glowny_pasazer 29.03.11, 22:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mapokl psycholożka... 30.03.11, 00:27 Nie wiem jaką nową "jakość" poprawności politycznej kreuje gazeta, ale "psycholożka" powoduje u mnie zwątpienie co do umiejętności i kompetencji danej osoby, odwrotnie od po prostu "psycholog". "Maushart zaczęła mieć poczucie, że 'prawdziwe życie' ('pe-żet' - jak mówił z pogardą jej syn)" Co to jest "peżet" ? Jej syn jest chyba Australijczykiem, więc mówił jak już "RL" ew. "real", a nie pe-żet. Tłumaczenie skrótów jest trochę dziwne dla mnie. "Wielu rodziców nie ma świadomości, co się dzieje z mózgami ich dzieci, z ich organizmami, emocjami, gdy bez przerwy są bombardowane przez informacje, obrazy, dźwięki. Oszukujemy się, że to tylko narzędzia, które służą pracy, komunikacji. Ale to nie są TYLKO nieszkodliwe narzędzia. One kształtują widzenie świata, ludzi i siebie. Musimy bardziej uważać na to, jak się nimi posługujemy, i wrócić do prawdziwego życia, bo ono jest tu, a nie tam." Nie zarzucam "psycholożce" braku kompetencji, ale eksperyment ma pewną wadę(którą niestety ma większość eksperymentów). Mianowicie badacz z góry założył tezę : "Ma być lepiej, mają się poprawić stosunki międzyludzkie itd." i w eksperymencie ją potwierdził.Wtedy łatwo jest nawet nieświadomie odrzucać wyniki niepasujące, a wszystkie pozytywne przypisywać do naszej tezy. Najlepiej to widać na efekcie cieplarnianym. Badacze założyli, że emisja CO2 powoduje ocieplenie i próbowali je udowodnić. Wnioski proste: W ciągu ostatnich kilkunastu lat emisja się zwiększyła i wzrosła temperatura. Korelacja jest, tylko nie zauważa się często, że wynik może być pochodną wielu czynników i ten nasz może wcale nie być najważniejszy. Ps. Ja tam się nie oszukuję. Komputer służy mi głównie do grania, oglądania filmów i chodzenia po internecie. Oczywiście fakt, że dostęp do informacji jest łatwiejszy i naprawdę ciężko jest pracować czy uczyć się bez internetu również ma znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: psycholożka... 30.03.11, 08:10 Są różne strategie tłumaczeniowe, można dać przypis do takiego skrótu, a można też zrobić tak, jak zrobiono w artykule. Mnie to nie razi, a o czym świadczy to czepianie się tłumaczenia, już nie wspomnę. A miała być to pewnie taaaka obiektywna krytyka. Odpowiedz Link Zgłoś
mapokl Re: psycholożka... 30.03.11, 20:50 alpepe napisała: > A miała być to pewnie taaaka obiek > tywna krytyka. Nie istnieje coś takiego jak obiektywna krytyka... Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: psycholożka... 31.03.11, 00:21 "...wyprowadziła się do ojca." Mądry facet, wcześniej zaskoczył, że pańcia ma hopla. Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Nauczyć się wyłączać komputer i komórkę :) 30.03.11, 11:13 mapokl napisał: > Mianowicie badacz z góry założył tezę: "Ma > być lepiej, mają się poprawić stosunki międzyludzkie itd." i w eksperymencie > ją potwierdził.Wtedy łatwo jest nawet nieświadomie odrzucać wyniki niepasujące, > a wszystkie pozytywne przypisywać do naszej tezy. Wg mnie jeśli chodzi o poprawienie stosunków międzyludzkich w rodzinie, to eksperyment się udał. A może i uratował zdrowie dzieci z powodu polepszenia ich nawyków żywieniowych. :) Ale przecież uczciwie opisane są nie tylko plusy ale i minusy - nie tylko strona finansowa, ale i kłopoty z pracą oraz łącznością z rodziną rozsianą po świecie. Wg mnie: Wniosek z artykułu: całkowita rezygnacja z internetu i komórek dziś nie jest już możliwa. Ale eksperyment udowodnił konieczność wytrenowania w sobie i innych umiejętności określenia kiedy i w jakiej ilości korzystanie z internetu jest niezbędne. Po przeczytaniu tego fragmentu: "Jej dzieci nie wyłączały laptopów nawet w nocy. Maushart nieraz znajdowała najmłodszą Sussy na bezmyślnym gapieniu się w ekran o 2 nad ranem, a Billa - na zabijaniu ludzi w wirtualnym świecie w środku nocy. Apogeum nastąpiło w momencie, gdy weszła do pustego pokoju Sussy, a z ekranu otwartego laptopa zamachała do niej koleżanka córki" ...pomyślałem: A może nikt im nie pokazał gdzie w ich laptopach jest przycisk wyłączania? Może dzisiejsi internauci myślą, że jak się raz włączy komputer podłączony do sieci to już potem nie wolno go wyłączać? :) "Abonament na internet to było nic przy rachunkach za telefon stacjonarny (...), wydatkach na książki, czasopisma, gazety, płyty CD, goszczenie przyjaciół i eksperymenty kuchenne Anni." Oto skutek uzależnienia od internetu: myśleli, że w "prawdziwym życiu" można uprawiać jakiekolwiek hobby na poważnie bez nakładów finansowych. No i się zdziwili. :) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Wymarły dom czworga ludzi 30.03.11, 01:19 Bardzo ciekawy pod wieloma względami pomysl i wyniki. Zastanowily mnie zwlaszcza łatwość 'internetowo-komputerowego zepsucia mozgu' o ktorym ostatnio bylo wiele artykulow - ze przegladarki zmieniaja strukturę mózgu, sposob myslenia, rozwoju tego organu, sposob odczuwania - zwlaszcza, jesli to dotyczy ludzi mlodych i bardzo mlodych. Tu, fiku-miku, dzieciaki nagle zaczynaja czytac, odnajduja pasje, zmieniaja sciezki zyciowe na bardziej tworcze. Zastanawiajace. Ciekawe sa rowniez reakcje otoczenia, zwlaszcza to, ze znajome dzieciaki byly pomyslem zachwycone, a rodzice reagowali na eksperyment negatywnie. Pamietam, ze znajomi, ktorzy zdecydowali sie kilkanascie lat temu wychowywac dzieci bez telewizora, zostali zasypani tonami 'dobrych rad' innych rodzicow, wsrod ktorych dominowaly 'nie bedziecie mieli chwili wolnego' i 'dzieci beda wykluczone z grona rowniesnikow, bo nie beda mialy o czym z nimi rozmawiac'. I jedno, i drugie sie nie sprawdzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wymarły dom czworga ludzi 30.03.11, 14:30 > Zastanowily mnie zwlaszcza łatwość 'internetowo-komputerowego zepsucia mozgu' o > ktorym ostatnio bylo wiele artykulow - ze przegladarki zmieniaja strukturę móz > gu, sposob myslenia, rozwoju tego organu, sposob odczuwania - zwlaszcza, jesli > to dotyczy ludzi mlodych i bardzo mlodych. Tu, fiku-miku, dzieciaki nagle zaczy > naja czytac, odnajduja pasje, zmieniaja sciezki zyciowe na bardziej tworcze. Za > stanawiajace. Ja tam osobiście zmieniłam ścieżki życiowe na bardziej twórcze dzięki internetowi. Cały ten eksperyment to pieprzenie kotka. Co za różnica, czy rodzina czyta książki papierowe, czy ebooki na tabletach??? Gazety papierowe, czy gazety w internecie?? I tak siedzą zajęci swoimi sprawami, i tak - niezależnie czy przy wspólnym stole, czy we własnych pokojach. Jeśli komuś przeszkadza, że rodzina nie siedzi na kupie w salonie, to niech zainwestuje w komputery przenośne. Czekam na eksperyment rodziny, która zrezygnuje ze zgubnego uzależnienia od elektryczności i robi wszystko ręcznie oraz chodzi spać z kurami. Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Wymarły dom czworga ludzi 30.03.11, 14:58 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Ja tam osobiście zmieniłam ścieżki życiowe na bardziej twórcze dzięki interneto > wi. > > Cały ten eksperyment to pieprzenie kotka. Co za różnica, czy rodzina czyta ksią > żki papierowe, czy ebooki na tabletach??? Gazety papierowe, czy gazety w intern Jakbyś czytała ten artykuł starannie, a nie po łebkach jak internetową gazetę, to byś zrozumiała że czytanie z ekranu nie było akurat żadnym problemem. Problemem było zaniechanie kontaktów wewnątrz rodziny, a nawet zaniechanie jakiejkolwiek sensownej działalności, na rzecz utrzymywania powierzchownych "znajomości" facebookowo-myspace'owo-twitterowych. > ecie?? I tak siedzą zajęci swoimi sprawami, i tak - niezależnie czy przy wspóln > ym stole, czy we własnych pokojach. Jest różnica między siedzeniem w pokojach a siedzeniem razem. Nawet jeżeli nic się do siebie nie mówi, to przynajmniej jest poczucie "robimy coś razem". Siedząc smotnie w pokoju wie się tylko że "oni zajmują się swoimi sprawami". > Jeśli komuś przeszkadza, że rodzina nie sie > dzi na kupie w salonie, to niech zainwestuje w komputery przenośne. > > Czekam na eksperyment rodziny, która zrezygnuje ze zgubnego uzależnienia od ele > ktryczności i robi wszystko ręcznie oraz chodzi spać z kurami. Jak ktoś chodzi spać z kurami to i wstaje z kurami, więc czasu ma tyle samo. A fetysz "ja chodzę późno spać" to robi wrażenie na ludziach którzy nie wyszli mentalnie z liceum, a nie na dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryna.1 Wymarły dom czworga ludzi 30.03.11, 12:04 Mamy z mężem po 68 lat i też "przepadamy" w internecie:):( Każdy zamyka się w swoim pokoju i "tonie" w wirtualnym świecie.Cisza i spokój.Brakuje nawet czasu na domowe czynności.Ale jak się "oderwać"? Piszę prawdę,naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.evie.zoe Re: Wymarły dom czworga ludzi 31.03.11, 00:18 Podobał mi się ten artykuł - być może dlatego, że mam już dzieci ;-) I pamiętam jak swego czasu przeprowadziłam eksperyment pt. "odzwyczajanie od telewizora" (czyli kanałów z kreskówkami). Wydawało mi się to niemożliwe do przeprowadzenia, że bez telewizora wejdą mi na głowę i zdemolują dom - a tymczasem po jednym-dwóch ciężkich dniach zaczęły wynajdować pomysły na zabawy i doskonale spędzać razem czas. Czas z komputerem też jest u nas w domu reglamentowany - czasem żałuję, że tylko dzieciom ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Wymarły dom czworga ludzi 31.03.11, 00:18 Nie bardzo wiem co ona chciała udowodnić, że nie poumierają z braku internetu i prądu? W końcu całe wieki ludzie żyli i całkiem nieźle sobie radzili bez internetu, komputerów, telefonów, telewizji, a nawet bez kibla i bieżącej wody. Wszystko można, można nawet założyć sobie spódniczkę z bananów i hasać po lesie. Tylko po co? Cała cywilizacja powstała po to, żeby ułatwiać sobie życie a nie utrudniać. A to, że dzieci wolą spędzać wolny czas przed komputerem niż z rodziną, to wina rodziny, że nie potrafi im nic równie atrakcyjnego zaproponować a nie internetu, że jest ciekawszy. Podobnie z kolegami, skoro większość przebywa na czacie, facebooku i twitterze, a nie na podwórku, to logiczne jest, że jak człowiek chce mieć do kogo gębę otworzyć, to też musi na tego facebooka wejść. Nie mówiąc o tym, że wszystko zmierza ku temu, że większość prac będzie się odbywała za pośrednictwem internetu a nie w biurze. Zatem im kto skuteczniej i szybciej nauczy się pracować z domu i koncentrować na tym co ma zrobić, bez względu na to ile pokus wokół się czai i ile rzeczy na raz się wykonuje, tym cenniejszym będzie pracownikiem. Podobnie jak i umiejętność oddzielania informacji istotnych od śmieci też jest w cenie. Zatem osoba, która wszystko będzie miała podane na tacy i w komfortowych warunkach bibliotecznych, nie będzie miała najmniejsze szansy w starciu z kimś kto od urodzenia musi radzić sobie z wszystkimi pułapkami wirtualnej rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Re: Wymarły dom czworga ludzi 31.03.11, 00:39 berta-live napisała: > Nie bardzo wiem co ona chciała udowodnić, że nie poumierają z braku internetu i > prądu? W końcu całe wieki ludzie żyli i całkiem nieźle sobie radzili bez inter > netu, komputerów, telefonów, telewizji, a nawet bez kibla i bieżącej wody. Wszy > stko można, można nawet założyć sobie spódniczkę z bananów i hasać po lesie. O matko jakż ty prostacka jesteś! > Nie mówiąc o tym, że wszystko zmierza ku temu, że większość prac będzie się odb > ywała za pośrednictwem internetu a nie w biurze. Tak, oczywiście, zwłaszcza prace hydrauliczne, budowlane, instalacyjne jak również sprzątanie i remonty, dalej sport, turystyka jeszcze tylko seksu przez internet brakuje! Idź do dobrego psychologa, może nie jest za późno... Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Wymarły dom czworga ludzi 31.03.11, 01:18 Ci, którzy nie połapią się we współczesnej technologii faktycznie mają spore szanse skończyć jako pracownicy fizyczni sektora usługowego. Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Wymarły dom czworga ludzi 31.03.11, 09:50 berta-live napisała: > Ci, którzy nie połapią się we współczesnej technologii faktycznie mają spore sz > anse skończyć jako pracownicy fizyczni sektora usługowego. A potem jak się rura zapcha to takie nadęte swoją wysoką klasą społeczną paniusie jak ty przylatują lizać buty hydraulikowi żeby tylko uratował. A jak uratuje to znowu wraca do marnego statusu "pracownika fizycznego", o ileż gorszego od pani berty_live która jest wyedukowana i umie pracować przez Internet. Tobie, lalka, to się pewnie wydaje że wszyscy których spotykasz w Internecie to intelektualiści z tytułami naukowymi? Boszsz, ależ ty masz kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
sid-the-sloth Re: Wymarły dom czworga ludzi 31.03.11, 18:02 Z tego co wiem, to z hydraulikiem można się umówić, on przychodzi i naprawia co się popsuło, a klient mu płaci. Nie trzeba lizać mu butów, gdzie Ty żyjesz?:D Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Wymarły dom czworga ludzi 01.04.11, 10:46 sid-the-sloth napisała: > Z tego co wiem, to z hydraulikiem można się umówić, on przychodzi i naprawia co > się popsuło, a klient mu płaci. Nie trzeba lizać mu butów, gdzie Ty żyjesz?:D Tak, jak to jest kapiąca powoli uszczelka to tak to wygląda. Ale jak nie można spuścić wody a o brzeg muszli obija się pływające kupsko to wszyscy intelektualiści do których bez magistra nie podchodź robią się nagle bardzo malutcy i przymilni żeby pan majster znalazł od razu trochę czasu :-> Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Wymarły dom czworga ludzi 31.03.11, 21:29 Masz jakieś kompleksy czy co? Nie wyrabiasz z dostosowaniem się do współczesnej cywilizacji? Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Wymarły dom czworga ludzi 01.04.11, 10:47 berta-live napisała: > Masz jakieś kompleksy czy co? Nie wyrabiasz z dostosowaniem się do współczesnej > cywilizacji? No, nie daję rady. Dlatego na przykład w ogóle nie używam internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Wymarły dom czworga ludzi 31.03.11, 09:56 berta-live napisała: > Nie bardzo wiem co ona chciała udowodnić, że nie poumierają z braku internetu i > prądu? W końcu całe wieki ludzie żyli i całkiem nieźle sobie radzili bez inter > netu, komputerów, telefonów, telewizji, a nawet bez kibla i bieżącej wody. Wszy > stko można, można nawet założyć sobie spódniczkę z bananów i hasać po lesie. Ty Ty sobie raczej założysz spódniczkę z buraków. > lko po co? Cała cywilizacja powstała po to, żeby ułatwiać sobie życie a nie utr > udniać. Jasne, jasne. Zamknięcie się w pokoju i faktyczna utrata więzi z resztą rodziny to zaiste ułatwienie życia. > A to, że dzieci wolą spędzać wolny czas przed komputerem niż z rodziną, to wina > rodziny, że nie potrafi im nic równie atrakcyjnego zaproponować a nie internet A te dzieci to co to niby jest? Nie rodzina? Jak w ogóle można wyprodukować tak potworną dziurę logiczną jak ta w twojej wypowiedzi? I jeszcze potem upubliczniać taki tok "myślenia" w sieci? > u, że jest ciekawszy. Podobnie z kolegami, skoro większość przebywa na czacie, > facebooku i twitterze, a nie na podwórku, to logiczne jest, że jak człowiek chc > e mieć do kogo gębę otworzyć, to też musi na tego facebooka wejść. > > Nie mówiąc o tym, że wszystko zmierza ku temu, że większość prac będzie się odb > ywała za pośrednictwem internetu a nie w biurze. Zatem im kto skuteczniej i szy He, he, he :-) Jak skończysz liceum to zobaczysz jak to "wszystko zmierza" :-> > bciej nauczy się pracować z domu i koncentrować na tym co ma zrobić, bez względ > u na to ile pokus wokół się czai i ile rzeczy na raz się wykonuje, tym cenniejs > zym będzie pracownikiem. Pracownikiem tylko się bywa. A jest się człowiekiem. > Podobnie jak i umiejętność oddzielania informacji isto > tnych od śmieci też jest w cenie. Zatem osoba, która wszystko będzie miała poda > ne na tacy i w komfortowych warunkach bibliotecznych, nie będzie miała najmniej > sze szansy w starciu z kimś kto od urodzenia musi radzić sobie z wszystkimi puł > apkami wirtualnej rzeczywistości. RRRROTFL. Taki co to sobie "radzi z pułapkami" to kończy jako delikwent co wysiada przy artykule dłuższym niż pół strony, bo do dłuższyc h nie przywykł. Niewątpliwie taki pracownik, skoro już się tym asp[ektem podniecasz, będzie bardziej wydajny od takiego co się potrafi skupić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sid-the-sloth Wymarły dom czworga ludzi 31.03.11, 18:00 Ciekawy eksperyment, lecz trochę ciężko uwierzyć, że tak się wszystko zmieniło, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. No ale jeśli rzeczywiście, to gratuluję. Sama widzę, ze net pozera czas i zabiera ten, który można poświecić ludziom.:/ Odpowiedz Link Zgłoś