girl_32
23.03.10, 23:30
Kogut przyjechał pewnego razu do miasta. Staje przed sklepem w
którym smażą się kury na rożnie, i myśli sobie:
- No ładnie! Karuzela. Solarium. A we wsi nie ma do kogo nawijać!!!
Gospodarz miał starego koguta. Pojechał po raz kolejny na targ,
i przywiózł nowego młodego.
Stary kogut widząc to, zagaduje do żółtodzioba:
- Słuchaj! Załóżmy się o to, kto tu będzie rządził na tym podwórku.
Dalej mu tłumaczy:
- Widzisz tę studnię. Umówmy się tak. Ja będę uciekał dookoła
studni, a ty mnie będziesz gonił. Jak mnie złapiesz, to ty tu
będziesz rządził.
Młody mówi: - OK
Zaczynają się gonić. Widząc to gospodarz, chwycił strzelbę i zabił
młodego koguta, mówiąc:
- Cholera, znowu wciśli mi na targu pedzia...
Idzie kurczak z papierosem po jednej ze stron ulicy, po drugiej
stronie idzie kogut i tak do niego mówi:
- hej ty mały, czekaj powiem twoim rodzicom że palisz papierosy!
Na to kurczak:
- a sobie mów ja jestem z wylęgarni..... hi..hi..hi.
Na wiejskiej drodze samochód rozjechał koguta. Kierowca zatrzymuje
samochód, wysiada i pyta stojącego obok chłopa:
- To pański kogut?
- Ależ skąd, ja nie mam takich płaskich kogutów!
Złodziej ukradł kurę, zabił ją i zaczął oskubywać z piór. Na widok
zbliżającego się policjanta wrzuci ł kurę do rzeki.
- Ukradłeś kurę! - mówi policjant.
- Ja? Nie ukradłem...
- A co robią te pióra pod twoimi nogami?
- Ach, te! Jakaś kura poszła się kąpać i poprosiła mnie, żebym jej
popilnował ubrania.
Dlaczego kogut pieje przez cale życie?
- Bo ma wiele żon i ani jednej teściowej.
Kogut przynosi strusie jajo do kurnika, zwołuje wszystkie kury i
mówi:
- Moje drogie, nie chciałbym wam robić wyrzutów, ale przynajmniej
obejrzyjcie osiągnięcia konkurencji...
Jasio mówi do mamy:
- To jajko jest nieświeże!
- Jedz syneczku, jedz...
Po chwili:
- Czy dziobek też mam zjeść?
Baba sprzedaje na targu kurze jajka. Nagle jedna z klientek zaczyna
się awanturować:
- Co mi tu pani sprzedaje? Przecież to nie są kurze jajka!
- A czyje? Może strusie?
Rozgorzał spór. Aby go rozstrzygnąć, baba poprosiła o ekspertyzę
koguta. Ten dokładnie obejrzał jajko i stwierdził:
- To są kurze jajka. Ale indyk jeszcze mnie popamięta!
Właściciela kurzej fermy obudził w nocy jakiś hałas dochodzący z
kurnika. Chwyta więc strzelbę i otworzywszy drzwi kurnika, woła:
- Kto tam? Odpowiadać, bo strzelam!
Z kąta odzywa się wystraszony głos:
- Nikt, nikt! To tylko my: kura i ten świntuch kogut!
Spotykają się dwie kury
- Cześć, co robi twój mąż?
- Poszedł pogrzebać trochę przy samochodzie...
Kura została skazana za kradzież na zapłacenie wysokiej grzywny. Po
wysłuchaniu wyroku zwraca się do sędziego:
- Nie mam tyle pieniędzy, aby zapłacić grzywnę. Ponieważ jednak mam
zamiar znieść wkrótce kilka jaj, czy zamiast grzywny mogłabym to
odsiedzieć?
Podwórkiem idzie kurczak i pali papierosa. Spotyka go kogut i mówi:
- Smarkaczu! Jak tylko spotkam twojego ojca, to mu powiem, że palisz
papierosy.
- Odwal się, ja jestem z wylęgarni!
Gość w restauracji zwraca uwagę kelnerowi:
- Kelner, ten rosół chyba nie jest z kury?
- W zasadzie jest z kury. Kucharz zrobił go na wodzie, w której
gotowane były jajka!
Do kurnika puka kaczka. Drzwi otwiera kura.
- Czy tu mieszka kurczak?
- Kurczak?! Nie, tu mieszka kogut.
- To możliwe, nie widziałam go już kilka lat...
- Po której stronie kogut ma więcej piór?
- Po zewnętrznej.