emeryt21
27.02.09, 10:35
Przeczytalem caly artykul.Uwazam,ze to swietne "opisanie" kobiecego
podejscia do zycia.
Mezczyzni nie znaja tego sposobu myslenia i stad tyle nieporozumien
damsko-meskich.Pisze o tym,bo moje osobiste doswiadczenia mowia mi o
tym,ze ja tego dawniej nie wiedzialem i stad moje i wielu mi
podobnych klopoty domowe.
My nie wiemy jak one mysla a one nie wiedza jak myslimy my.I w tym
jest caly ambaras,ze oboje nie beda chcieli naraz.