09.06.03, 21:58
Po wspaniałej imprzie budzisz sie. No własnie .... Ja nie moge sie poruszac
wszytsko mnie boli(głowka szczególnie) i pić, pic, pić. A wy jak
przechodzicie kaca. macie jakies sposoby na tą zaraze
Obserwuj wątek
    • Gość: dexter Re: Kac IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 23:40
      Z punktu widzenia biologicznego należy uzupełnić niedobór cukru we krwi zabrany
      przez alkohol a więc na przykład picie dużej ilości soków owocowych. Jeśli o
      mnie chodzi o sprawę załatwiają także napoje izotoniczne (isostary,red-bulle i
      inne takie). Mnie nigdy nie boli głowa na drugi dzień, za to żołądek nie daje
      żyć..
      • majass Re: Kac 10.06.03, 14:38
        Gość portalu: dexter napisał(a):

        Jeśli o
        > mnie chodzi o sprawę załatwiają także napoje izotoniczne (isostary,red-bulle
        i
        > inne takie). Mnie nigdy nie boli głowa na drugi dzień, za to żołądek nie daje
        > żyć..

        Jesli ogólnie Zyjesz drogi dexterze. Podobno ledwo zipiesz dzień po. Może o tym
        bys napisał
        • Gość: boczek do Dextera IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 15:02
          tak stary!!! napisz o tym !!! Ja chce wiedzieć jakie masz objawy !!!!!!!!
        • Gość: dexter Re: Kac IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 15:26
          Oczywiście drogi majasie. Ja dzień po nie mogę się ruszyć z miejsca bo od razu
          czuje, że zagra tylko dla mnie Nagły Atak Spawacza i wolę przeleżeć cały dzień
          w jakimś przyjemnym miejscu. Nie zmienia to faktu że oprócz leżenia, w miarę
          powrotu do życia uzupełniam płyny i zaczynam normalnie jeść.
      • Gość: gigi Re: Kac IP: *.wshe.lodz.pl 01.07.03, 17:06
        Gość portalu: dexter napisał(a):

        > Z punktu widzenia biologicznego należy uzupełnić niedobór cukru we krwi
        zabrany
        >
        > przez alkohol a więc na przykład picie dużej ilości soków owocowych. Jeśli o
        > mnie chodzi o sprawę załatwiają także napoje izotoniczne (isostary,red-bulle
        i
        > inne takie). Mnie nigdy nie boli głowa na drugi dzień, za to żołądek nie daje
        > żyć..


        E tam napoje. Czym sie strułes tym sie lecz. Polecam zimne piwko
    • Gość: maggot K*******skie Abrakadabra Czachy IP: *.one.pl 10.06.03, 13:12
      Opowiedm Ci na Twe zapytanie drogi majassie znaną (i co najważniejsze
      sprawdzonym) staropolską mądrością:

      "NAJLEPSZA NA KACA JEST PRACA"



      P.S. Ja osobiście raczej nigdy nie przeżywam tak mocno "symptomu dnia
      wczorajszego"- dwie herbati walnę i mogę dalj się bawić;)

      maggot
      • Gość: boczek Re: K*******skie Abrakadabra Czachy IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 13:57
        Gość portalu: maggot napisał(a):


        (...) dwie herbati walnę i mogę dalj się bawić;)
        >

        hehe ;-) oczywiście herbatki w kubeczku po joghurcie...
    • kicior99 Re: Kac 11.06.03, 17:21
      nie pic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • majass Re: Kac 13.06.03, 15:18
        kicior99 napisał:

        > nie pic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Co co człowieku cierpienie cierpieniem ale żeby takie radykalne kroki. Nie Nie
        zdecydowanie nie!!!!!
        • Gość: jasio Re: Kac IP: *.wshe.lodz.pl 20.06.03, 15:04
          Piłem do późna wstałem i nic. Aż do tej pory jak mnie łupnie i trzyma . Za nic
          nie chce puścić. informuje i dorzucam do tej dyskusji. KAC Z OPÓŹNIONYM
          ZAPŁONEM. Boże jak cierpie
          • majass Re: Zagadka boczkowa 22.06.03, 20:17
            Spotakli sie w trójke. Wypili po piwku i.... stwierdzili, ze cos zrobia
            miocnijesczego. oalili literka i stwierdzili , ze opuszczają lokal. Jeden miał
            do domu jakieś 50 metrów i.... no własnie . Pozstała dwojka udała sie do domu i
            była w swoich łożeczkach ok 2 w nocy. A ten, który miał najblizej(po drodze
            nawet, koledzy pozegnali sie z nim przy jego klatce) wrócił do domu ok 5. Do
            tego posiadał juz telefonu. Zagadka szczególnie dla boczka. Gdzie pili. kto to
            był. Kto sie zawisił gdzies na kilka godzin w nocy . I jak to sie skończyło
            • Gość: boczek a więc boczek odpowiada... IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 13:00
              majass napisał:

              > Spotakli sie w trójke. Wypili po piwku i.... stwierdzili, ze cos zrobia
              > miocnijesczego. oalili literka i stwierdzili , ze opuszczają lokal. Jeden
              miał
              > do domu jakieś 50 metrów i.... no własnie . Pozstała dwojka udała sie do domu
              i
              >
              > była w swoich łożeczkach ok 2 w nocy. A ten, który miał najblizej(po drodze
              > nawet, koledzy pozegnali sie z nim przy jego klatce) wrócił do domu ok 5. Do
              > tego posiadał juz telefonu. Zagadka szczególnie dla boczka. Gdzie pili. kto
              to
              > był. Kto sie zawisił gdzies na kilka godzin w nocy . I jak to sie skończyło


              Strzelam że owa Trójka była w Falco Pub bo tylko stamtąd nasz Bohater ma ok 50
              m do domciu. A chyba był to jednak ów bohater który się domyślam... Takie
              kwiatki to tylko Mr. J umie sadzić ;-) Pewnie ktoś go wyciagnął na
              koncert "czarnuchów" i to pewnie do Łodzi bo on lubi sobie tam pieszo
              chodzić... No i myślę że w zamian dostał banna od rodziców na kolejne
              eskapady... Ale mogę się mylić ;-)))
              • majass Re: A ja boczkowi... pod rozwage 23.06.03, 13:19
                Gość portalu: boczek napisał(a):


                Pewnie ktoś go wyciagnął na
                > koncert "czarnuchów" i to pewnie do Łodzi bo on lubi sobie tam pieszo
                > chodzić... No i myślę że w zamian dostał banna od rodziców na kolejne
                > eskapady... Ale mogę się mylić ;-)))

                Dzieki boczek za wersje wydarzeń. byc moze pomoze to naszemu bohaterowiwyjasnic
                (bo pamięc zawiodła) gdzie był i co robił.
                Ja stawaim obecnie na taka wersję. ze był zmeczony(hahaha) i chociaz dom był
                blisko stwierdził, ze wyspij się na dworku co tez bardzo lubi. I kimnął sie
                gdzies na trawce....
                • Gość: kumpel pomóżmy mu... IP: *.wshe.lodz.pl 23.06.03, 14:10
                  Doła teraz chłopak ma. Nie wie co sie dzije. Czy on jescze istnieje Więc
                  złączmy swe siły i podajmy pomocną dłoń......
            • kangi Re: Zagadka boczkowa 23.06.03, 17:02
              majass napisał:

              > Spotakli sie w trójke. Wypili po piwku i.... stwierdzili, ze cos zrobia
              > miocnijesczego. oalili literka i stwierdzili , ze opuszczają lokal. Jeden
              miał
              > do domu jakieś 50 metrów i.... no własnie . Pozstała dwojka udała sie do domu
              i
              >
              > była w swoich łożeczkach ok 2 w nocy. A ten, który miał najblizej(po drodze
              > nawet, koledzy pozegnali sie z nim przy jego klatce) wrócił do domu ok 5. Do
              > tego posiadał juz telefonu. Zagadka szczególnie dla boczka. Gdzie pili. kto
              to
              > był. Kto sie zawisił gdzies na kilka godzin w nocy . I jak to sie skończyło



              hmm ciekawa historia. Urwany filmik no niestety po imprezkach czesto się to
              zdarza .... A potem ten kac . Zarówno fizyczny jak i moralny... Najgorszy ten
              moralny. Ja powiem szczerze, ze nie weim jak sonie radzic z moralnym. Po prostu
              mi po kilku dniach przechodzi i zapominam.....
    • Gość: boczek Re: Kac IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 09:32
      ...no i stało się!!! Straszne to były męczarnie... Miałem iść na ostatni w tym
      sezonie egzamin i nie miałęm siły. Pomimo że spałem kilka godzin w nocy to i
      tak następnego dnia, 2 godziny przed zaliczeniem kołowało mnie sie w główce...
      Ja taki porządny... Mam dobry lek który u mnie sie sprawdził: 2 Alcaprimy i 3
      wit. C doustnie lub dożylnie. Po 4 godzinach kolejnego snu byłem oczyszczony i
      zadowolony! Teraz musze sie martwić czy mnie przyjmą na powtórke egzaminu w
      czwartek... Opowiedziałbym więcej ale się wstydzę ;-)
      • hubar Re: Kac 08.07.03, 00:45
        Więc po jasne licho tak wcześnie wychodziłeś z imprezy? ;-)
        • boczek2001 Re: Kac 08.07.03, 09:49
          hubar napisał:

          > Więc po jasne licho tak wcześnie wychodziłeś z imprezy? ;-)
          >
          ...gdyby nie 2 dziewczyny (sic!), które obok mnie siedziały i piszczały żebysmy
          już wracali to jeszcze bym się pobratał... ;-)))
          • maggot9 Re: Kac 09.07.03, 13:15
            boczek2001 napisał:

            > hubar napisał:
            >
            > > Więc po jasne licho tak wcześnie wychodziłeś z imprezy? ;-)
            > >
            > ...gdyby nie 2 dziewczyny (sic!), które obok mnie siedziały i piszczały
            żebysmy
            >
            > już wracali to jeszcze bym się pobratał... ;-)))
            >
            >
            W imieniu tych dwóch dziewczyn bardzo przepraszam Cię panie Boczek2001 i
            zobowiązuje się aby juz Ci nigdy nie przerwały w Twym "alkoholowym tangu".

            P.S. (..a teraz używając żargonu piłkarskiego): druga żółta kartka:
            WYLATUJESZ!!!
            • Gość: boczek Re: Kac IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 14:07
              maggot9 napisał:

              > W imieniu tych dwóch dziewczyn bardzo przepraszam Cię panie Boczek2001 i
              > zobowiązuje się aby juz Ci nigdy nie przerwały w Twym "alkoholowym tangu".
              >
              > P.S. (..a teraz używając żargonu piłkarskiego): druga żółta kartka:
              > WYLATUJESZ!!!

              Sorry ale nie bądź "anią obrażalską". Naprawde... wydaję mi sie że trochę
              przesadzasz...
              A ta żółta kartka to co oznacza? że nie będziesz się do mnie odzywał??
              • hubar Re: Kac 10.07.03, 02:14
                Gość portalu: boczek napisał(a):
                > Sorry ale nie bądź "anią obrażalską". Naprawde... wydaję mi sie że trochę
                > przesadzasz...
                > A ta żółta kartka to co oznacza? że nie będziesz się do mnie odzywał??
                --
                To może tak żeby było po równo, to tę kartkę dostane ja?
                A takie poczucie sprawiedliwości mi się włączyło ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka