w.iwo
22.08.07, 10:29
wow... trochę człowiek (przepraszam kobieta) zniknie, a tu masz... zmiany... u
mnie zielono... a ponieważ komputera na oczy nie widziałam to i wyobcowana
jestem dostatecznie żeby zaakceptować tak jak jest... ;o)
Syropek słodki i czerwony siedzi w oknie po nocy, Postrach mu wiernie
towarzyszy i dotrzymuje towarzystwa, Zuzik na wale gwiazdy ogląda a Narewa
pakuje się na kolejny wypad... no a ja właśnie wróciłam, robię mega pranie i
próbuję doprowadzić domek do używalności po kawalerskich szaleństwach mojego
tygryska ;o)
wyrzucam zasuszone kwiatki, wyrzucam tony śmieci, podziwiam wielkie
chwaściska i zwiedzam pustą lodówkę... ogólnie szok jeszcze nie minął i
próbuję się dostosować do codzienności...
pewnikiem jak dojrzeję do śmiałości to i powrzucam na foto coś z wakacji ;o)
muszę przyznać że zatęskniłam do Was :o)
powrót do Legionowa był czymś bardzo przyjemnym, od razu zauważyłam gumowe
spagetiii na Batorego przed stopem i nowe parki na ławkach na ryneczku ... i
usilnie proszę o wskazówki co jeszcze przeoczyłam :o)))