rybka.11 27.03.14, 08:24 ...mam ochotę wołać kici, kici, kici... Ciekawe dlaczego?)) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zegor Re: Wchodzę i 27.03.14, 09:47 Pewnie z samego rana głaskałaś kotka i tak Ci zostało ! Odpowiedz Link
anus-hka Re: Wchodzę i 27.03.14, 11:20 Ja tak mam na widok kotów...zawsze jest kici kici kici a jak nie reaguje to dodaje chodź tu przeca cie nie zeżre Odpowiedz Link
zegor Re: Wchodzę i 27.03.14, 11:28 Do kotów na działce,które przychodzą na "stołówkę" też tak mówię. Są takie,co podejdą,to z nimi można "podyskutować" Odpowiedz Link
leziox Re: Wchodzę i 27.03.14, 11:39 No,dobre takie co na dzialce.Troche ginu lubuskiego a i partner do rozmowy zawsze jest. Na dodatek bardzo cierpliwy. Odpowiedz Link
zegor Re: Wchodzę i 27.03.14, 11:44 Przyzwyczaiły się,że puszkę żarcia przynoszę, to i odwiedzają. Są takie,co na ręce wejdą,są i takie,które trzymają się na odległość metra Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Wchodzę i 27.03.14, 19:58 ... - to ja w trefle i pięć stów na stół. Rybeńko, gdzieś Ty bywala? Zwiedzałaśą Ukrainę? Moze wypoczywałaś na Krymie? Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Wchodzę i 27.03.14, 21:17 Tamarka. Tak jak kiedyś pisałem. Fura obowiązków. Dziś znowu byłem na wyjeździe. Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Wchodzę i 27.03.14, 21:16 grzech_o_1 napisał: > ... - to ja w trefle i pięć stów na stół. > > Rybeńko, gdzieś Ty bywala? Zwiedzałaśą Ukrainę? Moze wypoczywałaś na Krymie? _____________________________________________ Ja bywałam...tu i tam Krym i Ukrainę - odpuszczam Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Wchodzę i 27.03.14, 21:19 Ja też. Całe szczęście że byliśmy kilka lat temu dwa razy. We Lwowie. Zwiedziliśmy co trzeba i wystarczy. Odpowiedz Link
zegor Re: Wchodzę i 27.03.14, 21:27 Trzy tygodnie byłem w Odessie,ale 20 lat temu.....biednie było! Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Wchodzę i 28.03.14, 15:46 Nic się nie zmieniło. We Lwowie masa żebrzących. I co najgorsze, polskiego pochodzenia. Garstka tylko super bogaczy. Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Wchodzę i 28.03.14, 15:44 Byliśmy przy okazji. Z wycieczką. Jednodniowe. Jak byliśmy w Horyńcu Zdroju. Do granicy z Ukraina tam jest najdalej dwa-trzy kilometry. Piękna miejscowość, przepiękne okolice. Serce Roztocza. Odpowiedz Link