Dodaj do ulubionych

Pomocy. Muszę uciec od partnera.

17.03.24, 23:09
Wiem że jest źle że muszę odejść ale potrzebuje waszego wsparcia psychicznego, nie mam nikogo kto by mi dał kopa, jestem sama.
Otóż sytuacja wygląda tak rozstałam się rok temu z partnerem a po pół roku daliśmy sobie jeszcze jedną szansę. Mam dwoje dziecko jedno z nim, drugie nie, ale wychowywał je jak skończyło rok. Odkąd zeszliśmy się dzieci cały czas mówią że są szczęśliwe że w końcu znowu jesteśmy rodziną. Że bardzo im było smutno że nie byliśmy razem, szczególnie starsze dziecko to przeżywało. Że teraz mamy nowy dom i rodzice są razem. Początek po powrocie był piękny naprawdę myślałam że będzie super. Ale niestety jest gorzej niz było. Najgorsze jest to że on w oczach dzieci jest bogiem , mówią że mama co chwilę krzyczy na tatę że mam co chwilę zły humor. Zaczął nadużywać alkoholu i zachowywać się skandalicznie, nie mogę widywać się z nikim, siedzę cały czas w domu, gdy za długo jestem w sklepie dostaje telefony, straciłam dwie prace bo jego zdaniem flirtowalam na każdym kroku z kimś. Potrafi przez 4 dni pić. I gdy po chwilowej drzemce wstaje, poprostu się do mnie o wszystko przyczepia, że jestem ohydna, że czemu siedzę, że on chce jeść, Albo na kacu zmusza mnie do sexu i jak odmawiam to mówi że go zdradzam bo jak taka młoda dziewczyn może nie chcieć tego robić. Dzieci nie rozumieją czemu ja się denerwuje , tatuś jest wtedy zabawny i wszystko im kupuje. Po swoim kilku dniowym "resecie" tak to nazywa, jest "przekochany" przeprasza i próbuje rekompensować, na początku to działało ale teraz czuję do niego obrzydzenie. Gdy się do mnie przytula bierze mnie na wymioty, Jutro planuje spakować wszystkie rzeczy i się wyprowadzić z dziećmi , boje się też że coś mi zrobi, już była taka sytuacja, zakluczył mnie w domu i zabrał mi telefon. W dodatku mówił dzieciom że mama nie chce rodziny i czułam się przed dziećmi podle. Psychicznie jestem wykończona. Jeszcze wyrzuty dzieci... Nie wiem jak to wszystko zorganizowac. Najlepiej żebym to zrobiła jak go nie ma. Ale boje się że gdy zamówię taxowke to on nagle przyjedzie. Pracuje obok domu i nie raz sprawdza mnie w domu co robię. Poradzicie mi coś? Tylko proszę bez żadnych hejtow, mam już dosyć złych słów z jego strony. Wiem że muszę się wynieść wiem to i dlatego piszę ten post. Jak to wszystko zorganizować.
Obserwuj wątek
    • heywy Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 08:17
      Nie pomogę, ale poradzę: zgłoś się do organizacji pomagającej ofiarom przemocy w Twoim regionie. Koleżanka udzielała bezpłatnej pomocy prawnej w takiej placówce, stąd wiem, że potrafią bardzo sprawnie zorganizować wyprowadzkę i przenosiny w bezpieczne miejsce.
    • runny.babbit Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 08:29
      Nie masz nikogo kto mógłby cię wesprzeć? Rodzina, znajomi, przyjaciele? Zdecydowanie powinnaś akcję przeprowadzić z asystą, gdyby mąż zaczął fikac nie bój się wezwać policji. Rada z szukaniem pomocy u organizacji prokobiecych też bardzo dobra
    • alpepe Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 08:36
      Dzieci nie znają nic innego, to mogą sobie. Tu dzieci i ryby głosu mieć nie powinny i nie dawaj im głosu, bo to dzieci, one sobie mogą wybrać rodzaj deseru, a nie, czy żyć w domu pijącego i agresywnego faceta. Ty jesteś dorosła, więc nie obarczaj za swój marazm współwiną dzieci.
      Poradzisz sobie. Będzie bardzo ciężko, ale poradzisz sobie. A dzieci kiedyś załapią właściwą perspektywę. Powyżej dano ci masę dobrych rad. Najtrudniejszy jest pierwszy krok, potem już idzie. Powodzenia.
    • memphis90 Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 08:44
      Masz kogoś bliskiego? Rodzine, siostrę, przyjaciółkę?
      Masz już zaplanowane gdzie zamieszkasz?
      Zwróciłaś sie o pomoc psychologiczną?
      Zgłosiłaś sie do ośrodka pomocy dla osób poddanych przemocy, żeby założyć niebieska kartę?

      Dwa pierwsze na cito, żeby sie wyprowadzić. Ale kolejne punkty również obowiązkowe.
      • zagubiona98 Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 09:19
        Mam zaplanowane. Mieszkanie własnościowe ojca za które nie muszę płacić .
        • memphis90 Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 09:24
          No to chodu. Zapisz sobie teraz ładnie na karteczce dlaczego uciekasz.
          O gwałtach.
          O więzieniu w domu.
          O kontroli.
          O awanturach i wyzwiskach.
          O chorobie alkoholowej.

          I przypominaj to sobie za każdym razem, kiedy będzie „do rany przyłóż” i obiecywać, ze teraz będzie inaczej, ze masz wrócić… Nie będzie. Będzie gorzej i gorzej za każdym powrotem, bo będzie mieć poczucie, ze może sobie na to pozwolić.
    • jasnoklarowna Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 08:45
      A masz przemyślane dokąd sie wyprowadzisz? masz jakieś bezpieczne miejsce? no i czy jesteś w stanie finansowo ogarnąć utrzymanie? jeśli nie to daj sobie chwilę na przygotowanie. Nawet jeśli masz, to i tak zgłoś się do organizacji pomocowej, choćby po to, żeby w chwili kryzysu czy problemów móc zwyczajnie zadzwonić i uzyskać choćby wsparcie psychiczne.
      Trzymam kciuki, pisz co z wami, daj znać czy się udało.
      • klaramara33 Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 09:02
        Może do domu samtnej matki. Moja koleżanka tak zrobiła, gdzie warunki były dobre plus wsparcie prawne i psych.
      • zagubiona98 Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 09:18
        Tak, mam gdzie iść. Mieszkanie mojego ojca , który wyjeżdża za granicę jest wolne i mogę tam iść. Więc to nie problem. Tym bardziej że jest opłacone. I jego własnościowe. A co do pieniędzy to mam trochę uzbierane. Nie jest to duża suma ale na miesiąc życia starczy.
        • jasnoklarowna Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 09:30
          To super, najważniejsze masz zapewnione. Mimo tego naprawdę warto zgłosić się do organizacji, pomoże ogarnąć sprawy socjalu i ew. wsparcia psychicznego.
          Jednocześnie rozglądaj się za pracą. I przygotuj się psychicznie na wyrzuty dzieci. Także na podchody partnera który pewnie będzie chciał dzieci na swoją stronę przeciągnąć. Przetrwasz to, a dzieciom wytłumaczysz kiedyś jak już dorosną na tyle by zrozumieć.
          I dawaj znać co u ciebie.
          Może nie będzie też złym pomysłem żeby część rzeczy, tych najważniejszych cichcem wynieść wcześniej do mieszkania taty. Tak by w chwili zero mieć jak najmniej do zabrania i by nic waznego partner w domu nie zaaresztował.
        • stasi1 Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 09:38
          Na miesiąc życia to trochę mało. Jak już będziesz sama będą inne wydatki
          • eriu Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 14:57
            To daj jej te pieniądze jak takiś mądry. Kobieta musi być najpierw bezpieczna. Nie można siedzieć z kimś kto kontrolujei gwałci. Ona potrzebuje bezpieczeństwa fizycznego najpierw i sobie zarobi.
            • stasi1 Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 23.03.24, 18:01
              A czemu miałbym jej dać? Na zaczęcie nowego życia to jest jednak mało
    • primula.alpicola Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 09:23
      Przede wszystkim się wyprowadź. I poszukaj terapii bo sama sobie nie poradzisz z tym całym bałaganem który masz w głowie.
    • mia_mia Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 10:00
      A masz zabezpieczone jakieś dowody, nagrania? W jakim wieku są dzieci?
      Facet może być niebezpieczny z tego co piszesz. Może trzeba porozmawiać z prawnikiem, zabezpieczyć pomoc psychologiczną dla dzieci.
      Może ktoś mógłby zabrać je na czas wyprowadzki i ewentualnej awantury.
      Cofnęłaś mu wszystkie ewentualne pełnomocnictwa? Zgodę na odbieranie nie jego dziecka, masz kontakt z tamtym ojcem?
      Kto wie o twoim planie?
      • zagubiona98 Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 10:16
        Dzieci w wieku. 4 i 6. Nagrania mam, może kilka jak leży pod wpływem bądź się zatacza . Z tamtym ojcem nie mam kontaktu od 5 lat. Dzieci w tym czasie mam gdzie zostawić. Nikt jak narazie o moim planie nie wie.
        • zagubiona98 Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 10:18
          Dzisiaj odtajał po weekendowym melanżu. Zawiozłam dzieci do przedszkola. Myslalam że pójdzie do pracy i na spokojnie ogarnę coś. Ale dziwnym trafem zostaje w domu i się przymila.
    • eagle.eagle Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 10:07
      Przecież on wie gdzie się wyprowadzisz , wiesz że tam będzie przychodził będzie się awanturował że chce się z dziećmi zobaczyć ... Musisz powiadomić o wszystkim dzielnicowego, pewnie niewiele może ale warto aby wiedział o wszystkim, instytucje które pomogą Ci się prawnie od niego uwolnić. Może jest możliwość aby twój tata zjechał i mieszkał z wami, miałabyś męskie wsparcie i jako taki ochronę.
      Czy dzwoniłaś na policję jak robił Ci krzywdę, np nie dał wyjść z domu, zabierał klucze ? Nic nie piszesz więc pewnie nie, dlaczego? Czy będziesz miała teraz odwagę dzwonić do nich, jak "tylko" będzie Ci się dobijał do drzwi bo on do dzieci ?
      Wyprowadzka aby ottajać i wszelkie grupy, instytucję które tylko masz w swoim mieście, abys uwierzyła że masz prawo żyć w spokoju bez kłótni i krzyków. I przygotuj się że na początku , przez pierwszy rok, dwa będzie dużo trudniej jak teraz.
    • berdebul Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 10:14
      Koniecznie prawnik, wystąp od razu o miejsce zamieszkania dzieci przy Tobie i alimenty.
      Szukaj tez wsparcia psychologicznego dla siebie i dzieci (fundacje?).
    • lena.morgenstern Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 12:13
      Podjęłaś bardzo dobrą decyzję. Trzymam kciuki i wierzę mocno, że uda Ci się odejść i zbudować nowe życie - bez przemocowego partnera.
      Dostałaś już wiele mądrych porad, większość dziewczyn pisze o „grupie wsparcia”, osobiście uważam, że powinnaś jak najszybciej takiej poszukać - może to być rodzina, przyjaciele, ale też instytucja. Osoby, które będą wspierały Cię na Twojej drodze i utwierdzały w przekonaniu, że robisz dobrze, ratujesz siebie i dzieci.
      Wszystkiego dobrego!
    • zagubiona98 Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 15:15
      A może jest ktoś z okolic Trójmiasta i mógłby mi pomóc w transporcie?
    • skumbrie Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 15:21
      Trolling. Niezły, bo pikajace serduszka się uaktywniły.
      • zagubiona98 Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 15:22
        ???
    • cegehana Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 18.03.24, 17:14
      Nie jest prawdą, że dzieciom odpowiada taka sytuacja. Dzieci adaptują się do życia w patologicznej rodzinie, jednym ze sposobów jest tworzenie iluzji kochających rodziców w miejsce przenocowych i pijanych (bo myśl że ich nie ma jest na tym etapie życia zbyt przerażająca).
    • szczera.wiera Re: Pomocy. Muszę uciec od partnera. 24.03.24, 07:36
      zagubiona98 napisał(a):

      > Wiem że jest źle że muszę odejść ale potrzebuje waszego wsparcia psychicznego,
      > nie mam nikogo kto by mi dał kopa, jestem sama.
      > Otóż sytuacja wygląda tak rozstałam się rok temu z partnerem a po pół roku dali
      > śmy sobie jeszcze jedną szansę.

      Trolololo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka