Forum Dom Ekologia
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Termometry nie kłamią

    IP: *.sggw.waw.pl 04.11.11, 15:06
    Dlaczego pokazywany jest zakres tylko od 1800 roku?
    www.planetseed.com/uploadedImages/Science/Earth_Science/Global_Climate_Change_and_Energy/carbonDioxideLevels.jpg
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jaca i co z tego? IP: *.swietojanska.net 04.11.11, 15:12
        problem w tym ze wiekszosc z ludzi nie watpi w ocieplenie, natomiast powody jakie probuje sie lansowac to juz zupelnie inna para kaloszy, wg mnie na podgrzanie atmosfery ma wplyw natezenie ruchu lotniczego, jak patrze w niebo to wciaz widze je zachmurzone cienka warstwa chmur od przelatujacych samolotow. to jest moje teoria jak sadze bardziej prawdopodobna niz co2 histeria
        • Gość: dajciespokoj Re: i co z tego? IP: *.nplay.net.pl 04.11.11, 15:19
          Dajcie spokój!
          Przecież to całe ocieplenie klimatu jest od nas niezależne, wiecie skąd się wzięła nazwa Grenlandia? Od green land - czyli Grenlandia kiedyś była zielona, potem około 1500 roku zamarzał Bałtyk, teraz znowu klimat się ociepla itd. +1 st. Celsjusza, czy nawet (niewyobrażalne) +5 st. Celsjusza nie stanowi żadnego zagrożenia dla planety, ale UE wydaje na tę walkę z wiatrakami 200 mln USD! Laureat Nagrody Nobla vicek USA zarabia 100 mln USD rocznie itd. niezły biznes, za który płacą podatnicy-naiwniacy ;)
          W Polsce też obserwuję różne grupy interesu, które wchodzą w energię odnawialną - to będzie niezły biznes, wszak klimat się ociepla i trza ratować planete!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • peterus1 Grenlandia 04.11.11, 16:17
                Z Wikipedii: "The name Grenland is derived from a people, the Grener, i.e. "the land of the Grener"."

                Ale to nie jest specjalnie na temat. Pytania są następujące:
                - czy się ociepla (tak),
                - czy to ocieplenie jest jakaś wyjątkową anomalią, wcześniej na Ziemi nie spotykanym fenomenem (nie),
                - czy ocieplenie będzie niekorzystne dla ludzkości (raczej nie),
                - czy da się je powstrzymać - i czy koszt tego powstrzymania będzie niższy niż straty związane z ocieplonym klimatem (zdecydowanie nie).
                Z całą pewnością WARTO interesować się tym tematem i warto pytać. W mojej ocenie - nie warto jednak działać. Dużo lepiej wyjdziemy na pozostaniu na obecnym kursie. Ropa i węgiel i tak w ciągu 100 lat się wykończą, gaz nie wiele później. Tak czy inaczej przejdziemy na energię odnawialną. Tylko, że w naturalny sposób.
                • bumcykcykhopsiup Re: Grenlandia 04.11.11, 18:05
                  "- czy ocieplenie będzie niekorzystne dla ludzkości (raczej nie)"
                  tak-bedzie bardziej sucha tam gdzie obecnie nie ma zbyt duzo wody, a bedzie padac wiecej tam gdzie obecnie pada sporo.
                  -> produkcja zboz , warzyw i owocow dostanie po dupsku w njblizszych 30-tu latach.
                  (w nawiasie- podobno wg naukowcow zuzywamy we wrzesniu te zasoby, ktore ziemia jest w satnie odnowic w ciagu roku. na 25% deficycie nie da sie zbyt dlugo jechac.)
                  • jamnnik Re: Grenlandia 04.11.11, 21:24
                    bumcykcykhopsiup napisał:

                    > -> produkcja zboz , warzyw i owocow dostanie po dupsku w njblizszych 30-tu
                    > latach.

                    bez obaw, jest jeszcze sporo miejsca gdzie nie można nic uprawiać ze względu na zbyt surowy klimat.... może za 30 lat Grenlandia stanie się światowym liderem w produkcji ogórków i pomidorów :)
                    • bumcykcykhopsiup Re: Grenlandia 04.11.11, 21:29
                      problem polega na tym, zekiedy grenlandia stanie sie swiatowym centrum produkcji warzyw, wtedy caly pas strefy umiarkowanej bedzie musial sie przerzucic na uprawe oliwek, a pas srodziemnomorski bedzie mogl jeno uprawiac kaktusy...
                      • jamnnik Re: Grenlandia 04.11.11, 21:34
                        bumcykcykhopsiup napisał:

                        > problem polega na tym, zekiedy grenlandia stanie sie swiatowym centrum produkcj
                        > i warzyw, wtedy caly pas strefy umiarkowanej bedzie musial sie przerzucic na up
                        > rawe oliwek, a pas srodziemnomorski bedzie mogl jeno uprawiac kaktusy...

                        no jasne, już czytałem o Polskim zagłębiu paprykowym, więc nie widzę problemu
                      • jamnnik Re: Grenlandia 05.11.11, 10:46
                        Gość portalu: EM napisał(a):

                        > To akurat ludzi w Afryce bedzie malo interesowac.

                        oczywiście, ale tylko tych którzy tam jeszcze zostaną
        • Gość: gari Totalna bzdura IP: 83.238.72.* 04.11.11, 15:42
          > problem w tym ze wiekszosc z ludzi nie watpi w ocieplenie,

          Totalna bzdura, większość ludzi nie wierzy w globalne ocieplenie. "Panie, jakie ocielenie, ja pół dnia musiałem wczoraj podwórko odśnieżać"

          jak patrze w niebo to wciaz widze je zachmurzone cienka warstwa chmur od przelatujacych samolotow.

          To nie chmury, to chemtrailse specjalnie rozpylane przez Rząd Światowy by nas wytruć.
        • Gość: monkeysoundsystem Re: i co z tego? IP: *.dynamic.chello.pl 04.11.11, 15:54
          caly czas nie moge uwierzyc, ze tacy ludzie jak Pan istnieja jeszcze na swiecie. Dostaje Pan wykres gdzie pokazana jest cyklicznosc skokow temperatury na swiecie na przestrzeni setek tysiecy lat i pisze Pan "i co z tego" nastepnie juz po obejrzeniu wykresu podaje Pan swoja teorie, z ktorej trzeba by wysnuc wnioski iz kilkaset tysiecy lat temu lataly rownierz samoloty. Jest Pan glupi.
      • Gość: vc.0 pierdu pierdu IP: *.rev.zagiel.com.pl 04.11.11, 15:23
        Bezczelnosc politykow i grup lobbystycznych nie zna granic. czlowiek odpowiada za tak smieszna ilosc energii w skali globalnej w porownaniu ze sloncem ze jest bez najmniejszego znaczenia dla globalnego ocieplenia czy tez raczej dla cyklicznych zmian klimatycznych. Jeden wulkan jak porzadnie pierdnie wyrzuca tyle energii ile caly przemysl przez rok. a co dopiero jak pierdnie slonce w nasza strone. tak wiec brednie o globalnym ociepleniu wywolanym przez czlowieka skwitowac mozna tylko tytulowym PIERDU-PIERDU.
        zupelnie innym problemem sa natomiast zanieczyszczenia czyli smierdzace spaliny, gowno w rzekach, smieci syntetyczne. o ile ma to maly wplyw na klimat o tyle wielki na jakosc zycia.

        pozdrawiam
        • Gość: widget Re: pierdu pierdu IP: 69.195.136.* 04.11.11, 18:38
          I ty tak potrafisz zauważyć kiedy słonce pierdnie w twoją stronę i od razu robi ci się cieplej czy jak to jest?
          Bo nie rozumiem twojej tezy, czy słońce pierdzi nieustannie coraz mocniej od 200 lat czy pierdzi
          sobie tak od czasu do czasu i wtedy od razu w środlku zimy jest 40 stopni C a jak w lato to dochodzi
          do 80 stopni C. Przecież mówiłeś o potęznych pierdnięciach, więc nie chodzi o jakąś tam burzę
          z piorunami.
          • jamnnik Re: pierdu pierdu 04.11.11, 21:33
            Gość portalu: widget napisał(a):

            > I ty tak potrafisz zauważyć kiedy słonce pierdnie w twoją stronę i od razu robi
            > ci się cieplej czy jak to jest?
            > Bo nie rozumiem twojej tezy, czy słońce pierdzi nieustannie coraz mocniej od 20
            > 0 lat czy pierdzi sobie tak od czasu do czasu i wtedy od razu w środlku zimy jest 40 stopni C > a jak w lato to dochodzi do 80 stopni C.

            różnica skali.... takie pierdnięcie może trwać np. 300lat....
            tak jak nagle wymarły dinozaury... tyle że to wymieranie trwało około 1mln lat
        • Gość: EM Re: pierdu pierdu IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 05.11.11, 00:05
          > Bezczelnosc politykow i grup lobbystycznych nie zna granic. czlowiek odpowiada
          > za tak smieszna ilosc energii w skali globalnej w porownaniu ze sloncem ze jest
          > bez najmniejszego znaczenia dla globalnego ocieplenia czy tez raczej dla cykli
          > cznych zmian klimatycznych. Jeden wulkan jak porzadnie pierdnie wyrzuca tyle en
          > ergii ile caly przemysl przez rok. a co dopiero jak pierdnie slonce w nasza str
          > one. tak wiec brednie o globalnym ociepleniu wywolanym przez czlowieka skwitowa
          > c mozna tylko tytulowym PIERDU-PIERDU.

          Dzwine. Setki lepiej od ciebie wyksztalconych ludzi na to nie wpadlo...
      • charlie11 Chlopaki nie odpuszczaja 04.11.11, 15:51
        Kasa jest potrzebna
        --
        'The most terrifying words in the English language are: I'm from the government and I'm here to help.' - Ronald Reagan

        'A government big enough to give you everything you want, is strong enough to take everything you have.' - Thomas Jefferson
      • Gość: zzz A gdzie tu widać wpływ człowieka? IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.11, 16:44
        A gdzie tu widać wpływ człowieka? Nie widzę dowodu, widzę tylko coś, co już w przeszłości miało miejsce wiele razy i jest czymś w pełni naturalnym. Zresztą, nawet zakładając :wpływ" człowieka na globalne ocielplenie, to jest cała rzesza krajów, z Chinami na czele, które mają głęboko gdzieś wszelkie normy ekologiczne, a europejskiej lewactwo nakładając kolejne pęta na gospodarkę Unii spowoduje wzrost kosztów produkcji i jej dalszy transfer do Chin, Wietnamu, czy Bangladeszu, czykli miejsc, gdzie władza ekooszołomów nie sięga. Brawo.
        • bumcykcykhopsiup Re: Termometry nie kłamią 04.11.11, 18:10
          jestes kompletnym kretynem, ktory nie umie czystac. te badania prowadzil naukowiec znany wczesniej ze swojego sceptycyzmu co do ocieplenia. kase dala firma petrochemiczna- najmniej zainteresowana w propagowaniu global warminga- ale ty twierdzisz swoje.
          jestes zenadnym typem.
          • bumcykcykhopsiup Re: Termometry nie kłamią 04.11.11, 18:29
            uzywajac przykladu:
            episkopat daje kase na badania czy bog istnieje, i te badania przeprowadza naczelny frondy. po czym po badaniach mowi, ehm.. "sory biskupie, ale badania wykazuja ze boga nie ma." (jesli nie wierzysz w boga, zamiast naczelnego frondy wstaw szefa moskiewskiego instytutu fizyki, za zlecenie politbiura)
            tak te badania na temat ocieplenia wygladaly
          • mapokl Termometry kłamią 04.11.11, 23:42
            Ale badanie nie daje dowodu na to, że ocieplenie klimatu jest powodowane przez człowieka. Określa tylko, że na przełomie 200 lat temperatura rośnie.

            Nie zmienia to faktu, że badania naukowe dowodzą, że klimat zmieniał się znacznie i ocieplał czy oziębiał o wiele szybciej niż obecnie. I to działo się na przestrzeni milionów lat. W okresie jury temperatura była o wiele wyższa niż obecnie. W okresie zlodowaceń była o wiele mniejsza.

            Są znane też sytuacje gdzie stężenie CO2 w powietrzu było większe niż obecnie i rosło, a temperatura spadała
            Polecam się zapoznać:
            www.planetaziemia.pan.pl/GRAF_aktual-2009/11_Stanowisko_KNG.pdf
            • bumcykcykhopsiup Re: Termometry kłamią 05.11.11, 00:18
              zdeyduj sie na cos, czyliu zienial sie szybciej , czy wolniej.poza tym masz jaies dane, czy pykasz liczby spod nosa?
              "Nie zmienia to faktu, że badania naukowe dowodzą, że klimat zmieniał się znacznie i ocieplał czy oziębiał o wiele szybciej niż obecnie. I to działo się na przestrzeni milionów lat. "
            • Gość: EM Re: Termometry kłamią IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 05.11.11, 00:22
              > Ale badanie nie daje dowodu na to, że ocieplenie klimatu jest powodowane przez
              > człowieka. Określa tylko, że na przełomie 200 lat temperatura rośnie.

              Jedynym "naukowym" dowodem byloby zbudowanie drugiej ziemii.

              > Nie zmienia to faktu, że badania naukowe dowodzą, że klimat zmieniał się znaczn
              > ie i ocieplał czy oziębiał o wiele szybciej niż obecnie. I to działo się na prz
              > estrzeni milionów lat.

              Tak, ale w tym przypadku mamy do czynienia z duza dokladnoscia pomiarow, a nie wynikami szacunkowmi ktorych dokladnosc to pare tysiecy lat.
          • indywidualismus Re: Termometry nie kłamią 05.11.11, 14:34
            bumcykcykhopsiup napisał:

            > jestes kompletnym kretynem, ktory nie umie czystac.
            Spójrz w lustro i odnieś to do siebie! Wyobraź sobie, że inni potrafią nie tylko "czystac", lecz także czytać a nawet używać komputera! Ty w każdym razie jesteś nieużytym trollem!


            --
            P.S.
            Nie wątpię, że mnie zbluzgasz, ale nie licz, że to przeczytam. Mam wiele ciekawszych rzeczy do roboty.
        • altavitae Re: Termometry nie kłamią 04.11.11, 18:16
          Gość portalu: .... napisał(a):

          > otóż to>>>> dlaczego zakres jest tylko od 1800 roku n.e.???
          >
          > niech pokażą wszystkim od 1800 p.n.e.....okazałoby się, że ten cały filmik o oc
          > iepleniu można w tyłek sobie włożyć.....ale widocznie eko-naukowcy liczą na jak
          > ieś granty od ekooszołomów:/
          ___________________________________________________________________________
          Alez oczywiscie !
          Jest taki grafik w necie...gdzie identyczna sytuacja(temperatury ) jest pokazana w ..SREDNIOWIECZU !!!!!!!
          To jest oczywiscie w mikroskali geofizycznej.
          Natomiast w makroskali ...grafiki pokazuja takie zjawiska co jakies 50 000 lat 1 !


          --
          ************************************
          "Acredite sempre no seu trabalho"

          ************************************
          • redix68 he he he 04.11.11, 21:06
            1. mikroskala geofizyczna
            2. 50 000 lat - makroskala!
            Cieszę się jednak, że nawet ty połapałeś się i poznałeś w tym pseudonaukowym bełkocie.
            Proponuję na przyszłość pokazać wspominane przez ciebie grafiki i ograniczyć komentarz,styl okropny
      • szabo Termometry nie kłamią 04.11.11, 17:41
        Wróć do podstawówki na zajęcia z geografii i spróbuj zapamiętać różnicę między klimatem a pogodą a także między klimatem lokalnym a globalnym. Potem wróć i pisz posty, może mniej głupie.

        Występowanie śnieżyć tam gdzie ich zwykle nie było (jeżeli dzieje się w dłuższym okresie) to raczej dowód na zmiany klimatu. Klimatolodzy nie patrzą na pojedyncze zjawiska, to jest właśnie problem, bo ludzie nie są w stanie wyjść poza swoje codzienne doświadczenie. Jeżeli ich to nie dotyczy, to po prostu olewka, jeżeli dotyczy, to pojawia się odrzucenie. Nie ważne ile badań, dowodów, analiz się przedstawi. Jak ktoś nie wierzy w antropogeniczne zmiany klimatu, to nie uwierzy i będzie wypisywał bzdury w internecie.
        • Gość: widget Re: Termometry nie kłamią IP: 69.195.136.* 04.11.11, 18:23
          Wiele rzeczy ich dotyczy ale oni inie wychodzą poza wąski horyzont czasowy i przestrzenny.

          Ich rozumowanie jest ułomne. Interesują się tym co leży w tym wąskim horyzoncie
          i ich nauka polega w zasadzie na nauce z osobistego "doświadczenia" plus ploty opowiadane przez
          znajomych, którzy oni uważają za autorytety bo n.p. mają kasę, "rwanie" czy jakąs lokalną władzę
          lub wpływy.

          Nawet te ploty oczywiście filtrują przez swój sposób pojmowania na innych plotach ukształtowany
          i koło się zamyka.

          Nie interesuje ich to co było dawno albo będzie późno gdyż uważają, że nic im po tym.
          Z tego samego powodu nei interesują się tym co się dzieje daleko.

          Te wpływy oczywiście do nich docierają - rosną ceny, zmienia się ukłąd sił na świecie,
          pojawiają się kryzysy. Ale dla nich ten daleki świat jest nierealny więc nadal nie wierzą, że coś
          dalekie mogło na nich wpłynąć i szukają sobie winowajcy w pobliżu, wewnątrtz swojego horyzontu - Żydzi, masoni, Tusk, Wyborcza, spiski wszelkiego rodzaju, amerykańskie bomby wywołujące trzęsienia Ziemii w Japonii itp..

          Szukają po prostu przyczyny tam, gdzie wydaje im się mogliby ją zdusić, czyli blisko.
          Preszłoscia się nie intersują a mogliby z niej wyciągnąć wmioski na dziś.
          Przyszłością tez nie a mogliby się dowiedzieć czy coś ich spotka szybko czy nie.

          Przykłąd zwalania na Amerykanów winy za trzęsienia Ziemii jest klinicznie typowy:

          Ludziska starają się układać swoją układankę z ograniczonej ilości klocków, jak najmniejszej.

          Po co poszerzać wiedzę o jakąś tektonikę? Łapu-capu to co jest już w głowie - ooooo amerykańskie
          bomby atomowe, bingo!

          Na lekcji w szkole nikt im nie tłumaczył jaką energię wyzwala bomba, a jaką poślizg płyt.
          Nawet jakby im ktoś chciał tłumaczyć to by zapytali: Do czego mi to będzie potrzebne?
          A, nie da się tego zjęść? No to mi to nie potrzebne.

          Ale jednak jakąś potrzebę mówienia, o tym co daleko, odczywają. Nie wiem dlaczego.
          Do czego im to potrzebne?
        • redix68 nikt im nie uwierzy, bo manipulują danymi 05.11.11, 13:04
          Tak jak w przypadku zmiany granic lodowców w Himalajach, pomijaniu roli naturalnych procesów, metodologię wyznaczania średnich rocznych temperatur etc. Te przekręty są znane i opisywane w literaturze fachowej. Gdybyś ją znał, to słyszałbyś i o dowodach (jak np. zawartość argonu w atmosferze) na zerowy wpływ człowieka na zmiany klimatu. Poszperaj i poczytaj.
          Głównym przekrętem jest pomijanie cykli Milankovicia. Zresztą pisanie o zmianach klimatycznych w ogóle już nie jest trendy, bo UE nie ma środków na "walkę" i wycofuje się z kolejnych programów. W przypadku Polski może to oznaczać, że kary za emisję nie zostaną wprowadzone, co spowoduje, że ceny nie poszybują w górę. Uff
      • paul_kemp Lewacki bełkot 04.11.11, 17:58
        Klimat na Ziemi zmienia się cyklicznie. Raz jest chłodniej, raz cieplej i takie zmiany zachodziły jak człowiek dłubał w ziemi patykiem. Takie zmiany zachodzą też dzisiaj i będą zachodziły w przyszłości. Może i jest coś takiego jak globalne ocieplenie, ale sabotowanie przez zielonych faszystów z tego powodu przemysłu to nic innego jak akt terroryzmu i sposób na kradzież znacznych sum pieniędzy.
        • bumcykcykhopsiup Re: Lewacki bełkot 04.11.11, 19:04
          chodzi o skale zjawiska. dawniej takie zmiany zachodzily na przestrzeni tysiecy lat. obecnie w przciagu niecalych 100 lat srednia tempetarura wzrosla o 2 soprnie, dziwnie zazebiajac sie o rewolucje przemyslowa...
          ale do niektorych nigdy nic nie dotrze, bo wszedzie widza spiski "lewakow"
          • paul_kemp Re: Lewacki bełkot 04.11.11, 19:54
            Jasne jasne. Po Bałtyku w pewnym okresie średniowiecza dało się przejechać saniami z Polski do Szwecji. W sezonie powstawały na skutym lodem morzu karczmy. A i były czasy, gdy na terenach Anglii uprawiano winorośl. Małe zlodowacenia, małe ocieplenia to nic niezwykłego i nie trzeba tutaj tysięcy lat.
            Chodzą opinie, że następuje obecnie kolejne małe zlodowacenie. Ciekawe, co wtedy lewactwo-robactwo wykombinuje żeby się nachapać? Już zresztą kombinują, bo jak ostatnio rok w rok było nieco chłodniej, to zamiast "globalnego ocieplenia" w tej swoje nowomowie zaczęli używać "globalnych zmian klimatu". O ileż to bezpieczniej, bo takim hasłem idzie terroryzować bez względu na kierunek trendu.
                      • Gość: EM Re: Lewacki bełkot IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 05.11.11, 00:12
                        > ano
                        > nawet w okolicach dublina widzialem takie przydomowe ogrodki :)

                        Wybacz. Zielonej Wyspy nie znam. Ale do dziewiecdziesiatego ktoregos opowiesci o palmach w Cornwall uwazalem za bujde :) Aczkolwiek - rozne typy palm moga roznie znosic warunki panujace w Irlandii. Ale tu powinien powiedziec ktos, kto sie na tym zna :)
                          • czarnymaczupikczu Re: Lewacki bełkot 05.11.11, 09:46
                            wszystko fajnie pięknie tylko że naukowcy nie są zgodni co do przyczyn tych zmian i tak na zdrowy rozum jak się na to popatrzy że jedni jakimś dziwnym trafem strasznie chcą pieniędzy ale jak widać niektórym to nie przeszkadza przecież można tam ładować lekką ręką nie swoje pieniądze w niesprawdzone teorie ale co tam :] i słusznie kolega zauważył poniżej że zeszły rok był zimniejszy to nagle się okazało że za niższe temperatury odpowiada globalne ocieplenie także ogólnie globalne ocieplenie obejmuje wszystkie możliwe przypadki zmian klimatu :] i jak rozumiem kolega juz nie pamięta podważonych i ośmieszonych prognoz zanikania lodowców :] co miały już hop siup znikać a tu jednak nie chcą cholery ale co tam Al gore się czai i napewno nas niedługo oświeci kolejnymi rewolucyjnymi ideami
                            Pozdrawiam
              • paul_kemp Re: Lewacki bełkot 05.11.11, 19:35
                Gość portalu: bumcykcykhopsiup napisał(a):

                > w ukeju obecnie choduje sie winorosl. a w przydomowych ogrodkach rosna palmy.
                > ale lewactwo-robactwo wie swoje. ni huiiia nic sie nie zmienia. postaw sobie ka
                > rczme na srodku morza baltyckiego i nachap sie milionow. tego ci zycze.

                Ty poćwicz czytanie ze zrozumieniem.
                Może za kolejne 100, 200, 300 lat będzie można znów saniami pojeździć po Bałtyku. Ziemia będzie się zmieniać bez względu na ujadanie piesków lewackich.
          • mapokl Re: Lewacki bełkot 04.11.11, 23:49
            Są znane z historii ziemi okresy w których temperatura klimatu zmieniała się o 10 C w ciągu kilkuset lat. Więc nie masz racji

            żródło: www.planetaziemia.pan.pl/GRAF_aktual-2009/11_Stanowisko_KNG.pdf
      • bumcykcykhopsiup Termometry nie kłamią 04.11.11, 18:37
        ps2
        paradoksalnie problem nie polega na zmianie nawykow ludzi co do ochrony przyrody/carbon footprintu (jakkolwiek to na posli tlumaczyc) ale na podejsciu przemyslu do kwestii ocieplenia. np w UK gospodarstwa domowe odpowiadaja zamniej wiecej 10% ogolnego wplywu na klimat. w krajach zacofanych, gdzie dalej operuja przestarzale technologie ich wplyw na pewno jest wiekszy (dane ze strony marks & spencera)
        • Gość: czytowazne Re: Termometry nie kłamią, ale analitycy tak IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.11.11, 23:46
          Poziom tej dyskusji na forum jest równie żałosny jak w tematach politycznych. Trudno zrozumieć jak ludzie niemający zielonego pojęcia o klimacie wypowiada się na temat zmian klimatu. Proponuje milczeć niż wypisywać takie BREDNIE. A może warto zamiast tego jakąś książę przeczytać z tej dziedziny? Nie to chyba zbyt nudne zajęcie dla tutejszej społeczności, a i pewnie za trudne bo dzisiejsza nauka o zmianach klimatu jest nauka fizyczna a jak wiadomo zdecydowana większość nienawidzi i nie rozumie fizyki. Stąd też nie rozumie procesów rządzących zmianami klimatu... Tagediozo...
      • jwojnar Termometry nie kłamią, albo kłamią 05.11.11, 02:34
        W pierwszym momencie wszystko jasne. Po drugim oglądaniu same wątpliwości. Np.: czemu po roku 1860 amplituda zmian gwałtownie maleje, skoro gwałtowny przyrost ilości stacji pomiarowych zaczął się jakieś 25 lat później? Czemu między rokiem 1900 a 1980 sytuacja się stabilizuje, a następnie średnia temperatura zaczyna liniowo (po uśrednieniu) rosnąć? Przydałaby się porządna analiza wyników zamiast propagandy w stylu "teraz już wszystko jasne", bo wcale nie wszystko jasne.
      • sewa1 Termometry nie kłamią 05.11.11, 08:00
        No cóż, jak już ktoś słusznie zauważył spór dotyczy przyczyn ocieplenia, a nie samego faktu. Tzw. 'man made global warming' jest hipotezą w imię której ideolodzy od naprawy świata i zwyczajni lobbyści forsują swoje wizje inżynierii społecznej.

        'Wiedzący lepiej' zawsze wzbudzali moje obawy, niezależnie od koloru.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka