Dodaj do ulubionych

Gaciorek, czyli ocieplacz...

28.10.08, 00:13
A jednak umiejętność szydełkowania przydaje w różnych sytuacjach...

aukcja.onet.pl/show_item.php?item=460650256
Obserwuj wątek
    • aganiok32 Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 28.10.08, 10:36
      jakoś nie widać licytującyh tłumów. Ale idzie zima, więc popyt
      wzrośnie. :D
      • zaciszanna Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 28.10.08, 11:30
        Biedronka chyba najlepsza :D
        Aczkolwiek pytanie - czy to jest bardzo rozciągliwe? ;) Ewentualnie jeśli nie,
        to czy jest dostępna pełna rozmiarówka? ;)
        Szkoda, że na alledrogo nie można pod aukcjami prowadzić osobnych dyskusji :))
        • aganiok32 Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 28.10.08, 12:44
          myślę, że taka wełna jest dość drapiąca ;-)
          • zaciszanna Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 28.10.08, 13:07
            alternatywą może być mohair :D
            • teborsuk Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 28.10.08, 13:25
              etam, tu chodzi zapewne o futerał na urządzenie pierwszej pomocy do
              damskiej torebki - aby baterie nie zamarzły;
              • zaciszanna Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 28.10.08, 13:48
                no jeśli wolisz, żeby to telefonowi było ciepło, to proszę bardzo... ;)
                • w.iwo Re: :o) 28.10.08, 15:00
                  ostatnio czytałam o tym jak ludzie dbają o swoje telefony... ocieplacze,
                  ładowarki, smycze (czemu na alledrogo nie ma smyczy ?)...
                  więc pokrętnie kontynuując wątek, rzeknę - co byście pragnęli żeby w waszej
                  komórce jeszcze było ?

                  telewizor, lusterko...
                  • ralphie cell phone new options 28.10.08, 15:50
                    wnioskuję o dodanie opcji: "gdzie jest auto?". Wstyd się przyznać ale nigdy nie
                    pamiętam, gdzie zostawiłem na grupowych parkingach, a dość już mam stresujących
                    niepewności: gdzieś jest, czy już go za... brali... ;)
                  • aganiok32 Re: :o) 28.10.08, 15:59
                    lusterko jest z całą pewnością w jednym z modeli Motoroli ;-)
                    • zaciszanna Re: :o) 28.10.08, 17:27
                      > lusterko jest z całą pewnością w jednym z modeli Motoroli ;-)

                      i w samsungu :)
                      Mnie się marzy, żeby komórka sama się ładowała - im więcej gadasz tym więcej
                      zbiera energii - no bo ja zawsze zapominam o naładowaniu...
                • guayazyl1 Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 28.10.08, 15:13
                  w tym ekwipunku facet wygląda podobnie jak baba w papilotach.
                  koszmar. poza tym lekarze radzą co by nie przegrzewać.
                • teborsuk Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 28.10.08, 19:18
                  zaciszanna napisała:
                  > no jeśli wolisz, żeby to telefonowi było ciepło, to proszę
                  bardzo... ;)
                  ---
                  ja nie mam takiego dylematu, bowiem damskich torebek nie noszę, a
                  potrzebny sprzęt mam zawsze przy sobie; ale Ty też nie musisz
                  dokonywać wyboru - zrób na szydełku dwa takie gustowne ocieplacze, a
                  żadne z urządzeń nie będzie cierpiało z zimna;-)
                  • zaciszanna Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 28.10.08, 19:56
                    Nie ma takiej opcji ;) Nie potrafię szydełka nawet w ręku utrzymać :D Jakieś
                    takie jest za cienkie jak na moje potrzeby ;)
                    • teborsuk Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 29.10.08, 09:01
                      zaciszanna napisała:
                      > Nie ma takiej opcji ;) Nie potrafię szydełka nawet w ręku
                      utrzymać :D Jakieś takie jest za cienkie jak na moje potrzeby ;)
                      ---
                      domyślam się; teraz to tylko technika wysokiej technologii może
                      zaspokoić różne potrzeby ;)
                      • zaciszanna Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 29.10.08, 10:04
                        > domyślam się; teraz to tylko technika wysokiej technologii może
                        > zaspokoić różne potrzeby ;)

                        Nie tam... :) Moje potrzeby wystarczająco zaspokaja szydło znane od zarania
                        dziejów ;)
                        Wiem. Mam kosmate myśli. Ale to tak jest jak mąż w delegacji ;)))
                        • teborsuk Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 29.10.08, 11:21
                          zaciszanna napisała:
                          > Nie tam... :) Moje potrzeby wystarczająco zaspokaja szydło znane
                          od zarania dziejów ;)
                          > Wiem. Mam kosmate myśli. Ale to tak jest jak mąż w delegacji ;)))
                          ---
                          a widzisz, ja myślałem o iPodzie, telefonie, pendrive, GPSie itp.;
                          wszystko pewnie przez to, że żona nigdzie nie wyjeżdża sama ;)
                          • w.iwo Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 29.10.08, 11:45
                            wysłać żonkę, siąść do klawiatury i kosmato pisać ;o))

                            powinny być takie delegacje dla mężów i żon... dla zdrowia psychicznego ;o)
                            • zaciszanna Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 29.10.08, 12:13
                              o to to to !!!
                              To powinno być ustawowo nakazane ;)
                              Oczywiście nic ponadto nie wchodzi w grę, ale i tak jest przyjemnie ;)
                              • ralphie Re: Gaciorek, czyli ocieplacz... 29.10.08, 13:11
                                a dzieci do babci! :)
                                • ralphie i robić nic :) 29.10.08, 13:11
                                  • guayazyl1 istnieje silne podejrzenie... 29.10.08, 14:55
                                    ...niestety słuszne, ze cierpisz Naretto na allegroholizm. co
                                    nabywasz - złotko? się zapytowywuję.
                                  • zaciszanna Re: i robić nic :) 29.10.08, 16:07
                                    Dzieci wystarczy uśpić :) Albo jak w przypadku mojej młodej - dać blok, farby,
                                    plastelinę klej i nożyczki i powiedzieć że może wykorzystać ile chce ;)

                                    Ale nic nierobienie to kusząca perspektywa.
                                    Zwłaszcza w miłym towarzystwie, choćby wirtualnym :)))
                                    • guayazyl1 jestes z Zacisza?.. 29.10.08, 18:54
                                      Anno?..
                                      zapytał zuchwale Guayazyl.
                                      :)
                                      • zaciszanna Re: jestes z Zacisza?.. 29.10.08, 20:06
                                        Od roku już nie Guayazylu :)
                                        Ale do nicka się przywiązałam jakoś :))
                                        Odpowiedziała nieśmiało...


                                        ;) :)))
                                        • guayazyl1 Re: jestes z Zacisza?.. 30.10.08, 13:47
                                          a czy mąz w tej delegacji to na długo?
                                          tak tylko pytam. mimochodem.
                                          :)
                                          • zaciszanna Re: jestes z Zacisza?.. 30.10.08, 16:24
                                            a już masz mnie dosyć? ;)
                                    • mike56 Re: i robić nic :) 30.10.08, 10:28
                                      zaciszanna napisała:
                                      > Dzieci wystarczy uśpić :) Albo jak w przypadku mojej młodej - dać
                                      blok, farby, plastelinę klej i nożyczki i powiedzieć że może
                                      wykorzystać ile chce ;) Ale nic nierobienie to kusząca perspektywa.
                                      > Zwłaszcza w miłym towarzystwie, choćby wirtualnym :)))
                                      ---
                                      i weź tu żonę spuść z oka na parę dni, to z kuchni ucieknie, dzieci
                                      zaniedba a internet uzna za jakieś guru ;)
                                      • w.iwo Re: i robić nic :) 30.10.08, 12:46
                                        coś w tym jest...
                                        otóż jak podłączyli mi kilka lat temu internet, a Tygrysa wywiało w delegację na
                                        kilka miesięcy... to spaliłam trochę garnków ;o)
                                        a ile nocy zarwałam...
                                        • zaciszanna Re: i robić nic :) 30.10.08, 16:26
                                          A no coś w tym jest... :)
                                          Też podobny etap miałam, z tym, że między jednym mężem a drugim ;)
                                          • ralphie pszczele mądrości ;) 30.10.08, 17:13
                                            .. a stare przysłowie pszczół rzecze: "szanuj męża swego, możesz mieć gorszego!" ;)
                                          • mike56 Re: i robić nic :) 30.10.08, 18:59
                                            w.iwo napisała:
                                            coś w tym jest...
                                            otóż jak podłączyli mi kilka lat temu internet, a Tygrysa wywiało w
                                            delegację na kilka miesięcy... to spaliłam trochę garnków ;o)
                                            a ile nocy zarwałam...
                                            -
                                            zaciszanna napisała:
                                            > A no coś w tym jest... :)
                                            > Też podobny etap miałam, z tym, że między jednym mężem a drugim ;)
                                            ---
                                            no masz ci pasztet; miał być dowcip a wyszło szydło z worka ..., he
                                            he;
                                          • guayazyl1 Re: i robić nic :) 30.10.08, 20:37
                                            zaciszanna napisała:
                                            ...między jednym mężem a drugim ;)
                                            ----------------
                                            jaaaaaapierdziu. nawet jednego nie miałem.
                                            • zaciszanna Re: i robić nic :) 31.10.08, 08:04
                                              Śmiejcie się śmiejcie...
                                              Pierwszy był złym człowiekiem, dobrze, że w ogóle przeżyłam, tyle rzeknę...
                                              Niech każdy sobie dopowie o co chodzi, powiem tylko, że tysiące kobiet nie
                                              potrafią wybrnąć z podobnej sytuacji jak moja - mnie się udało, i jestem
                                              szczęśliwa :)
                                              • w.iwo Re: i robić nic :) 31.10.08, 10:56
                                                a mówią że to zwykle kobiety są złe ;O)

                                                ps. mąż już nie w delegacji, ale na kawę zawsze możesz wpaść :o)
                                                taki jeden to chyba od 4-5 lat mi kawę obiecuje... czy można być tyle wierną ?
                                                • guayazyl1 Re: i robić nic :) 31.10.08, 15:44
                                                  w.iwo napisała:
                                                  taki jeden to chyba od 4-5 lat mi kawę obiecuje... czy można być
                                                  tyle wierną ?
                                                  -------------------------
                                                  jak donoszą mity greckie Penelopa czekała na Odyseusza trzydziesci
                                                  lat (ale moze to gówno prawda). a pani się znudziłas juz po
                                                  czterech. gdzie tam czterech. po trzech z kawałkiem. no to
                                                  ten...chyba się rozmyslę z tą kawą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka