Dodaj do ulubionych

Poradźcie

05.01.11, 23:12
bo nie mogę się zdecydować. spacyfikować budzik i spać jutro do oporu jak szczęśliwe prosię w błocie, czy zostawić ustawiony i obudzić się jutro o świcie tylko po to, by go wyłączyć i z satysfakcją walnąć się spać dalej.

takie właśnie są moje problemy na dzisiaj. inne odsunęłam precz.
Obserwuj wątek
    • 3.14-roman Re: Poradźcie 05.01.11, 23:23
      Myślę, że takie decyzje należy pozostawić do rozstrzygnięcia losowi. Rzuć monetą :-)
      • misiania Re: Poradźcie 05.01.11, 23:24
        nie mogę, kadzidełko przeszkadza ;P
        • 3.14-roman Re: Poradźcie 05.01.11, 23:28
          To podaj jakąś liczbę naturalną, a ja powiem, co Ci wyszło.
          • misiania Re: Poradźcie 05.01.11, 23:38
            28
            • 3.14-roman Re: Poradźcie 05.01.11, 23:42
              Czyli rozwiązanie numer jeden :-)
              • misiania Re: Poradźcie 05.01.11, 23:46
                Zgodnie z poradą alarm wyłączony :)
                • 3.14-roman Re: Poradźcie 05.01.11, 23:49
                  Hurra! To wyśpij się porządnie :-)
                  • ewa9717 Re: Poradźcie 06.01.11, 09:29
                    Hm, a co to jest budzik? ;)
    • mnop2 Re: Poradźcie 06.01.11, 11:19
      mam nadzieję, ze zachowałaś się jak szczęsliwe prosię w błocie :D
      • misiania Re: Poradźcie 06.01.11, 16:01
        jakby to powiedzieć: dwa w jednym nastąpiło. nie nastawiłam budzika, więc obudziłam się później, niż zwykle muszę (realizacja pierwszej opcji). i bez żadnego wysiłku zasnęłam znowu, budząc się niemal na drugą zmianę dopiero (realizacja drugiej opcji).

        taka bowiem jestem wielofunkcyjna :)))))))))))
      • be_ell Re: Poradźcie 06.01.11, 16:03
        gdyby nie pies, tez bym nie wstała..
        • misiania Re: Poradźcie 06.01.11, 16:37
          ja tam miałam psa wytresowanego. suka spała martwym bykiem, póki pańcia się nie obudziła. następnie pańcia wstawała, dokonywała ablucji, szykowała się do wyjścia z domu, budziła psicę, wyprowadzała ją na siku, psica sikała i wracała do domu szybciej, niż na ten dwór wychodziła, zakopywała się w koc i miała mnie w odwłoku. spróbowałam kilka razy namówić ją na poranny spacer, ale patrzyła na mnie jak na gupka, więc dałam spokój.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka