Dodaj do ulubionych

Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego

13.02.24, 10:15
Byli razem przez 11 lat, były dramy i histerie.
Przy okazji informacji o jej śmierci wspomniano też o konflikcie z rodziną Młynarskiego ( w komentarzach).
Weszłam.na profil pani Joanny i jak utkwilam w stuporze, tak zostałam..
To znaczy, że tak można publicznie? Ona zonglowala slowem psychopatka z lekkością cyrkowca. Nienawisc do córki jej faceta wylewa sie wszystkimi.otworami. pogarda dla byłej żony. Opowieści, jak to górale chcieli córuś na taczkach wywieźć, bo " zabila" jednego z nich swoją toksyczną miłością ( młoda Młynarska ofc).
Ależ tam tam się kotłowało.
Pani posegregowala jad chronologicznie i prosiła o.udostepnienia.
Byłam.na recitalu Młynarskiego. Oklaski, uwielbienie, zachwyt. Lekkość zycia- pozorna.
Fakt, gdy kurtyna opada, demony wskakują na swoje miejsce w artyście.
To jest po.prostu nieorawdopodobne, jak oni się wszyscy nienawidzili.
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:18
      W "zwykłych" rodzinach też się potrafią nienawidzić. Akurat do tego nie potrzeba wielkich artystów.
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:41
        O, dzień dobry big_grin
        • borsuczyca.klusek Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:46
          Buziaki 😘
          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:52
            O jak miło. Byle żona nie zobaczyła!
    • ewka.n Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:27
      Ona była swego czasu aktywna na forach gazety. Nie pamiętam, czy na ematce, ale pamiętam, że dość szybko można było się zorientować, że to jakaś kompletna wariatka.
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:42
        Właśnie o tym napisałem założycielce - doświadczyłem tego na własnej "skórze" big_grin
      • ayelen40 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:00
        😳🤯 A jaki miala nick? Pani Młynarska?
        • ewka.n Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:16
          Wrzuciłam jej nazwisko (przytoczone poniżej) w wyszukiwarkę forum i to mi wyskoczyło:
          forum.gazeta.pl/forum/w,12359,169168315,169168315,50.html?p=169169873
          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:19
            Zgadza się! z tego co pamiętam - ale oczywiście miała tego więcej. Jak spaliła jeden to zakładała kolejny. Długo myślałem, że to jakiś troll - podszywacz, ale skoro robiła to samo na różnych platformach a i rodzina niejako potwierdzała - no to chyba jednak zaburzona osoba była.
          • wirl Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 15:26
            ewka.n napisał(a):

            > Wrzuciłam jej nazwisko (przytoczone poniżej) w wyszukiwarkę forum

            Skąd wiedziałaś jakie nazwisko wrzucić w wyszukiwarkę.. ?
            • silenta Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 16:29
              Nie umiesz czytać w nawiasach?
    • ichi51e Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:31
      Młynarski był zdaje się trudny w pożyciu - schizofrenia? Czy coś podobnego… z drugiej strony każdy ma jakieś wady jak w każdej rodzinie. To że córki nie lubią się z neksia, neksia z eksia w tym wszystkim narcyz - raczej bez zaskoczeń.
      • bywalec.hoteli Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:35
        Dwubiegunowke miał mistrz Młynarski
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:53
          bywalec.hoteli napisał:

          > Dwubiegunowke miał mistrz Młynarski

          Tak, dokładnie. Rodzina wspominała okresy niewychodzenia z pokoju i naprzemiennie "szału artystycznego".
      • lilia.z.doliny Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:35
        "Nie lubią się" to nie jest to określenie
      • hanusinamama Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:24
        NO ale tam najwieksza drama poszła o to, ze ona po jego śmierci nic nie dostała. "okradły ją głupie dziunie"...a prawda taka, ze Młynarski o kochankę nie zadbał...do niego pretensji nie miała
        • ayelen40 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:01
          To chociaż ślub mogła wziąć. Bez ślubu nie ma na co liczyć.
          • znowu.to.samo Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 17:14
            Liczyła że położy łapę na mieszkaniu, ale się przeliczyła
    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:41
      A wiesz, że na tym portalu swego czasu ostro pisywała?
      W ramach jednej z jej opowieści o prześladowaniach nawet ja (pod dawnym nickiem) się znalazłem. Całkiem przypadkiem - bo akurat w którymś wątku na ówczesnym "swoim forum" wrzuciłem coś o ogórku, co śpiewa.
      A ona akurat do kolacji jadła ogórka. Co stanowiło oczywisty dowód, że należę do siatki, która ją podgląda przez MONITOR. Nie żartuję - naprawdę miała takie teksty.
      PS - akurat patrzyłem na zakładkę "najnowsze wątki" i tak mi się trafiło...

      PS2
      Byłam.na recitalu Młynarskiego. Oklaski, uwielbienie, zachwyt. Lekkość zycia- pozorna.
      Fakt, gdy kurtyna opada, demony wskakują na swoje miejsce w artyście.
      To jest po.prostu nieorawdopodobne, jak oni się wszyscy nienawidzili.


      Czytałem biografię. Prawdziwa rodzina wiedziała i rozumiała chorobę Młynarskiego. Pani K. najwyraźniej lubiła się pławić w sławie byłego partnera.



      • lilia.z.doliny Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:54
        Ona tu brylowała?
        Pacz pan... Wiedziałam ino o Grażynce z Klanu
        • daniela34 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:57
          Nie wiem, czy aż "brylowała" ale jakiś wątek o sprawach majątkowych po śmierci Młynarskiego pamiętam. I pamiętam, że udzielała się w nim osoba, w sposób wyraźny zaangażowana w sprawę emocjonalnie. Bardzo emocjonalnie.
          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:59
            daniela34 napisała:

            > Nie wiem, czy aż "brylowała" ale jakiś wątek o sprawach majątkowych po śmierci
            > Młynarskiego pamiętam.

            Ja bym powiedział, że "brylowała" ale na forach, na których bywałem. Może jak się przy chwili spokoju skupię - to przypomnę sobie jakiś jej nick.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 10:58
          lilia.z.doliny napisała:

          > Ona tu brylowała?
          > Pacz pan... Wiedziałam ino o Grażynce z Klanu

          Czo? Ja myślałem, że G to była tylko postać z memu.
          Natomiast J.K. od Młynarskiego jak najbardziej miała tu swoje konta. To znaczy na forum gazety - też nie wiem jak na emamie - bo nie uczestniczyłem.

          • lilia.z.doliny Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:03
            No bo była. Aczkolwiek.kazdą fikcyjną postać musi grać postać realna. I gdy forum się grzało na stykach podczas królikgate, to pojawiła się tu kobita właśnie mocno zaangażowana.
            I nie wiem, czy przypadkiem Paulutek tu nie wpadał zadymić podczas petardagate z kolei.
            Trochę dram.bylo...
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:08
              lilia.z.doliny napisała:

              > I gdy for
              > um się grzało na stykach podczas królikgate,

              O to przegapiłem. Ja się pojawiam i znikam co jakiś czas...
              • borsuczyca.klusek Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:20
                W tym wątku to nawet kilka grażynek się objawiło 😀

                forum.gazeta.pl/forum/w,567,173851151,173851151,Kroliki_wychodza_na_prowadzenie_.html
                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:43
                  Nawet chciałem to przeczytać - ale i tak nie kojarzę o co chodzi big_grin
      • figa_z_makiem99 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:40
        Jest pewne podobieństwo do opiekunki, żony Ciechowskiego, tylko ta była sprytniejsza, młodsza i płodniejsza. Nie lubię takich kobiet. Dziumdzie.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:45
          Mowa o Potockiej? Bo nie wszystko śledziłem.
          • chatgris01 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 12:31
            Raczej o młodej niani córki Potockiej i Ciechowskiego.
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 12:33
              A to już moja wiedza nie sięga.
      • hummorek Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 12:56
        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

        > A wiesz, że na tym portalu swego czasu ostro pisywała?
        > W ramach jednej z jej opowieści o prześladowaniach nawet ja (pod dawnym nickiem
        > ) się znalazłem. Całkiem przypadkiem - bo akurat w którymś wątku na ówczesnym "
        > swoim forum" wrzuciłem coś o ogórku, co śpiewa.
        > A ona akurat do kolacji jadła ogórka. Co stanowiło oczywisty dowód, że należę d
        > o siatki, która ją podgląda przez MONITOR. Nie żartuję - naprawdę miała takie t
        > eksty.

        Niestety, ona miała jakąś manię prześladowczą, jakieś straszne niepogodzenie się z rzeczywistością. Nie ogarniala zupełnie świata internetu, snuła niestworzone teorie spiskowe 🤦
        Tego ogórka też pamiętam, to aż niewiarygodne było jak ona w to wierzyła.
        To też jest hit:
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 12:59
          hummorek napisała:



          > Tego ogórka też pamiętam,

          Czyżbyśmy się znali wcześniej? big_grin

          • hummorek Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:16
            Nieee, czytałam tylko co tam wypisywała
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:22
              No ja po tej akcji przestałem zaglądać, bo wiedziałem, że wiele platform blogowych udostępnia autorce adres IP odwiedzającego. Jasne, że od IP do fizycznej lokalizacji autora daleka droga, ale na wszelki wypadek...
              • hummorek Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:33
                Mnie jej było nawet żal, że nie pozwolono jej się pożegnać z Młynarskim, ale cholera wie jaka tam była prawda, może on sam sobie nie życzył?
                Tak czy siak - biedna kobieta, sama siebie dręczyła, wymyśliła jakiś sterowany hejt (że był w jej kierunku), winę za chorobę zrzucała na tych wymyślonych hejterow, a ostatecznie to ona sama się nakręcała i karmiła tym jadem przez lata. No biedna kobieta.
                • ayelen40 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:34
                  A z Wodeckim nie było podobnej dramy z jakąś miłości w jesieni życia?
                  • znowu.to.samo Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 17:20
                    ayelen40 napisała:

                    > A z Wodeckim nie było podobnej dramy z jakąś miłości w jesieni życia?


                    Wodecki z Olgą Boñczyk sie zadawał z czego rodzina nie byla zadowolona
                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:39
                  Mnie może i by było jej żal, gdyby nie publikowała z upodobaniem zdjęć z imprez wraz z Młynarskim. Albo kiedykolwiek podjęła leczenie. Więc teraz byśmy w ogóle o tym nie mówili.
                  Ale oczywiście teraz, gdy zmarła - "niech jej ziemia lekką będzie".
                  • hummorek Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:46
                    Mnie jej żal, że żyła tymi urojeniami i święcie w nie wierzyła. Na FB zebrała wianuszek średnio inteligentnych potakiwaczek 🤦
                    Ale tak - Twoje ostatnie zdanie niech zamknie tę historię.
    • figa_z_makiem99 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:01
      Młynarski się ładnie ustawił, znalazł sobie opiekunkę i niczego jej nie zaoferował, pani mści się na jego rodzinie, zamiast spojrzeć prawdzie w oczy, że był wygodnickim.....ujem, a pani pasowała rola służącej, więc o co tyle szumu? Tak jak nie lubię takich facetów i unikam, nie lubię też ochotniczek, które nie potrafią przyznać się do błędu i porażki życiowej. Nikt nie da jej orderu z ziemniaka za poświęcenie i nie sypnie kasą, takie jest życie.
      • figa_z_makiem99 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:05
        Wendeta dziumdzi o którą kochanek nie zadbał, wcześniej jej to nie przeszkadzało. Za cholerę nie weszłabym w taki układ i nie bredzilabym o miłości, a potem nie mscilabym się na rodzinie.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:07
          figa_z_makiem99 napisała:

          >a potem
          > nie mscilabym się na rodzinie.

          O ile dobrze pamiętam, to to się działo już za życia Młynarskiego.
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:05
        To nie do końca tak. Pani się ostro lansowała na związku z panem Artystą. Tymczasem - o ile mogę wierzyć doniesieniom netowym - potem prowadziła jakiś sklepik z bielizną damską. W każdym razie - to nie była cierpiętnica usługująca Artyście.
        A rodzina też się nim opiekowała - więc tym gorszy obraz pana Artysty nam się tu jawi.
        • figa_z_makiem99 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:13
          Ale o co się piekli, że się z nią nie ożenił i wyrzucili ją z mieszkania, o ile pamiętam? To wina Młynarskiego, nie jego rodziny.
          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:18
            Skoro zmarła to już się raczej nie piekli. A wcześniej to nie wiem - jak stałem się (anonimowo) obiektem zainteresowania to od tego piekła trzymałem się jak najdalej. Powinna się jedynie cieszyć, że nie skończyła na oddziale trwale zamkniętym.
            • danaide2.0 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:22
              Na tym forum do wątków o zmarłych raczej nie przybiegają byli znajomi/ofiary, by pozałatwiać jakieś swoje rachunki, więc nie wiem, czy wątek nie powinien polecieć, bo jedzie grubym maglem.
              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:39
                ALe kto mówi - że tu się mają wypowiadać znajomi? Zwłąszcza, że rodzina Młynarskiego w ogóle chyba się odcięła - nawet nie próbowała pani J.K. blokować.
                Jak dla mnie - niech wątek sobie leci. Zauważyłem jakoś tam znany sobie temat to się wypowiedziałem. No dobra, najwyżej wyłapię okresowego bana big_grin
                • borsuczyca.klusek Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:47
                  Szczęśliwie jeszcze nikt tu nie daje banów za pisanie w głupich wątkach 🙂
                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 12:01
                    Żebyś się nie zdziwiła... W zeszłym roku - na innym forum - była taka sytuacja, że wyszedłem z nerwów i ostro komuś pojechałem. Jak ochłonąłem, to nawet się spodziewałem indywidualnego bana, może i dożywotniego... Ale nie. Ktoś coś zgłosił dopiero po czasie do zawodowych i poleciała połowa wątku z wieloma osobami. W efekcie ja dostałem bana na 24h - a niektórzy nawet na 3 miesiące. Przy okazji też osoby, które ot tak sobie neutralnie w tych gałęziach pisały.
                    WTF?!
          • danaide2.0 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:19
            Kojarzę jeden z wątków na ematce, widziałam parę artykułów. Jak ktoś płacze, że nie mógł zabrać z domu swoich kwiatków to, nie znając realnie sprawy, nie docieczesz czy wariatka, czy zadziałało prawo silniejszego. Jakby nie patrzeć, 11 lat mieszkała z Młynarskim. Rozumiem, że pewnie zalazła rodzinie za skórę, ale ludzie teraz zwierzęta lepiej traktują.
            • figa_z_makiem99 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:31
              Nie weszłabym w taki układ jak ta kobieta i nie kupuję jej żali. Rozumiem rodzinę, bo też dał im popalić, czytałam kiedyś wywiad z jego żoną. Nie lubię takich kobiet, wchodzisz w coś i musisz mieć świadomość konsekwencji jak dorosły człowiek.
              • danaide2.0 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:37
                Tak, rozumiem, prawo żony! Mój dziadek pod koniec życia się ożenił, żona wzięła wszystko. Mogła mi chociaż odpalić lornetkę albo porcelanową figurkę, ale to takie kobity są - jak się wżeni, to wszystko się należy. A kto opłacił grób? No właśnie...

                Nie każdy daje popalić, a jak opiekun/ka zmarłej gwiazdy coś dziedziczy, zawsze objawia się rodzina z roszczeniami majątkowymi. Wewnątrz też nie weselej.
                • figa_z_makiem99 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:46
                  Nie chciałam też dzieciatego faceta, więc nie przenoś na mnie swoich żali. Dziumdzia prze po trupach do celu.
                  • danaide2.0 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 12:24
                    To nie ja płaciłam za grób, ale skoro postrzegasz całość w kategorii żali to podziękuję za rozmowę.
            • aandzia43 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 15:20
              danaide2.0 napisała:

              > Kojarzę jeden z wątków na ematce, widziałam parę artykułów. Jak ktoś płacze, że
              > nie mógł zabrać z domu swoich kwiatków to, nie znając realnie sprawy, nie doci
              > eczesz czy wariatka, czy zadziałało prawo silniejszego. Jakby nie patrzeć, 11 l
              > at mieszkała z Młynarskim. Rozumiem, że pewnie zalazła rodzinie za skórę, ale l
              > udzie teraz zwierzęta lepiej traktują.

              Jesteś pewna że faktycznie tych kwiatów i jeszcze paru rzeczy nie mogła zabrać?
              • hummorek Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 15:21
                Ona tak twierdziła
                • jedendeszczowydzien Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 15.02.24, 14:10
                  To prawda
            • mandre_polo Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 15.02.24, 14:31
              danaide2.0 napisała:

              > Kojarzę jeden z wątków na ematce, widziałam parę artykułów. Jak ktoś płacze, że
              > nie mógł zabrać z domu swoich kwiatków to, nie znając realnie sprawy, nie doci
              > eczesz czy wariatka, czy zadziałało prawo silniejszego. Jakby nie patrzeć, 11 l
              > at mieszkała z Młynarskim. Rozumiem, że pewnie zalazła rodzinie za skórę, ale l
              > udzie teraz zwierzęta lepiej traktują.

              Zamykanie w klatce zwierząt w domu jest tylko inna formę budy przydomowej
        • fredzia098 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 16:53
          A na co on właściwie zmarł? Bo wiem ,że miał chorobę dwubiegunową, no ale na to się chyba nie umiera i nie wymaga opieki.
          • bywalec.hoteli Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 15.02.24, 14:16
            Był stary już - w tym wieku często się już coś ma. Chorował długo przed śmiercią - nie pamiętam już na co
    • hanusinamama Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:18
      Pani była mocno zaburzona. Koleżanka mi kiedyś pokazała jej profil. Chyba na zdjęciu profilowym miała fotę z Młynarskim (zeby każdy wiedział kto ona) a w tle miała jakieś wiadomości od córki Młynarskiego.
      I tam w odcinkach wspomnienia o byłej żonie i o córkach Młynarskiego. Pisanie o nich per "głupie dziunie", wyśmiewanie ich...grubo.
      Gdzieś mi się obiło o uszy, ze Pani walczyła o swoją obecność w wikipedii jako partnerka Młynarskiego...i jak widzę udało się. Sukces życia
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:50
        No jak pisywała "anonimowo" na tym portalu to też nie omieszkała kierować do swojego bloga, że ona jest TA od Młynarskiego. Nie wiem jak żona, ale córki jakoś zdołały się na nazwisku ojca przebić - a ta pani jednak nijak. No ale przecież żadna telewizja nie podpisze umowy z osobą, co na swoim blogu twierdzi, że "Oni podglądają przez monitor"...
        • ichi51e Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:58
          Ja nie wiem czy córki przebiły się na nazwisku ojca. W najlepszym wypadku pracę im załatwił na resztę pracowały same bardzo mocno zwłaszcza Agata.
          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 12:04
            No jak dla mnie akurat Agata to beztalencie, Paulina zdolniejsza. Ale tu chyba nie mamy się o co kłócić - bo nie zbadamy jak ich kariery by się potoczyły, gdyby nie nazwisko.
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 12:07
              Chodzi mi o to: ojciec nawet nie musiał pociągać za żadne sznurki.
              Tworzysz program pod oglądalność: jako prowadzącą wolisz jakąś Kowalską, czy córkę TEGO Młynarskiego?
          • mandre_polo Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 12:43
            ichi51e napisała:

            > Ja nie wiem czy córki przebiły się na nazwisku ojca. W najlepszym wypadku pracę
            > im załatwił na resztę pracowały same bardzo mocno zwłaszcza Agata.
            >
            Jakie dokonania? Agata mówiąca o swoich chorobach, jakby tylko ona jedyna chorowała.

            Młynarski mistrz słowa a w życiu toksyczny typ.
            Nigdy mnie jego odbiór osoby nigdy nie szedl w parze z tekstem. Zgrzytało bardzo
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 12:51
              Nie no, przesadzasz - trochę programów w TV poprowadziła. Czyli kariera jest? Jest.
              A z mistrzami to już często tak jest - zobacz jak przesrane miała Zofia Beksińska z mężem artystą a i z synem, no niekoniecznie artystą...

              • chatgris01 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:15
                Chcącym nie dzieje się krzywda... Zofia Beksińska raczej nie uważała, że ma przes...e.
                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:28
                  No bo może była typowa "matka Polka" co się poświęca dla rodziny. Ale obiektywnie patrząc to cały dom - łącznie z opieką nad zniedołężniałą matką i tak samo teściową - był na jej głowie. Owszem, Zbigniew zarabiał kasę - w tym na mieszkanie dla syna - ale już Tomek to nawet matki nie umiał uszanować. I nie mówię tego na podstawie filmów czy książek - to było widać na materiałach kręconych przez samego Zbigniewa, pewnie nadal są na utube.
                  Chciałabyś być na takiej pozycji? Bo ja - pomijając płeć - nie nie. Kuwa nie. Rodzina to są obowiązki, którymi jakoś trzeba się dzielić.
                  • chatgris01 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:34
                    Ona miała toksyczną matkę, to wiele tłumaczy.
                    Niemniej, nie sprawiała wrażenia nieszczęśliwej.

                    Osobiście jestem na biegunie przeciwstawnym do matki-Polki, no ale ludzie są różni, a ona była wszak dorosła. Chyba jej ta rola społeczna, w którą została wciśnięta, nie uwierała.
                    • chatgris01 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:36
                      Jeszcze co do opieki nad matką i teściową, to chyba jednak ją współdzieliła z mężem? Tak zapamiętałam z książki Grzebałkowskiej.
                      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:52
                        chatgris01 napisała:

                        > Jeszcze co do opieki nad matką i teściową, to chyba jednak ją współdzieliła z m
                        > ężem? Tak zapamiętałam z książki Grzebałkowskiej.
                        >

                        Też tak nie pamiętam, ale pan artysta to godzinami malował obrazy. Może i coś pomagał, ale i tak wszystko było na głowie Zofii.
                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:50
                      chatgris01 napisała:

                      > Ona miała toksyczną matkę, to wiele tłumaczy.

                      Nie lubię takich tłumaczeń. Tak się składa, że też mógłbym w ten sposób tłumaczyć wiele swoich błedów, ale DOROSŁE swoje decyzje biorę "na siebie". Jasne, ślady dzieciństwa są i pozostaną na zawsze we mnie - ale teraz to ja odpowiadam za swoje czyny.


                      > Chyba jej ta rola społeczna, w którą została wci
                      > śnięta, nie uwierała.

                      Została wciśnięta? Aż tak nie pamiętam. Ale potem wiele lat żyła ze Zdzisławem i chyba nikt nie bronił jej odejść, jakby źle się czuła? Powiem inaczej - jakby mój syn odezwał się do mojej żony, tak jak Tomek do swojej matki potrafił - to pewnie bym go odruchowo strzelił w pysk. Nawet nie myśląc o tym, że teraz jest silniejszy ode mnie i wyląduję na podłodze big_grin
                      • chatgris01 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:55
                        To były inne czasy, nie było tej świadomości zaburzeń i problemów psychicznych, co obecnie. A Zdzisław nie był zdaje się neurotypowy i dodatkowo był obciążony fobiami, on wielu rzeczy/zachowań nie był w stanie ani dostrzec, ani zdać sobie z nich sprawy.
                        • chatgris01 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:56
                          Ani zareagować.
                          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 14:08
                            Ej no nie przesadzaj. To były inne czasy w PRL owszem gospodarczo. Ale wiedza psychologiczna i psychiatryczna już była, nie mówiąc o "mądrości ludowej". Zofia chyba doskonale widziała, z kim się wiąże. I o ile owszem, na początku mogło jej się wydawać, że "złapała za nogi" artystę, to potem żyjąc z nim latami w ciasnym mieszkaniu w bloku - wszystko doskonale widziała. Więc dlatego mówię, że wybrała sama dla siebie taki los "matki-polki". To Zdzisław miał "polewkę" i czasem wkurwa na Tomka - ale dla Zofii to był ukochany syn.
                            Jak po jego samobójstwie gdzieś Zdzisław brutalnie powiedział - "całe szczęście, że Zosia tego nie dożyła". Tu ewentualnie można dywagować, czy Tomek zrobił to jakoś rok po śmierci matki - gdy został mu tylko krytyczny mocno ojcien...
                            • chatgris01 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 14:13
                              Nie przesadzam, pamiętam PRL, a i tak późniejszy niż lata 50 i 60. Pomiędzy świadomością tych problemów, możliwością terapii oraz liczbą terapeutów teraz a wtedy jest przepaść.
                              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 14:19
                                Ale ja nie mówiłem o terapeutach. Teraz masz ich mnogość i co z tego? I tak swoje przejdziesz zanim trafisz na kogoś odpowiedniego. Albo i nie trafisz.
                                Zofia była dorosłą osobą w którymś tam momencie i doskonale sobie zdawała sprawę z tego co się dzieje. I najwyraźniej jej to NIE przeszkadzało.
                                • mandre_polo Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 15:23
                                  Dzieci Młynarskiego jednak improwizują zachwycając się twórczością ojca który był trudny w odbiorze. Tylko Emil zachowywał dystans, być może obrywał najwięcej a reszta się ogrzewała w blasku sławy ojca. Trudna sytuacja żyć z ojcem który jest tyranem i jednocześnie próbować kontaktu. Dla sławy?
                                  • mandre_polo Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 15:29
                                    Znając kontekst choroby mam problem z odbiorem twórczości Młynarskiego. Ot zgrabnie używał języka a smutny jak Stańczyk uchwycony na obrazie
                            • mmoni Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 15.02.24, 13:57
                              AFAIR Tomasz w końcu obiecał ojcu, że póki matka żyje, to on się nie zabije.
                              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 15.02.24, 14:08
                                mmoni napisała:

                                > AFAIR Tomasz w końcu obiecał ojcu, że póki matka żyje, to on się nie zabije.
                                >

                                Aż tak nie pamiętam, za to ojciec też miał mocno w w nosie te gadki syna. No i z pewnością to było złe, jakby mu poświęcał więcej uwagi to może by było inaczej... Za to pamiętam opisy z ich dawnych lat, jak to jeszcze w Sanoku Tomek latał za ojcem, chciał mu "dorównać" w różnych sprawach - a ten miał go gdzieś. No nie, to nie był dobry ojciec.
              • mandre_polo Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 14:32
                asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                > Nie no, przesadzasz - trochę programów w TV poprowadziła. Czyli kariera jest? J
                > est.
                > A z mistrzami to już często tak jest - zobacz jak przesrane miała Zofia Beksińs
                > ka z mężem artystą a i z synem, no niekoniecznie artystą...
                >

                Skazała się na rolę służki bo miała predyspozycje. Płaci się cenę.
                Zupełnie nie zgadzam się że w PRL nie było świadomości chorób. Doskonale pamiętam swoje bacie cioteczne rozmawiające z moją babcią. Sąsiadka miła dziecko zamknięte w pokroju. Rozmawiały o tym, czego temu dziecku trzeba. Od nich zapamiętałam zwrot " nie zmarnować dziecka"
                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 14:37
                  Ja tak nawet tuż po PRL pamiętam taką sytuację: byłem na delegacji w Budapeszcie. Zdziwiło mnie, ile osób z zespołem Downa mijałem na ulicach. Nie, nie było statystycznej nadwyżki w węgierskiej populacji. Nadal w Polsce ci ludzie byli ukrywani w domach...
                  • aandzia43 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 14:57
                    Ale młodemu Beksińskiemu nie dolegało coś tak ewidentnego jak ZD. Subtelniejsze odmiany atypowej neurologii albo nie były w ogóle wychwytywane, albo wychwytywane i traktowane w dwojaki sposób: 1. przykręcę mu śrubę to będzie musiał się zmienić, 2. kombinuję jak mogę a i tak niewiele to pomaga.
                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 15:05
                      ZD?
                      Dla mnie to on był typowe niedocenione dziecko artysty, co chciał ojcu dorównać. I mimo tego, że miał DUŻE osiągnięcia w tym, czym się zajmował - to nadal miał wielkie pretensje do świata, że on mu nie dał "kobiety idealnej".
                      Czyli jak to dzisiaj mówią - "płatek śniegu". Mimo niezłej kariery cały świat mu się wydawał zły. Najwyraźniej tylko matka - którą często wręcz pogardzał - dawała mu zadowolenie.
                      AHA - i nie mam do niego uprzedzeń, bo gdybym musiał się porównać do ich rodziny - to właśnie do Tomasza. Doskonale rozumiem emocje, które nim targały - ale nigdy matki bym nie potraktował jak on potrafił.
                      Jeśli myślisz, że w tym układzie by pomógł jakiś terapeuta 200 zł za godzinę, cóż - może masz rację; ja uważam inaczej. najpierw każdy powinien się zastanowić nad swoim postępowaniem.
                      • aandzia43 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 15:16
                        A dla to było typowe mocno atypowe dziecko, rodzina artystyczna czy nie artystyczna to już mnie ważne. Wiemy o nim bo tata sławny, a i jemu udało się zaistnieć i być zapamiętanym zupełnie
                        niezależnie od taty. Tysiące takich Tomków zaczyna i kończy swoje życie anonimowo, bez rozgłosu, acz równie smutno dla zainteresowanych.
                      • hanusinamama Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 17:07
                        Ale że zyłes z nimi pod jednym dachem? Jak tam było nie wiemy.
                        A płatki śniegu sobie moze daruj w temacie chorób psychicznych bo zaczynasz pisać jak kochanka Młynarskiego
                    • mandre_polo Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 15:17
                      Aspergera i coś krzyżowego. Stosunek do matki niepokojący.
                      Szokuje że jednak on na serio mówił do słuchaczy, to nie była kreacja pod nocna porę. Dorośliśmy do oceny tamtego czasu i ludzi.
                    • chatgris01 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 16:41
                      aandzia43 napisała:

                      > Subtelniejsze
                      > odmiany atypowej neurologii albo nie były w ogóle wychwytywane, albo wychwytyw
                      > ane i traktowane w dwojaki sposób: 1. przykręcę mu śrubę to będzie musiał się z
                      > mienić, 2. kombinuję jak mogę a i tak niewiele to pomaga.
                      >
                      Tak.
                      O to mi właśnie chodziło.
    • em_em71 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 11:53
      O kurcze, wydawało mi się, że całkiem niedawno zaglądałam na jej profil.
    • alex_vause35 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:31
      Niewątpliwie toksyczny - chory - człowiek przyciągnął toksyczną partnerkę, ot i tyle.
      Biologicznej rodzinie, a głównie sparentyfikowanym córkom mogę tylko współczuć użerania się z chorym człowiekiem, a później z neksią z piekła rodem.
    • hrabina_niczyja Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 13:59
      Czy wszyscy to nie wiem, ale ta kobieta i owszem, nienawidziła wszystkich. Córkom na pewno spadł ciężar z życia. I bardzo dobrze dla nich. Nie prawdopodobna toksyczność, agresja, nienawiść i odpadły.
    • aandzia43 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 14:50
      Smarowała przez lata koszmarne jadowite posty na różnych forach. Rodzina Młynarskich konsekwentnie milczała, przynajmniej przez zdecydowaną większość czasu. Teraz już po wszystkim, niech jej ziemia lekką będzie.
    • alibaba098 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 14:54
      Czyli naprawdę miała tego raka z przerzutami. Pamiętam, że rok temu podejrzewano ją o manipulację.
      Smutne to życie miała. Najpierw 11 lat skakania dookoła toksyka, potem prawie drugie tyle szarpaniny z jego familią, zapewne również niezbyt sympatyczną i empatyczną. Rzuciło się kobitce nie tylko na pierś, ale też chyba na psychikę, w sumie dość zrozumiałe, jeśli spojrzeć z dystansu.
      Dla nas nauka - nie dać się wrobić w bycie konkubiną dziada, nawet sławnego i bogatego.
      • aandzia43 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 15:10
        Na psychikę nic jej się nagle nie rzuciło po śmierci M. tylko miała coś na niej dużo wcześniej. Szarpaninę sama sprokurowała i sama ja ciągnęła konsekwentnie. Nikt jej też nie wrabiał w starego dziada, są kobiety zaprogramowane na łapanie odprysków sławy i kręcenie gównoburz.
        • dni_minione Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 16:04
          Na pewno miała już zwichrowaną wcześniej, skoro weszła w ten związek. Gość, z którym własne córki nie mogą przebywać w jednym pomieszczeniu, nie może być dobrym partnerem dla żadnej kobiety.
      • hanusinamama Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 17:09
        Ale ta szarpanina z familia to była jej decyzja. Nie musiała się z nikim szarpać. Poza tym to bardziej ona ich szarpała..
        • ichi51e Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 15.02.24, 22:59
          W sumie im się nie dziwię skoro sytuacja wyglądała tak
          „ Joanna Kossowska poznała ukochanego zaledwie dwanaście lat przed jego śmiercią. Wówczas był jeszcze żonaty. Kobieta zaoferowała mu swoją miłość. Para była ze sobą niezwykle blisko. Ponadto, jak twierdziła Kossakowska, to dzięki niej objawy choroby Młynarskiego się uspokoiły. "Przez 11 lat naszego związku Wojtek nie miał nigdy manii, najbardziej uciążliwej dla otoczenia fazy choroby afektywnej dwubiegunowej, na którą cierpiał od lat. Nie miał, bo miał dobry, bezpieczny dom. Miał we mnie przyjaciela i oparcie - pisała Kossowska na Facebooku o swoim ukochanym. ”
    • nangaparbat3 Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 13.02.24, 16:21
      A co mnie to obchodzi? Piosenki Młynarskiego są genialne i będę ich słuchać jak słuchałam.
      Życie prywatne Młynarskiego to jego prywatna sprawa.
    • tapatik Re: Zmarła konkubina Wojciecha Mlynarskiego 15.02.24, 21:52
      Ona była na forum. Nie wiem czy tu, ale łaziła po forach dla samotnych. Kilka lat temu napisała, że ma raka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka