Dodaj do ulubionych

Stypendium językowe

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 14:24
Wlasnie czy ktos wie czy istnieja jakies stypendia jezykowe na nauke jezyka angielsiego? Istnieja Chinskie, Niemieckie, Indonezyjskie na nauke tych jezykow jeszcze tez i inne, ale angielskiego?

Moze cos jest takiego? Ciezko sie uczyc w polsce inaczej sie uczy czlowiek kiedy zmusza go otoczenie do ciaglego poslugiwania sie angielskim, szkoly zagraniczne sa znow dosc drogie wiec drogo to wychodzi na dluzsza mete tekaze zastanawiam sie czy nie ma jakiegos programu umozliwiajacego nauke jezyka angielskiego w jakims kraju.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tawananna* Re: Stypendium językowe IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.12, 16:52
      Spróbuj wyjazdu na Erasmusa do Wielkiej Brytanii lub Irlandii. Na miejscu na uczelni pewnie będzie jakiś kurs.

      O typowych stypendiach językowych nie słyszałam; angielski jako język obcy nie musi się promować :).

      I przy okazji - może ktoś słyszał o tego rodzaju stypendiach do kraju francuskojęzycznego?
      • Gość: Ang Re: Stypendium językowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 17:12
        niestety juz studentem nie jestm a tez i nie mam zamiaru wracac na studia, co do francuskiego zawsze mozesz sie starac o stypendium na studia podyplomowe, staz, projekt badawczy (wszystko po angielsku), ale bedac we Francji mozesz sobie zalatwic dodatkowe lekcje francuskiego ze stypendium, a i sam fakt dluzszego pobytu wciska jezyk w czlowieka.

        Ja mam trudniej bo jezykiem komunikacyjnym aby cos zdzialac jest angielski wiec kazda inna mozliwosc podyplomowka, kurs etc., stawia mi poprzeczke ktora jest troche za wysoka ze wzgledu, ze nie znam wystarczajaco dobrze angielsiego. Pracuje nad tym ale wiem z doswiadczenia, ze w obcym srodowiku kiedy wszyscy mowia pisza po angielsku ten jezyk wchodzi latwiej i szybciej.

        Ty moze poszukaj tutaj:
        www.jason.edu.au/quick_search.pl
        • Gość: Ang Re: Stypendium językowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 17:19
          sorry, podalem Ci link do stypendiow australijskich, ale sa tam tez takie, ktore informuja o innyw w innych czesciach swiata.

          Mozesz jeszcz sprobowac szukac w Kanadzie tam w koncu francuski to jeden z tych, ktory sie uzywa na uczelniach
        • simply_z Re: Stypendium językowe 19.01.12, 19:16
          tak ,patrz

          www.eurodesk.pl/nb_programs/id/PL0010000371
          • Gość: Tawananna* Re: Stypendium językowe IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.12, 21:18
            Dzięki za link, muszę się wczytać!

            Kurczę, żałuję, że nie ma takiej oferty jak wakacyjne kursy językowe, jak w przypadku DAAD i języka niemieckiego. Najchętniej bym pojechała właśnie na taki miesięczny niezobowiązujący kurs, nie na pobyt w ramach studiów. Ale muszę sobie wszystko przemyśleć :).
        • Gość: Tawananna* Re: Stypendium językowe IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.12, 21:24
          Niestety, dla absolwentów w ogóle jest mało możliwości typowo stypendialnych. Może w tej sytuacji warto by rozejrzeć się np. za jakimś stażem?

          Nie wiem, jaki jest Twój poziom języka angielskiego, ale nauczyć się angielskiego na takim poziomie, żeby móc wyjechać na jakiś kurs, podyplomówkę itd. naprawdę nie jest tak trudno, nawet bez wyjazdu z kraju. A potem tylko doszlifować za granicą.

          Zastanawiałeś się nad EVS czy innym wolontariatem międzynarodowym? (To oczywiście zależy od tego, czy coś Cię trzyma w Polsce.) Takie projekty ogromnie dają językowo, bo ma się bardzo duży kontakt z żywym językiem na miejscu plus dodatkowy kurs języka (choć z jego jakością bywa różnie - trzbea koniecznie upewnić się wcześniej). Większość projektów wolontariatu trwa rok, ale można też znaleźć kilkumiesięczne.
          • simply_z Re: Stypendium językowe 19.01.12, 21:28
            tak naprawdę malo jest fajnych ofert stypendiow ,a studia podyplomowe sa niesamowicie drogie za granicą. Wiem bo szukalam ,znasz
            jakies ciekawe strony Tawanno?
            • tawananna Re: Stypendium językowe 19.01.12, 21:53
              > tak naprawdę malo jest fajnych ofert stypendiow ,a studia podyplomowe sa niesam
              > owicie drogie za granicą.

              Tak, wiem. Mnie Niemcy rozpieściły :), więcej fajnych ofert niż czasu na wyjazdy :).

              Niestety jestem teraz kompletnie nie na bieżąco, zwłaszcza z innymi krajami. Kiedyś było fajne stypendium rządu hiszpańskiego na kursy językowe (na pobyt na studiach zresztą też, choć słyszałam już historie osób, którym wypłacono je baaardzo późno i miały poważne prolbemy finansowe w trakie pobytu). Dużo ofert do różnych krajów jest na stronie BUWiWM, ale to na pewno znasz. Do Niemiec jest DAAD, KAAD, GFPS, stypendia bawarskie, i często jeszcze dodatkowe możliwości na poszczególnych uniwersytetach / w landach (kiedyś np. było jakieś miejsca stypendialne na kurs wakacyjny w Tybindze). Są możliwości studiów w Danii, o których niedawno ktoś pisał na forum. Dość łatwo załapać się na stypendium w Szkocji (ale nie wiem, czy nie dotyczy to głównie studiów licencjackich). Jest też Fundusz Wyszechradzki, chyba również na podyplmówki. Zawsze warto patrzeć na umowy międzyuniwersyteckie - często są fajne opcje dla studentów czy absolwentów danej uczelni. Znajoma wyjechała tak na bodaj pół roku do Stanów, zazdroszczę :) (szczegółów niestety nie znam). Inna znajoma - na dwuletnie studia magisterskie do Niemiec (ale to była umowa dla konkretnego wydziału konkretnej uczelni).

              Hmm, chyba nic odkrywczego nie napisałam. W sumie od dawna już za niczym się nie rozglądałam i zupełnie nie jestem na bieżąco. Kiedyś na eurodesk.pl wchodziłam regularnie :).

              A Tobie przychodzą do głowy jeszcze jakieś możliwości? Zastanawiałam się jeszcze nad jakąś opcją połączoną z nauczaniem języka (ang/niem/pol). Ale np. do Chin i w ogóle do dalekich egzotycznych krajów (częsty cel takich wyjazdów) jakoś mnie na razie nie ciągnie :).

              P.S. Możemy też przenieść rozmowę na maila.
              • Gość: Cambodia Re: Stypendium językowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.12, 22:26
                Ale np. do Chin i w ogóle do dalekich egzotycznych krajów (częsty cel takich wyjazdów) jakoś mnie na razie nie ciągnie :).
                Nie wiesz co tracisz.


                w kazdym rozwinieteym kraju, w ktorym dobrze placa to akurat mowi sie po angielsku i tam raczej jako anglistka pracy nie znajdziesz, uczac w krajach nieanglojezycznych nie zarobisz tyle co w USA, Australi, ale bedac np. w Tajlandii mozesz sie dobrze zawodowo rozwinac.
                Odlegle panstwa oferuja calkiem inne zycie czlowiek sie tam nie nudzi, nie popada w depresej bo zycie ciagle przynosi cos ciekawego.
                Pracujac w UE bedziesz pracowala w zasadzie tak jak w Polsce, wiec szybko sie znudzisz monotonia. Oczywiscie w krajach azjatyckich ne jest swiat postawiony do gory nogami, ale jest ina kultura, inne obyczaje, a jak jestes blondynka to w ogole bedziesz wzbudzac zainteresowanie kazdej plci, ale nie ma sie czego obawiac to OK people ;)
                Taki 6-miesieczny, roczny pobyt moze Ci wiecej przyniesc dobrego niz praca w europie za lepsze peniadze.

                Studia czy inne zagraniczne kursy oplacane z naszej kieszeni sa dla nas zbyt drogie dlatego jesli ktos zna angielski czy inny jezyk warto przynajmniej probowac aplikowac na to co w poszczegolnych krajach oferuja. Opcji troche jest, ale aby to wszystko przetworzyc, potem aplikowac wymaga sporej inwestyci czasowej no ale jak macie cos na oku warto sprobowac bo to czasami sposob aby wyjechac, jakos na poczatku sie okrzesac i obyc w nowym srodowisku. Jest tez kasa jak sie ma takie stypendium, a potem mozna isc na lowy w srodowisku w ktorym sie jest.

                p.s. Lingwistow przyjmuja na w ATOS globalna IT firma, w ktorej takich ludzi zatrudnaja.

                p.s. nie polecam tylko kambodzy bo tam na ladne oczy obiecuja a jak czlowiek wejdzie w lokalne znajomosci to go puszczaja golego i smutnego ;)
                • simply_z Re: Stypendium językowe 20.01.12, 22:51
                  co takiego może przyniesc ?
                  • Gość: Cambodia Re: Stypendium językowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.12, 14:23
                    np. pokore dla zycia.

                    Wiesz u nas przejawia sie trend, ze wszystkim brakuje czasu, kazdy goni tylko za pieniadzmi, bedzie zarabial 10000 zl to i tak bedzie mu malo bowiem lepsze zycie pociaga wieksze wydatki. odczuwalny jest wyscig szczurow.
                    Wyobraz sobie jak wygladaloby Twoje zycie gdybys po podstaowce nigdzie nie poszla do szkoly, nie miala do tej pory kontaku z komputerem kim bys byla, nie chodzo o dyplom, ze masz z orzelkiem dyplom przykladowo UW, chodzi o to ze zycie wsrod ludzi Cie rozwinelo, ale jeszcze lepiej mozesz sie rozwinac przebywajac w roznych kulturach, roznych swiatach, wtedy czlowiek zaczyna lepiej rozumiec sens zycia i prawdziwe wartosci, oczywiscie pienadze sa wazne trudno bez nich zyc, ale to nie one sa najwaznejsze, najwazniejsze jes zdrowie i kierunek w zyciu, ktory nie przynosi tylko Tobie korzysci, ale przedewszystkim ludziom i temu swiatu.

                    Ja bylem w Azji i wiesz ten pobyt odmienil moje spojrzenie na swiat bowiem duzo sie nauczylem i wiele doswiadczylem.
                    Podroze ksztalca i rozwijaja wileu globtoterow Ci tak powie.
                • Gość: Tawananna* Re: Stypendium językowe IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.12, 15:22
                  > Nie wiesz co tracisz.

                  W pewnym sensie wiem - znam sporo osób, które na takie wyjazdy się zdecydowały (bardzo różne kraje azjatyckie) i wiele z nich wróciło bardzo zadowolonych. Nie jestem absolutnie europocentryczna ;), po prostu w tym momencie mojego życia nie mam możliwości poświęcenia wielkiego nakładu czasu na wyzwanie, jakim byłaby nauka języka nieindoeuropejskiego (a nie wyobrażam sobie wyjazdu gdzieś na pół roku - rok bez intensywnej nauki języka; tak już mam ;)). Co nie znaczy, że kiedyś się na to nie zdecyduję.

                  A Europa, czy nawet sama Unia Europejska, nie jest swoją drogą aż tak monotonna :); odkrywanie różnorodności niewidocznej gołym okiem też może być fascynujące :).

                  > w kazdym rozwinieteym kraju, w ktorym dobrze placa to akurat mowi sie po angie
                  > lsku i tam raczej jako anglistka pracy nie znajdziesz

                  Nie wiem, czy te kraje spełniają kryteria dobrego płacenia (zwł. zważywszy na kryzys), ale z relacji znajomych można znaleźć przyzwoitą pracę jako nauczyciel angielskiego (non-native) w Hiszpanii i Włoszech.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka