućka, cześć.
- Krasula.
- Pierwszy raz tutaj?
- Nie, k..., debilko, drugi.
Obserwuj wątek
    • w.iwo Re: garść humoru na weekend ;o) 08.09.06, 21:17
      Uboga wiejska rodzina kiedys dawno temu. Mieli jedyna zywicielke...krowe.
      Kiedy nastal kolejny ranek maz wstal jak zwykle chwile przed switem i poszedl do
      obory ja wydoic. Niestety krowa lezala calkiem martwa. Czlowiek sie
      zalamal, krowa stanowila podstawe zywieniowa jego i jego rodziny. Depresja byla
      tak gleboka, ze wyjal ze spodni pasek i powiesil sie pod powala.
      Po dluzszej chwili obudzila sie zona zaniepokojona brakem malzonka. Ale zaraz
      pomyslala, ze skoro jest ranek to maz powinien byc w oborze. Kiedy sie tam
      udala i okazalo sie ze maz wisi pod powala, a na klepisku lezy martwa krowa -
      jedyna zywicielka, niewiele myslac powiesila sie kolo niego, w koncu zgodnie
      z przysiega malzenska chciala dzielic jego los.
      Po chwili obudzil sie starszy syn. Kiedy zobaczyl ze loze rodzicow jest puste, a
      na stole nie stoi kanka z mlekiem jak zazwyczaj bywalo postanowil, ze
      poszuka rodzicieli w oborze. Jakiz byl jego szok gdy odnalazl martwa krowe i
      rodzicow rownie martwych, okolicznosci wskazywaly na samobojstwo. Pomyslal,
      ze musi to sobie poukladac, postanowic cos, a najlepiej zawsze udawalo mu sie
      myslec nad rzeka. Wzial wiec wedke i poszedl nad wode. Zarzucil haczyk i w
      tej chwili z wody wylonila sie postac pieknej syreny .... Jesli przelecisz mnie
      piecdziesat razy wskrzesze twoich rodzicow,krowe i zyc bedziece w dostatku
      do konca waszych dni " - rzekla syrena. Niestety syn dal rade syrenie tylko 25
      razy i kiedy zaslabl wreszcie pochlonely go czeluscie.
      W tejze chwili obudzil sie mlodszy syn ubogich rolnikow. Kiedy zobaczyl ze izba
      stoi pusta postanowil, ze poszuka wspolmieszkancow. Kiedy zobaczyl martwa
      krowe, martwych rodzicow w oborze bardzo zafrasowany zauwazyl brak wedek ...
      przeciez mial jeszcze brata. "Pewno poszedl nad rzeke" - pomyslal i poszedl
      go poszukac. Zastal niezarzucona wedke i pomyslal ze brat poszedl za potrzeba i
      zaraz wroci,jednak w tym momencie z wody wylonila sie piekna syrena i
      zapytala "Ile masz lat chlopcze ???? "
      "16".....
      -"Hmmm....hmmm.... jesli przelecisz mnie dwadziescia piec razy wskrzesze twoich
      rodzicow, brata, krowe i zyc bedziece w dostatku do konca waszych dni"
      rzekla syrena.
      "A moge 30?"
      "Nnno ... mozesz"
      "A 40?"
      "Mozesz chlopcze, oczywiscie, jak tylko dasz rade"
      "A piecdziesciat??"
      "Tak, tak, tak!!" - krzyknela uradowana syrenka
      "A nie zdechniesz jak krowa?!"

      ---------------
      • w.iwo Re: garść humoru na weekend ;o) 08.09.06, 22:07
        Żona odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia:
        - Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się
        kłopotliwe
        pytania. Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane
        pieniądze.
        -------------
        Jasiu obserwuje matkę, która nakłada sobie starannie maseczkę na twarz.
        - Dlaczego tak się smarujesz mamo? - pyta.
        - Żeby być piękną...
        Po paru minutach matka czyści twarz. Na to Jasiu:
        - Co jest? Poddajesz się?
        ----------------
        Mąż wraca z pracy wcześniej niż zwykle i zastaje żonę leżącą w
        pościeli.
        - Co się stało, kochanie?
        - Źle się czuję, więc położyłam się do łóżka.
        - To dlaczego leżysz naga? Poczekaj, zaraz wyjmę z szafy twoją koszulę
        nocną.
        - Tylko nie z szafy, tam straszy!
        Mąż otwiera szafę i widzi gołego sąsiada.
        - No wiesz, Stefan? Nigdy bym się po tobie tego nie spodziewał. Żona
        chora,
        a ty ją jeszcze straszysz!
        -----------------
        Facet leżący w szpitalu do pielęgniarki;
        - Ale niedobre to lekarstwo. Straszne.
        - Jakie lekarstwo- to jest obiad.
        --------------
        Głuchy jak pień hrabia wraca wieczorem do domu. A tam lokaj wita go jak
        zwykle:
        - I co, stary zgredzie, pewnie znowu cały dzień siedziałeś w knajpie?
        - Nie, Janie! Byłem w mieście i kupiłem sobie aparat słuchowy!!!
        -------------
        Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek?
        Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka.
        Mężatka
        wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.
        • w.iwo Re: garść humoru na weekend ;o) 08.09.06, 22:12
          www.milanos.pl/video.php?cat=8&id=0646
          • w.iwo Re: garść humoru na weekend ;o) 11.09.06, 22:00
            okropne te animacje...

            www.paskudek.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka