Dodaj do ulubionych

Polska Alabamą Europy.

19.05.22, 09:44

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,100865,28462854,kobiety-beda-umierac-nie-ma-znaczenia-ze-ponad-66-proc-amerykanow.html?_ga=2.41782946.1404765593.1652682351-2069617137.1593408692#S.main_topic_2-K.C-B.3-L.1.glowka
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Polska Alabamą Europy. 22.05.22, 11:34
      Kobiety będą umierać. Nie ma znaczenia, że ponad 66 proc. Amerykanów jest za zachowaniem prawa kobiet do wyboru

      Sednem amerykańskości jest, jak wiadomo, wolność, ale prawo kobiet do decydowania o własnym życiu nie mieści się w definicji wolności sędziego Alito, więc zadecydują ludzie w terenie. W połowie stanów będą to amerykańskie odpowiedniki Kai Godek i biskupa Jędraszewskiego.

      - Polska Alabamą Europy – stwierdziła krótko moja żona, gdy jej wyjaśniłam, o co chodzi z wyciekiem w sprawie obalenia Roe. Racja, Magda nie jest moją żoną, a to z tej właśnie przyczyny, że Polska jest Alabamą Europy. Czyli tym kawałkiem większej całości, który się na ową całość wypiął. Nie w każdej sprawie, rzecz jasna – autostrady i dopłaty dla rolników nam nie przeszkadzają. Ale w kwestii praw kobiet i praw osób LGBTQ – owszem. Alabama czuje się nośnikiem amerykańskości, tak jak polscy ultrakonserwatyści wierzą, że oni i tylko oni reprezentują prawdziwe wartości europejskie. Rzecz dotyczy 24 lub 26 stanów, które za chwilę zakażą aborcji (gdy piszę te słowa, Floryda i Kansas się wahają). Polska też ma towarzystwo – Węgry, Rumunia, Bułgaria, Chorwacja również walczą z „gender", choć nikt tak skutecznie jak my. Sednem amerykańskości jest, jak wiadomo, wolność, ale prawo kobiet do decydowania o własnym życiu nie mieści się w definicji wolności sędziego Alito, więc zadecydują ludzie w terenie. W połowie stanów będą to amerykańskie odpowiedniki Kai Godek i biskupa Jędraszewskiego. Nie ma znaczenia, że ponad 66 proc. Amerykanów jest za zachowaniem konstytucyjnych gwarancji prawa kobiet do wyboru. Nawet w „czerwonych" (czyli republikańskich) stanach drakońskie prawa, które za kilka miesięcy wejdą w życie, akceptuje kilkanaście procent mieszkańców. Może nie wiedzą, co ich czeka?

      Kto nie czytał i nie widział „Opowieści podręcznej", pora nadrobić zaległości.

      Na naszych oczach sprawdza się mroczna wizja Atwood: fundamentalistyczny reżim Gilead zajmuje kolejne kawałki wolnego świata, licząc na to, że w końcu zajmie wszystko.
      Co to znaczy w praktyce? Gdy decyzja w sprawie Dobbs przeciwko Jackson wejdzie w życie, Alabama (obecnie około miliona aborcji rocznie; 68 proc. pacjentek to kobiety z mniejszości rasowych) wprowadzi całkowity zakaz i z dnia na dzień straci swoje trzy kliniki aborcyjne. W 11 stanach – m.in. w Teksasie, Arizonie, Arkansas i właśnie w Alabamie – nie będzie wyjątków dla ciąży z gwałtu i kazirodztwa; w Luizjanie trwa dyskusja, jak tropić i karać kobiety, które zastosują aborcję farmakologiczną.

      Jak sobie poradzą kobiety? Cóż, jedne lepiej, drugie gorzej. Te zamożne prawo do decydowania zwyczajnie sobie kupią. Przepustką do wolności będzie bilet lotniczy i rezerwacja hotelu w najbliższym stanie, gdzie nie dotarł Gilead. Biedne – głównie czarne i Latynoski – będą używać podejrzanych ziół, sięgną po wieszaki i żrące płyny. Część skorzysta z pomocy rodzącego się w Stanach feministycznego podziemia, gigantycznej sieci pomocy. Słoiki z rurkami i szkolenia, jak ich używać, tajne przesyłki z pigułkami, zbiórki na przejazdy i noclegi „u sióstr". Kłopot w tym, że nie dla wszystkich starczy, nie wszystkie zdążą. Kobiety będą umierać. Władców Gileadu to nie zraża, bo wiadomo, że świętość wymaga ofiar.

      Agnieszka Graff – feministka, publicystka, wykładowczyni na UW, autorka wielu książek, m.in. „Matka feministka"

      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,100865,28462854,kobiety-beda-umierac-nie-ma-znaczenia-ze-ponad-66-proc-amerykanow.html?_ga=2.41782946.1404765593.1652682351-2069617137.1593408692#S.main_topic_2-K.C-B.3-L.1.glowka

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka