Dodaj do ulubionych

cztery wesela...

10.01.18, 09:42
...i pogrzeb - taki film kiedyś oglądałam, o mężczyźnie imieniem Charles (Hugh Grant), który spotyka się z grupą przyjaciół na różnych weselach (czterech) i jednym pogrzebie.

Przemknęło mi przez głowę, że jak w minionym roku byłam na czterech pogrzebach, to być może teraz czeka mnie jakaś wesoła uroczystość, ale niestety.
Wróciłam wczoraj z nieplanowanego wyjazdu.
Pożegnałam jedną z moich ulubionych cioteczek, super kobieta była, bardzo ciepła, życzliwa, energia aż z niej tryskała, bardzo lubiła tańczyć.
Nauczyła mnie robić makaron, pierogi,
...i jadłam kiedyś u Niej, tylko raz w życiu! jajecznicę z móżdżkiem!

Obserwuj wątek
    • cambria1.2 Re: cztery wesela... 10.01.18, 11:28
      Ale wspomnienia nie są smutne, wręcz przeciwnie.
      • urszulka_ma Re: cztery wesela... 10.01.18, 23:23
        Tak, to była bardzo radosna kobieta,
        mimo, że Jej życie nie było sielanką - tryskała pozytywną energią,
        Wspomnienia o Niej zostaną bardzo miłe i ciepłe.
        Jej odejście jest jednak wielką stratą, ponieważ była bardzo dobrym człowiekiem
        a ponadto ogniwem łączącym rodzinę,
        Znała jedną i drugą stronę, taki bank wiedzy i rodzinnych historii.
        Żyła 88 lat
        Można powiedzieć, nażyła się kobieta dużo, dużo przeżyła,
        przeżyła swoich najbliższych - męża, synów
        może wystarczy? przecież staruszeczka już była...
        a jednak żal...
        I ta świadomość, że Jej odejście jest w pewnym sensie końcem Rodziny, zasmuca bardzo.
        • cambria1.2 Re: cztery wesela... 11.01.18, 06:44
          Może ktoś pokusi się o przejęcie jej misji?
          • urszulka_ma Re: cztery wesela... 11.01.18, 10:19
            Nikt nie zna, tak jak Ona, różnych rodzinnych odnóg i pokrewieństw.
            Nie ma już nikogo takiego.
            • cambria1.2 Re: cztery wesela... 11.01.18, 10:25
              Szkoda, to jak odejście rodzinnego kronikarza...
              • urszulka_ma Re: cztery wesela... 11.01.18, 10:29
                tak, trafnie to ujęłaś
                • leziox Re: cztery wesela... 11.01.18, 10:54
                  Ano tak to wygląda, że jak człowiek jakiś z nami jest, dziadek, babcia, to myśli się zawsze, że tak będzie i będzie.
                  Zamiast wyciskać wspomnienia, zapisywać w pamięci albo na papierze, to się odwleka, albo nie pyta na czas a potem nagle na wszystko jest za późno.
                  A tacy ludzie to skarbnica wiedzy, szkoda że to wszystko potem przepada.
                  • urszulka_ma Re: cztery wesela... 11.01.18, 22:12
                    Ano, ano...dużo pytań zostaje bez odpowiedzi.
                    Pocieszające jest to, że odejście nestorów jest początkiem tworzenia nowych historii


                    • cambria1.2 Re: cztery wesela... 12.01.18, 08:34
                      Ano. Rodzina na pewno zaocznie wytypowała nową "skarbnicę".
                      • urszulka_ma Re: cztery wesela... 12.01.18, 09:30
                        Ano. Pożyjemy, zobaczymy jak to będzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka