15.10.10, 09:02
myjecie?
Jak nie to dziś trza dokonać myju-myju
Taki dzień.
Dzień mycia rąk.
W telewizji gadali.
Powiedzieli też , fuj, bakterie kałowe.
Jakby co bakterie to miła nazwa.
Obserwuj wątek
    • exman Re: a łapki 15.10.10, 09:07
      Telewizja kłamie. Podładujmy bakterie !!!
      • tropem_misia1 Re: a łapki 15.10.10, 09:42
        tia...będą skakać lub kibać sie jak króliki.

        ps.moja bakteria ma sie dziś wyjątkowo dobrze.
        nawet świeci...oczyma moimi.
        Taki błysk i blask.
        • 17lipiec1976 Re: a łapki 15.10.10, 10:20
          ja łapki myję kilkadziesiat razy dzienniesmile plus dezynfekcja of course.
          • tropem_misia1 Re: a łapki 15.10.10, 10:28
            to dopiero świecą big_grin

            I u nas w pracy jest tajemniczy płyn do dezynfekcji łapek.
            Nawet do mycia powierzchni nie tylko płaskich.
            Sanepid...cóz , drugi po Bogu.
            • leziox Re: a łapki 15.10.10, 13:04
              I wszyyscy sie ciesza po dezynfekcji.Wszyscy oprocz biednych bakterii,oczywiscie.
    • kitek1 a łapki tylne, to co ? 15.10.10, 14:47
      nie trzeba myc
      bo w telewizji nic nie gadali ?
      • leziox Re: a łapki tylne, to co ? 15.10.10, 14:52
        Zalezy czy sie chodzi na dwóch czy na czterech.
        • kitek1 Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 15:27
          bo widze
          ze moderacja czuwa
          dbajac o merytorycznosc dyskusji
          • tropem_misia1 Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 17:40
            ja tam bezładnie i bezskładnie
            ale sens jest głęboki, no...dobra, głęboko ukryty

            a o dolne to trza skarpetek zapytać
            • domek-z-kart Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 18:19
              ja okienka umyję-jutro.
              • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 20:35
                Okna?To ktos powstawial okna zamiast dykty?Chyba dawno nie lazilem po wszystkich pokojach melynki.
                • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 21:23
                  A co myślałeś? W końcu trzeba mieć jakieś okno na świat smile
                  • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 21:25
                    Jaki swiat niby?Wszystkie okna wychodza na smietnik i zasyfiale podwórko.
                    • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 21:27
                      To co z tego? To też jest świat w swoim własnym wydaniu smile
                      • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 21:31
                        Debi.Twój chorobliwy optymizm nawet w kopalni soli moze wydawac sie slodki.
                        • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 21:38
                          A wiesz, jak w kopalni soli cudownie się oddycha? Byłam kiedyś w Wieliczce, to wiem smile
                          • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 21:42
                            Nad morzem tak samo.Wolalbym jednak nad morzem zamieszkac na stale ale takiego morza ktore mnie sie podoba ,nie ma w Polsce,a nad tym morzem co mnie sie podoba,nie ma Polski i przyjaciol.
                            Wiec i tak i siak dupa.
                            • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:03
                              Kiedy nad Bałtykiem doskonale się oddycha smile Osobiście chciałabym zamieszkać w Jastrzębiej Górze, albo w Wejherowie. Tam jest taki ładny ryneczek smile
                              • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:05
                                To moze kupimy tam chate na spóle?
                                A na starosc bedziemy walczyc kto tam z nas moze mieszkac?
                                Zas jadowite komentarze nad morzem brzmia jeszcze lepiej a i do morza mozna by kogo zlosliwie wrzucic.
                                • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:11
                                  Chętnie smile
                                  Tylko że ja nie chcę czekać do starości, bo wtedy może mi się wszystkiego odechcieć, czego mi się chce teraz, za to może mi się zachcieć zdewocieć na ten przykład, a tego bym za żadne skarby nie chciała.
                                  Co do "kto ma tam mieszkać" , to przyznanie sobie za obopólną zgodą własnego, samodzielnego terytorium w chacie, najlepiej z niezależnym wyjściem, rozwiązałoby przynajmniej częściowo ten problem, no bo oczywiście pewne kwestie pozostałyby wspólne, jak np. naprawa dachu smile
                                  • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:17
                                    Oj tam,dachu i tak bysmy sami nie naprawiali,bo kto z nas wlazlby wtedy na dach.
                                    • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:21
                                      Jednak komuś trzeba by było za to zapłacić, no chyba że np. El Tubolli zechciałby wleźć tam gratis. Przecież tak lubi się wspinać - i potrafi smile
                                      • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:26
                                        Przypominam ze El Tubolli mialby wtedy juz jakies 150 lat,a w tym wieku wspinanie,jesli nawet sie umie tez przysparza wiele trudnosci.
                                        • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:37
                                          Hej, przecież on się nie starzeje 3 razy szybciej, niż my smile
                                          W każdym razie przed kupnem i podziałem upatrzonej już chaty zawsze można by było sporządzić odpowiednią umowę na to, co razem. Bo osobno- to wiadomo- co kto chce smile
                                          • z_oddali Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:44
                                            Mam nadzieję, że pamiętacie o jednym pokoiku dla mnie?
                                            Dobry wieczór piątkowo, jeszcze smile
                                            • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:52
                                              Im więcej wspólników do chaty, tym może być większa.
                                              W sumie fajnie byłoby spędzać czas w takim przyjaznym kołchozie smile
                                              • z_oddali Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:57
                                                Czytałaś "Stare diabły" Amisa?
                                                • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:13
                                                  Nie. O czym to jest? smile
                                                  • z_oddali Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:21
                                                    O nas, za kilkanaście lat smile
                                                    A serio o grupie przyjaciół mieszkającej w jednej mieścinie, znającej się ho ho. I jest tam moja imienniczka alkoholiczka big_grin
                                                  • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:26
                                                    Czy to pozytywna postać, czy nie? smile
                                                    Mam wielce ambiwalentny stosunek do alkoholików
                                                  • z_oddali Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:29
                                                    Są starzy, zgryźliwi, boscy smile
                                                    Mnie się podobało, choć ona akurat mnie nie bardzo przypominała, to cała reszta jest OK smile
                                                  • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:33
                                                    A czy pełno tam uszczypliwo-kąśliwych i absurdalnie wesołych rozmów? smile
                                                  • z_oddali Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:35
                                                    Dokładnie, dodaj do tego małe psoty i uszczypliowści. Rozpoznajesz to jakby antycypując?
                                                  • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:46
                                                    Pewnie smile
                                                    Zazwyczaj bez trudu rozpoznaję u innych to, co mi samej w duszy gra smile
                                            • jootro2010 Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:57
                                              smilebig_grinbig_grin
                                              A ja właśnie mam "zapaćkane" łapki...łuszczę słonecznik smile
                                              • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 22:58
                                                Ale tak tylko łuszczysz, czy coś jeszcze przy tym robisz? Znaczy z tym wyłuszczonym? smile
                                                • jootro2010 Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:04
                                                  smile))
                                                  Namiętnie z lubością i od ręki go pochłaniam big_grin,
                                                  ot robię sobie za słonecznikożercę big_grin
                                                  • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:06
                                                    Przyznam, że jak mam słonecznik pod ręka, to też wpadam w słonecznikożerstwo. Jest to nadzwyczaj zajmujące zajęcie smile
                                                • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:04
                                                  Ja pozeram kilogramami pestki z dyni.Prazone i podsolone leciutko,niebo w pysku.
                                                  I nie jestem zapaskudzony,mniemam ze pestki slonecznikowe byly wlasnie na olejku podpiekane to brudza moze lapki.
                                                  • debi_bebi Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:08
                                                    Ale sam je łuszczysz, czy kupujesz już takie wyłuszczone?
                                                  • jootro2010 Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:08
                                                    Nie na oleju,tylko w oryginalnych łupinkach,lekko podprażonych smile
                                                  • z_oddali Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:18
                                                    Lubie i słonecznik i pestki dyni, pod warunkiem, że są już obrane, ale najbardziej lubię prażone migdały, albo orzeszki. O to jest przysmak.
                                                    A dziś widziałam orzech włoskie, ale nie zdążyłam kupić pewnie są mokre w środku i .... byłaby uczta, a tak... nie masmile
                                                  • jootro2010 Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:26
                                                    smile
                                                    A mi sprawia właśnie frajdę łuszczenie...no zbączona jakaś chyba jestem big_grin
                                                  • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:27
                                                    A skad,wlasnie w luskaniu jest wlasnie frajda,obluszczone pestki to takie dymanie bez kobiety,ze tak powiem... big_grin
                                                  • z_oddali Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:31
                                                    Alez skubcie sobie do wolismile
                                                    A potem paluszki bolą...
                                                  • domek-z-kart Re:tylko o łapkach.. 15.10.10, 23:36
                                                    ...pamiętajcie---dzień czystych łapek dziś,więc jeszcze dziś umyjcie po tym słoneczniku i innych pestkach-jutro już nie trzeba. smile
                                                  • jootro2010 Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:37
                                                    smile
                                                    Paluszki mnie nie bolą...ja skubię pestki,nie paluszki big_grinbig_grin
                                                  • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:37
                                                    Niekoniecznie paluszki.Kiedy w poniedzialek troche boli na górze i na dole,oznacza to ze mielismy calkiem udany weekend...
                                                  • domek-z-kart Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:41
                                                    A ja jurto do pracy muszę-więc nic dziś nie skubię i spać idę. dobranoc.
                                                  • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:47
                                                    Nio to toprej nocki,milo ze zajrzalas dzisiaj smile
                                                  • z_oddali Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:56
                                                    Dobranoc Wszystkim, na mnie tez już porasmile
                                                  • z_oddali Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:53
                                                    Tylko w poniedziałek? suspicious
                                                  • leziox Re: a łapki dolne, to co ? 15.10.10, 23:58
                                                    Jezeli te rzeczy powtarzaja sie od poniedzialku do soboty,to oznacza ze mielismy cudowny tydzien a wlasnie zbliza sie wspanialy weekend big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka