agak73
09.02.04, 14:17
Bardzo proszę o pomoc - nie wiem, czy powinnam zgłosić się na leczenie, czy
wystarczą sposoby "domowe"? Od kilku lat mam problemy z zaakceptowaniem
siebie, co od sześciu lat owocuje bulimią (próba leczenia nie przynosła
rezultatu), trzy lata temu wyszłam za mąż, nie chciałam mieć dzieci, ale mój
mąż twardo postawił warunek - nie będzie ze mną sypiał jeśli będę stosować
antykoncepcję. Odstawiłam. Teraz mam synka - 16 m-cy i często nie mogę na
niego patrzeć. Innym razem przytulam go i całuję. Dodam, że jest bardzo
męczącym dzieckiem - niezwykle ruchliwym i żadna przykra "przygoda" (np.
przyciśnięcie paluszków klapą od piekarnika - dodam, że ja nie brałam w tym
udziału) nie zniechęca go do dalszej zabawy. Mąż od czwartego miesiąca ciąży
wyraźnie unika jakichkolwiek kontaktów intymnych (w tym przytulania i
całowania, nie wspominając o seksie), jestam rozdrażniona, smutna i zła.
Znowu pojawiły się myśli samobójcze (zdarzały się wcześniej - w tym raz
cofnęłam się w ostatnim momencie), ale mam momenty "spokoju", gdy jestem
zdecydowana żyć i wychowywać dziecko. Czy ja mam depresję, czy to tylko
gorsze miesiące? Mieszkam w małym mieście i fatalnie czułam się w trakcie
tego wcześniejszego leczenia. Chciałabym za wszelką cenę uniknąć lekarza, nie
mogę sobie finansowo pozwolić na leczenie się w innym mieście. Bardzo proszę
o poradę. Z góry dziękuję. Agnieszka.