Dodaj do ulubionych

Sorry, sukienka

27.02.09, 10:35
Przeczytalem caly artykul.Uwazam,ze to swietne "opisanie" kobiecego
podejscia do zycia.
Mezczyzni nie znaja tego sposobu myslenia i stad tyle nieporozumien
damsko-meskich.Pisze o tym,bo moje osobiste doswiadczenia mowia mi o
tym,ze ja tego dawniej nie wiedzialem i stad moje i wielu mi
podobnych klopoty domowe.
My nie wiemy jak one mysla a one nie wiedza jak myslimy my.I w tym
jest caly ambaras,ze oboje nie beda chcieli naraz.
Obserwuj wątek
    • re_millka Re: Sorry, sukienka 27.02.09, 14:42
      tak, bardzo kobiece podejście - zdesperowanej kobiety, dla której nie ważne z
      kim, nieważne że nie pasują do siebie, że on jej nie chce, najważniejsze na
      świecie - nie być starą panną a wszystko pod przykrywką Wielkiego Projektu
      Artystycznego możliwość sfotografowania się w sukni ślubnej. Jak widać Pan Młody
      jest całkowicie zbędny.
      P.S jestem absolwentką ASP ale czymś tak mega żenującym, żeby zaistnieć nie
      słyszałam i na całe szczęscie zobaczyłam tylko raz, tu na Gazecie
      • kochanica-francuza Jako kobieta stwierdzam 28.02.09, 20:35
        że ni cholery nie rozumiem tej pani.

        Jestem historyczką sztuki in spe i na moje oko sztuka, która wymaga obfitych
        przypisów z życia twórcy (pies, bo jej ojciec lubił psa, sad, bo mieli sad) jest
        gorzej niż do de.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka