diabollo
04.04.18, 07:40
Magdalena Środa
Stulecie niepodległości to ważne, ale najwyraźniej zabójcze dla polskich szkół święto.
Jest jak za Gierka: konferencje, rocznice, apele, akademie. Bohaterów zgodnych z linią partii trzeba uznać, uczcić, okadzić, zapomnieć. Tylko ministerstwo się cieszy, sądząc, że te wszystkie imprezy, hasła, deklaracje posiadają wartość edukacyjną i wzmocnią bogoojczyźniane programy wychowawcze.
Pomysł na świętowanie stulecia niepodległości jest dokładnie taki sam jak niegdyś na upamiętnianie Wielkiej Rewolucji Październikowej – wszystko zaczyna się i kończy na „laurkach ku czci”.
Mazowieckie Kuratorium Oświaty z okazji Święta Niepodległości organizuje 17 kwietnia konferencję o pompatycznym tytule „Wychowanie ku wartościom jako nieustające zadanie szkoły”.
O jakie wartości chodzi? Czytamy w zaproszeniu: „wolność, patriotyzm, pamięć, szacunek dla historii i przodków, podziw, bohaterstwo i pragnienie naśladowania wzorów osobowych”. Oczywiście – pamięć ma być oczyszczona i przykrojona do świeżych wzorców produkowanych przez IPN, przodkowie mają mieć imprimatur prof. Żaryna, „wzory” odwoływać się do postaci, w których akurat gustuje władza.
Wartości takie jak tolerancja, różnorodność, demokracja, zaangażowanie obywatelskie, wiedza, pracowitość, współpraca, solidarność? Zapomnijmy. Są antypisowskie.
Nawet Jan Paweł II to już wzorzec passé (być może odkurzy się go w jakimś roku papieskim, ale nie szybko). Dziś na topie są rotmistrz Pilecki, marszałek Piłsudski i "żołnierze wyklęci". To oni mają wychowywać młodzież, by Polska wreszcie uzyskała niepodległość, a młodzi ludzie heroicznie ginęli za ojczyznę i wiedzieli, co robić z opozycją (Bereza Kartuska to chyba jedyny nowatorski element wychowawczy).
Każdy chłopiec musi być jak Piłsudski i Pilecki razem wzięci. A dziewczynki? Wzorów dla dziewczynek ministerstwo i kuratorium nie przewidują. Bo choć kobiety przed stu laty aktywnie walczyły o prawa wyborcze, to dzisiejszej władzy wychowawczej do głowy nawet nie przyjdzie, by się tym zajmować. Prawa wyborcze dał kobietom Piłsudski, bo dobrym marszałkiem był. Choć nie wiadomo właściwie, po co im prawa, wszak powołaniem kobiety jest rodzić, wychowywać i sprzątać.
Prominentni uczestnicy konferencji z instytucji twórczo stowarzyszonych z Ministerstwem Edukacji i każdym kuratorium (KUL – obowiązkowo, wszak pedagogika albo jest katolicka, albo jej nie ma; Muzeum Wojska Polskiego IPN – to dziś główne instytucje wychowawcze) będą podnosić na konferencji sprawy najwyższej wagi aksjologicznej i patriotycznej.
Niestety, nie można się temu przysłuchiwać, bo konferencja jest zamknięta dla „niefachowców”. Może resztki wstydu odezwały się w organizatorach, skoro uznali, że trzeba na ten prowincjonalizm spuścić zasłonę milczenia.
wyborcza.pl/7,75968,23221992,pilsudski-twoim-wzorem-sroda.html