uffo
28.09.10, 17:54
dylemat rodem z teatrzyka absurdow, ale konsekwencje poczynan wielkiej korporacji muzycznej w imie posiadania wlasnosci do praw autorskich maja wymowe bardzo symboliczna, i sa nieco przerazajace. Albo tylko mi sie tak wydaje?
Skasowana cisza; wraz z towarzyszacymi jej szmerami. A przeciez te szmery to czesc wolnosci...... ludzkiej? I w konsekwencji zamiast pozadanego przez artyste efektu zblizania kazdego czlowieka do tworczosci, mamy calkowity zakz chrzakania, wiercenia sie, drapania, pokaslywania, szeptania, a nie daj boze mowienia, czy belkotania.....? ba, nawet cisze skasowano, bo niedozolona za....darmo. Dobrze ze mysl nie jest slyszalna, bo dopiero by sie dzialy jatki. Ale pewnie juz niedaleko. Glucho wszedzie, ciemno wszedzie, co to bedzie? co to bedzie? Czyzby czlowiek sam sobie nakladal kaganiec niewoli w imie praw i regulek ekonomii nieskonczonego napychania sie mamona tych ktorzy posiadaja najwieksza determinacje i agresywnosc bycia pierwszymi u kopryta?
Jednak Mateczka-Natura i/albo Bog-Tworca byli bardziej szodrrobliwi dla czlowieka.
deser.pl/deser/1,83453,8430041,Takiej_cenzury_na_YouTube_jeszcze_nie_bylo__WIDEO_.html#opinions