kasitza
15.04.10, 12:09
ja okazuje sie, nie jestem w stanie o poranku wykonywac czynnosci
jednej po drugiej, tylko wszystko na raz, albo raczej zataczajac
kola po mieszkaniu: ogladajac serial zaczynam po umyciu sie kremowac
cialo. Jak sie wlacza reklamy, ide do sypialni, susze wlosy, zbieram
kosmetyki, ktore mi sa potrzebne, wracam do salonu, koncze kremowac
cialo, nakladam opdzywke na wlsoy (taka bez spulukiwania),
rozczesuje wlosy, naciagam bielizne na siebie, perfumy, dezodorant,
znow reklama, lece do kuchni wlaczam wode na herbate, lece do
sypialni, susze wlosy, sciele pol lozka, zabieram kolejna warstwe
odziezy, zalewam herbate, wlaczam komputer, znow leci serial,
ubieram kolejna warstwe odziezy, przynosze herbate z kuchni, pije
herbate, jem banana, ide do pokoju po kasetke z kolczykami, pije
herbate, lece do sypialni i susze wlosy, zabieram kolejny ciuch,
ktory zakladam na siebie przed telewizorem, zagladam do komputera,
zaczynam selekcje zdjec, pije herbate, czesze wlosy, znow reklama,
lece do sypialni, maluje sie, susze wlosy (ktore z kokmpletnie
mokrych robia sie oczywiscie coraz bardziej suche, ale suche jeszcze
nie sa), wybieram kolczyki, ktore dzis chce nosic, doscielam lozko,
robie selekcje zdjec, pije herbate, zbieram kosmetyki i zanosze je
do sypialni, myje zeby, szminka, zakladam szal, dosuszam wlosy,
wkladam kurtke, zrywam kartke z kalendarza, wylaczam komputer,
szukam torebki, pedze przez przed pokoj, wypadam z drzwi na ulice i
juz podjezdza moj autobus...