daisy56
02.04.10, 14:30
oby nie. Od kilkunastu lat cierpiałam na nerwice lękową, było różnie
ale w zeszłym roku roku wyszłam za mąż, moje życie jakby się
ustabilizowało. Przestałam miewać ataki paniki, lęku, od roku nie
brałam leków. Jak zawsze jednak duży stres w pracy, zaszłam tez w
ciąże, którą poroniłam w pierwszym trymestrze. Przez ten okres byłam
jednak wiecznie zaniepokojona aby się wszystko dobrze skończyło. O
dziwo nie przeżywałam zbyt mocno tego poronienia. Ale żyłam sobie z
dnia na dzień, małe niesnaski z mężem itd. myślałam, że objawy
nerwicy już nie wrócą. Dziś pieke z mamą placki na święta a tu nagle
dostałam okropnych zawrotów głowy, zawirowań (bez powodu)okropny lęk
przez tym, że zaraz coś mi się stanie.. brr.. boje się, że "to"
powróci :(