madziulec
26.04.08, 18:13
1. Wczorajsze popoludnie. Ryk motoru, przemknelo cos, na szczescie nie na
jednym kole, za chwilke nastepne kilak sztyk (chyba z 4).
Spojrzalam w prawo i w lewo. Tak. Znajdowalam sie napewno na ulicy
Pisludskiego, a na prawo i lewo wisialy znaki zakazujace ruchu pojazdow takich
jak motocykle.
2. Rowniez wczoraj. Pewna ulica. Zakaz zatrzymywania i parkowania. Jade.
Naliczam okolo 10 samochodow. Dzis rano naliczam 5.
To jest wlasnie nasze podejscie.
Jesli ktos chce mnie przekonac co do ul. nr 2, ze to jakis miejski urzad
odpowiedzialny za znakowanie zaslonil jeden ze nakow.. Hmm.. Nie ;)) Oni nie
zaslaniaja tego rozowymi torebkami plastikowymi ;)))