karo.l.cia
09.12.07, 20:36
Otóż mam sąsiada, który jest osobą niezwykle dziwną, jest skłócony
prawie z całą ulicą.Pare lat temu rozwiódł się z żoną, a właściwie
ona z nim.Zawsze był dziwny, określany jako " dziwak ", ale po tym
rozwodzie zrobilo się z nim gorzej.
Pewnego dnia zobaczyłam jak ten " dziwak " traktuje swojego psa i
byłam w szoku.Bił go, kopał, szarpał. Pies jest zastraszony, nie ma
budy, jest przywiązany na krótkim, półmetrowym łańcuchu.
Zadzwoniłam do straży miejskiej, gdy opowiedziałam im całą tą
historię, oswiadczyli, ze zaraz przyjadą.To zaraz trwało 3 dni.Po
czym wlepili sąsiadowi mandat za brak szczepionek i kazali zrobić
budę i tyle ...
jak się domyslacie, sąsiad, nie zrobił mu budy, tylko zamyka w
ustępie znajdującym się na jego podwórku.ostatnio siedział tam
prawie cały tydzień, przez ten tydzień ani razu nie wyszedł na
powietrze.
Ale co tu się dziwić, że tak traktuje psa, skoro też biję swoją
osiemdziesięcioletnią matkę ...
Nie wiem co mam zrobić, nie mogę dłuzej wysłuchiwać piszczenia tego
psa i udawać, ze nic się nie dzieje.Nie mogę też osobiście zwrócić
mu uwagi, ponieważ wolę z nim " nie zadzierać ".
Proszę, poradzcie co mam zrobić.