Dodaj do ulubionych

Fluoksetyna a koncentracja

09.02.10, 18:45
Witajcie, biorę fluoksetynę od około 19 dni, w dawce 60 mg rano. Od tej pory
strasznie duzo ziewam, i jestem jak chodzący zombie. Ponadto w ogóle nie mogę
zmobilizować się do nauki i pracy umysłowej. Po powrocie z zajęć jedyną rzeczą
o której marzę to łóżko - z tym że moja drzemka nie trwa 30 minut a półtorej
godziny, po czym nie chce mi się w ogóle wstać. Rano też mam wielkie problemy
z zebraniem sie z łóżka.

Czy radzicie odstawić lek? Nie mogę sobie pozwolić na lenistwo naukowe, muszę
wziąć się w garść.
Czy te objawy przejdą z czasem stosowania Fluoksetyny?
Jak było u was?
A może rozłożyć dawkę na 20 x 3? (rano, popolud, wieczor)
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Fluoksetyna a koncentracja 09.02.10, 18:55
      no skoro "nie możesz" to co my Ci mamy poradzić?
      organizm woła o odpoczyne, Ty mówisz że nic z tego no to hoduj te depresję aż
      Cię za jakiś czas całkiem odetnie od normalnego funkcjonowania, a wtedy
      zatęsknisz za stanem który uważasz teraz za zły.
    • berta-live Re: Fluoksetyna a koncentracja 09.02.10, 20:40
      To jest jeden z efektów ubocznych, który powinien zniknąć po jakiś 2 tyg.
      Generalnie jak utrzyma się dłużej niż 6tyg, to jest to wskazania do odstawienia.
      Niektórzy tak właśnie reagują na serotoninowce.

      Żeby to zminimalizować, to zaleca się zażywanie od minimalnej dawki. Tzn trzeba
      podzielić tabletkę na jak najmniejsze części i stopniowo dochodzić do zaleconej
      przez lekarza. Ale nie jest to gwarancja sukcesu.
      • neuroleptyk Re: Fluoksetyna a koncentracja 09.02.10, 21:13
        berta-live napisała:

        > To jest jeden z efektów ubocznych, który powinien zniknąć po jakiś
        2 tyg.
        > Generalnie jak utrzyma się dłużej niż 6tyg, to jest to wskazania
        do odstawienia
        > .
        > Niektórzy tak właśnie reagują na serotoninowce.
        >
        > Żeby to zminimalizować, to zaleca się zażywanie od minimalnej
        dawki. Tzn trzeba
        > podzielić tabletkę na jak najmniejsze części i stopniowo dochodzić
        do zaleconej
        > przez lekarza. Ale nie jest to gwarancja sukcesu.

        Zastanawiam się skąd ty masz tego typu dane.
        Skąd wiesz ile np. trzeba czasu żeby zaczęły "serotoninowce" działać?
        Czemu po 6 tygodniach minimum? Po jednym czy dwóch nie mogą??
        • lucyna_n Re: Fluoksetyna a koncentracja 10.02.10, 08:59
          pewnei z wikipedi:))
          • berta-live Re: Fluoksetyna a koncentracja 10.02.10, 12:58
            Postawiłam tarota, trollu. ;))
    • mskaiq Re: Fluoksetyna a koncentracja 09.02.10, 21:05
      Organizm o ktory sie dba nie wola o odpoczynek. Potrzebuje cwiczen
      fizycznych i to regularnych. Bardzo zle znosi negatywne emocje takie
      jak zlosc, strach, zal, nieustanne napiecia i stres.
      Po powrocie z zajec lepiej zrobic sobie 30 minutowa drzemke a nie
      poltoragodzinna.
      Potem pojsc na bieg, do gymu, odprezyc sie, spotkac z ludzmi,
      znalesc dla siebie troche czasu.
      Dla mnie wlasne dzialania antydepresyjne sa najbardziej skuteczne,
      nie daja zadnych ubocznych reakcji.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • olga_w_ogrodzie Re: Fluoksetyna a koncentracja 09.02.10, 21:15
        Powiedz - kiedy miałeś zdiagnozowaną depresję ?
        Ile trwała ?
        Doświadczyłeś uczucia, że nie możesz nic ?
    • neuroleptyk 60mg? 09.02.10, 21:37
      Pierwsze pytanie to czemu masz dawkę aż 60mg?? Cierpisz na OCD?
      Bierzesz fluoksetynę 19 dni w ogóle, czy przez 19 dni dawkę 60 mg??
      (wcześniej mniej 40 lub 20)
      W ogóle dlaczego pytasz się o te sprawy na forum? Od czego jest do
      cholery psychiatra?? Za co on bierze kasę, za to że raz na miesiąc
      łaskawie wypisze kwitek?
      • grosik68 Re: 60mg? 09.02.10, 21:41
        Mnie tez stasznie zdziwila ta dawka. Ja zaczynalam od 20mg i dopiero po jakims
        czasie zwiekszalam do 40mg.
        Dawka poczatkowa 60mg to straszny szok dla organizmu. Skonsultuj to lepuej z
        lekarzem i to w miare szybko.
      • papierowy.dzbanek 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 09.02.10, 23:51
        Tak, biorę dawkę 60 mg, ponieważ mam naapady niekontrolowanego obżarstwa, które
        bardzo mocno nasilają się w czasie stresu.
        Na początku brałam dawkę 40mg przez 3 dni, a potem juz 60 mg .
        Hm... może jeszcze troche poczekam, do 21 dni, i jeśli się nie poprawi to
        odstawię...
        • lucyna_n Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 09:03
          .to jest normalna dawka, na kompulsywne zapisują właśnei tyle, ale jeżeli
          czujesz że to za mocne dla Ciebei to koniecznie idź do lekarza czy zadzwoń, a
          nie kombinuj z odstawianiem po 3 tygodniach. To żadne leczenie.
        • berta-live Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 13:22
          Tak czy owak, lepiej do takiej dawki dochodzić małymi krokami. Lekarze nie
          zawsze o tym pamiętają i nie informują chorych o tym. W końcu wyjdzie na to
          samo, tylko, że optymalną dawkę zaczniesz brać dopiero po kilku tyg. A dasz
          szansę organizmowi na to, żeby się przyzwyczaił do leku stopniowo.

          Może trzeba wrócić do mniejszej dawki a do 60mg wrócić jak nie będzie większych
          efektów ubocznych.
          • neuroleptyk Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 17:15
            berta-live napisała:

            > Tak czy owak, lepiej do takiej dawki dochodzić małymi krokami.
            Lekarze nie
            > zawsze o tym pamiętają i nie informują chorych o tym. W końcu
            wyjdzie na to
            > samo, tylko, że optymalną dawkę zaczniesz brać dopiero po kilku
            tyg. A dasz
            > szansę organizmowi na to, żeby się przyzwyczaił do leku stopniowo.
            >
            > Może trzeba wrócić do mniejszej dawki a do 60mg wrócić jak nie
            będzie większych
            > efektów ubocznych.

            PS - Nie i czytaj trolla neuroleptyka :)
            • neuroleptyk Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 17:31
              Kobiety mają mniejszą możliwość tłumienia głodu, czy pożądania
              konsumpcji jedzenia.
              • tlenoterapia Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 17:53


                Anorektyczek jest wiecej niz anorektykow -lepiej tlumia.
                • neuroleptyk Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 18:00
                  tlenoterapia napisała:

                  >
                  >
                  > Anorektyczek jest wiecej niz anorektykow -lepiej tlumia.

                  To zupełnie nie obala tego co napisałem.
                  • berta-live Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 18:23
                    A tak w ogóle to co ma piernik do wiatraka?

                    Serotoninowce naprawdę mają to do siebie, że organizm musi się do nich
                    przyzwyczaić. I jednym ze sposobów na to, jest rozpoczynanie zażywania od jak
                    najmniejszych dawek. Można oczywiście od razu sobie zafundować pełną dawkę, ale
                    wtedy ryzyko silnych efektów ubocznych jest większe i może się okazać, że trzeba
                    je będzie odstawić.

                    A skąd to wiem. Wystarczy co nieco poczytać o tej grupie leków i porozmawiać z
                    lekarzem albo aptekarzem. Poza tym doświadczyłam ich działania na własnej
                    skórze, więc z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że lepiej zaczynać od
                    małych dawek.
                    • neuroleptyk Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 18:32
                      berta-live napisała:

                      > A tak w ogóle to co ma piernik do wiatraka?
                      >
                      > Serotoninowce naprawdę mają to do siebie, że organizm musi się do
                      nich
                      > przyzwyczaić. I jednym ze sposobów na to, jest rozpoczynanie
                      zażywania od jak
                      > najmniejszych dawek. Można oczywiście od razu sobie zafundować
                      pełną dawkę, ale
                      > wtedy ryzyko silnych efektów ubocznych jest większe i może się
                      okazać, że trzeb
                      > a
                      > je będzie odstawić.
                      >
                      > A skąd to wiem. Wystarczy co nieco poczytać o tej grupie leków i
                      porozmawiać z
                      > lekarzem albo aptekarzem. Poza tym doświadczyłam ich działania na
                      własnej
                      > skórze, więc z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że lepiej
                      zaczynać od
                      > małych dawek.

                      A ja się pytałem o to skąd wiesz, że działaja dopiero po 6
                      tygodniach? Chodziło mi o czas. Aptekarz ci tak powiedział?
                      • stichdzonas Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 18:52
                        Ja też zażywam fluoksetyne, też nie mogę się dobudzić, a po za tym mam częste myśli samobójcze, ktoś coś pomoże?
                      • berta-live Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 18:58
                        Bo po 6 tyg na ogół leki zaczynają działać a to oznacza, że wtedy organizm
                        zaczyna na nie prawidłowo reagować. Jak efekty uboczne do tego momentu nie
                        ustąpią, to raczej nie ma co czekać na cud.
                        • neuroleptyk Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 19:17
                          berta-live napisała:

                          > Bo po 6 tyg na ogół leki zaczynają działać a to oznacza, że wtedy
                          organizm
                          > zaczyna na nie prawidłowo reagować. Jak efekty uboczne do tego
                          momentu nie
                          > ustąpią, to raczej nie ma co czekać na cud.

                          Na podstawie czego na ogół po 6 tyg?? Źródło mi podaj.
                          • berta-live Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 19:23
                            Np ulotka.
                  • tlenoterapia Re: 60 mg ze względu na kompulsywne odżywianie 10.02.10, 22:52
                    Mezczyzni jedza mniej czekoladek bo to jest nie męskie, a nie dla tego ze lepiej
                    głoda tlumia:)
    • mskaiq Re: Fluoksetyna a koncentracja 10.02.10, 20:55
      Olga_w_ogrodzie
      >Doświadczyłeś uczucia, że nie możesz nic ?
      Wielokrotnie doswiadczylem takiego uczucia. Za kazdym razem jednak
      chcialem sie przekonac czy na prawde nie mozna nic i okazalo sie ze
      chociaz jest trudno to mozna.
      Kiedy pojawia sie uczucie somatyczne leku to mozna przed nim uciec,
      nakryc sie koldra, uciec w leki, powiedziec sobie ze nie mozna nic,
      ze to jest silniejsze.
      Wiele ludzi za pomoca terapii, wlasnej ciekowasci, probom potrafilo
      przejsc przez uczucia ktore przynosi wlasne cialo, opanowac je.
      Bardzo wielu udalo sie tego dokonac.
      Jest rowniez bardzo wiele osob ktore sie boi wlasnego ciala, nie
      wierzy ze potrafi sobie z nim poradzic i ogranicza sie sama.
      Taki stan bedzie trwal tak dlugo az uwierzy sie w siebie, w to ze
      jest sie w stanie kontrolowac samego siebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • papierowy.dzbanek Odstawiam 12.02.10, 21:52
      odstawiam ten lek, tragicznie się po tym czułam, rano nie mogłam zwlec się z
      łóżka, po powrocie z zajęć szłam spać i spałam do 20, po czym z trudem wstawałam
      na 2 godziny aby położyć się znów spać o 22 :/
      Rano przychodziłam na zajęcia przydżumiona jak po 48 godzinej pracy w kopalni,
      aż się mnie pytali co mi się dzieje :/
      W ogóle nie mogłam się skoncentrować, nawet na oglądaniu filmu, wszystko mnie
      nudziło.
      Brałam łącznie 20 dni, odstawiłam i jak na razie (po 2 dniach) wraca mi
      koncentracja i nie chce mi się aż tyle spać, choć jeszcze troszkę działa.
      Na apetyt w ogóle mi nie podziałało, jak miałam ochotę jeść, tak ją ciągle mam
      :/ ALe się powstrzymuje własnymi siłami.
      Szkoda że nie wyszło, bo pokładałam dośc duże nadzieje na spokojne pożegnanie
      kompulsów. Ale pożegnam je, może i bez Fluo.?

      Ale dziwi mnie bardzo fakt że czytałam opinie że ludzie sa po niej pełni energii
      chęci do życia.
      Coś ze mna nie tak
      • grosik68 Re: Odstawiam 12.02.10, 22:18
        Kazdy inaczej reaguje na leki, to jedna sprawa. A druga to fakt, ze fluo, nawet
        najwieksza dawka, nie usunie przyczyny Twojego stanu.
        Ja tez przy braniu 40mg nie bylam w stanie skupic sie na zajeciach i pomyslec i
        napisac do konca zdania. Ale z uplywem czasu i z postepujaca terapia doszlam do
        siebie.

        Jednak z natychmiastowym odstawianiem leku bylabym ostrozna. Mi polecano powolne
        zmniejszanie dawki. Niestety do konca nie wiem, czy ze wzgledu na fizyczne czy
        psychiczne skutki uboczne odstawiania.

        Trzymaj sie dzielnie.
      • mskaiq Re: Odstawiam 13.02.10, 02:14
        W osobowosci kompulsywnej zwykle pojawia sie silne poczucie winy i
        problemy z autonomia.
        Zwykle przy dokonywaniu wyboru pojawia sie przymus dzialania, zbyt
        wielki pospiech. Osoby kompulsywne podnosza swoja samoocene poprzez
        kompulsywne dzialanie.
        Zwykle kompulsja jest zwiazana jest z nie dopuszczaniem do siebie
        emocji szczegolnie zlosci. Odblokowanie tych emocji moze bardzo
        pomoc.
        Mysle ze kompulsywnosc to problem natury psychologicznej, warto
        poszukac psychoterapeuty ktory zna ten proces dobrze. Moze bardzo
        pomoc.
        Serdeczne pozdrowienia.


      • berta-live Re: Odstawiam 13.02.10, 09:54
        Niestety nie na wszystkich fluoksentyna działa tak jak powinna. Są osoby, które
        w ogóle nie są w stanie zażywać serotoninowców, bo te je usypiają. Są osoby,
        którym nie służą konkretne leki z tej grupy a inne działają tak jak powinny.
        Skonsultuj się z lekarzem. Być może wystarczy zmienić lek, a być może skuteczne
        okaże się stopniowe zwiększanie dawek.
        • kiaram Re: Odstawiam 13.02.10, 12:41
          Witam,
          Czytam co piszecie i zastanawia mnie jedno skoro tak łatwo bez lekarza odstawiasz tabletki to czy w ogóle były ci potrzebne?Co prawda brałaś je przez 20 dni także z ostawieniem pewnie nie będzie problemu. Ja brałam początkowo fluoxetine przez 2 lata następnie dołączony został lek venlafaxinum. W ten sposob leczyłam się w sumie 4 lata. Mam za sobą pobyt w szpitalu. Na czas tam trafiłam. Najpierw odstawiłam pierwszy lek a od 2 miesięcy próbuję odstawić drugi. Niestety po tak długim czasie nie jest to takie proste. Jestem pod kontrolą lekarza oraz psychologa ale nadal borykam się z objawami odstawiennymi. Nie wiem czy dam radę... Jednak życzę powodzenia z całego serca ale jednak lepiej się skonsultować z lekarzem, bo można sobie zaszkodzić. pozdrawiam
          • berta-live Re: Odstawiam 13.02.10, 14:07
            Każdy organizm jest inny i inaczej reaguje zarówno na leki jak i na odstawianie.

            Mnie też serotoninowce nie służyły i miałam chyba wszelkie możliwe efekty
            uboczne. Z wyjątkiem sławetnego zespołu serotoninowego. M.in. też spałam po nich
            na okrągło. I jak je odstawiłam po kilku latach zażywania, tak z dnia na dzień,
            to nie tylko nie miałam żadnych negatywnych objawów, ale od razu lepiej się
            poczułam.

            Może to tak jest, że jak lek nie służy organizmowi to łatwiej go odstawić?
            • lucyna_n Re: Odstawiam 13.02.10, 14:55
              trudno żeby ci leki pomogły na depresję której nei miałaś.
              • kiaram Re: Odstawiam 14.02.10, 10:38
                Nie bardzo rozumiem co masz na myśli
                • berta-live Re: Odstawiam 14.02.10, 13:06
                  Luśka po prostu jak zwykle nie załapała o czym jest wątek i jak zwykle chciała
                  się popisać. Myśli, że wątek jest o efektach terapeutycznych serotoninowców a
                  nie o efektach ubocznych.
                  • lucyna_n Re: Odstawiam 14.02.10, 13:41
                    Grunt że ty po kilku latach brania leków antydepresyjnych załapałaś że ty
                    depresji nigdy nie miałaś i bez sensu je łykasz. Twoje rady są z sufitu i z
                    wikipedii, nie masz żadnych wlasnych doświadczen a lekką ręka tutaj wypisujesz
                    co ludzie mają robić a co nie, jakbyś co najmniej psychiatrię skonczyla albo na
                    własnej skórze doświadczyła. Nie skończyłaś medycyny, nie byłaś też chora na
                    depresję, wiec trochę więcej pokory wobec własnej nie-wiedzy.
                    • berta-live Re: Odstawiam 14.02.10, 13:50
                      Ja ci gwarantuję, że na żadnym forum nie spotkasz żadnego profesjonalisty.
                      Chyba, że na eksperckim eksperta. Żaden psycholog, psychoterapeuta, farmaceuta,
                      psychiatra, lekarz, ani nikt kto zarabia na udzielaniu medycznych porad, nie
                      będzie tego robił za darmo.

                      Poza tym z tego co kojarzę z twoich wpisów, to tobie też daleko do depresji.
                    • kiaram Re: Odstawiam 18.02.10, 08:17
                      lucyna_n co ty wogóle piszesz?nic nie wiesz a się
                      wypowiadasz.Myślisz, że tylko ty masz depresję?czytaj dokładnie o
                      czym jest wątek, potem wypowiedz się adekwatnie.
                      • lucyna_n Re: Odstawiam 18.02.10, 12:24
                        a ty sobie ustaw drzewko, wtedy będziesz wiedziała że nie wszystkie wpisy są
                        odpowiedziami na twoje posty.
                        • kiaram Re: Odstawiam 18.02.10, 12:44
                          Już to zrobiłam dziękuję bardzo!
                • lucyna_n Re: Odstawiam 14.02.10, 13:37
                  Berta sama pisała że nie miala depresji, nie wiem więc jak jej ukochane
                  "serotoninowce" (określenie też nie wiadomo skąd wzięte)miałyby jej w
                  czymkolwiek pomóc. Nie wiem też jak można kilka lat brać leki po których ma
                  się tylko i wylącznie skutki uboczne, jakiś masochizm czy co?
          • lucyna_n Re: Odstawiam 13.02.10, 14:54
            niektórzy wierzą w to że tabletki wszystko same załatwią, spora część doznaje
            otrzeźwienia przy pierwszych skutkach ubocznych owych "tabletek szczęścia"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka