leziox
24.01.16, 01:58
Patrząc na to, co się dookoła dzieje i obserwując niemoc oraz słabość niemieckich polityków, zastanawiam się, co to się stało z Niemcami. Co się stało z wielkim, silnym krajem, prężnym gospodarczo, władnym w poezji i wielu dziedzinach sztuki. Co powaliło wielkie Niemcy na kolana?
Co powoduje, że od wielu miesięcy ten kraj nie może poradzić sobie z problemem uchodźców a chora psychicznie kobieta, tylko przez przypadek mieniąca się przydomkiem niemieckiego kanclerza przysparza coraz to większych problemów dla państwa niemieckiego. I jak daleko i dokąd ma to właściwie iść?
Słaba Europa nie przejawiająca właściwie żadnych instynktów samoobronnych czeka na rzeź, którą z rozkoszą zafundują jej islamiści, wszyscy dookoła zamrożeni strachem czekają potulnie na swój koniec, nie podejmując żadnych konkretnych działań przeciwko europejskiemu zalewowi imigrantów, zawierającemu w pakiecie tysiące terrorystów marzących o pogrążeniu Europy w chaosie i rozlewie krwi. Francja, śmieszny kraj, zaludniony tchórzami, którzy dostatecznie udowodnili swoją zdolność bojową podczas drugiej wojny. Włosi, Belgowie, Grecy, Hiszpanie, Portugalczycy, oraz inni tak wrzeszczący dzielnie w parlamencie europejskim...Kto ma obronić ludność europejską przed zalewem milionów ludzi innej wiary, zupełnie nie pasującej do naszego kontynentu, zwyczajów, tradycji?
Prasa lewicowa fałszuje nastroje ludzi w krajach Europy, wygładza zmarszczki gniewu, formującego się pod prześcieradłami zwykłych ludzi marzących o tym, aby żyć w pokoju i spokoju. Nie jesteśmy w stanie przyjąć wszystkich uchodźców, nie możemy tego zatrzymać, politycy europejscy nie są tego w stanie zatrzymać.
Hitler zrobił źle. Wywołał wojnę, w wyniku której miliony ludzi zginęło, w większej mierze niepotrzebnie, bo nie miało to większego sensu. Tylko że za czasów Hitlera Niemcy to był dumny naród, dumna nacja, nosząca wysoko głowę.
Wtedy islamiści nie mieliby nic do gadania.
Dlaczego teraźniejsze Niemcy są jakie są? Co je tak osłabiło? Czy to tylko projekcja chorej psychicznie kanclerzowej, czy można to już nazwać jakimś rodzajem dywersji, wpływaniem na ten kraj aby go osłabić, rozwodnić i nie waham się tu użycia słowa "spedalić" ?
Co się stało z tym wspaniałym krajem, co go tak rzuciło na kolana, że od miesięcy tysięczne bandy uchodźców robią tutaj co chcą a politycy, głupio się uśmiechając, udają że nadal jest wszystko w porządku i zerkają kątem oka na rozkłady lotów linii lotniczych, czy to już nie czas, aby spierdalać?
Potępiam zbrodniarza Hitlera, bo zamienił mój kraj w ruinę. Wymordował miliony moich rodaków i mieszkańców innych krajów.
Ale jedno wiem: za jego rządów problem z uchodźcami byłby bardzo krótkim problemem.
Tymczasem zbieram konserwy i rozglądam się za czymś tanim do kupienia, czymś za pomocą czego można by było w razie poruty zabrać paru skurwysynów ze sobą do grobu.