Dodaj do ulubionych

puk!..puk!..

18.11.08, 15:52
puka ktos za drzwiami.
- kto tam?- pytamy.
najczesciej ktos za drzwiami odpowiada
- swoj!
przeciez wiadomo, ze swoj - kimkolwiek on by nie był - za drzwiami
stac nie powinien. i wpuszczamy. czasem jest to wesoły pan gazownik,
najczesciej dozorca z kolejną podwyzką czynszu. w okolicach Bozego
Narodzenia nastepuje gwałtowny wysyp pukajacych kominiarzy. co raz
rzadziej natomiast mozemy zostac uszczesliwieni szopką betlejemską w
wersji hardcorowej. szopka przewaznie bywała hand made czyli recznej
roboty, bywało ze w pudełku po butach firmy Alka, bywało ze z
figurkami, ktorych sam Nikifor by sie nie powstydził. przez okrągły
rok za to, do drzwi pukają Swiadkowie Jehowy. bardzo sympatyczni
ludzie oczekujący nadejscia Armagedonu. i tu mam do Was pytanie. jak
sobie radzicie z tym zeby ich zniechecic do siebie. bo Swiadkow
Jehowy zniechecic jest bardzo trudno.
Obserwuj wątek
    • narewa Re: puk!..puk!.. 18.11.08, 18:12
      co prawda swiadków Jehowy dawno już nie widziałam,ale przedtem,gdy
      zobaczyłam za drzwiami dwie kobiety/przeważnie/,z ksiażeczkami w
      ręku,to grzecznie mówiłam,..dziękuję ,nie jestem zainteresowana.i
      zamykałam drzwi...
      Gorzej bywało z róznymi panami oferującymi..a to trucie karaluchów,a
      to wymianę drzwi..albo okien..A najgorsi są tacy,którzy nic nie
      mówią,dzwonią jak na alarm z karteczką w dłoni..Jestem chory,zbieram
      na leki itp...Kiedyś taki dzwonił i dzwonił,ale nie
      otworzyłam..Twarda jestem...
      • vija23 Re: puk!..puk!.. 18.11.08, 20:04
        Ludzie u drzwi mają większy szacunek dla mojego psa, niż dla mnie.
        Pies się wykorzystać nie da. Namolni szybciej odchodzą. Zła strona
        jest tylko jedna. Listonosz przestał nagabywać mnie przyjemnie,
        kiedy otwieram rozespana w szatynowym szlafroczku.
        Dla oszczędnych polecam wersję elektroniczną psa. Nagranie tubalnego
        głosu ociekającego pianą będzie równe skuteczne.
        • guayazyl1 Re: puk!..puk!.. 18.11.08, 22:12
          vija23 napisała:
          Listonosz przestał nagabywać mnie przyjemnie, kiedy otwieram
          rozespana w szatynowym szlafroczku.
          -----------------
          patrz pani, a ludzie narzekajo, ze poczta wolno pracuje. w powietrzu
          ledwie świt, a pan listonosz juz nagabuje.
      • naretta Re: puk!..puk!.. 18.11.08, 23:51
        O, a ja taka mięciutka, taka mięciutka!Otwieram ci ja drzwi
        niedawno, a tam kto stoi? Kominiarz!A ja ani guzika nie mam, ani
        okularnika w pobliżu,a on co? Wszystkiego dobrego w Nowym Roku mi
        życzy(sic!)i wręcza kalendarzyk (nie małżeński co prawda, ale równie
        udatny:)
        I jeszcze zalotnie się uśmiechnął, że kasa by mu się jakaś
        przydała...
        Więc ja co na to? Miast wykurzyć gada, grzecznie potuptałam po
        mamonę... i wyłuskałam z portmonetki drżącą ręką pięćdziesiąt
        groszy! Niech zna mój gest!


        • guayazyl1 Re: puk!..puk!.. 19.11.08, 15:30
          naretta napisała między innymi:
          Miast wykurzyć gada, grzecznie potuptałam po mamonę... i wyłuskałam
          z portmonetki drżącą ręką pięćdziesiąt groszy! Niech zna mój gest!
          -----------------------
          było sobie na trzeci filar wpłacić. chłop i tak wszystko przechla.
    • ralphie Re: puk!..puk!.. 19.11.08, 17:50
      A judasz? Czy już w dzisiejszych czasach w drzwiach nie montują judaszy? :) Ja
      mam i gdy puka ktoś kogo nie znam, licho nie śpi, może to być komornik, ściągacz
      długów z narzędziem skrzętnie schowanym za pazuchą, wspomniany świadek Jehowy,
      któren w żaden sposób przepędzić się nie da.. no może raz ale to tylko ze
      względu na szybkie wyznanie wyznawcy szatana.. że też mi chałupy nie spalili ;)
      Ale wracając do sedna to judasz prawdę Ci powie i wtedy... TV - na full,
      odkurzacz i inne sprzęta na full, dzieci wrzask i niech sobie puka ;) Inna
      metoda to domofon. Jeśli dzwoni nie o tej godzinie, o której przychodzi
      listonosz(ka), nie jest odbierany ;)
      • guayazyl1 Re: puk!..puk!.. 24.11.08, 16:59
        ralphie napisał:
        A judasz? Czy już w dzisiejszych czasach w drzwiach nie montują
        judaszy? :)
        ---------------------
        niby ten judasz po to jest zeby zerknąc zanim się otworzy. ale jakos
        tak głupio. podejsc, spojrzec w szkiełko, obejrzec czyjąs gębę i jak
        nam nie pasuje, cichcem się wycofac.
        • ralphie Re: puk!..puk!.. 25.11.08, 08:30
          eee tam... dlaczego od razu głupio... wg mnie taki judasz rozwiązuje wiele
          niedogodności. Na przykład swego czasu panowie w garniturkach pod krawatem
          chodzili i namawiali na fundusze, III filar, kolejne ubezpieczenia, a ten gorszy
          od jehowy. No upierdliwa bestia jest, wszystko w czarnych kolorach widzi, zginę
          w wypadku, meteor na mnie spadnie, kosmici zaatakują i statystycznie rzecz
          ujmując to mam raka. Po chwili rozmowy z takim jegomościem czuję się "chorszy
          niż trup".
          A tak, dzięki judaszowi oszczędzam sobie wesołej nowiny ;)
          Gua, no ale sam powiedz co jest łatwiejsze i prostsze:
          1. zerknąć i stwierdzić, że tych państwa nie obsługujemy,
          2. otworzyć w niewiedzy, rzucić w pośpiechu: "dziękuję lustro już mamy",
          3. czy, tracić cenne minuty na tłumaczenie pterodaktylowi, że jego oferta mnie
          nie interesuje, a mimo to on twierdzi, że jest inaczej.. jasnowidz? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka