Dodaj do ulubionych

legionowski pośredniak

12.02.09, 20:46
mam głupie pytanko dot. legionowskiego pośredniaka. swego czasu, zaraz po
ukończeniu ogólniaka chciałem skorzystać z "usług" pośredniaka. gdy się
okazało że ogłoszenia nie zmieniają się, wiszą zawsze te same, a panie na
obojętnie jakie pytanie burczały, zrezygnowałem, po miesiącu marazmu. pewnego
dnia spacer legionowym "bulwarem handlowym" przyniósł większy efekt (kilka
ogłoszeń w witrynach sklepów i przeprowadzonych rozmów) niż bezproduktywny
miesiąc korzystania z "usług" pośredniaka. Jak jest teraz? nadal nic się nie
dzieje a panie poza burczeniem zajmują się stemplowaniem listy obecności
bezrobotnych? Korzystał ktoś może ze szkoleń prowadzonych przez pośredniak
jeżeli w ogóle coś organizuje?
Obserwuj wątek
    • bronka29 Re: legionowski pośredniak 12.02.09, 22:09
      no ja niestety tam bywam. Oferty pracy są ... no co Ci będę pisać. Co do szkoleń
      to w grudniu na tablicy wisiały informacje o szkoleniach odbywających się pół
      roku wcześniej - po co nie wiem, zapewne mają robić wrażenie, iż cokolwiek się
      dzieje.
      • godgod Re: legionowski pośredniak 13.02.09, 09:24
        Nie jestem klientem, ale mam wrażenie, że głównym zadaniem biur pośrednictwa pracy jest danie pracy pracownikom tego biura. W ten sposób aktywnie zwalczane jest bezrobocie. A że idzie kryzys, to prawdopodobnie obsada będzie się zwiększała. Prawdopodobnie całą procedurę rejestracji, kontaktu z klientem, ewentualnych propozycji ze strony biura można by przenieść do internetu, a w biurach postawić po kilka terminali i ze 2 okienka dla ludzi nie radzących sobie z komputerem + jedno informacyjne i byłoby OK. Ale wtedy kilkadziesiąt tysięcy ludzi w skali kraju musiałoby sobie poszukać nowej roboty, a to byłby już kłopot.
    • a-ksie Re: legionowski pośredniak 13.02.09, 11:54
      Ja korzystałam do zeszłego roku. Miałam jedno szkolenie na które chodziłam przez
      2 miesiące codziennie od 9 do 14. Podczas szkolenia zaproponowano prace dla
      dowolnej uczestniczki za najniższą krajową. Praca była w centrum warszawy więc
      po odliczeniu biletu wychodziło jakieś 500pln na rękę. Oprócz tego przez 2 lata
      zaproponowano mi dwie rozmowy kwalifikacyjne w CSP gdzie już na wstępie mnie
      zniechęcano niskimi zarobkami. Pracę w końcu znalazłam ale pośredniak nie miał z
      tym nic wspólnego no poza tym że szkolenie się przydało. Bo wiadomo im więcej
      Świadectw tym lepiej:)
    • madziulec Re: legionowski pośredniak 13.02.09, 22:22
      Z drugiej strony, jako pracodawca.

      Nie ma chetnych do pracy. Nie ma chetnych z odpowiednim wyksztalceniem.

      "nie ma, slyszala pani, nie ma!"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka