Dodaj do ulubionych

Źródła korwinomikkizmu

06.07.14, 12:58
Tak sobie myślę. Ci wszyscy młodzi chlopcy studiujacy na nonsensownych kierunkach nie dających szans na pracę, którzy głosują na JKM z jego zupełnie nie wyrażającym ich interesów zacofanym anarchokapitalistycznym programem pewnie myślą, że już za kilka lat będą superbogaci, i to pewnie dlatego nie identyfikują się z interesami klasy, do której należą, tylko tej, do której aspirują, i dlatego tak chętnie popierają interesy bogaczy, bo naiwnie sądzą, że już niedługo te niskie podatki i samowola korporacji będą w ich interesie.
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Źródła korwinomikkizmu 06.07.14, 14:37
      Tak sobie myślę. Ci wszyscy młodzi chlupcy studiujący na nonsensownych kierunkach, zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, a nie z zapotrzebowaniem, którzy głosują na JKM z jego zupełnie nie wyrażającym ich interesów zacofanym anarchokapitalistycznym programem pewnie dają tym samym wyraz swojej bezradności. Bezradności starej panny, która zgodziła by się na faceta choćby i o jednym oku, byle w tym roku. Cokolwiek, poza PiS-em i PO!
      • gaika Re: Źródła korwinomikkizmu 06.07.14, 17:15
        W ramach bezradności lub sprzeciwu wobec głównych graczy sceny politycznej zazwyczaj ludzie odmawiają pójścia do urny (ignorujących wybory jest coraz więcej właśnie z powodu braku wyboru). Jeśli natomiast z bezradności i sprzeciwu idzie się głosować na JKM, to trudno podejrzewać delikwenta o nadmierną inteligencję lub choćby prostą wyobraźnię, bo strzela on sobie długoterminowo w stopę (sam sobie sterem, żeglarzem okrętem niezależnie od okoliczności przyrody, na które mieć wpływu nie może i nie będzie). Wyborczynie, w tym przypadku, muszą wykonać niezłą ekwilibrystykę nad dysonansem poznawczym: głosują na faceta, który chce im odebrać prawa wyborcze.

        Bunt, sprzeciw, niezadowolenie niekoniecznie muszą(i nie powinny) równać się głupocie.
        • oby.watel Re: Źródła korwinomikkizmu 06.07.14, 19:47
          Wyborczynie to mają przechlapane, bo głosują na faceta, który nie chce im odebrać praw wyborczych, choć im się wydaje, że chce. Bo zaiste, to trudne do zrozumienia. Otóż Korwin-Mikke powiedział ni mniej ni więcej tylko tyle, że jeśli chcemy, by w polityce było więcej pań, to musimy odebrać kobietom prawa wyborcze. Dlaczego? Bo to głównie one głosują na facetów. Ergo JKM chce tak odbierać kobietom prawa wyborcze jak Figurski z Wojewódzkim gwałcić ładne Ukrainki.
          • gaika Re: Źródła korwinomikkizmu 06.07.14, 21:21
            oby.watel napisał:

            > Wyborczynie to mają przechlapane, bo głosują na faceta, który nie chce im odebr
            > ać praw wyborczych, choć im się wydaje, że chce. Bo zaiste, to trudne do zrozum
            > ienia. Otóż Korwin-Mikke powiedział ni mniej ni więcej tylko tyle, że jeśli chc
            > emy, by w polityce było więcej pań, to musimy odebrać kobietom prawa wyborcze.
            > Dlaczego? Bo to głównie one głosują na facetów. Ergo JKM chce tak odbierać kobi
            > etom prawa wyborcze jak Figurski z Wojewódzkim gwałcić ładne Ukrainki.


            Zaiste, przekaz jest tak niejednoznaczny, że niejeden wyborca mógłby się zagubić.
            (Na temat gwałtów JKM też ma zresztą coś do powiedzenia. I na temat dwutlenku węgla oraz ewolucji. Wszechtematyczny jest i zaiste łatwo imponuje niektórym wyborcom).


            Po ciężkich tygodniach w Sejmie posłowie przegłosowali podniesienie świadczeń pielęgnacyjnych dla rodziców niepełnosporawnych dzieci. Przeciwko zagłosował jedynie Przemysław Wipler, który współpracuje z Kongresem Nowej Prawicy Korwina-Mikkego. Przy okazji tego głosowania echem odbiła się dawna wypowiedź szefa KNP, który stwierdził, że "kobietom powinno się odebrać prawa wyborcze".

            – Przeciętna kobieta nie interesuje się polityką. Chodzi o to, by głosowali tylko ci, co się znają na polityce – przekonywał cztery lata temu w programie „Kwadrans po ósmej” w TVP1, ówczesny kandydat na prezydenta Janusz Korwin-Mikke.

            Jak wówczas podkreślił, "nie chce odebrać kobietom tzw. biernego prawa wyborczego", czyli możliwości bycia wybraną na jakiś urząd.

            Czy po czterech latach, w perspektywie zbliżających się wyborów do europarlamentu, Korwin-Mikke zmienił swoje rewolucyjne poglądy? Zapytaliśmy o to samego prezesa Kongresu Nowej Prawicy.

            – Nie zmieniam swoich poglądów. Kobiety nadal nie powinny mieć prawa głosu – stanowczo ucina temat Korwin-Mikke. – Proszę wybrać się na dowolne spotkanie polityczne i zobaczyć, ile jest tam kobiet – przekonuje prezes KNP.

            Jak dodał Korwin-Mikke "kobiety statystycznie częściej głosują za państwem opiekuńczym" – co wyraźnie nie godzi się z liberalnymi poglądami na gospodarkę Kongresu Nowej Prawicy.


            natemat.pl/97399,janusz-korwin-mikke-nie-zmienia-zdania-kobiety-nie-powinny-miec-prawa-glosu
            • oby.watel Re: Źródła korwinomikkizmu 07.07.14, 00:28
              Skoro tak, to odszczekuję com powiedział. Nie słucham tego pana, bo szkoda mi czasu na to. Raz go przypadkiem słuchałem podczas jakiejś audycji i właśnie tak tłumaczył dlaczego kobiety nie powinny głosować. Przy okazji stwierdził, że w królestwie też by mu się dobrze wiodło, bo król by go docenił i zrobił jak nie paziem, to doradcą albo kim jeszcze zacniejszym. Niektórzy ludzie mają bardzo rozdęte ego. Co ciekawe im mniejsza wiedza, tym lepsze mniemanie o sobie.

              Tak czy owak widzisz na horyzoncie kogoś, kto by mógł zastąpić obecny układ? JKM może nie jest najmędrszy ani nie spełnia oczekiwań, ale jest jedyny rozpoznawalny na tej zabetonowanej od lat scenie politycznej.
              • gaika Re: Źródła korwinomikkizmu 09.07.14, 18:47
                oby.watel napisał:

                > Nie słucham tego pana, bo szkoda mi c
                > zasu na to.

                Rozumiem, bo słuchać go trudno, ale teraz, po wyborach, już wypada wiedzieć jakiego mamy przedstawiciela, który w dodatku robi Polsce koło pióra.



                - Pada pytanie, kto będzie skarbnikiem. Nikt się nie zgłasza. Zapadła cisza, więc powiedziałem, że trzeba wziąć jakiegoś Żyda - opowiada Janusz Korwin-Mikke w "Do Rzeczy". W wywiadzie opisuje nieudane negocjacje, by stworzyć frakcję w europarlamencie.
                Kongres Nowej Prawicy niespodziewanie wprowadził do europarlamentu 4 europosłów. Janusz Korwin-Mikke prowadził negocjacje z Marine Le Pen, liderką skrajnie prawicowego francuskiego Frontu Narodowego ws. utworzenia frakcji. Zakończyły się jednak niepowodzeniem. - Front Narodowy zawalił na całej linii - stwierdził wtedy Janusz Korwin-Mikke.

                W wywiadzie dla "Do Rzeczy" lider KNP opowiada o tych nieudanych negocjacjach. - To nie ja negocjowałem, a panna Maryna Le Penówna, więc to jej problem. Wyszła na tym jak Zabłocki na mydle i trochę mi jej szkoda. Ale to jest jej wina. Łudziła się, że będzie siódmy członek frakcji. Nic jednak nie wyszło - opowiedział.

                By utworzyć frakcję w europarlamencie potrzeba co najmniej 25 eurposłów z 7 krajów. Le Pen zgromadziła europosłów z 5 państw, Korwin-Mikke i jego ludzie mieli być przedstawicielami kolejnego.

                Le Pen następnie oskarżała Korwin-Mikkego o homofobię i antysemityzm, tłumacząc tym fiasko negocjacji. Korwin-Mikke odpiera te zarzuty, po czym jednak opowiada anegdotę z rozmów: "Trwa ustalanie stanowisk i Le Pen ma być prezesem, pan Korwin-Mikke wiceprezesem, kolejnym jakiś Holender. No i pada pytanie, kto będzie skarbnikiem. To odpowiedzialna funkcja, więc nikt się nie zgłasza. Zapadła cisza, więc powiedziałem, że trzeba wziąć jakiegoś Żyda. W Polsce byłyby salwy śmiechu, tam zrobiło się ponuro. To był (dla nich - red.) kolejny dowód, że jestem antysemitą. To są chorzy ludzie - stwierdził.




                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16282210,Jak_Korwin_Mikke_negocjuje_w_Brukseli___Zapadla_cisza_.html#BoxWiadTxt
            • uff.o Re: Źródła korwinomikkizmu 07.07.14, 03:34
              jak się nie lubi to co jest, i nie ma możliwości ani perspektyw na realną zmianę, albo kiedy oczekuje się zmiany jeszcze za swojego żywota, to się głosuje na materiał wybuchowy. Byleby wszystko rozpierdolić i rozgonić całe to zakłamane ślinotokowanie. Wcale mnie to nie dziwi. Czasem konieczne jest samobójstwo ażeby cokolwiek móc zmienić. Albo jak to mówią Buddyści: 'Jak chcesz posiąść Naturę Buddy, musisz go wpierw zabić.' Rozpirzydzyć tych wszystkich elitkowych skurwieli, niech idą do sprzątania. Konia na prezydenta. Sałatę na Premiera. Kartofle na ministrów. Przynajmniej będą mądrze.... milczeć. A milczenie jest ponoć szczerym złotem. Przynajmniej na jakiś czas. O czym sam dobrze wiem...
              • podjadek57 Re: Źródła korwinomikkizmu 07.07.14, 14:35
                uff.o napisał:

                > jak się nie lubi to co jest, i nie ma możliwości ani perspektyw na realną zmian
                > ę, albo kiedy oczekuje się zmiany jeszcze za swojego żywota,
                to się głosuje na
                > materiał wybuchowy.

                O mizerocie polskiej polityki nie warto nawet pisać. Stąd u młodych ludzi rodzi się potrzeba negowania całej klasy i to mnie nie dziwi. Dziwi mnie natomiast chęć oddania władzy w autorytarne łapy - niech on nas urządzi. Banalnie ale warto jednak przypomnieć - prawem młodości jest rebelia, bunt, kontrkultura. Tego ni ma sad Obserwując młodych polityków, którzy przebierają stópkami aby wreszcie zacząć zasiadać, komentować w poważnych programach (kropka nad i), celebrować - widzę takich "starych maleńkich" (pewną, ciekawią odmianę stanowi pani Joanna Erbel, kandydatka na prezydenta/prezydentkę/prezydent (niepotrzebne skreślić) Wa-wy). Hasło "zamiast palić komitety, zakładajcie własne" jest niekatulane.
                Co do pana JKM lubi cytować Kisiela:
                "Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju"
                Tylko wg jego pojęcia socjalizm=demokracja.
                "W demokracji rządzą głupcy"
                To jego ulubiony zwrot, więc demokracja jest zła a odpowiedzią jest monarchia.
                I jeszcze w kwestii odebrania prawa głosu kobietom, jest chyba to wg niego etap przejściowy:
                "Pytany, czy kobiety powinny być pozbawione praw wyborczych, odpowiedział, że jako zwolennik monarchii jest za tym, aby pozbawić tych praw wszystkich.
                Wówczas rządziłby król wybierany z bożej łaski. - Jak jest potrzeba, to ktoś taki się znajdzie - zaznaczył, dodając, że on sam nie mógłby nim być, bo jest za stary.
                W jego opinii, mógłby to być jakiś młody człowiek otoczony gronem przyjaciół, który zyskuje poważanie ludzi i ogłasza się królem."

                www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/korwin-mikke-monarchia-w-kraju-polacy-bez-prawa-glosu,428490.html
                Gdzieś czytałem (nie chce mi się szukać), że pan JKM jest przeciw korporacjom bo własność powinna być jasno określona, potem, że korporacje są ok bo taniej sprzedają itd, itp.
                Tak czy owak, o ile się nie mylę, poglądy pana JKM nie są w sprzeczności z jedynie słuszną religią panującą w naszym kraju i to jest najważniejsze.
                • oby.watel Re: Źródła korwinomikkizmu 07.07.14, 15:26
                  A mnie nie dziwi chęć oddania władzy w autorytarne łapy, ponieważ to jedyna realna siła znana szerzej nie umorusana władzą lub kręcąca się przy korycie. Podłączenie partii do budżetu i łamańce prawne uniemożliwiające zgłaszanie i finansowanie kandydatów spoza układu dokumentnie zabetonowały scenę polityczną. Mrówka się nie przeciśnie. Jeśli chce się mieć wybór większy niż PO - PiS, to trzeba o alternatywie mieć choć blade pojęcie, wiedzieć, że w ogóle jakaś istnieje. Stąd zdesperowani ludzie głosują na byle kogo, byle tylko odsunąć od władzy stare wygi.
                  • podjadek57 Re: Źródła korwinomikkizmu 07.07.14, 16:13
                    oby.watel napisał:

                    St
                    > Stąd zdesperowani ludzie głosują na byle kogo, byle tylko odsunąć od władzy stare
                    > wygi.
                    >

                    No tak JKM nie jest starym wygą.
                    Nówka, nie śmigana.
                    • oby.watel Re: Źródła korwinomikkizmu 07.07.14, 19:03
                      Z tego co pamiętam nigdy nie tworzył żadnej koalicji ani nie rządził. Ale mogę się mylić. Oczywiście masz rację. Lepiej wybrać starych sprawdzonych, przewidywalnych polityków jak Tusk. No bo Kaczyński jest be. Więc już wiadomo jaki mamy wybór. Niech żyje PO.
                  • grzespelc Re: Źródła korwinomikkizmu 07.07.14, 16:53
                    No tak, obrzydzajmy partie (co w zamian?) i marudźmy, że nie ma takiej, której program jest identyczny z naszym...
                    • oby.watel Re: Źródła korwinomikkizmu 07.07.14, 19:05
                      No to nie czekajcie, tylko obrzydzajcie. Wszystkie poza PO, bo to najmniejsze zło. No i na dokładkę ich rządy dają gwarancję, że znowu będziemy milionerami.
                • uff.o Re: Źródła korwinomikkizmu 07.07.14, 20:36
                  Korwin wydaje mi się być prześmiewcą i szydercą wszystkiego i wszystkich. I to w tej chwili odpowiada sporej grupie wyborców, którzy chcą to powiedzieć prosto w oczy każdemu politykowi, ustami tego kpiarza, który zresztą bardzo dobrze wyczuwa nastroje społeczne i wymyśla absurdy nad absurdami, co podnieca media, polityków, sypią się komentartze, lecą tyrady wyjaśnień, histerii, notowania propgramów lecą w górę, a jego notowania rosną im więcej jest wokół niego zadymy. No i jak soibie usiądzie taki JKM u Moniczki to powie raz tak, raz siak, albo tak jak z kwestią tego iż nie ma 100% dowodu na to że Hitler wiedział o obozach zagłady. Z punktu widzenia filozoficznego, logicznego bardzo poprawne i prawdopodobne zdanie. Tak samo Clinton mówił że nie uprawiał seksu z Moniczką, bo wiedział dobrze, jako prawnik z wykształcenia, że stosunek oralny nie jest kwalifikowany prawnie jako stosunek seksualny. Możnaby pomyśleć że jest on następną fazą Palikota, na jaką sam Palikot nie odważył się wejść, albo z której zszedł, stając się politykiem normalnym, dążącym do realnej władzy, skręcając w lewo i kajając się za swoje wybryki. A że masa w dalszym ciągu boi się ognia lewicy, po pół wieku czerwonego zamordyzmu, to jajcarz z prawicy jest w miarę bezpiecznym idiotą, którego da się kontrolować, a rodzinie można zawsze powiedzieć: 'Ależ, babciu, pan Korwin wierzy w Boga!' On potrafi stwarzać pikantne skandaliki, stając okoniem pod prąd głównym nurtom. Czy on faktycznie jest monarchistą i jak rozwiązałby główne problemy to właściwie jest najmniej istotne. I pewnie zależałoby od tego jacy ludzie zgromadziliby się wokół niego gdyby realnie groziło że ma szansę na jakieś poważne decyzyjne stanowiska. A poza tym tak jak to stało się z Palikotem, po przekroczeniu progu, zaczęły się kompromisy, ażeby tylko wzmocnić pozycję i dojść do jakiejś władzy. Skończyło się jajcarstwo. To samo czeka myślę Korwina, gdyby wszedł w jakieś układy koalicyjne. Ludzie którzy ich wybierali potrzebują stałej dawki kpin z polityków ustami polityków, którzy sami są godni kpin, po to ażeby ich pozycja nie ulegała wzmacnianiu. Taka sytyuacja ma swoje pozytywne strony, nie tylko osłabianie demokracji, etc., ale nnp. rozładowuje frustracje ogólno-społeczne względem oszustw, korupcji, nieudolności rządu żerującego na podatnikach. Na dzień dzisiejszy Polska wydaje mi się wciąż trwać w fazie świadomości istnienia stanu chorobowego elit politycznych, niezdolności do kierowania się zdrowym rozsądkiem, nadmiaru negatywnych emocji, braku wysokiego poziomu intelektualnego elit., przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek przekonywującego pomysłu na uzdrowienie tego stanu rzeczy. No ale taka jest demokracja. Głos wyborczy dla każdego umożliwia manipulowanie wyborcami, jak też oddawanie głosu na idiotów w rodzaju Korwina. Palikot to jednak futuryzm i science-fiction dla społeczeństwa katolickiego w wydaniu polskim. Znaczy się symptomy muszą się pogłębić i zintensyfikować, zanim rozsądek miałby się zadomowić na dłużej. Światło rodzi się z... Ciemności....wink
      • oby.watel Mikke 11.07.14, 17:39
        Janusz Mikke nie jest godny herbu, który sobie dopisał do nazwiska, skoro zachowuje się jak pospolity parobek policzkując adwersarza.

        Z drugiej strony wielce zajmującym spektaklem niewątpliwie będzie śledztwo prowadzone przez prokuraturę. Bookmacherzy będą mieli zajęcie przyjmując zakłady, czy wystarczy jedna ekspertyza biegłych, czy będą się także musieli wypowiedzieć inni specjaliści. A co w sytuacji, gdy Mikke zasłoni się klauzulą sumienia? Albo będzie dowodził, że skoro ksiądz dostrzegł zło w członkach partii rządzącej, to on nie mógł stać z boku bezczynnie i przystąpił do ręcznego zbawiania ode złego.
        • podjadek57 Re: Mikke 11.07.14, 18:05
          Proszę o zwrócenie uwagi na komentarze tu:
          www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,16309296,Boni___Powiedzialem__dzien_dobry__poslowi_Korwin_Mikkemu_.html

          Gawiedzi zachowanie pana JKM podoba się.

          • oby.watel Re: Mikke 11.07.14, 20:13
            A czegoś się Waść spodziewał? Gawiedź wzorem elit też skacze sobie do oczu uważając za zbrodnię u przeciwników to samo, co u swoich uważają za cnotę. To gwarantuje, że jeszcze długo będziemy wybierać między mniejszym złem a większym dobrem.
        • diabollo Re: Mikke 11.07.14, 19:45
          Przypominają mi się medialne Schadenfreude o bójkach w parlamencie ukraińskim czy w Rosji, gdzie poseł Żyrynowski okładał po twarzy adwersarzy przy każdej okazji...

          No, więc doczekaliśmy się i naszego Żyrynowskiego, jakby inaczej w "Nowej Prawicy"...

          Kłaniam się nisko.
          • oby.watel Nowa 11.07.14, 20:15
            Jaka to prawica? Raczej noja paranoja.
            • grzespelc Re: Nowa 11.07.14, 23:35
              > Jaka to prawica?

              To jest prawica na miarę naszych możliwości. My tą prawicą lejemy w mordy niedowiarkom. I to nie jest nasze ostatnie słowo!
              • oby.watel Re: Nowa 12.07.14, 01:06
                To, że im się wydaje, że dostąpią zaszczytu zasiadania po prawicy, nie czyni z nich prawicy.
                • grzespelc Re: Nowa 12.07.14, 10:27
                  Tak poważnie, to ja nie wiem, o co Ci chodzi z tą prawicą i któraż to niby prawica to ta prawdziwa, a która nie. Od zawsze na prawicy zasiadali wszelkiej maści konserwatyści i religijne głupki, przepraszam, grupki.
                  • oby.watel Re: Nowa 12.07.14, 12:30
                    Zaprawdę nie wiesz kto pójdzie do nieba i zasiędzie po prawicy? A że u nas prawica i lewica różni się tylko osobami liderów, to taki lokalny folklor. Jedna prawica, prawicowa, wprowadza religię do szkół, druga prawica, lewicowa, podpisuje konkordat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka