titta
23.04.10, 14:26
Czytam artykul o Krzysiu vel. Ani i ...transeksualizmu tam nie
widze. Widze niedopasowanie do narzuconej przez spoleczenstwo
(konkretne, XX wieczne, polskie) roli.
Facet jest mniej wiecej chetero (zakochuje sie w dzieczenach), lubi
falbanki i ozdobniki, bliski kontakt i jest wrazliwy. O...dokladnie
taki model jest promowany wsrod szweckiej mlodziezy (tzw.
meteroseksualny) i pozostaje mezczyzna, plci zmieniac nie musi aby
sie w niego wpasowac. To "normalni" faceci sa passe ;)
Przez wieki te wzystkie duperelki w strojach, makijaz, regulowane
brwi, perfumowane zapachem kwiatowym peruki z loczkami, byly w
rownej mierze domena mezczyzn co kobiet. Chyba nawet bardzij
mezczyzn, bo mieli wiecej kasy na to (i z natury sa bardziej
prozni ;).
Plcie sa dwie (biologicznie), ale upodobania i temperament kobiet i
mezczyz reprezentuja bardzo szerokie spektra, ktore duzym zakresie
na siebie zachodza. Sa kobiety i mezczyzni kochajace kwiatki i
rozowy, i tacy/takie co wola wojskowa prostote. Sa dziewczynki
chodzace po drzewach i strzelajace z patykow (ja:) i chlopcy, ktorzy
nie lubia gier zespolowych i placzacy gdy malujac wyjda za linie. To
i to wystepuje naturalnie, a skoro wystepuje naturalnie jest
normalne! Problem sie zaczyna jak ktos (presja spoleczna) chce je
jasno rozdzielic na dwie wyrazne grupy. Wtedy zaczynaja sie klopoty:
obarczanie swojego ciala "wina" za niedostosowanie, zazdrosc drugiej
plci itp. I zamiast znalezc dla siebie miejsce w ktorym bedzie mozna
wykorzystac caly potencjal swoich mniej typowych cech, czlowiek
idzie pod noz!
W pracy mam znajomego, ktory chodzi w kwiecistych koszulach z
falbankami, ze spineczka z kwiatuszkiem, (podartych i przybrudzonych
spodniach :)) i widzi 10 razy wiecej szczegolw niz jakakolwiek
kolezanka, latwo sie wzrosza i... jest mezczyzna. A, zapomnialam:
maluje sie, jak z 10 % innych facetow.