Forum Dom Ekologia
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Earth Hour

    27.03.08, 11:16
    Godzina dla Ziemi

    W obliczu konieczności podjęcia powszechnych działań mających na celu ratowane Ziemi, takie akcje jak poniższa są niezwykle cenne :)

    29 marca br. o godzinie 20 czasu lokalnego, miliony osób na Ziemi, w tym mieszkańcy największych miast świata - Chicago, Sydney, Tel Avivu, Singapuru, Kopenhagi i Toronto - na jedną godzinę zgaszą światło w ramach akcji „Earth Hour” - „Godzina dla Ziemi”. Weź udział w globalnym wydarzeniu. Gdziekolwiek będziesz - zgaś światło!

    „Earth Hour” to bezprecedensowa akcja zainicjowana przez międzynarodową organizację WWF po to, by przeciwstawić się największemu zagrożeniu dla naszej planety: zmianom klimatu. Wyłączenie świateł na jedną godzinę przez ludzi na całym świecie prawdopodobnie okaże się jednym z najgłośniejszych jak dotąd komunikatów opinii publicznej w sprawie pilnej potrzeby podjęcia globalnych działań przeciwko nadmiernemu ocieplaniu się Ziemi.

    Także Ty możesz wziąć udział w tej niezwykłej akcji. Wystarczy, że wyłączysz światło w swoim domu lub biurze, w dniu 29 marca. Razem z nami zrób dobry klimat! Powstrzymaj globalne ocieplenie!

    wwf.pl/informacje/news.php?idn=319
    Obserwuj wątek
      • miska_malcova Re: Earth Hour 03.07.08, 14:19
        z całym szacunkiem, ale wyłączenie światłą na godzinę nic nie da i nie mów mi,
        że chociaż tyle warto zrobić. Nie, nie warto. Należy zmienić myślenie. Może
        zacząć dzień od segregacji śmieci? Może od postanowienia: nei wyrzucam baterii
        do smietnika? Nie kupuję zywności na styropianowych tackach? Nie biorę
        reklamówek ze sklepu?
        • genoveva Re: Earth Hour 04.07.08, 13:35
          miska_malcova napisała:

          > z całym szacunkiem, ale wyłączenie światłą na godzinę nic nie da i
          nie mów mi,
          > że chociaż tyle warto zrobić. Nie, nie warto.

          Noo, nie powiedziałabym. Przecież ta akcja nie miała na celu
          zaoszczędzenia ileś tam energii, tylko uświadomienie, że energię
          należy oszczędzać. Cytuję fragment:

          'Wyłączenie świateł na jedną godzinę przez ludzi na całym świecie
          prawdopodobnie okaże się jednym z najgłośniejszych jak dotąd
          komunikatów opinii publicznej w sprawie pilnej potrzeby podjęcia
          globalnych działań przeciwko nadmiernemu ocieplaniu się Ziemi.'

          Komunikat z całą pewnością okazał się głośny, świadczy o tym duże
          zainteresowanie akcją – liczba osób, które wzięły w niej udział oraz
          wiele dyskusji na ten temat. Czy akcja przyniosła oczekiwane
          rezultaty ? Trudno powiedzieć, na pewno była świetnym wstępem do
          zakrojonej na szeroką skalę kampanii społecznej na rzecz
          zmniejszenia zużycia energii.

          > Należy zmienić myślenie.

          Tak, dokładnie tak. Ale żeby zmienić myślenie, trzeba wiedzieć, że
          trzeba je zmienić. Sama raczej nie wpadłabym na pomysł, że klimat
          się ociepla i że może mieć to coś wspólnego ze zużyciem energii.
          Chodziło o to, aby ta informacja dotarła do jak najszerszej rzeszy
          osób.

          > Może
          > zacząć dzień od segregacji śmieci? Może od postanowienia: nei
          wyrzucam baterii
          > do smietnika? Nie kupuję zywności na styropianowych tackach? Nie
          biorę
          > reklamówek ze sklepu?

          A może warto zacząć dzień od porannej kawy, na którą zagotujemy
          nieco mniej wody niż zwykle (np. 0,5 l zamiast 1,7 l), może od
          postanowienia – dziś odmrożę oblodzoną zamrażarkę ? :>
          • miska_malcova Re: Earth Hour 05.07.08, 10:19
            > A może warto zacząć dzień od porannej kawy, na którą zagotujemy
            > nieco mniej wody niż zwykle (np. 0,5 l zamiast 1,7 l), może od
            > postanowienia – dziś odmrożę oblodzoną zamrażarkę ? :>

            popieram, popieram, nie wpadło mi to do głowy, bo parze kawę w ekspresie :-)
            Myślę, że każda droga jest dobra, aby zacząć myślec i działać ekologicznie. Ja
            już nie potrafię inaczej :) Staram się tez w tym zachować rozsądek, aby nie stać
            sie oszolomem :)
          • Gość: bolo Ja tam nie wierzę... IP: *.chello.pl 05.07.08, 10:25
            > 'Wyłączenie świateł na jedną godzinę przez ludzi na całym świecie
            > prawdopodobnie okaże się jednym z najgłośniejszych jak dotąd
            > komunikatów opinii publicznej w sprawie pilnej potrzeby podjęcia
            > globalnych działań przeciwko nadmiernemu ocieplaniu się Ziemi.'
            Osobiście popieram ocieplenie klimatu. Niechby było u nas tak, jak w
            średniowieczu, zaoszczędzimy na ogrzewaniu, a poziom mórz nie był wyższy niż teraz.
            Po drugie, zupełnie nie wierzę w to, że emisja gazów przez człowieka jest w
            stanie zachwiać czymkolwiek, wszak emisje z oceanów czy wulkanów są wielokrotnie
            wyższe. Ostatnio pojawiło się parę artykułów prasowych, zupełnie inaczej
            przedstawiających sytuację.
            • genoveva Re: Ja tam nie wierzę... 05.07.08, 16:15
              Gość portalu: bolo napisał(a):

              > Osobiście popieram ocieplenie klimatu. Niechby było u nas tak, jak w
              > średniowieczu, zaoszczędzimy na ogrzewaniu, a poziom mórz nie był wyższy niż te
              > raz.

              A ja niespecjalnie :/ Nie lubię upałów, w mieście nie da się wtedy wytrzymać,
              poza tym szkoda byłoby takich np. Malediwów
              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34287,5302814,Kiribati_tonie_przez_ocieplenie_klimatu.html
              > Po drugie, zupełnie nie wierzę w to, że emisja gazów przez człowieka jest w
              > stanie zachwiać czymkolwiek, wszak emisje z oceanów czy wulkanów są wielokrotni
              > e
              > wyższe. Ostatnio pojawiło się parę artykułów prasowych, zupełnie inaczej
              > przedstawiających sytuację.

              Jeżeli o mnie chodzi, to również mam pewne wątpliwości, kobieca intuicja
              podpowiada mi, że coś tu jest nie tak, że nie znamy całej prawdy, że nie mówi
              nam się wszystkiego. Po pierwsze nie jestem pewna, czy to ocieplenie faktycznie
              ma miejsce, po drugie, czy emitowane przez człowieka gazy cieplarniane
              faktycznie mogą mieć na to jakikolwiek wpływ ?
              Polecam kapitalny artykuł w Polityce
              www.polityka.pl/idzie-zimno/Lead30,936,251186,18/?forum_id=14624&fpag
              Natomiast jeżeli chodzi o kwestię emisji CO2 w Polsce, z całą pewnością trzeba
              oszczędzać energię, zwłaszcza jeżeli dla kogoś, tak jak dla mnie, kochane
              pieniążki są bardzo drogie ;)

              Od 2005 roku, na mocy Protokołu z Kioto oraz Dyrektyw UE, w krajach Unii
              zaczęły obowiązywać ograniczenia emisji CO2. Tak się fatalnie składa, że na lata
              2008 - 2012 Polsce przyznano wyjątkowo niskie limity, szacuje się, że w stosunku
              do naszych potrzeb jest to o 15% za mało. Zatem w interesie wszystkich Polaków
              jest ograniczenie emisji CO2, a jedną z dróg jest zmniejszenie marnotrawstwa
              energii.

              Oczywiście uprawnieniami do emisji można handlować. Jeżeli np. elektrownia,
              elektrociepłownia, czy inna cementownia wykorzysta swoje limity może je dokupić
              od kogoś, kto ma ich w nadmiarze. Problem w tym, że jest to koszmarnie droga
              impreza i znacznie obniża opłacalność produkcji, a przecież cen energii nie
              można podnosić w nieskończoność - mieliśmy już jedną, sporą podwyżkę w tym roku.
              Obawiam się, że w obecnych warunkach musimy nieco zacisnąć pasa, przynajmniej do
              czasu aż zostanie wymyślony sposób na produkcję większej ilości energii
              mieszcząc się w wyznaczonych limitach (np. tzw. czyste technologie, odnawialne
              źródła energii, czy energetyka jądrowa).
              • Gość: bolo Re: Ja tam nie wierzę... IP: *.centertel.pl 06.07.08, 02:11
                > poza tym szkoda byłoby takich np. Malediwów
                Eeee, kit. Ile wzrósł poziom oceanów i mórz? Ja nie widzę, żeby cokolwiek wzrosło.

                > Jeżeli o mnie chodzi, to również mam pewne wątpliwości, kobieca intuicja
                > podpowiada mi, że coś tu jest nie tak, że nie znamy całej prawdy, że nie mówi
                > nam się wszystkiego.
                [..]
                > Oczywiście uprawnieniami do emisji można handlować.
                Ja tam myślę, że wystarczy zestawić jedno z drugim...
                • genoveva Re: Ja tam nie wierzę... 07.07.08, 14:01
                  Go?ć portalu: bolo napisał(a):

                  > Eeee, kit. Ile wzrósł poziom oceanów i mórz? Ja nie widzę, żeby
                  cokolwiek wzros
                  > ło.
                  >
                  Obawiam się, że gołym okiem tego nie zobaczymy, skoro trzeba wysyłać
                  super ? hiper drogiego satelitę w kosmos, żeby to dokładnie
                  zmierzył. Szacuje się, że mniej więcej od poczštku XX w. były to 2
                  mm rocznie, przy czym w ostatnich latach wzrosło do 3 mm rocznie.

                  > > Jeżeli o mnie chodzi, to również mam pewne wštpliwo?ci, kobieca
                  intuicja
                  > > podpowiada mi, że co? tu jest nie tak, że nie znamy całej
                  prawdy, że nie
                  > mówi
                  > > nam się wszystkiego.
                  > [..]
                  > > Oczywi?cie uprawnieniami do emisji można handlować.
                  > Ja tam my?lę, że wystarczy zestawić jedno z drugim...

                  Mało prawdopodobne, gdyż w gruncie rzeczy limity CO2 (ustanawiane
                  przez KE) i handel emisjami jest strzałem we własnš stopę.
                  Oczywi?cie, znajdš się i tacy, którzy na tym przytnš, ale ogólnie
                  wysokie ceny energii spowolniš rozwój UE przez co europejska
                  gospodarka stanie się mniej konkurencyjna.

                  No chyba, że przyjmiemy, że jak zwykle, za wszystkim stojš ..., noo
                  wiecie kto ;)
        • no_login Re: Earth Hour 08.07.08, 09:42
          > z całym szacunkiem, ale wyłączenie światłą na godzinę nic nie da
          Z całym szacunkiem- ale mogło dać :-)
          Gdyby akcja spotkała się z masowym
          poparciem to mielibyśmy taką piękną
          katastrofę energetyczną że aż szkoda
          że jej nie było :-)
          Może to ostudziłoby gorące głowy
          ekologistów.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka