Dodaj do ulubionych

Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą

01.02.10, 00:12
Ten wątek zakładam na prośbę naszego Drogiego Gospodarza.

Piszcie śmiało co Wam w duszy nie gra, klimat tu swojski - idealny dla
zwierzeń. Wypłakujecie się, a kolektyw pociesza - a potem zmiana, bo kolektyw
też nie jest z żelaza.
Obserwuj wątek
    • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 00:20
      Dziękuję trusiu!

      A na rozgrzanie proponuję kakao ze śmietanką
      https://mycuisine.blox.pl/resource/kawapiernikowa.jpg
      • peek-a-booo Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 00:25
        A, jeżeli już, to może jagodziankę na kościach - Jolly Rogera?
        • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 00:38
          A to też. Niech i będzie jagodzianka na kościach. Święty Jesion nie powinien mieć nic przeciwko.
          • sootball Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 00:42
            a kości w jagodziance?
            • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 00:47
              Zależy czyje :)
              • kaga9 Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 01:23
                A szczym macie te jagodzianke?
          • vandulka Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 01:06
            nie no, ja protestuję! co to, kapitaliz - pluraliz, wolny rynek czy
            co kurna!
            To człowiek nie tylko miał będzie depresję, ale i splątanie,
            rozdwojenie, zmieszanie i wstrząśnięcie!
            I będzie trzeba się zapisywać do obu!!!
            Trusiaa, obroty Ci siądą... Chyba, że - tu deprechę będzie się
            wzmagać właśnie? Przyjdzie taki zdrowy, tu go poddołują i skierują
            tam - tam go wyprostują, znowu tu zajrzy - i znowu go po uszach, po
            uszach! Wtedy tam po ratunek i tak ad mortem...

            Może to jest i pomysł - PiR to jednak myśli globalnie.
            • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 01:11
              A wiesz, że to dobry pomysł :) Ale jak ktoś jest zdołowany jak górnik w kopalni, to wszędzie będzie chciał się wyżalić.
              • vandulka Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 01:24
                Tak jest. Ale jakaś specjalizacja powinna być jednakowoż.
                Dobra, to ja się wyżalę próbnie: wpół do drugiej, kury zaraz będą
                piały, ja mam siedzieć nad robotą co miała być skończona pół roku
                temu, a zamiast tego co? zabawy jakieś, tfu.
                I nawet mnie nie pocieszajcie, bo spać idę - zabieram swój pęczek
                ziela, dobranoc wszystkim Państwu, dobranoc.
                • olga-6 Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 20.05.10, 10:04
                  A ja wnocy spać nie mogę myśli mnie tłamoszą.Kiedy to się skończy
                  ciągle myślę i moze dlatego nie mogę spac.
    • misiania Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 00:50
      no to mamy problem. "całom sobom. całom swojom osobom" unikam sytuacji przykrych
      i niekomfortowych. a w ogóle to zawsze jakoś będzie, a siwe włosy na skroniach
      szepczą mi do ucha (blisko mają), że największa tragedia staje się z czasem co
      najmniej akceptowalna. w przypadkach skrajnych - wręcz banalna i trywialna. bo
      jak mawiał poeta: Wszystko mija, nawet największa żmija.

      w poprzedniej pracy taką koleżankę miałam, co to ją zawsze ktoś ukrzywdzał. pani
      w sklepie, urzędniczka w banku, itp. i ta koleżanka bardzo chciała, bym ja
      również do spółki z nią narzekała. a we mnie się wtedy budziła Pollyanna. i
      stosowałam pollyannizm, bo złośliwe ze mnie bydlę :)

      Pollyanna:

      pl.wikipedia.org/wiki/Pollyanna
      pollyannizm: Iksińskiemu nogi obcięło? och, to przykre, ale z drugiej strony
      zaoszczędzi na obuwiu!
      • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 00:54
        Czytałem Pollyannę :)
        • misiania Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 00:57
          o matko, i przeżyłeś taką dawkę słodkiego kiziamiziania?
          • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 01:00
            Sam nie wiem, jak to przeżyłem. Kilka książek Musierowicz też przeczytałem i odgreagowuję to w sąsiednim wątku.
            • vandulka Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 01:15
              Też zwykle jadę w życiu Polyanną.
              Samo mi tak robi, walczę z tym, bo ludzie przeważnie strasznie się
              obrażają i mają do mnie pretensje - bo nie dość, że nie doceniam
              tragedii, to jeszcze mówiłam przecież, że wszystko będzie dobrze a
              nie jest, to kto temu winien, niech zgadnę?
              • kaga9 Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 01:30
                Ale przecież nic nie jest dobrze, wszyscy umrzemy, ale najpierw wypadną nam w mękach zęby, okna znów będą brudne, a podwyżka pensji będzie niższa od podwyżek cen w sklepach.

                Czy patronem tego wątku może zostać nieoceniony
                https://www.bobomarket.pl/img/275/27583621_1.jpg ??
                • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 01:38
                  Może zostać, tylko niech uważa na inną maskotkę forum.

                  Śpiworek Lacoste jest dosyć bojowo usposobiony.
                  https://i48.tinypic.com/1zconm8.jpg
                • vandulka Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 09:50
                  Tu jednak muszę z Tobą polyannizować:
                  jak umrzemy to ONI będą mogli nam nakichać, nespa, i o to chodzi.
                  I nareszcie będzie koniec z: (wstawić właściwe).
                  Okna wystarczy otworzyć żeby znikły, zęby wstawimy sobie nowe, a ich
                  biel bedzie jeszcze bielsza.
                  Mantra na dziś:
                  Eeej, skur-wy-sy-ny dziady, nie daciee mi raadyyy!!!
                  Zaśpiew ten należy wykonać o świcie (może być trochę później), na
                  właściwą melodię, z całej mocy płuc, najlepiej na świeżym powietrzu.
                  To sposób najstarszych górali - na własne oczy widziałam jak działa,
                  spektakularnie!
                  • kaga9 Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 15:45
                    vandulka napisała:

                    > Tu jednak muszę z Tobą polyannizować:
                    > jak umrzemy to ONI będą mogli nam nakichać, nespa, i o to chodzi.

                    Racjaż! Nie ma nic gorszego=bardziej frustrującego niż kichanie w próżnię, którą
                    będziemy.

                    > Okna wystarczy otworzyć

                    TERAZ?

                    Wieczorem na spacerze powykrzykuję mantrę. Aj promiś.



                    • vandulka Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 21:08
                      Ju promiś? No, to tre tre bię.
                      Bat pamiętaj: to musi być tak na pełen full, tak z głębi
                      jestestwa, "całom swojom osobom", aż do pięt, o tak:
                      EEEEEEEEJJ!!!!!!!!!!!!

                      A okna teraz albo kiedyśtam, chu kier?
    • tropem_misia1 Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 05:53

      Trusia?

      Juz dawno nie wstawałam tak a rano.
      Biedna ja(:
      • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 08:52
        Biedna Tropcia.

        Niech Twoja poranna tak wygląda:

        https://www.obrazki.info/obrazy/163714kolory.jpg

        a po drodze pachną

        https://3.bp.blogspot.com/_MEA9fw63aSg/SgVwP2h0kUI/AAAAAAAABWU/4PJOGR8zSUQ/s400/DSCN5585-1.JPG
        • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 08:53
          Tropciu, poranna - droga wyglądać tak ma :)
          • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 11:05
            Rano po delinach? toć tam drzazgi są ;(
    • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 11:51
      śnieg! mam już dość tej zimy, mrozów, śniegu, lodu. Cholera jasna, życie przez
      tę zakichaną pore roku starsznie mi zbrzydło :( Ciagle trzeba wracać do domu
      gdzie jest zimno, po powrocie. Nie chce tu mieszkac w czasie zimy, ale
      wspomnienia z gorących wakacji już dawno przestały działać...
      • stary_zgred1 Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 18:00
        nuova napisała:

        > Nie chce tu mieszkac w czasie zimy, ale
        > wspomnienia z gorących wakacji już dawno przestały działać...

        Pakuj worki oraz zadek w pociąg i przyjeżdżaj - usypiemy sobie plażę pod lampą.
        • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 04.02.10, 11:05
          a nóżki będzie nam obmywać... lodowaty powiew ze szczeliny grobowca. ;))
    • blind_as_a_bat Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.02.10, 12:19
      ... kolektywnie?

      https://img.interia.pl/koneser/nimg/Przepiekne_kostiumy_2290625.jpg
      • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.02.10, 00:33
        Tak, zbiorczo tu płaczemy i łzami się zalewamy!
        • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.02.10, 01:26
          Ktoś tu mówił o alkoholu?

          https://www.sstarwines.pl/images/001134.JPG
          • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.02.10, 01:37
            No! Spiritus flat ubi vult- Spirytus leci, tam gdzie chce!
            • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.02.10, 14:55
              Tylko przez chleb lejcie, na litość!
              • stary_zgred1 Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.02.10, 18:36
                ale taki nieprzepuszczony przez chleb więcej zła zrobi i więcej płakać i
                rozpaczać będziemy!
                • kaga9 Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.02.10, 18:40
                  To ja się dołożę ze swoim, w duchu dekadentyzmu- będzie literacko a odlotowo
                  https://1.bp.blogspot.com/_Vd4bpdEdSW0/SgELQj6XJJI/AAAAAAAAAts/2pqt8mM3jBY/s400/absinth__by_evil1903.jpg
          • ave.duce Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.02.10, 18:42
            Z lenistwa proponuję >

            https://www.sklep.akant.ogicom.pl/photo/product_small/3/5/3/1_353afd012f49.jpg

            :p
            • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.02.10, 21:13
              Witam na forum :)
              • ave.duce Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 03.02.10, 14:19
                Miło mi :)
                Za ewentualne "fa pa" przepraszam.

                :p
          • ziolo.zielone Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 03.02.10, 07:24
            trusiaa napisała:

            > Ktoś tu mówił o alkoholu?
            >
            > https://www.sstarwines.pl/images/001134.JPG

            Trusia skądżeś takie kolorowe cudo przyniosła? U mnie tylko białe
            sprzedają, a takiego pić nie będę! Używam do podlewania piecyka,
            coby lepiej spalał :D
    • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.02.10, 23:52
      Przykleiłem ja ten wątek!
      • blind_as_a_bat Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 03.02.10, 11:03
        Należało mu się, temu wątkU!
        Popłaczę sobie teraz =>

        https://grafdan.w.interia.pl/lzy.jpg
        • ave.duce Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 04.02.10, 12:21
          Kolor oczu Ci się zmienił?! Co się dzieje, Gacku?

          :p
          • blind_as_a_bat Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 04.02.10, 21:48
            Płaczę krwistymi łzami.
            Nie mogę powiedzieć.
            • ave.duce Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 15.02.10, 13:33
              Trudno, popłaczemy razem >

              republika.pl/blog_dg_1321548/2732218/tr/niebieskie_oko.jpg
              :p
              • blind_as_a_bat Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 16.02.10, 02:57
                W czasie deszczu szosa sucha.
                Oko też.
        • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.02.10, 00:56
          https://somethinglikethis.net/wp-content/uploads/2008/04/tissues1.jpg
          • blind_as_a_bat Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.02.10, 22:59
            Czym się odwdzięczę?

            https://www.atic.com.pl/grawerowanie/d/szklo/grawerowanie-szklanki-karafki-do-whisky.jpg

            Strzemiennego!
            • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.02.10, 23:00
              Mmmmmmm :)
              • blind_as_a_bat Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 16.02.10, 02:57
                ?
    • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.02.10, 09:29
      żalę się na samotne (znowu!) wakacje... Nikt z rodziny i znajomych nie chce ze
      mną jechać. A ja nie chcę jechać sama ani z kimś kogo ledwo poznam na parkingu w
      dzień wyjazdu -mam z tego niemiłe wspomnienia :( Abuuuuu
      • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.02.10, 18:35
        Hmmm... a jak konkretnie chcesz spędzić wakacje? Może popytaj na forum Humorum albo na forum Kobieta, albo na innych forach. Może znajdziesz kogoś fajnego do towarzystwa.

        Jak chcesz, możesz zamieścić ogłoszenie na tym forum, nie mam nic przeciwko.
        • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.02.10, 20:43
          Ja to jednak ma dobrze z samom sobom:) Jak mnie życie przez łeb zdzieli
          solidnie( ostatnio mi się zdarzyło) tak, że aż mam mroczki przed oczami, to
          jednak krótko potem wstanę, otrzepię się i idę dalej. Łeb trochę boli, ale od
          czego ibuprom? Nie oglądam się za siebie. Fakt- czasem coś mnie tam ściska z
          żalu, jak sobie przypomnę.
          Chodźcie więc wszystkie zbolałe dusze pod moje silne i opiekuńcze skrzydła. Ja
          Was skrzywdzić nie pozwolę. O nie, nie! Możecie sobie pochlipać, mam chustki w
          razie czego.
          • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.02.10, 23:01
            Mnie też samemu dobrze :)
            • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.02.10, 08:12
              ... a mnie jak, źle. Nie, nie opowiem o tym.
              • blind_as_a_bat Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.02.10, 10:07

              • sootball Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 07.02.10, 02:40
                ...ale można Cię pogłaskać?
                • trusiaa Dobre wibracje dla Blind as a Bata 07.02.10, 23:53
                  Kochani, porzućcie na chwilę przytulne mogiłki - Bat miał wypadek - wyślijmy mu tyle dobrej energii ile tylko damy radę!

                  https://www.alaska-in-pictures.com/data/media/13/rainbow-over-the-muldrow-glacier_1127.jpg
                  • ziolo.zielone Re: Dobre wibracje dla Blind as a Bata 08.02.10, 06:52
                    Dowiedziałam się dziś, przesyłam mnostwo pozytywnej energii w
                    zielonym kolorze nadziei!
                  • vandulka Re: Dobre wibracje dla Blind as a Bata 08.02.10, 08:58
                    (... a ja zrozumiałam, że to miało być "brat", tylko zjadłaś
                    literke ze zdenerwowania - na depresyjnym... trochę mi gupio...)
                    • trusiaa Re: Dobre wibracje dla Blind as a Bata 08.02.10, 10:34
                      Vandulko, niech ci nie będzie głupio, bo Gacek mi jak brat.
                  • blind_as_a_bat Wypadło, że pomogło! Dziękuję, kochani pogrzebani! 09.02.10, 12:58
                    W poniedziałek stawiam się do pracy przy urządzaniu mogiłek, o ile /nie/ los/T
                    pozwoli.
                    • vifxen Re: Wypadło, że pomogło! Dziękuję, kochani pogrze 09.02.10, 13:01
                      :D jeaaaa i tak właśnie ma być! bo akurat kilka grobków trzeba
                      umyć... :P no doobra, co gorszych zajęć jeszcze Ci odpuścimy ;)
                      • nuova Re: Wypadło, że pomogło! Dziękuję, kochani pogrze 11.02.10, 08:28
                        vifxen napisała:

                        > :D jeaaaa i tak właśnie ma być! bo akurat kilka grobków trzeba
                        > umyć... :P no doobra, co gorszych zajęć jeszcze Ci odpuścimy ;)

                        Raczej odśnieżyć :P
                      • blind_as_a_bat Re: Wypadło, że pomogło! Dziękuję, kochani pogrze 16.02.10, 02:58
                        Jednym skrzydełkiem? Nic z tego ;-)
                    • kaga9 Re: Wypadło, że pomogło! Dziękuję, kochani pogrze 10.02.10, 00:51
                      Batku, jak dobrze, że wracasz do zdrowia! Czekamy!
                      • blind_as_a_bat Re: Wypadło, że pomogło! Dziękuję, kochani pogrze 16.02.10, 03:00
                        Jest dobrze. Dziękuję.
        • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 08.02.10, 11:57
          Na Bałkany, a ściślej do Czarnogóry jechać chcę.
          Ech, obyndzie się bez zamieszczania, pogodziłam sie z faktem kolejnych samotnych
          wakacji. Chyba nikt nie lubi opalać sie i wydawać Euro na bzdety ;P
          • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 09.02.10, 02:48
            Jeżeli chcesz, możesz tutaj zamieścić ogłoszenie na forum :) Albo też na forum Humorum, może znajdziesz kogoś fajnego?
            • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 09.02.10, 07:19
              właściwie, to nie zależy mi na kimś z wirtuala. Ubolewałam nad tym, że nikt z
              reala nie chce z mną pojechać. Wirtual do mnie nie przemawia jeśli chodzi o
              znajomości...
              Dziękuję za db chęci ;)
              • dzidzia_bojowa Nie będę osobnego wątku zakladać... 09.02.10, 19:09
                ...dla mojej błahej sprawy. W sumie szlochać nie będę ale...jak mnie, kurna,
                ręka napiernicza!!!
                Wysiadłam dzisiaj z szynobusu, idę sobie peronem i nagle zobaczyłam swoje nogi
                w górze a siebie ujrzałam na ziemi. Sam lód, proszę państwa, na tym peronie. I
                ja na nim. Nie byłoby w tym nic niepokojącego, bo codziennie tysiące ludzi
                wywala się na oblodzonych chodnikach, ale ja mam zdiagnozowaną chorobę rzs(
                reumatoidalne zapalenie stawów) czyli gościec i na tym moim chorym stawie
                przedramieniowym się podparłam. No teraz boli. Poboli, przestanie. Tak tylko
                chciałam Wam ze dwa razy jęknąć. Nie przejmujcie się mną:)
                • misiania Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 09.02.10, 19:46
                  oj, biedna, biedna dzidzia.

                  (pojękuję dla towarzystwa, oblizując palec wskazujący lewej ręki i dmuchając
                  nań. wtedy przez chwilę jest chłodniej i opuchlizna mniej dokucza.
                  • dzidzia_bojowa Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 09.02.10, 19:51
                    a dziękuję droga misianiu:)Kochana jesteś, wiesz? Jak zawsze pomocna:) A ja? W
                    czym Ci dzisiaj mogę pomóc?
                    • misiania Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 09.02.10, 19:59
                      ach, brakuje mi jakiegoś cmentarnego okrzyku, hasła, które mogłabym teraz
                      wznieść, dając świadectwo miłej i pełnej serdeczności atmosferze cmentarzyka. w
                      "Fortelach Jonatana Koota" było to "EJ ku chwale kniej" :)))
                    • vandulka Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 09.02.10, 20:53
                      Jeżeli pozwolicie dołączę do klubu, jako wkład wnoszę stłuczoną lewą
                      dłoń - jest fioletowa (zbyt wyzywający makijaż), a mały palec żyje
                      własnym życiem, nie chce się integrować z kolegami.
                      Uważam, że w takich wypadkach należy obrażony fragment utulić /
                      obchuchać / opłakać i ukołysać o tak: uuu u, uuu u...
                      Co niniejszym czynię wszystkim waszym kancerom i sobie też.
                      Dzidziu, dla Ciebie patent: płaskie części podeszwy trzeba okleić
                      plastrem z apteki - działa niezawodnie, przysysasz się do podłoża
                      jak mucha.
                      • kaga9 Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 10.02.10, 00:50
                        Biedne, kochane nieboszczki... Przytulanka miauczy poniżej, to ja Wam coś dla rozgrzewki a ukojenia...
                        https://cms.dlalejdis.pl/photos/ze_smakiem/trunki/grzaniec_staropolski.jpg
                • 3.14-roman Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 10.02.10, 00:13
                  Współczuję i wysyłam wszystkim poduszkę ogrzewającą

                  https://blogs.westword.com/demver/kitten.JPG
                  • vandulka Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 10.02.10, 00:41
                    Mrru mrru...
                    Ale trzeba ogrzać ten jasieczek, bo taką ma rzewną minkę..
                • nuova Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 11.02.10, 09:53
                  Współczuję.
                  Ja dziś z rana wylądowałam na kolanie i boooli :(
                  • trusiaa Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 11.02.10, 10:42
                    Dla wszystkich biednych i... potłuczonych
                    najcieplejszy okład się:
                    https://imgp.iprezenty.pl/sypek@redhand.pl1221480042s.jpg
                    • nuova Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 12.02.10, 08:44
                      jakoś cukierkowo się zrobilo ;-/
                      • trusiaa Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 12.02.10, 08:59
                        Nuova? Nasz klient - nasz pan

                        kataplazm dla Ciebie

                        https://www.coreoneproduct.com/we_share/wp-includes/images/Eaglesofdeathmetal.jpg
                        • nuova Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 15.02.10, 07:48
                          hehe ;)
                          • blind_as_a_bat Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 04.03.10, 02:57
                            Śmiech to będzie ostatni,
                            Krwawy skończy się trud,
                            Gdy cmentarz nasz bratni
                            Ogarnie ludzki ród.
                            • trusiaa Re: Nie będę osobnego wątku zakladać... 04.03.10, 10:41
                              Gacku, bój się fatum!
                              Czemu jesteś w takim nastroju...?

                              Popatrz, jak tu kojąco - każdy leży w ulubionej pozycji - solo, parami... albo w
                              liczniejszym gronie, czasem słońce czasem deszcz, księżycowa sonata bywa też ;)
                              Bluszcz się wije, omdlewająco pachną różne lilie i konwalie, to ptaszę (puchacz
                              na ten przykład) zakwili, to królik jaki roztargniony - biały, na ciemnozielonym
                              tle mchu i paproci, pokica. Jesion na wietrze zaskrzypi, woda wyda ciche plum i
                              nad żabą się zamknie. Wij pośród mchu się powije, mrówka - postoi, popatrzy, w
                              czułek się podrapie i potupta do swoich spraw.

                              Nie jestże tu pięknie? :)
          • tygrysgreen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 12.02.10, 10:12
            depresja póki życia-świetnie powiedziane
            płakać wolę cicho w poduszkę
            • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 12.02.10, 10:33
              Tygrysie, czy nie chcesz wyjśc zza tych krat? Na chwilkę?
              Co Ci to Dziewczynko - może trusiaa-nieboszczka-in spe pomóc jakoś może?
              Jak nie chcesz wprost - na gazetowego maila pisz.
              • tygrysgreen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 12.02.10, 10:53
                Trusiu
                dziękuję za troskliwe serce
                nic mi to-depresja póki życia po prostu, był czas przywyknąć
                • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 12.02.10, 11:14
                  Nie płacz, Tygrysie zima już odchodzi

                  https://i80.photobucket.com/albums/j169/blueskyy69/daisies.jpg
                  • tygrysgreen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 12.02.10, 20:42
                    super!
                    ciekawe dokąd i kiedy
                    • pomarancha88 Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 15.02.10, 12:33
                      nie, nie, nie! Zostawcie zimę w spokoju, proszę! Dla mojego alergicznego
                      jestestwa zima jest wybawieniem od wiecznie cieknącego "kranu". Jeśli chcecie
                      mogę Was ogrzać "całom sobom" a dużo tego jest;)
                      • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 15.02.10, 15:51
                        to i ja się pożalę.
                        ŻADNEJ zdechłej, wymiętej walentynki nie dostałam. Nawet takiej z
                        Tesco. Nie, żeby mi jakoś szczególnie zależało, nie, naprawdę,
                        wcaaale, przecież to głupie, takie hamerykańskie i dziecinne, ale...
                        ale... chlip!
                        • kaga9 For Vifxen:* 15.02.10, 18:22
                          https://m.pcformat.pl/g/news/uu/f/walentynka_475.jpg
                        • blind_as_a_bat Vifxen? 18.02.10, 04:13
                          https://www.walentynki.cba.pl/Gify/kotek.gif
                          • nuova Re: Vifxen? 19.02.10, 09:36
                            śliczności ;]
                            • trusiaa Re: Vifxen? 19.02.10, 10:35
                              Ktoś mnie wołał? Czegoś chciał?
                              • ave.duce Re: Vifxen? 19.02.10, 14:27
                                Ty jesteś Vifxen? ŁOmatko! ;)

                                :p
                                • vifxen Re: Vifxen? 19.02.10, 23:22
                                  Trusia się pojawia, jak tylko smutek w okolicy poczuje chyba :D
                                  Ślicznie dziękuję za walentynki, miło mi się zrobiło ^^.

                                  https://l.yimg.com/a/i/ligans/ecards/sanrio/pnthanx.gif

                                  i dobranoc, gwiazdki Wy moje! :D
                                  • kaga9 Re: Vifxen? 19.02.10, 23:50
                                    https://www.kartki.wabi.pl/kartki/ginsana/dobranoc_karaluchy_do_poduchy_duza.jpg
    • kp3 Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 22.02.10, 22:00
      obawiam się, że wybieram tabletki ... ;/ niestety ;/
      • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 23.02.10, 00:29
        A co się dzieje się? Napisz, jeżeli chcesz.
      • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 24.02.10, 09:12
        Czasem tabsy to anjlepszy wybór, ale ciężko mi doiradzać, kiedy nie znam szczeółów
      • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 27.02.10, 22:14
        Halo, jesteś tam jeszcze?
    • miau_weglowy nie nie 28.02.10, 16:04
      ja wcale nie placze, ale 100 tak ladnie wyglada, wiec...
      hm...czyzbym cierpiala na jakies niezidentyfikowane schizy o podlozu
      matematycznym? ;D
      niewazne, w zalozeniu: post setny, na wskros i na przekor optymistyczny :D
      • 3.14-roman Re: nie nie 28.02.10, 19:54
        Nie wiem, czy misiani się to spodoba :)
        • vifxen Re: nie nie 28.02.10, 21:18
          Poradźcie mi najdrozsi, co robić, kiedy cały świat zupełnie bez
          powodu wali Wam się na głowę, kiedy nie możecie nawet pozbierać
          myśli, nie mówiąc już o podjęciu jakiegokolwiek działania, kiedy
          jedynym Waszym marzeniem jest zakopać się w pościeli i nie wychodzić
          z tamtąd do końca świata, kiedy chcecie po prostu gapić się w sufit
          i odsunąć od siebie wszystkie te pytania czekające na odpowiedź,
          wszystkie te decyzje czekające na podjęcie?

          Co robić, kiedy nie macie psychicznej siły, by wstać z łóżka i
          zmierzyć się z rzeczywistością?

          Dopadło mnie kilka dni temu i nie puszcza. Kakao nie pomaga,
          Garfield nie pomaga, już zupełnie nie wiem, co ze sobą zrobić. Jak
          koszmar, z którego nie da się obudzić.
          Serio piszę.
          • 3.14-roman Re: nie nie 28.02.10, 21:20
            Jesteśmy z Tobą i znamy to uczucie.
            • 3.14-roman Re: nie nie 28.02.10, 21:21
              Sade też wie, co czujesz

              "I'm crying everyone's tears
              And there inside our private war
              I died the night before
              And all of these remnants of joy and disaster
              What am I suppose to do

              I want to cook you a soup that warms your soul
              But nothing would change, nothing would change at all
              It's just a day that brings it all about
              Just another day and nothing's any good

              The DJ's playing the same song
              I have so much to do
              I have to carry on
              I wonder if this grief will ever let me go
              I feel like I am the king of sorrow, yeah
              The king of sorrow

              I suppose I could just walk away
              But I'll disappoint my future if I stay
              It's just a day that brings it all about
              Just another day and nothing's any good

              The DJ's playing the same song
              I have so much to do
              I have to carry on
              I wonder will this grief ever be gone
              Will it ever go
              I'm the king of sorrow, yeah
              The king of sorrow

              I'm crying everyone's tears
              I have already paid for all my future sins
              There's nothing anyone
              Can say to take this away
              It's just another day and nothing's any good

              I'm the king of sorrow, yeah
              King of sorrow
              I'm the king of sorrow, yeah
              King of sorrow"
          • 3.14-roman Re: nie nie 28.02.10, 21:23
            Skoro nie Garfield i kakao, może Pumba i Timon?
            www.youtube.com/watch?v=tcxFKbMiNH8
            • vifxen Re: nie nie 28.02.10, 21:32
              Pumba i Timon są słodcy, ale Król Lew w całości doprowadza mnie do
              spazmów.
              Wczoraj w ramach walki z sorrowem postanowiłam obejrzeć sobie
              właśnie klasyczną Disneyowską bajkę, padło na Piękną i Bestię. To
              było niesamowite! Pierwszy raz widziałam, ogromne wrażenie na mnie
              zrobiło. Ryczałam jak rasowa bobrzyca oczywiście.

              A z bardziej radosnych newsów-przed moim domkiem widać prawie cały
              chodnik!
              • 3.14-roman Re: nie nie 28.02.10, 21:43
                A jak zwierzątka domowe?
                • vifxen Re: nie nie 28.02.10, 21:56
                  Zwierzątka domowe mają się znacznie lepiej niż ja i pozdrawiają Cię
                  Romanie kosmatymi łapkami. Zupełnie nie wiem, czemu Cię polubiły,
                  wszak kociarzem jesteś.
                  Zwierzątka domowe nawiązały również nić porozumienia z Laram i
                  Penatam. Ciekawe, co z tego wyniknie...
                  • 3.14-roman Re: nie nie 28.02.10, 22:00
                    Ojej, a dowalają się do lodówki (zwierzątka, nie Lary i Penaty, te zawsze to robią)

                    Odpozdrów zwierzątka ode mnie :)
          • kaga9 Re: nie nie 28.02.10, 22:25
            vifxen napisała:

            > Poradźcie mi najdrozsi, co robić, kiedy cały świat zupełnie bez
            > powodu wali Wam się na głowę, kiedy nie możecie nawet pozbierać
            > myśli, nie mówiąc już o podjęciu jakiegokolwiek działania, kiedy
            > jedynym Waszym marzeniem jest zakopać się w pościeli i nie wychodzić
            > z tamtąd do końca świata, kiedy chcecie po prostu gapić się w sufit
            > i odsunąć od siebie wszystkie te pytania czekające na odpowiedź,
            > wszystkie te decyzje czekające na podjęcie?

            Vifxen, pocieszy Cię to, że mam tak z małymi przerwami od września? Przy czym te
            małe przerwy niczego nie wnoszą, nie, nie. Trzymaj się. Może to depresja
            przedwiosenna?
            • 3.14-roman Re: nie nie 02.03.10, 01:13
              Dla zdepresjonowanych
              https://www.story.pl/fotka/39/39540_l/Polaroid+sky.jpg
              • trusiaa ... 02.03.10, 12:03
                Na deprechę jest lekarstwo - drogie, bez recepty, ale praktycznie spod lady
                jedynie dostępne i to wybranych aptekach - ale w których - któż to wie...

                Lekarstwu
                miłość
                na imię.

                Kogo ona dopadnie - ze smutku śmiertelnego natychmiast zostanie uleczon. Zdarzyć
                się może, że nadal czasem płakać będziemy, ale łzy te słodkie będą i zaspokoją
                pragnienie.

                • be_ell Re: ... 02.03.10, 17:05
                  Drogie, bez recepty...

                  Ale ja o innym rodzaju tego lekarstwa...
                  Łzy słodkie nie będą, ale bardzo gorzkie, bo nie lubego chodzi, tylko o owoc
                  związku.
                  • 3.14-roman Re: ... 02.03.10, 21:39
                    Witaj bell!
                • tygrysgreen Re: ... 05.03.10, 21:27
                  lekarstwo:
                  czasami tak niewiele trzeba
                  by znowu śmiać się, znowu żyć
    • nessie-jp Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 07.03.10, 21:25
      Jest mi [pani lekkich obyczajów] tak [choroba jelitowa zakaźna] smutno, że nie
      wiem co. Forsy nie ma, z pracą bida, nikt mnie nie lubi, nikt mnie nie kocha,
      robali jeść nie pójdę bo nie ta pora roku i ogródka nie mam... A poza tym jestem
      bardzo stara i cierpię na ostry brak perspektyw.

      Chlip. :(
      • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 07.03.10, 21:38
        Biedna, biedna Nessie! Współczuwam Ci mocno, Gwiazdko. Ale wiesz
        dobrze, że to minie, znowu będzie wiosna, forsa się znajdzie, może
        jakiś ogródek ze smacznymi, tłuściutkimi robalami...;)

        Na Smętny Cmentarz częściej zaglądaj, tutaj więcej takich duszyczek
        się błąka, a jak wiadomo, razem raźniej :) damy radę.

        (A w tajemnicy Ci powiem, że jestem Twoją wielką fanką i uwielbiam
        podczytywać Twoje posty ;))
        • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 08.03.10, 11:37
          Nessie... ja ze wstydem ;) też sie przyznaję - (nie bij Vifxen! ałaaa.), że
          czytam Cię pasjami :)

          Jaka stara?! Kto powiedział stara, to ma w dziób normalnie.

          Teraz już tylko lepiej może być.
          Spokojnie sobie siądź. Pomyśl czego Ci potrzeba. Wyobraź sobie, że to już
          masz
          . Uciesz się, podziękuj.

          Codziennie to powtarzaj. Zobaczysz. Obiecuję: niedługo stwierdzisz, że to
          dostałaś. :)


          https://i294.photobucket.com/albums/mm83/sonmade44/spring-3.jpg

          A wiosna - za moment. Cierpliwości ciut.
          • nessie-jp Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 08.03.10, 14:34
            Dzięki, dziewczyny, naprawdę nie przypuszczałam, że ktoś zauważa moje posty na
            forum do tego stopnia, żeby mnie zapamiętać. Wzruszyłam się ::chlip::

            Chyba zrobię sobie radykalną kurację odmładzającą i w ramach kryzysu wieku
            dojrzałego pójdę na studia. Założę trampki i torbę listonoszkę i będę udawać
            podfruwajkę (Tylko skąd wziąć forsę?) :)
            • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 08.03.10, 14:48
              ... z torby listonoszki...? ;)
            • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 08.03.10, 20:30
              Niepotrzebna Ci torba listonoszka, nie musisz nikogo udawać.

              Co do braku ogródka- a masz balkon? Albo chociaż szeroki parapet, gdzie mogłabyś posadzić jakieś kotoodporne rośliny?
              • nessie-jp Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 08.03.10, 20:54
                E, ta torba się tylko nazywa "listonoszka", to znaczy, że jest taka do
                przewieszania przez się. No przez ramię i pierś na ukos. Dla garbusów, co ich
                zwykła torba na jedną stronę przechyla.

                Pomysł ograbienia listonoszki w sensie osobowym w celu spłacenia kryzysu wieku
                średniego staram się intensywnie wypchnąć z podświadomości.

                Z roślin hoduję tylko papirus (taki od podłogi do sufitu, żeby moje Sfinksy
                miały co dewastować), ale on nie ma robaków... :(

                A może kupić sobie akwarium i zaprowadzić hodowlę rybek? Rybki chyba miewają
                często robaki.
                • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 08.03.10, 20:58
                  Dobry pomysł. Twoje koty podszkolą się w technikach łowieckich.

                  A drzewka bonsai? Gdybyś wybrała jakiś nietrujący gatunek?
                  • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 08.03.10, 21:01
                    Dęby są dobre na bonsai. Mogłabyś takiego nazwać Bartek.

                    Jesiony chyba też nie są złe. Albo modrzewie.

                    Ale nie jodły!!!
                    • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 09.03.10, 12:51
                      A mnie znowu mój potomek dobił....
                      Ehhh, najgorsze, że nie mam już siły, żeby walczyć.
                      • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 09.03.10, 14:12
                        Nie walcz - potomek musi się buntować, to jak świnka, ospa czy inna odra - jeśli by nie przechorował - nie będzie na życie odporny.

                        Zęby zaciśnij, wzrusz ramionami i zrób to co lubisz. Ty dla siebie. Smarkatemu przebacz.

                        Należy Ci się jak nic:

                        https://www.funmunch.com/events/mothersday/mothers_day_cliparts/mothers_day_clipart2.gif
                        • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 09.03.10, 19:14
                          Jaki piękny order! Się wzruszyłam.
                          Kurczę nie da się olać...
                          Ale będę próbować.
                          • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 10.03.10, 00:06
                            Każdy małolat olewa
                            Zarówno ludzi
                            Jak i drzewa

                            W jakim wieku jest potomek, jeżeli mogę spytać?
                            • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 10.03.10, 11:32
                              19 wiosen liczy, lubi się uczyć, bo powtarza 2 klasę w liceum, a zanosi się na
                              to, że i dalej pozostanie na tym samym poziomie.
                              Wkurza mnie, bo inteligentny jest, potencjał ma, tylko leń niesamowity...
                              Poza tym nie ma instynktu samozachowawczego - każdy, kto ma nóż na gardle robi
                              wszystko, aby przetrwać, a nie wpierdalać się jeszcze bardziej.
                              Ehhh
                              • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 10.03.10, 13:13
                                Skąd ja to znam... ;)
                                Jeśli w takiej sytuacji jest szczęśliwy, to zrobiłaś wszystko jak
                                najlepsza na świecie matka.
                                Czasami ciężko się z tym pogodzić, ale może pociecha wcale nie czuje
                                potrzeby nauki? Jego decyzja, duży jest :P
                                Ważne, żeby miał w Tobie wsparcie, nic innego się nie liczy.
                                Trzymaj się!
                                • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 10.03.10, 15:49
                                  Jak nie chce się uczyć, to niech idzie do roboty, duży jest, fakt, albo albo.
                                  Darmozjada nie mam zamiaru utrzymywać.
                                  Wsparcia i zrozumienia ma aż nadto.
                                • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 10.03.10, 15:50
                                  Święte słowa - święte normalnie.
                                  Tylko czuwać obok i nie denerwować się na litość żesz. :)

                                  Za naszych czasów było inaczej, teraz jest tak. Koniec kropka.
                                  Czy się będziesz biczowała i wpadniesz w głęboką rozpacz, czy zaakceptujesz
                                  chłopaka i kochać go będziesz bezwarunkowo (z zadami i waletami) - to Twój wybór.

                                  Przecież nie przeżyjesz nic za niego - to jego życie, jego decyzje. Nie martw
                                  się - on wie i pamięta to, co mu kładłaś do głowy.
                                  Tylko jeszcze nie dojrzał do dorosłych decyzji.
                                  • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 10.03.10, 17:49
                                    Trusśkaa, normalnie sie poryczałam...
                                    Święte słowa, bo tak naprawdę, co ja mogę ? kocham go i boli kiedy sam sobie
                                    robi krzywdę. Ale życia za niego nie przeżyję.
                                    • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 10.03.10, 18:39
                                      No, już... nie rycz. :)

                                      Co powiesz na?

                                      https://cdn.sheknows.com/articles/christmas-cognac.jpg

                                      Przy?

                                      https://farm3.static.flickr.com/2180/2134905284_e958de0e9b.jpg

                                      I z?

                                      https://www.fizjopedia.pl/nawesolo/kot04.jpg
                                      • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 10.03.10, 22:48
                                        Moje kochane! Chcę pomóc a nie wiem jak. Sama mam kłopoty jak cholera. I to
                                        takie, że nie wiem jak się wygrzebię. Nie będę opisywać bo to nudne. W każdym
                                        razie postaram się wesprzeć:
                                        1. Nessie, kurde no. Uwielbiam Cię, no! Serio!
                                        2.be_ell, też mam syna i zapewniam Cię, że to norma, to jego zachowanie. No może
                                        trochę przesadził z tym przywiązaniem do drugiej klasy ale zawsze jest jakieś
                                        wyjście. Może zacytuj mu jeden z fragmentów z filmu "Chłopaki nie płaczą", gdzie
                                        Laska mówi Kubie, że powinien się zastanowić co lubi w życiu najbardziej robić a
                                        potem nich zacznie to robić.
                                        • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 11.03.10, 10:49
                                          Dzidziu - przytulam i po plecach głaszczę.
                                          Na kłopoty spójrz przez lornetkę... z drugiej strony.

                                          Nie ma nudne - napisz na priva jeśli chcesz.

                                          Dla Ciebie - na szczęście:

                                          https://www.eioba.org/files/user14219/2853438.jpg
                                        • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 11.03.10, 10:50
                                          Dzięki piękne za koniaczek, kominek i kota z motorkiem, ooooo jak on pięknie warczy.

                                          Pytałam wielokrotnie, ale on z życia to tylko przyjemności, a z Laską toby sie
                                          dogadał jak nic.
                                          Dzidziu, pomyśl sobie, że jak jest źle, to może być już tylko lepiej.
                                          Do wygrzebywania z dołków dobre są krety. Zahoduj jakiegoś, podszkol i niech za
                                          ciebie grzebie :)
                                          • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 11.03.10, 22:18
                                            A poza szkołą i kompem syn ma jakieś takie poważniejsze zainteresowania? I wie już mniej więcej, co zamierza robić potem? Studiować, założyć bar karaoke? Czy może podziela poglądy Scarlett O'Hara?

                                            Uważam, że w jakimś stopniu powinniśmy pozwolić dzieciom błądzić i przejmować odpowiedzialność za własne czyny.
                                            • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 12.03.10, 11:17
                                              Studia jakieś (turystyka) w mglistej, dalekiej przyszłości, póki co Scarlett
                                              O,Hara :(
                                              • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 13.03.10, 14:34
                                                Ja bym młodzieńca posadził na siedzisku i spytał.
                                                A co chce młodzian robić po tej turystyce?
                                                Biuro założyć?
                                                Wycieczki oprowadzać?
                                                Być rezydentem?

                                                Popytaj go, ale życzliwie i z zainteresowaniem. Bo może to jest droga? Czy jest jakiś kraj, który go interesuje?
                                                Bo jeżeli on chce pracować w turystyce, powinien poznać jakieś języki obce, inne niż angielski? Może powinien spróbować na przykład przez wakacje popracować w swoim docelowym kraju?

                                                Czy ta turystyka to jest taki wykręt, czy on może naprawdę jest tym zainteresowany?
                                                • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 16.03.10, 16:52
                                                  Wycieczki chciałby, w naszym kraju, obcojęzyczne po angielsku.
                                                  • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 21.03.10, 21:57
                                                    A do języka się przykłada? Ma wybrany jakiś rejon Polski? Czyta książki i przewodniki?

                                                    Bo w sumie przewodnik wycieczek fajna sprawa i jeżeli chłopak chciałby to na poważnie, warto byłoby, żeby się dobrze do tego przygotował.
                                                  • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 24.03.10, 21:29
                                                    Angielski ma w małym paluszku, różne rejony Polski także samo... Pojętny jest.
                                                  • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 25.03.10, 10:38
                                                    Wiecie co, Matko?
                                                    WIECIE CO?
                                                    To Wy głowy nie zawracajcie :)
                                                    Jeszcze narzekaj na chłopaka...
                                                    Bell będzie dobrze, młody ma prawo błądzić, ważne, że podstawy ma solidne na
                                                    przyszłość.
                                                  • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 25.03.10, 21:50
                                                    I wzorce ma, wzorce!!!
                                                    A jakie! Najlepsze wręcz.
                                                  • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 25.03.10, 23:57
                                                    Wzorce nie podlegają dyskusji - medal Bell otrzymała :)
                                                  • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.04.10, 19:44
                                                    Ja wiem!!! Wszyscy o mnie zapomnieli!!! Nikt się nie pyta: gdzie Dzidzia!
                                                    /ryk/
                                                  • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.04.10, 21:00
                                                    Nie rycz dzidziu, nie rycz!
                                                    Nie zapomniałam.
                                                    TTTTTTTTTTTTTTTTT
                                                  • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.04.10, 21:56
                                                    Już mi lżej:) Ryczałam, ponieważ oglądałam siódmy odcinek(szósta seria)
                                                    "Chirurgów" i tam oni operowali nieoperacyjnego guza i Derekowi się udało, i od
                                                    Alexa odeszła Izzy i w ogóle...tak się skumulowało:P Ale dzięki:)
                                                  • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.04.10, 00:14
                                                    Dzidzia?

                                                    Nie wstyd Ci tak - zwątpieniem grzeszyć? W świąteczny czas?
                                                    Jak można o Tobie nie pamiętać? No, jak? :)

                                                    https://republika.pl/blog_la_3476346/4058821/tr/niezapominajki.jpg
                                                  • nessie-jp Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 03.04.10, 02:37
                                                    Trzeba się wyryczeć, trzeba, od tego są święta.

                                                    Mnie też dziś jakoś dorycznie, nie wiedzieć czemu, nawet Kalosze Szczęścia nie
                                                    pomogły, w domu bajzel, w duszy bajzel, jaja nieubarwione, ciasta w proszku,
                                                    indyk zwiał spod topora i w żadnym sklepie piersi swej białej nie okazał, no,
                                                    ładne rzeczy...
            • croyance Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 08.05.10, 21:07
              No nessie, przeciez gdyby nie Ty, to takiej np. Mody czytac czy sie
              prawie nie dalo: a Ty zawsze masz sensowna porade, a i na hennie sie
              znasz.

              Tez sie tu przyblakalam, niech ktos moje jajniki przytuli :-( Bo rzężą
              :-(
              • nessie-jp Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 17.05.10, 22:35
                > Tez sie tu przyblakalam, niech ktos moje jajniki przytuli :-( Bo rzężą

                O Boże :) Dopiero teraz to przeczytałam i przytulam, chociaż przez wizję
                rzężących jajników ja też rzężę tłumionym kwikiem :)
      • ave.duce Coś podobnego! ;) nessie-jp! Gwiazda sygnaturek! 14.03.10, 14:10
        pisze
        > "nikt mnie nie lubi, nikt mnie nie kocha" !


        Pozdrawiam i życzę patrzenia z większej perspektywy na ten padół ziemski :)
        • nessie-jp Re: Coś podobnego! ;) nessie-jp! Gwiazda sygnatur 15.03.10, 22:22
          > patrzenia z większej perspektywy

          No staram się nad poziomy wylatywać, ale mój ciężki dowcip mnie ściąga ku ziemi :)

          Ale kupiłam sobie buty, a to jak wiadomo najlepszy antydepresant. Cudne kaloszki
          w kwiatki, ha! Nie w krokusiki, ale blisko.

          (PS. Sygnaturki to Jacek Kaczmarski, "Cztery pory niepokoju")
          • 3.14-roman Re: Coś podobnego! ;) nessie-jp! Gwiazda sygnatur 15.03.10, 23:54
            Kalosze to podobno symbol wiosny, dobry znak.
            • ave.duce Re: Coś podobnego! ;) nessie-jp! Gwiazda sygnatur 16.03.10, 14:59
              www.youtube.com/watch?v=Jv3sekUlGao
              :p
    • madziaost Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 15.03.10, 11:26
      Napadało śniegu i nie mogę swojej tujki znaleźć..
      A być może już mi tam krokuski rosną.
      • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 15.03.10, 17:05
        Krokusom na zachętę- zdjęcie krokusów
        https://www.oscypek.podhalanski.pl/images/krokus.jpg
        • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 08.04.10, 13:08
          Nawet krokusy nie pomogą...
          przycupnę sobie w jakiej krypcie, w najciemniejszym kątku i spokojnie dostanę
          zawału.
          • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 10.04.10, 15:59
            Mniej więcej rozumiem, co czujesz. Sam często zastanawiam się, czy nie zamknąć się w ciasnym pomieszczeniu, bez dostępu świeżego powietrza i zasnąć.

            Trzymaj się.
            • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 15.04.10, 20:03
              Kilka dni temu przeżywałam taka małą depresyjkę, jak zawsze zresztą o tej porze
              roku i miesiąca. Odkrywam mianowicie, że jestem coraz starsza i właściwie ludzie
              tyle nie żyją i jestem taki Matuzalem, kurna!

              Ale już mi przeszło:)
    • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 16.04.10, 09:15
      mogę podzielić się dobrym humorem jeśli to komuś pomoże:)
      • nessie-jp Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 16.04.10, 15:19
        monalajza napisała:

        > mogę podzielić się dobrym humorem jeśli to komuś pomoże:)

        To ja poproszę tak ze dwie cząstki, bo u mnie to towar bardzo deficytowy... Mogę
        za to odstąpić za darmo całe pola melancholii i hektary sadów posępnej zadumy.
        • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 16.04.10, 15:26
          troche zadumy by sie przydało:) ze dwa drzewka...ale takiej mniej posępnej....do
          wyratowania jeszcze:)


          • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 21.04.10, 00:11
            https://republika.pl/blog_kf_420544/703069/tr/samotne_drzewo.jpg
            • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 21.04.10, 10:07
              A weźże Romanie ten obrazek: apage, apage! bo tylko sznura na tym drzewie brak!

              Na depresję tylko to:
              https://www.bank-zdjec.com/foto5/15785_b.jpg

              • trusiaa Dzidziu :) Bojowa:) 21.04.10, 10:13
                Dzidziu Bojowa,
                Nasza Kochana,


                Przyjmij życzenia urodzinowe najlepsze. :)

                https://i585.photobucket.com/albums/ss296/rishen03/0405_09780_happy_birthday.jpg
                • be_ell Re: Dzidziu :) Bojowa:) 21.04.10, 15:24
                  Sie "dołanczam" i dzwonię:
                  be_ell
                  www.youtube.com/watch?v=sSRJvq4Wd48
                  • dzidzia_bojowa Re: Dzidziu :) Bojowa:) 21.04.10, 20:43
                    No dzięki:))) Cmmmmmmmmmok!
                    • trusiaa Re: Dzidziu :) Bojowa:) 21.04.10, 22:40
                      A @ to Dzidzia.B. czyta? :)
              • nessie-jp Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 22.04.10, 03:34
                Trusiaa, ale to miała być jabłonka melancholijnej zadumy, a to u ciebie to
                raczej choinka wieczornej uciechy...
                • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 22.04.10, 09:36
                  dzis dobry byłby dla mnie las wiecznych nieszczęść

                  ten sie nawet nadaje

                  https://static.panoramio.com/photos/original/11748206.jpg
                  • rasgeea Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 22.04.10, 12:57
                    las..
                    kiedyś możnaby zapłakać nad nań..
    • spinachgirl Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 22.04.10, 22:54
      Ech... Trochę mi głupio, bo w sumie czuję się, jakbym się wpraszała na Wasz
      przytulny cmentarz.. Ale wiadomo, jak człowieka przypili, to jakoś znikają mu z
      oczu konwenanse.

      Źle jest. I tyle. Bo jak nie jesteś w stanie nawet sobie wyobrazić czegoś, co
      zrobiłoby ci dobrze, to chyba nie za ciekawie świadczy o samopoczuciu. Praca, a
      poza pracą w sumie nic. Nic ciekawego i nic się nie chce...
      • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 23.04.10, 00:58
        Jakie wpraszała? Miejsca dostatek, rozgość się i niech Ci u nas lekko
        będzie :)

        Nic ciekawego, nie chce się nic...
        Roślinkę masz?
        Jak nie masz - nabądź. Doniczkę małą z hiacyntem (pachnie) albo z tulipanem
        (wygląda) albo z bazylią - dobra! :)
        Podlewaj, zagaduj, oko ciesz.
        Teraz - chłodne wieczory - koc ulubiony, herbata z dodatkiem ekhm...
        wzmacniającym albo z miodem, albo smakowa, ulubiona - do tego książka
        wciągająca, albo film znany, kochany, a nie widziany dawno.

        Jutro - spacer do parku, na łąkę - oddychaj, słuchaj, patrz, a po powrocie zrób
        sobie coś pysznego do jedzenia.

        A wieczorem - wracaj do nas, na Cmentarz przytulny i zdaj relację ;)
        • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 23.04.10, 09:46
          tak, tak! Trusiaa dobrze prawi:) Z własnego doświadczenia: pomaga kakao:)

          film koniecznie, ale jakis miły dla oka i ucha:) Moze byc musical. Byle nie
          jakas tragedia czy to miłosna czy swiatowa.

          Ja jeszcze proponuje pizze w miłym towarzystwie:) Tez daje niezły efekt:)


          Pozdrawiam!
          • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 23.04.10, 11:57
            @spinachgirl, praca, mówisz, jest? Nie lubisz jej, czy masz dość? Bo w
            pracy można znaleźć mnóstwo inspiracji do działań, które poprawiają nastrój. Ja
            tak mam, ale moja praca jest tak specyficzna, że często jej nienawidzę i ....żyć
            bez niej nie mogę! Ona jest początkiem i końcem, przyczyną wszystkiego co się
            wydarza w moim życiu, bardzo absorbująca i bardzo wkur....o/przepraszam panie/
            wkurzająca. A Twoja jak? Nudy?
            Jak tak, to musisz kochana nam tu więcej napisać o sobie, może coś zaradzimy.
            Tak w ciemno trudno będzie.
            Trusieńka dobrze radzi, ale u mnie kwiatek zmarłby z samotności i pragnienia.
            Może właśnie u Ciebie ma szanse przeżycia? Kto wie, może uratujesz kwiatkowi
            życie? Kwiatkowi, który mógłby być mój ale byłby też z góry skazany na zagładę.
            Czyż to nie budujące?
            • spinachgirl Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 23.04.10, 21:53
              Dzięki:)

              Od czasu do czasu człowiek sięga dna, a później i tak specjalnie się zeń nie
              podnosi - jakoś ostatnio głównie w dolnych stanach nastrojów się utrzymuję:)

              Kwiatki posiadam, niestety jako że mam tylko północne okna w mieszkaniu to
              zbytnio rozbuchane nie są, ot - powolutku sobie rosną, nawet jak się do nich nie
              mówi;) Książki i filmy - no po prostu mi się nie chce i naprawdę nie potrafię
              sobie wyobrazić, czego czytanie bądź oglądanie sprawiłoby mi przyjemność. Tylko
              włączam telewizor, żeby jakoś w tle gadam i coś tam przeglądam w sieci.. No
              czysta strata czasu, owszem.. A poprawianie sobie nastroju pizzą - tak,
              zamówiłam sobie wczoraj pizzę i zjadłam ją w bardzo dobrym (swoim)
              towarzystwie;) Ale potem tylko wyrzuty sumienia, bo jednak próbuję zrzucić te
              kilka kilo.. Frustrujące te próby swoją drogą..

              Praca.. To w zasadzie moje główne źródło spotykania ludzi:) Uczę na kilku
              wyższych uczelniach - z jednej strony to bardzo fajne, bo moi studenci są super,
              bardzo sympatyczni, może niekoniecznie zawsze chętni do współpracy, ale ich
              lubię. A z drugiej strony czasem czuję się wypalona..

              Będzie mi miło, gdy jeszcze coś napiszecie:)
              • nessie-jp Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 25.04.10, 20:26
                > Książki i filmy - no po prostu mi się nie chce i naprawdę nie potrafię
                > sobie wyobrazić, czego czytanie bądź oglądanie sprawiłoby mi przyjemność.

                Oj, czarna twa rozpacz, szpinakowa dziewczyno... Toż ty opisujesz depresję
                kliniczną :/

                Na szczęście idzie lato, coraz więcej światła, które nastrój poprawia, a nie
                tuczy! Nawet przez północne okno coś ci wpadnie.

                A czego uczysz, jeśli można tak wściubić nos?
                • spinachgirl Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 25.04.10, 21:51
                  A z depresją to już miałam do czynienia w swoim czasie:) Nie, na razie nie jest
                  tak źle, tak naprawdę po prostu brakuje mi ludzi i bliższych z nimi relacji.
                  Wszystko jakieś powierzchowne takie...

                  Jeśli chodzi o nauczanie, to uczę matematyki:)
                  • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 25.04.10, 22:45
                    Witaj w klubie ludzi z depresją. Uczucie "powierzchowności" to taki charakterystyczny objaw, sam to przechodziłem i często powraca.
                    • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 26.04.10, 22:03
                      To teraz ja:( Od trzech tygodni mam zapalenie zatok. Głowa mnie boli jak diabli, słabo słyszę, smarkam, i cały czas mi niedobrze. Po antybiotykach mam sraczkę, po bioparoxie leci mi krew z nosa. A to wszystko przy współistniejącej alergii na tę cholerną, acz piękną brzozę. W czwartek czeka mnie okropna, zawodowa sprawa, której skutki mogą się odbić na mojej "karierze", majowy weekend spędzę sama, a w dodatku nikt mnie kocha,buuuuuuuu. Koleżanka umówiła mnie ze swoim kumplem, miał zadzwonić po świętach i nie dzwooooni:'( Rozumiem, gdyby uciekł przestraszony po spotkaniu, ale przed????
                      • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 26.04.10, 22:57
                        ja miałam mieć randkę w ten weekend:) niestety do mojej randki trzy dni przed
                        naszym spotkaniem zadzownila jego była ukochana i wszystkie plany szlag trafił :)
                        W pracy zaproponowali mi przedłużenie umowy za tak śmieszną kasę, ze zastanawiam
                        się nad bezrobociem :/


                        tak sobie myślę...może nie dzwoni, bo ma okropnie zachrypnięty głos i boi się
                        odrzucenia :) a jesli nie dzwoni, bo Cie olał, to znaczy, że nim warto sobie nim
                        głowy zawracać, prawda?:)

                        Na pylenie znam tylko zyrtec:/
                        • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 27.04.10, 09:57
                          Aaariciu! Przytulam Cię do serca, robię głask, głask i szczerze pocieszam!
                          A pracy wszystko będzie dobrze, zobaczysz! Taką mam koncepcję!
                          • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 27.04.10, 16:59
                            Dzidziu Kochana, dziękuję za wsparcie. Nic się od wczoraj w mej tragicznej
                            sytuacji nie poprawiło, ale wygłaskanej i przytulonej Aaricii o wiele lżej na
                            duszy. Byle do czwartku. Będę się wszystkimi kończynami trzymać Twojej koncepcji:)
                        • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 27.04.10, 17:06
                          monalajza napisała:
                          > ja miałam mieć randkę w ten weekend:) niestety do mojej randki trzy dni przed
                          > naszym spotkaniem zadzownila jego była ukochana i wszystkie plany szlag trafił

                          To już zupełna kapa. Z takim osobnikiem należy dać sobie spokój. Monalajzo, ja
                          przy tym wszystkim zawsze sobie tłumaczę, że jeśli coś z facetem nie wychodzi,
                          to znaczy, że to nie ten właściwy. A Pan Właściwy krąży gdzieś w pobliżu i tylko
                          czeka na odpowiedni splot wydarzeń.
                          • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 27.04.10, 19:26
                            Sie wydało, co jest przyczyną wielu kłopotów (z Młodym).
                            A jak się wydało.... To jazda po bandzie i chujnia z grzybnią.
                            Bardzo proszę o wsparcie. Muszę utrzymać i Młodego i Starego (siebie nie
                            wspomnę)w jakiej takiej kondycji psychicznej, coby mieć siłę walczyć.

                            Pieśń jaką bojową, albo co tam wymyślicie... poproszę
                            • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 27.04.10, 22:01
                              Campanula, Dzwonku Drogi, sił nie mam za wiele (patrz parę postów wyżej), ale te co mam, wszystkie Ci przekazuję. Zobaczysz, to się wszystko jakoś poukłada. Dziecków nie mam, ale wiem, że to minie. Tylko nie krzycz, nie błagaj, usiądź z Młodym i spokojnie z nim o wszystkim porozmawiaj. Może od razu tego nie doceni, ale jakieś magiczne cząstki tej rozmowy zostaną mu w sercu i przyjdzie moment, że się opamięta. Trzymaj się mocno. A jak pieśń potrzebna to ja się chętnie dołączę. Lubię głośno śpiewać:)
                              • trusiaa Fiuuuuu.... 27.04.10, 23:33
                                Tylko Was zostawić, Kobitki kochane, na pięć minut bez czułej opieki i co?

                                Terapię grupową zarządzam
                                - stajemy w kręgu, się obejmujemy i śpiewamy:
                                Choć burza huczy wkoło nas!
                                Do góry wznieśmy skroń!
                                Nie straszny dla nas burzy czas,
                                Bo silną mamy przecież dłoń!
                                Weselmy, siostry, się,
                                Choć wicher kiecki rwie!


                                Zaśpiewawszy, przy ognisku siadamy, a każda z kubkiem/szklanką tego co lubi najbardziej.
                                I do rana gadamy.

                                To nie do pomyślenia jest, żeby takie dobre, takie mądre i kochane, Dziewczyny tak się martwić musiały.

                                Radość wciągamy głęboko do płuc przez nos, a smutki ustami wydychamy precz...
                                A złote kokony dobrej energii każdą z nas spowijają i... już jest bezpiecznie.



                          • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 27.04.10, 19:35
                            i tego się będę trzymać;)
                            • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 28.04.10, 12:25
                              Też się będę tego trzymać.
                              Dzięki za zaproszenie na ognisko.
                              • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 28.04.10, 15:19
                                Bezpiecznie????? Teraz nas jeszcze Romek eksmituje. To nie na moje nerwy:(
                                • bursztynek22 Kocham was 28.04.10, 16:03
                                  Wszystkich, z metra :D Normalnie moje ulubione forum to jest :D
                                  • aaricia_szalona Re: Kocham was 30.04.10, 00:08
                                    bursztynek22 napisała:

                                    Kocham Was wszystkich, z metra :D Normalnie moje ulubione forum to jest :D


                                    To ja podziękuję ładnie. Miło mi:)
                                • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 28.04.10, 16:57
                                  weź persen. Szybciutko!!

                                  nie damy sie eksmitować! rzekłam ja to:)
                                  • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 28.04.10, 17:19
                                    Persen? Tu i Relanka dożylnie nie pomoże.
                                    • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 29.04.10, 16:16
                                      Nożżż.
                                      Jak się pie56%^$li to wszystko na raz.
                                      • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 29.04.10, 16:19
                                        Dzwonek, co jest?
                                        • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 29.04.10, 20:51
                                          Chwila. Moment: nikt niczego nie zamyka - wolność rządzi!

                                          I znowu możemy się oddać ponurym rozważaniom, jak zwykle pogrążyć w rozpaczy, grzejąc zziębnięte łapki nad płomykiem znicza... aaaach! :)

                                          Coś mi to przypomina... hmmmm. (coś w prawym dolnym rogu ;)
                                          • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 04.05.10, 19:11
                                            Bo ja bardzo muszę sie ugrzać, niechby i przy zniczu.
                                            Ostatnie dni miałam takie, że żadnej matce nie życzę, ale mam nadzieję na lepsze...
                                            • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 04.05.10, 20:25
                                              Zniczem nie da rady. Zapraszam na przypiecek, albo na fotel. Trzymaj się Dzwonku:)

                                              http://i43.tinypic.com/1695gz7.jpg
                                              • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.05.10, 11:34
                                                Dzięki, już cieplej.
                                                Pieska mam przy sobie, ma dużą powierzchnie grzejną, ale nie ma motorka.
                                                Kotka poproszę, najlepiej czarnego z żółtymi ślepiami.
                                                Niech ten nasz cmentarny do mnie przyjdzie i załączy motorek.
                                        • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 19.05.10, 16:18
                                          Ch...nia z grzybnią.
                                          Potomek , niestety, jak chcesz wiedzieć więcej to pisz na priva.
                                          • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 19.05.10, 16:23
                                            To do aarici
    • sootball Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.05.10, 21:45
      A jakiś kątek - wyszalniątek dla dotkniętych wścieklicą też się znajdzie? Bo
      chętnie bym coś rozszarpała. A najchętniej kogoś. Dziś stać mnie chyba tylko na
      tyle. Macie kogoś do rozszarpania?
      • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.05.10, 21:50
        Musimy sobie założyć. Koniecznie trzeba tam wstawić stos talerzy. Uhhh, dzisiaj
        bym przynajmniej kilka rozwaliła z impetem w drobny mak. Też mam wścieka. Taki
        dzień, widać. Arghhhh!
      • misiania Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.05.10, 21:54
        mówienie na głos brzydkich wyrazów, zawierających głoskę rrrrrr, może działać
        jak wentyl bezpieczeństwa. wiem to na pewno. taki mały, oswojony zespół tourette'a
        • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.05.10, 23:10
          Nie muszą być brzydkie. Może być rrrrrrrrabarrrrrbarrrrrrr!
          Oooo, już mi znacznie lepiej:D
          • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.05.10, 10:46
            Chętnie służę: miękki, bezpieczny - pokój bez klamek dla rozładowania negatywnych emocji (jak widać przynosi natychmiastową poprawę ;)

            https://www.domdlazmyslonychprzyjaciolpanifoster.yoyo.pl/index_pliki/miejsca/pokoj%20bez%20klamek.jpg


            oraz talerze do użytku zewnętrznego:

            https://www.loc.gov/exhibits/scrolls/images/plates.jpg
            • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.05.10, 11:53
              Trusiaa, ale one już popękane, te talerze. Dużo lepszy efekt przynosi rzut o
              ścianę zastawą nową, błyszczącą, a najlepiej jeszcze cudzą:)
              • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.05.10, 12:25
                Aaa, bo to talerze starożytne są i cenne bardzo - bezcenne! (stąd i satysfakcja
                z tłuczenia - przeogromna :)

                Jeśli asortyment nie pasuje, proszę - dla Was wszystko...
                https://www.havilandchina.net/sitebuildercontent/sitebuilderpictures/.pond/china-shop.jpg.w560h328.jpg
      • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.05.10, 12:28
        czasem w chwilach wewnętrznego wybuchu emocji mam wizje jak pilotem rozwalam
        telewizor. Zazwyczaj pomaga:) Wizja, bo czyny jeszcze nie dokonalam:)
        • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.05.10, 12:28
          czynu*
    • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.05.10, 13:27
      Wqurw na p***ch Grekasów, przez nich Euro leci jak szalone... :(
      I jeszcze do tego ta wojna na pięknie k***a pięknie...
    • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 17.05.10, 22:27
      Romek, proszę przyszpil "Depresję" (a przy okazji zajrzyj na profil Abraxasa Wydziobka, tam pewnie parę ofert czeka).
      Ad rem: pada, leje, bluzga, chlapie. Walczę z chandrą ostatkiem sił. Jeszcze mnie nie dopadło, ale to kwestia 10-15mm zasr.... deszczu/dobę. Firma mi przecieka. Leje się po ścianie. Nie, nie pociesza mnie już, że roślinkom dobrze. Wczoraj wywaliła się topola pod moim domem. Z korzeniami, tak ją podmyło. Zgniją mi kwiatki na balkonie. Nie jest dobrze. Pomocy, pomocy!
      • sootball Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 17.05.10, 23:28
        Aaricio!
        I inni aktualnie umiejscowieni w okolicach Żuław!

        wapno1.wrzuta.pl/audio/8SjnodF6Ada/dire_straits_-_why_worry
        • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 18.05.10, 10:04
          sootball napisała:

          > I inni aktualnie umiejscowieni w okolicach Żuław!

          O, ja się obawiam, że u mnie to raczej poziom Niziny Nadkaspijskiej. Zważywszy na prognozy, w środę będzie Dolina Śmierci, a w piątek Jezioro Tyberiadzkie najmarniej ;)
          • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 18.05.10, 12:57
            Właśnie miałam pytać: jak tam? Nie zalewa Was? Mam nadzieję, że macie sucho.
            Hej! Odezwać się, kto z południowych rejonów! U nas, w Kotlinie Kłodzkiej o
            dziwo, zagrożenia nie ma.
            • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 18.05.10, 15:51
              Hmmm, spadł kawał sufitu wraz z obudową świetlną. Nie jest dobrze. Wiader i innych pojemników mi brakło. A leje bez przerwy od sobotniego wieczoru. I wcale nie wygląda na to, żeby miało przestać:( W dodatku jest 7 stopni w ciągu dnia:( Ale ja się dalej jakoś trzymam. Wiking się nie poddaje, czasem tylko ma słabsze chwile ;)
              Poproszę o rodzaj żeński do wikinga. Wikinżka?
              • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 18.05.10, 16:54
                Aaricio! O matko! Nie poddawaj się dziewczyno! Jeśliś wikinżka( wikiniana?
                wiking-kvinne?) to wygrasz z żywiołem! Ale mimo to współczuję. Czy mogę jakoś pomóc?
                • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 18.05.10, 17:33
                  :D Sama świadomość, ze ktoś jest, ciepło myśli i śle fluidy jest wielkim
                  termowentylatorem z funkcją grzania. A tego nam teraz trzeba. Jak będzie bardzo
                  źle to zarządzę coś w rodzaju rytualnych tańców solarnych.
              • nessie-jp Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 18.05.10, 21:14
                > Poproszę o rodzaj żeński do wikinga. Wikinżka?

                No ta, w pancernym staniku, no. Walkiria?
            • misiania Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 20.05.10, 20:20
              byłam kiedyś w Kotlinie Kłodzkiej na obozie wędrownym. w czasach, gdy zapasy
              jedzenia trzeba było nosić ze sobą, bo w sklepach niczego nie było, a plecaki ze
              stelażem nie były oczywistością. mój plecak bez stelaża na punkt zbiorczy z
              trudem dotargałam wespół z koleżanką. nie wiem, jak przetrwałam te dwa tygodnie.
              to były wspaniałe wakacje :)))))))))))
      • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 17.05.10, 23:45
        spoko..nas odcina od świata;P
        • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 18.05.10, 18:57
          U mnie nie jest tak źle, nawet jakby mniej pada. Tylko, że buciki mi
          przemokly i teraz bankowo zachoruję. Ohhhhh jak bardzo chciałabym,
          żeby te wszystkie pieprzone actimele, rutinoscorbiny i inne cuda
          działały! Mam wrażenie, że pół życia spędzam chora, a drugie pół na
          lekach.
          A muszę wyjść z psem. On się cieszy... Ale w sumie to labrador, one
          chyba zawsze machają ogonami.
          • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 18.05.10, 23:26
            kaloszki! sa dobre na wszystko:)
          • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 19.05.10, 16:23
            Mój nie macha ogonem, bo go nie ma, ale też się cieszy jak z nim wychodzę(chyba
            tylko dla zapaszków, które trzeba wywąchać).
            Nie mam kaloszków!!!
            A w robocie zimno, w domu zimno...

            A na ósmym piętrze, to chyba powódź mnie nie dopadnie, zwłaszcza w mieście Łodzi ;)
    • mumia_ramzesa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 20.05.10, 18:50
      A ja sie nie moge pozbierac od kilku dni, bo ktos naruszyl moj spokoj wieczny.
      Wyobrazacie sobie roztrzesiona mumie? Bandaze mi sie poluzowaly!
      • sootball Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 20.05.10, 23:12
        Znam ten luz.
        Chociaż w moim przypadku to nie było czego naruszać, bo ja jestem wiecznie
        niespokojna :) i to pewnie dlatego.
        Te takie dziabki połączone gumką, takie od bandaży elastycznych. Pomagają.


        ...i znalazłam na uspokojenie coś przeokropnie fajnego!
        www.youtube.com/watch?v=A6s49OKp6aE&feature=player_embedded#!
        • madziaost Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 21.05.10, 00:12
          Weźcie mnie przytulcie z powodu "bo tak". Proszę.
          Woda coraz bliżej.
          Ludzie mnie nie lubią.

          No to pewnie nikt mnie nie wyłowi...
          Trza było wcześniej myśleć...
          No TERAZ wiem..
          • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 21.05.10, 00:49
            Przytulam ponieważ bo.

            https://www.comparestoreprices.co.uk/images/bi/big-hug-heart-cushion.jpg
          • mumia_ramzesa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 21.05.10, 15:16
            Moge Ciebie przytulic.
            Dobrze, ze ja leze dosc wysoko i mnie woda nie dosiegnie, bo z noga mam cos nie
            tak i ucieczka moglaby byc trudna, zwlaszcza na dluzszym dystansie.
            • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 31.05.10, 21:58
              Źle miiiiiii :'((((((
              Przytulić, przytulić...
              • nessie-jp Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 31.05.10, 22:12
                aaricia_szalona napisała:

                > Źle miiiiiii :'((((((
                > Przytulić, przytulić...

                Tulę do włochatego serca.
                • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 31.05.10, 22:49
                  Dziekuję Nesiu. Teraz pójdę spać. Przytulę się do włochatej koty (o ile uda mi
                  się ją wyrwać z "galopku z przytupem") a jak się obudzę to będzie lepiej i
                  łatwiej. Chlip, chlip. Bardzo mi się oczy pocą dziś. Dobranoc.
                  • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.06.10, 00:18
                    Po co się oczy pocą?

                    Aaricio i ja - przytulam i po pleckach głaszczę...
                    Jutro będzie lepiej. Musi być.

                    • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.06.10, 09:08
                      Nio, i jak tak tam? Lepi? Biedactwo...
                      • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.06.10, 16:14
                        Lepiej ociupinę. Ale to pewnie chwilowe. Ja chyba na tę pogodę zasr... tak reaguję. No, do jasnej Anieli, czerwiec się zaczął, a ja przy piecyku, bo na dworze raptem 12 stopni. Co jest??!
                        • kaszpirovsky Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.06.10, 22:15
                          z drugiej strony Brynicy też zimno :(
                          • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 01.06.10, 23:05
                            Z tej gorszej? ;P
                            • kaszpirovsky Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.06.10, 08:18
                              :)
                              • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.06.10, 15:42
                                No i mnie pokarało za tę Brynicę;) Korzonki mi trzasnęły i zgiętam w pół. Trzeba będzie do Jesiona jakiegoś "modła" o ciepło wystosować, bo jak te korzony wygrzać? Kota jakoś się nie kwapi kłaść na chorym miejscu, a jak już wlizie to mnie udeptuje pazurkami i to wcale nie jest miłe:(
                                • kaszpirovsky Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.06.10, 23:12
                                  widać kot też nasz:))
                                  • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 03.06.10, 00:11
                                    Kaj tam, kot łod nos, rdzenny Ślązok ;P
                                    • kaszpirovsky Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 03.06.10, 09:30
                                      ślonzok? jaki tam ślonzok jak ma paszport i urodził się w Dąbrowie Górniczej czu
                                      kajś......:)
        • mumia_ramzesa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 21.05.10, 14:12
          sootball napisała:
          > Te takie dziabki połączone gumką, takie od bandaży elastycznych.

          To metalowe strasznie kluje jesli warstwa bandazy jest cienka.
    • rennya Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.06.10, 22:05
      w listopadzie skręciłam prawą nogę - prawie się wyleczyłam z tego
      dziś skręciłam lewą:( nosz kurde, nie jestem fajtłapa aż taka, bo to
      pierwsze dwie takie sytuacje w moim życiu:(
      • kkokos Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.06.10, 23:11
        rennya napisała:

        > w listopadzie skręciłam prawą nogę - prawie się wyleczyłam z tego
        > dziś skręciłam lewą:( nosz kurde, nie jestem fajtłapa aż taka, bo to
        > pierwsze dwie takie sytuacje w moim życiu:(


        polyanna cię pocieszy: więcej nóg nie masz, więc kolejnej nie skręcisz!
        • rennya dzięki:) 15.06.10, 19:57
          fakt, więcej możliwości nie mam:)
          • vifxen Re: dzięki:) 16.08.10, 21:34
            Życie jest niesprawiedliwe. Nie mogę kupić biletu na koncert mojego
            życia, bo nie zostałam wylosowana w pie&%*@lonej loterii!!! Niczego
            więcej nie chciałam, tylko zapłacić te cholerne 30 funtów, polecieć
            do Londynu i patrzeć na the Libertines grających razem po raz
            pierwszy od sześciu lat. To miał być najpiękniejszy dzień tych
            wakacji, a teraz przez tę loterię wszystko się rozpadło. W ogóle, co
            to za pomysł, żeby maszyna decydowała o tym, kto ma prawo kupić
            bilet??? Fuck.

            Przepraszam, ale naprawdę strasznie to przeżyłam. Może jestem
            dziecinna, ale zobaczyć ich na scenie bylo jednym z moich marzeń...
            • misiania Re: dzięki:) 16.08.10, 22:31
              Za 100 funtów możesz zdaje się kupić...
              • vifxen Re: dzięki:) 16.08.10, 22:49
                niestety, tą loterię tak przemyśleli, że nijak nie da się inaczej
                biletów zdobyć-dokument ze zdjęciem, zgodność właściciela karty
                kredytowej z kupującym bilet, jakieś czary-mary...
                Sprawdzałam na ebayu, zwycięskie kody chodzą po 600 funtów, a i tak
                ci, którzy je kupią, nie będą mogli wejść. Nic to, poczekam.
                Mam tylko nadzieję, że nie kolejne sześć lat :/
                • be_ell Re: dzięki:) 17.08.10, 10:05
                  Przytulcie i ukochajcie, bo SMUTNO MI....

                  Wyjazdy wakacyjne się skończyły, niedługo do roboty. Z inteligentnych osób w
                  domu, którymi mogę pogadać jest pies i szczur. A pies, po wyjazdach, z czynności
                  życiowych wykazuje oddychanie. Szczur też śpi.
                  Chlip...chlip...
                  • aaricia_szalona Re: dzięki:) 17.08.10, 20:40
                    Campanulo, przytulam mocno. Może wyjazdy wakacyjne się skończyły, ale trzeba się
                    cieszyć, że były. Teraz bateryjki naładowane i można wszystko:D
                    I nie płakać mi tu. Od lania łez potoków jest późna jesień i cała zima. Późną
                    jesienią mogę jeszcze służyć za pocieszyciela (zdecydowanie uwielbiam listopad),
                    ale zimą za siebie nie ręczę.
                    • aaricia_szalona Re: dzięki:) 17.08.10, 20:42
                      Truśka, ja też czekam na te pierogi. I nie mów, że Drzejms wszystkie pożarł ;P
                    • be_ell Re: dzięki:) 18.08.10, 09:22
                      Może jakoś do listopada dociągnę, opalenizna może jeszcze nie zejdzie. Ale
                      pogoda w mieście Łodzi dzisiaj iście listopadowa...
                      Pies sie przewrócił na lewy bok i mrugnął powieką (prawą). Żyje, znaczy.
    • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 18.08.10, 09:24
      Mam problem natury alegrowej... Nie mam konta a potrzebuje coś z alle. ;]
      • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 18.08.10, 11:16
        nuova napisała:

        > Mam problem natury alegrowej... Nie mam konta a potrzebuje coś z alle. ;]

        potrzebuję dowiedzieć się czy można zadać pytanie lub zdobyć @ sprzedającego na
        alle bez posiadania tam konta? Tzn nie mam konta, ale chcę skontaktować się z
        jednym ze sprzedających. Da się?
        • misiania Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 18.08.10, 13:51
          raczej nie, bo to ułatwiałoby kontakty poza aukcjami, a przecież allegro
          utrzymuje się z prowizji. zarejestruj się i już, przecież nic nie będziesz
          musiała kupować :)))
          • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 20.08.10, 09:04
            tjaa i będę 'szczęśliwą' posiadaczką setnego hasła i loginu.
            • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 20.08.10, 12:05
              I co? I nikt nie ukocha, nikt mnie lubi.... Chlip...Chlip...
            • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 20.08.10, 13:32
              czasami podają numer telefonu czy maila w opisie aukcji, sprawdź,
              może mają.
              • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 23.08.10, 12:42
                Ja się kompletnie nie znam na alle, nie umie się tym posługiwać... ale
                przejrzałam sprzedającego na różne sposoby i nie znalazłam z nim kontaktu.
                • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 23.08.10, 14:30
                  Dawaj na maila tego sprzedającego. Poszukamy, sprawdzimy.
                  • nuova Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 24.08.10, 07:38
                    Dzięki, już znalazł się lejeń, który mi pomaga ;)
                    • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 27.08.10, 20:14
                      Dobra, trochę ponarzekam. Kończy mi się urlop. Od 1 września raczej
                      nie posiedzę tu za często:( Miałam jechać nad jezioro, plany szlag
                      trafił z kilku powodów:((( Ani razu w tym roku nie pływałam w
                      otwartym akwenie. Zachlorowany basen kryty to nie to samo:( Poza tym
                      kajakiem raczej tam nie popływam:(.
                      No i uzbierało się trochę problemów, z którymi na razie nie umiem
                      sobie poradzić:(
                      • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 27.08.10, 21:28
                        Mnie też się kończy urlop.
                        W otwartym akwenie pływałam może kilka razy.

                        O kajaku nie będę pisać, coby nie wkurwić...

                        dzidzia, dawaj, może wespół w zespół damy radę?!
                        • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 27.08.10, 21:44
                          Raczej nie damy wespół- problem wybitnie indywidualny. Ale ponieważ
                          jestem urodzoną optymistką długo mazgaić nie będę, tylko trochę
                          dziś...tak dla zdrowotności...


                          Dzwoneczku, a jak tam latorośl? Usiadł trochę?
                          • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 28.08.10, 00:19
                            Kończy Wam się urlop. A ja od kwietnia 2009 urlopu nie miałam:(
                            I trudno, tak się ułożyło. Staram się co drugą sobotę i każdą niedzielę traktować jak urlop. I musi mi to wystarczyć. I wystarcza, bo innego wyjścia nie ma:)
                          • be_ell Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 28.08.10, 21:04
                            Idzie ku lepszemu. Widać jaśniejszą przyszłość. Co prawda, nie bez bólu, ale da
                            radę. :)
                            • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 28.08.10, 21:16
                              No to cieszę się! Naprawdę! Zawsze trzeba być dobrej myśli, prawda?
                              @Aariciu, a co na to Kodeks Pracy?
                              • kaga9 Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 28.08.10, 21:59
                                Aaricia zbiera na później, dopiero po 3 latach Jej przepada;)
                                • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 29.08.10, 16:06
                                  No przecież Aaricia sama sobie sterem, żeglarzem i okrętem...
                      • nuova Re: nie amsz gorzej niż ja ;D 30.08.10, 12:19
                        Dzidzia, nie bucz, ja miałam urlop tak daaawno, że juz zdążyłam o nim zapomnieć ;P

                        Pływac nie umiem ;]
    • nuova tu płaczemy nad krzyżówką 31.08.10, 12:54
      potrzebuję 3cią literę w krzyżówce Zwierciadła 09 2010 abuuuu
      • monalajza Re: tu płaczemy nad krzyżówką 31.08.10, 13:16
        płaczę nad trzecią literą:) razem z Toba!:)
        • nuova Re: tu płaczemy nad krzyżówką 01.09.10, 08:38
          niebo też płacze...
          • be_ell Re: tu płaczemy nad krzyżówką 01.09.10, 16:55
            forum.gazeta.pl/forum/w,755,116003808,,1_wrzesnia_bez_dopalaczy_Kontrole_Urzedu_Skarb_.html
            Noż szlag mnie trafia...
    • freyete Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 02.09.10, 20:15
      Chyba już tu byłam;) Pada, zimno, kaloryfery jeszcze nie grzeją, chyba dostałam kosza, nie mogę jeść słodyczy (mam postanowienie po raz pierwszy nie nadrobić tego, co schudłam, o!). Buuuu
      • trusiaa Już dobrze Freyete, już dobrze ;) 04.09.10, 08:20
        A może spójrz na to tak: dziś jeszcze trochę pada, ale jutro będzie słońce. Nareszcie można założyć ulubiony sweter, miękkie ciepłe skarpetki... otulić się kocem, termofor do piersi przygarnąć... pić herbatę z miodem, z malinami, albo kakao ii inne dobre napoje rozgrzewające...

        Słodycze... Tu uderzę w mentorski ton ;). Z doświadczenia wiem, że jeśli zje się np. spory obiad to od razu człowiek rozgląda się za czymś słodkim. Wieczory też bywają dramatyczne... Krótko: jedz niedużo co 2-3 godziny w ciągu dnia. Do każdego posiłku dodawaj owoc. Jak Cię strasznie ściśnie w międzyczasie - zjedz jabłko. Umów się ze sobą, że kostka gorzkiej czekolady po obiedzie - to czysta frajda. I raz na tydzień pozwól sobie na małe ciastko, albo inny mały deser.
        Eto wsio. Po paru dniach nie będzie Ci się chciało jeść słodyczy.

        Chyba dostałam kosza.
        Najpierw sprawdź, czy na pewno. (możesz opisać dokładniej, wtedy wraz z tutejszymi Ekspertkami ocenimy, czy kosz to był czy nie ;)
        Jeżeli to faktycznie kosz. Cóż, skoro Wybrany nie poznał się na Tobie nie docenił Twoich niewątpliwych zalet - to go nie żałuj! Niech sobie idzie precz, a Ty nie siedź w kąciku, tylko ruszaj śmiało, okiem strzelaj, poszukuj - bo, że ON Właściwy czeka na Ciebie, to jasne.

        https://images1.wikia.nocookie.net/__cb20091118185403/nonsensopedia/images/thumb/0/08/Jab%C5%82ko_z_sercem.jpg/180px-Jab%C5%82ko_z_sercem.jpg
        • monalajza Re: Już dobrze Freyete, już dobrze ;) 04.09.10, 16:13
          Trusiu ...nic dodać, nic odjąć:)
          • 3.14-roman Re: Już dobrze Freyete, już dobrze ;) 04.09.10, 17:35
            Trzymajta się, forumowicze drodzy. Jezeli moj poczciwy laptok zaskoczy, bedę mógł pozmieniać ustawienia forum i podkleję ten wątek do gory.
            • 3.14-roman Re: Już dobrze Freyete, już dobrze ;) 04.09.10, 17:38
              Zeby nie bylo nieporozumień- teraz piszę z komórki.
              • 3.14-roman Re: Już dobrze Freyete, już dobrze ;) 05.09.10, 00:03
                Gotowe, pocieszalnia przyklejona pod Pomrukiem, zaraz za wątkiem powitalnym
        • freyete Re: Już dobrze Freyete, już dobrze ;) 05.09.10, 10:18
          Trusieńko kochana:)) Nazbieram Ci kasztanów, ulepię bałwana, przyniosę bazi, a
          później słodkich truskawek:)
          • trusiaa Re: Już dobrze Freyete, już dobrze ;) 05.09.10, 18:39
            Nieee? :)

            Poproszę: dawaj jak leci :)))
    • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 05.09.10, 23:18
      robi mi się przykro na samą myśl o tym, że już za miesiąc kończą mi się wakacje, wszystko będę
      musiała zaczynac od początku, poznawać nowych ludzi, wdrażać się w nowe sytuacje, i, przyznam
      szczerze, strasznie się boję. Nie jestem dobra w kontaktach międzyludzkich, najchętniej zostałabym
      w domu... A przecież wiem, że nie mogę. Da się gdzieś przejść taki przyspieszony kurs 'bądź
      akceptowana i lubiana'?

      brrrr na samą myśl o studiach.
      • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 02:22
        Ojej. A co to za studia? Zwykłe? Podyplomówka?

        Tak czy śmak, moją receptą na nawiązywanie kontaktów z ludźmi jest:
        a) wyłapywanie z tłumu kogoś, kto jest cichy i nieśmiały, takie osoby chyba najbardziej się boją i najłatwiej do nich podejść,
        b) polowanie na nowych ludzi, kiedy są sami. Kiedy ktoś "znany z widzenia" jest sam, podchodzę i się przedstawiam,
        c) a jak już znam niektórych ludzi, to już z górki
        • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 02:30
          Kiedy moja koleżanka na studia, dałem jej w prezencie tytę :) Dwa semestry to coś jak rok szkolny, więc dla Vifxen

          TYTA

          https://img455.imageshack.us/i/tytapn2.gif/
          • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 02:34
            A w środku:

            Milchmause

            https://photos04.istore.pl/6826/photos/midi/1347099.jpg

            Krówki

            https://www.majami.pl/GFX/KROWKA_OP.JPG
            • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 02:40
              Michałki

              https://kupciacho.webhost.pl/kc/images/fullfoto/cukierki/luzem/michalki.jpg

              Mam nadzieję, że lubisz takie słodkie rzeczy? Jeżeli masz ochotę, kup sobie taką tytkę (jeżeli u Ciebie nie ma, to możesz zrobić z kawałka kartonu, jeżeli chcesz, podam dokładny przepis), napełnij słodyczami i podaruj sobie na początek roku.
          • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 02:37
            Czekolada

            https://swiatslodyczy.blox.pl/resource/biala_z_truskawkami2.jpg

            To nieprawda, że pierniki je sie tylko w grudniu

            https://republika.pl/blog_dl_4718709/7195762/tr/pierniczki13.jpg
            • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 09:07
              Łaaa, tyta to świetny pomysł. Tylko, że nigdy czegoś takiego w sklepie nie widziałam. Rzucisz
              instrukcją? Zrobiłabym sobie. I jaki świetny 'farsz' wybrałeś, normalnie najlepszy z najlepszych ;)

              Studia zwykłe, jeśli tak to można nazwać, pierwsze w życiu i pewnie dlatego tak się ich boję. Bo
              Wy wszyscy nie wiecie, ile ja mam lat, prawda? Tylko proszę, nie rozgadujcie wszystkim, bo ludzie
              będą na mnie patrzeć jak na zupełne dziecię. 19 mam. I to dopiero w listopadzie.

              A co do piernika, to wczoraj naszła mnie straszna ochota i upiekłam, ale taki w formie ciastowej.
              Omnomnom.
              • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 12:44
                dasz radę! Pomysl, że takich przerażonych jak Ty całe mnóstwo będzie:) Spróbuj udawać, że jesteś najmniej przerażona z nich wszystkich:D
                • trusiaa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 14:36
                  Och, Vifxen, Dziecinko :)
                  Się nie martw wcale! Się ciesz :)

                  Nie wiesz jeszcze tego, ale przed Tobą najfajniejszy czas w życiu... (to znaczy znam jeszcze fajniejszy, ale pogadamy o tym za parę lat ;) i zobaczysz, że zaraz spotkasz bratnią duszę albo i kilka. I zakochasz się też. A już studiowanie samo - frajda. Obozy studenckie... heeeej! Albo przesiadywanie w czytelni... bożesztymój...

                  Zaraz Cię tu uściskam, kopniaka na szczęście zafunduję - będzie gUd, zobaczysz :)
                  • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 19:43
                    Vifxen, nie wierzę! Byłam pewna, żeś starsza. Potraktuj to jako komplement. A na tę czekoladę uważaj. Ona ma chyba ospę, albo różyczkę ;P I nie martw się, studia to pięeęękny czas.
                    • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 20:14
                      Ha, dzięki, będę traktować jako komplement ;) jesteście kochani wszycy.
                      Wiem, że to nowe doświadczenie, wszyscy mówią, że 'najlepszy czas właśnie się zaczyna' i takie tam, ale ja chyba jeszcze nie jestem w stanie tego wszystkiego dokładnie ogarnąć.
                      Nic to, będę podchodzić pozytywnie, myśleś o bright sides i zażerać się słodyczową tytą :P

                      Bo ta czekolada to chyba owocna taka, Roman dba o zdrowie ;)
                      PIANKI DLA WSZYSTKICH!
                      https://s.bebo.com/app-image/7928026123/5411656627/PROFILE/i.quizzaz.com/img/q/u/08/04/07/Marshmallow.jpg
                      • misiania Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 21:06
                        ojej, ale Ci fajowo :)))) ja się dopiero na studiach nauczyłam ściągać i nie uczyć się tego, co mi niepotrzebne. czyli odsiewać ziarno od plew, co się bardzo w życiu przydaje. no i pamiętaj, że na początku większość ludzi też nie zna innych z roku, więc wszyscy się wzajemnie obwąchują. a ponieważ nie ma obowiązku siedzenia zawsze w tym samym miejscu, to sobie na pewno znajdziesz pokrewne dusze. jak nie tu, to rząd wyżej.

                        och, pamiętam, jak pokochałam statystykę i ekonometrię :))) ja chcę na zajęęęęęcciaaaaaaaaaaaaaa!
                        • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 21:22
                          Ekonometria, macierze, mediany, matematyka, matematyka i jeszcze raz matematyka- kochałam to i też mi tego brakuje. Cały czas myślę nad kontynuacją nauki.

                          Pamiętam jak jechałam na studia, tak daleko od domu, całkiem sama, nikogo znajomego, nikogusieńkiego. Trzęsłam się z ze strachu, emocji, niepewności. Nie znałam w ogóle miasta( w Warszawie mi się zachciało studiować, jakby nie było w pobliżu Wrocławia z porządną ekonomią!). Ubierałam się inaczej niż wszystkie dziewczyny. Miałam wypisane na twarzy- dziewucha z prowincji. Ale...trafiłam na cudownych, wspaniałych ludzi, kolegów, wykładowców, okrzepłam i potem już poszło.

                          Vifxen, zobaczysz będzie wspaniale!
                          • misiania Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 21:25
                            off topowo: dzidzia - esgieh czy koźmiński?
                            • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 21:35
                              off top
                              misiania, ani to ani to, uczelnia mniej prestiżowa ale ja tam byłam zadowolona:)
                              -



                              Les temps sont durs pour les reveurs -Amelia
                      • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 21:48
                        I milchmause też polecam, naprawdę dobre :)
                        • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 21:54
                          tylko gdzie ja takie milchmause znajdę? To jakaś limitowana edycja HappyHippo's?
                          • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 22:33
                            Ja je widziała w Aldiku przedwczoraj. Chciałam sprawdzić czy masz w pobliżu i zelżyło mnie szpetnie "Bitte füllen Sie mindestens eines der Felder aus" ;P
                            • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 22:50
                              Ojej, koleżanka czasami mi to przywozi.

                              A te Niemce to takie wredne, pola każą wypełniać! Niedoczekanie ich!
                              • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 22:56
                                Cholera, według tabelki najbliższe Aldi mam 20 km od siebie, w Oławie. W sumie, jeszcze miesiąc wakacji, może wybiorę się na polowanie ;)
                                • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 07.09.10, 11:21

                                  >A te Niemce to takie wredne, pola każą wypełniać! Niedoczekanie ich!

                                  Cóż zrobić? Taki język, że nawet "kocham cię" brzmi jak inwektywa ;P
                                  • aaricia_szalona Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 07.09.10, 11:38
                                    A ja dziś do dentysty idę. Stara baba a jak osika się trzęsie:(
                                    Może mi ktoś odwagi doda?

                                    https://www.obrazky.pl/obrazky/wesoly-dentysta-718-OBRAZKY.PL.jpg
                                    • dzidzia_bojowa Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 07.09.10, 11:47
                                      Nie wiem czy Ci to pomoże ale posłuchaj przed wyjściem:
                                      www.youtube.com/watch?v=mDro8cTYZuM
    • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 06.09.10, 02:43
      Swoją drogą, chcę zaprotestować przeciwko Telewizji, przez którą muszę kiblować do późna, żeby sobie obejrzeć Nieznośną Lekkość Bytu.

      Wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
      • tygrysgreen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 07.09.10, 18:20
        odkąd mój zeszłowiekowy magnetowid, z programowanym czasem nagrywania, dokonał żywota też mnie bierze gdy widzę że fajny film leci o jakiejś nieludzkiej porze.
        • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 07.09.10, 19:21
          A jakies filmyonline czy inne strony nie pomogą? wiem, że limit i takie tam, ale przynajmniej ulubione filmy można obejrzeć kiedy się tylko zapragnie.
          • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 09.09.10, 23:47
            Dobry pomysł, muszę to obadać.
    • monalajza Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 07.09.10, 20:07
      a ja jutro mam egzamin na prawko...pierwszy termin ...na wiele nie liczę...no i ...denerwuje się:(
      • 3.14-roman Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 07.09.10, 20:31
        Ojej, to powodzenia ;)
      • vifxen Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą 15.09.10, 19:52
        Monalajza-jak poszło? Pokazałaś im, kto tu jeździ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka